Dodaj do ulubionych

architektura-studia

24.11.03, 15:23
mam taką małą prośbę: w przyszłości chciałabym studiować architekturę
ale ...nie wiem czy podołam trudom tych studiów , dlatego podzielcie się
jakimiś spostrzeżeniami na temat waszych doświadczeń na studiach . Co sprawia
trudności (tylko jak na spowiedz), bo może nie powinnam zawracac głowy
komisji egz....będę wdzięczna (serio)
Obserwuj wątek
    • Gość: bartas Re: architektura-studia IP: *.deltanet.pl 27.11.03, 00:36
      Ciężka jest geometria wykreślna i mechanika budowli, zresztą każdy rok ma
      swój "ulubiony przedmiot". A tak szczerze to nie wydział budownictwa, że trzeba
      siedzieć i kuć, ale to też nie jest uniwersytet ani ASP - gdzie bywa lżej.
      Czasem żeby zaprojektować coś dobrego trzeba się ostro wysilić i wypić parę
      kaw. Jestem na 3 roku i mi się podoba, jak masz fajnych ludzi na roku to i
      pomogą, i pocieszą. Mój znajomy oblał mechanikę i ma teraz dziekanke, ale wcale
      nie myśli o rezygnacji ze studiów...- to o czymś świadczy.

      Musisz mieć jendak świadomość, że architektura to sposób na życie a nie zawód,
      będziesz krytykowała budynki i mówiła o nich z zapałem -
      większość "postronnych" osób tego nie rozumie (moja dziewczyna ma mnie już
      dość). Jest takie przysłowie "Architekci urodzili się na drzewach a inni
      (ludzie) w jaskiniach" - coś w tym jest.
      Kończąc - CO MASZ DO STRACENIA! W najlepszym wypadku zostaniesz wielką
      architektką (co zazwyczaj daje pieniążki). W najgorszym, zrezygnujesz po roku -
      przypadki beznadziejne, zazwyczaj ludzie walczą do "końca".
      • gagatka84 wielkie dzennki! 27.11.03, 11:43
        Jezu a już myślałam,że potraktowaliście mój post , jak czającą się konkurencję
        i zaczęłam sobie w myślach wyrzucać ,że podjęłam ten temat (głośno i na forum).
        Nie chodzę do plastyka więc myślę ,że mam marne szanse na przebrnięcie
        egzaminów. w końcu one są po to aby oddzielić ziarna od plew... Ale nikt nie
        zabroni spróbować. Dzięki dobrym ludziom za słowa otuchy.
        • Gość: wro23 Re: wielkie dzennki! IP: *.ds.uni.wroc.pl 27.11.03, 18:19
          jesli masz marzenia i umiesz je narysować
          to warto sie pchac,

          znam chłopaków z architektury
          i jedni z najbardziej odhamionych ludzi jakich
          spotkałem, spoko goście

          a ze jakies studia są łatwe lekkie i przyjemne
          włóż sobie miedzy bajki,
          ja 4 lata zmagam sie z informatyką :)

          jedyny poważny minus jaki widzę takich studiów
          to możliwe subiektywne ocenianie studentów
          • amelia18 Re: wielkie dzennki! 04.10.04, 18:55
            pocieszająco pisze...
            aż nadzieja odrzyła>>>a już miałam rezygnować z marzeń.
            jestem w 2 liceum na matematyczno-fizycznym....potrzebuje jakis informacji o studiach we Wrocławiu...ewentualnie w Krakowie....nic nie wiem...boje sie wiedziec...:))
            prosze , czy ktoś mi może pomóc??
            ps.piszcie na ameleczka@wp.pl. z góry dziekuję...bedę ogromnie wdzięczna!
        • Gość: barry Re: wielkie dzennki! IP: *.espol.com.pl 30.09.04, 11:51
          co za bzdury opowiadasz!!! plastyk nie ma nic do rzeczy!!! musisz po prostu
          zapisac sie na rusunek do odpowiedniej osoby, czyli takiej, która naprawde
          dobrze tego uczy!!!! no i włozyc w to troche pracy, i bedzie naprawde OK, nie
          zniechęcaj się!!! kierunek jest fantastyczny, powodzenia
    • Gość: Architekt Re: architektura-studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 20:06
      Skończyłem studia w 1980 roku.I cały czas jestem w zawodzie.Gdyby dało się
      oddzielić abstrakcyjnie zawód od realiów to jest to super zawód. Ale w
      połączeniu z realiami PRL-u bis. O zgrozo!!! Jestem samodzielnym architektem od
      1985 r. Zaprojektowałem parę osiedli jednorodzinnych , wielorodzinnych,
      sklepów, trochę służby zdrowia ,banki, były kościoły, nawet cerkiew, a do tego
      trochę tzw śmieci od ogrodzeń począwszy na garażach skończywszy.Każdy temat
      traktuję poważnie. Gorzej jest potem , bo trzeba nakarmić rodzinę , a architekt
      jest potrzebny by dostać pozwolenie na budowę , bo w PRL-u każdy jest
      architektem, lekarzem, prawnikiem , a po pozwoleniu na budowę już nie jest
      potrzebny i kasy też nie potrzebuje. Na szczęście nie wszyscy inwestorzy są
      złodziejami i oszustami.Odrębna historia to środowisko samych architektów -
      staram się nie utrzymywać z nim kontaktów poza małymi wyjątkami- dobrze na tym
      wychodzę. Co jest jeszcze ważne - by nie wchodzić na cudze poletko, jak ktoś
      sobie uciułał jakąś przestrzeń działania czy to wróg czy przyjaciel to trzeba
      to uszanować.Ciągle pracuje u mnie ok.3 młodych adeptów zawodu- dostają
      komputer , program z licencją, temat, termin, moją pomoc i tygodniówkę ( zawsze
      w piątek). Wyszło już ode mnie paru architektów- poszli na swoje i zawsze z
      wielką przyjemnością się spotykamy.
      • monarch Re: architektura-studia 22.01.04, 12:38
        Na szczęście nie wszyscy inwestorzy są
        > złodziejami i oszustami.Odrębna historia to środowisko samych architektów -
        > staram się nie utrzymywać z nim kontaktów poza małymi wyjątkami- dobrze na
        tym
        > wychodzę. Co jest jeszcze ważne - by nie wchodzić na cudze poletko, jak ktoś
        > sobie uciułał jakąś przestrzeń działania czy to wróg czy przyjaciel to trzeba
        > to uszanować.


        podpisuję się pod tym obiema rękami. I polecam ten kierunek nie tylko jako
        zawód ale sposób postrzegania świata.
    • Gość: Architekt Re: architektura-studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 20:11
      Skończyłem studia w 1980 roku.I cały czas jestem w zawodzie.Gdyby dało się
      oddzielić abstrakcyjnie zawód od realiów to jest to super zawód. Ale w
      połączeniu z realiami PRL-u bis. O zgrozo!!! Jestem samodzielnym architektem od
      1985 r. Zaprojektowałem parę osiedli jednorodzinnych , wielorodzinnych,
      sklepów, trochę służby zdrowia ,banki, były kościoły, nawet cerkiew, a do tego
      trochę tzw śmieci od ogrodzeń począwszy na garażach skończywszy.Każdy temat
      traktuję poważnie. Gorzej jest potem , bo trzeba nakarmić rodzinę , a architekt
      jest potrzebny by dostać pozwolenie na budowę , bo w PRL-u każdy jest
      architektem, lekarzem, prawnikiem , a po pozwoleniu na budowę już nie jest
      potrzebny i kasy też nie potrzebuje. Na szczęście nie wszyscy inwestorzy są
      złodziejami i oszustami.Odrębna historia to środowisko samych architektów -
      staram się nie utrzymywać z nim kontaktów poza małymi wyjątkami- dobrze na tym
      wychodzę. Co jest jeszcze ważne - by nie wchodzić na cudze poletko, jak ktoś
      sobie uciułał jakąś przestrzeń działania czy to wróg czy przyjaciel to trzeba
      to uszanować.Ciągle pracuje u mnie ok.3 młodych adeptów zawodu- dostają
      komputer , program z licencją, temat, termin, moją pomoc i tygodniówkę ( zawsze
      w piątek). Wyszło już ode mnie paru architektów- poszli na swoje i zawsze z
      wielką przyjemnością się spotykamy. STARTUJ NA TE STUDIA- ŻYCZĘ POWODZENIA -
      NIE BĘDZIE ŁATWO - ALE CZY MUSI BYĆ ŁATWO. Napewno spotkasz wspaniałych
      profesorów, ale spotkasz też trzepniętych frustratów - samo życie.Jeśli chcesz
      coś więcej wiedzieć podaj swego emaila.
    • conejito Re: architektura-studia 07.02.04, 13:20
      Własnie kończę studia. Zdecydowanie nie polecam-przynajmniej nie te w
      Gliwicach. Głupota kierujacych wydziałem nie ma granic... Jesli chcesz cos
      wiecej wiedzieć o Gl pisz na maila
    • Gość: cool_ewula Re: architektura-studia IP: *.ipt.aol.com 02.07.04, 15:00
      studia-rewelacyjne, swietne i ciekawe.jesli tylko masz "ciagoty" w tym kierunku-
      nie rezygnuj!ja skonczylam liceum o profilu matematyczno-fizycznym i myslalam
      ze sie nie dostane bo z rysunkiem nieciekawie ale bylam studentka architektury.
      studia skonczylam dwa lata temu i to dopiero porazka!!!!pracy w pracowni co
      chcialabym robic najbardziej nie mam do dzis....
      cool_ewula@interia.pl
      • thinkdifferent Re: architektura-studia 05.07.04, 23:39
        Czy reweleacyjne? Pod wzgledem samej dziedziny na pewno tak, ale pod wzgledem
        ludzi, z ktorymi przyjdzie Ci sie zmagac na pewno nie. I bynajmniej nie mam tu
        na mysli tylko kadry nauczycielskiej. Studiuje na PK, obecnie prawie koncze i
        szczerze powiem, ze znajomosci wyniose z mojego wydzialu mniej niz przez rok
        liceum. Zewszad odczuwa sie konkurencje, jakis wyscig szczurow - to chore, bo
        zamiast wzajemnie sobie pomagac, w momencie niepowodzenia mozemy liczyc na
        usmiechy zadowolenia innych. Smutne? Wrocmy zatem do kadry. Nie chce leciec po
        nazwiskach, ale wiekszosc traktuje uczelnie jako miejsce leczenia kompleksow.
        Dodam, ze przewazajacy procent nie moze sie pochwalic wiekszymi realizacjami.
        Student dla nich to nie dorosly czlowiek, w dodatku "kompan" po fachu, ale
        gowniarz i tak nalezy go traktowac. Cisnienie maksymalne, wymagania olbrzymie
        i nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze wiedzy od prowadzacych
        uzyskac nie mozna. Korekty, konsultacje - sciema. Kupa ogolnikow i rozmawiania
        o ostatnio obejrzanym filmie.
        Reasumujac - uzbroj sie mocno psychicznie. Nieprzespane noce nad kolejnym
        projektem to nic, w porownaniu z tym, z jakimi ludzmi przyjdzie Ci pracowac.
        Pozdrawiam!
    • Gość: marekm Re: architektura-studia IP: *.ce3.pl / *.ce3.com.pl 07.07.04, 15:30
      Hej!
      Studia na architekturze wygladają odwrotnie niż na innych kierunkach. W ciągu
      semestru sie zasuwa, a w sesji zazwyczaj są luzy (mało egzaminów). Czy to
      lepiej czy gorzej...nie wiem.
      Nie polecam wydziału warszawskiego. W Warszawie ciężko jest sie dostać, kadra
      słaba (z niewielkimi wyjatkami), a w dodatku ciężko jest znaleźć pracę po
      studiach w zawodzie, a jest to przecież największy rynek budowlany w kraju.
      Jeżeli to jest lub ma być twoja pasja to zdawaj.
      Jezeli sposób na zarabianie pieniędzy w przyszłości to znajdziesz na pewno coś
      lepszego.
      W wykonywaniu zawodu architekta potrzebna jest twarda głowa. Do walenia nią w
      ściany. Spotkasz sie z masą ludzi którzy wiedzą lepiej i maja twoje projekty
      gdzieś. Frustrujące.
      Pozdrawiam
      • Gość: Monia;) Re: architektura-studia IP: 217.113.224.* 16.08.04, 20:07
        Hej! Ja rowniez mysle o studiowaniu architektury ale nie jestem pewna czy mam
        jakas szanse na dostanie sie ze wzgeldu na egzaminy wstepne, tzn. nie wiem czy
        moje prace sa dosc dobre zeby moc myslec o tym kierunku, czy przebrne przez to
        sito :P Bylabym wdzieczna za jakies informacje na temat egzaminow wstepnych. Z
        gory wielkie dzieki :):):)
            • kinky5 Re: architektura-studia 18.08.04, 17:50
              a ja jestem rozczarowna- skonczylam architekture w Krakowie- uczelnia KOSZMARNA (jedyny plus to
              angielski dyplom RIBA ale juz chyba tego nie maja)....zreszta krakow ma to do siebie ze jest bardzo
              zamknietym miastem- tutaj trzeba znac kogos kto zna kogos innego zeby cos zalatwic. Najlepiej maja
              dzieci "profesorskie"- i to niestety jaskrawo widac.....
              Projektowanie na studiach - to super sprawa- wydaje Ci sie ze jestes KIMS bo PROJEKTUJESZ. Zgadzam
              sie z opiniami ze jestes zajeta podczas semestru natomiast sesje sa zazwyczaj malo skomplikowane
              (oczywiscie sa przedmioty takie jak geomteria wykreslna, budownictwo i wszelakie historie -
              architektury powrzechnej, polskiej urbanistyki ale to sie da zdac).
              Sama praca- wcale nie ma z tego takich pieniedzy, a ty po prostu siedziesz i jestes przedluzeniem
              komputera. Oczywiscie to moja personalna opinia ale nikt po studiach nie da ci projektowac a zdobycie
              papierow trwa 2 lata w pracowni projektowej + rok na budowie + egzamin ktory niestety (oczywiscie
              mowie o sobie) bedzie w cudownym miescie krakowie gdzie panowie architekci nie za bardzo pala sie
              aby ktos inny zabieral im zlecenia. Wiec krotko mowic :powodzenia.
              i tyle- egzamin wstepny: u mnie to byl rysunek (chyba tak dalej jest w Krakowie) prawda jest taka ze
              trzeba sobie wziasc lekcje rysunku odrecznego- inaczej masz male szanse zeby zdac.
              oczywiscie to wszystko co napisalam jest moja osobista opinia- wiec nie bierz sobie tego do serca. Ale
              z drugiej strony inne zdanie ci sie tez przyda
              pozdrawiam



              • gagatka84 Re: architektura-studia 18.08.04, 20:37
                o boże - rok na budowie????
                czyli same studia to małe piki , reszta -dreszczowiec?
                człowiek myśli ,że to takie ciacho a tu same góry...trudny ten egzamin na
                uprawnienia? czy skala trudności odpowiada np. egzaminowi na aplikacje
                adwokacką ???
                dzięki za szczere niekoniecznie wyczerpujące odpowiedzi
                pozdrawiam wakacyjnie
                agatka
                • kinky5 Re: architektura-studia 19.08.04, 20:39
                  gagatka84 napisała:

                  > o boże - rok na budowie????
                  > czyli same studia to małe piki , reszta -dreszczowiec?
                  > człowiek myśli ,że to takie ciacho a tu same góry...trudny ten egzamin na
                  > uprawnienia? czy skala trudności odpowiada np. egzaminowi na aplikacje
                  > adwokacką ???
                  > dzięki za szczere niekoniecznie wyczerpujące odpowiedzi
                  > pozdrawiam wakacyjnie

                  jesli chodzi o uprawnienia to sama jeszcze przez to nie przeszlam i jak na razie robic tego nie bede.
                  Ale jak to okreslil moj kuzyn, ktory zdalo to kilka lat temu (on budowlaniec co prawda ale wtedy to byly
                  te same egzaminy- dopiero rok temu sie zmienilo i architekci zdaja w Izbie architektow- tak to sie
                  chyba nazywa) to jest jak egzamin na prawo jazdy....czyli rosyjska rulekta.
                  najpierw jednak musisz prowadzic zeszycik praktyk (jak mowilam 2 lata w pracowni projektowej, rok na
                  budowie). Co na budowie- nadzorujesz panow robotnikow.
                  i chyba tyle co mam na ten temat do powiedzenia
                • pk21 Re: architektura-studia 22.10.04, 22:42
                  rok można przelatać znajdziesz jakiegoś fajnego Budowlańca z uprawnieniami co
                  by Ci podpisywał zeszycik i jak dobrze pójdzie nie zobaczysz budowy nawet na
                  oczy Do tego jakieś lewe umowy, faktury że tam robiłaś (dowody, dowody) i ok !!!
                  Praktyka projektowa to 1 rok na umowe zlecenie i 1 rok zatrudniona na podst
                  umowy o prace zwłaszcza w dzisiejszych czasach Razem w/w 2 lata exam na
                  uprawnienia też spoko zazwyczaj 2 razy w roku platne około 2000-3000 zł potem
                  zapisujesz sie do izby płacisz co miesiac kilkadziesiat złoty haraczu do tego
                  pare stówek na ZUSy kolejne na wynajęcie biura (chyba ze robisz w domu) jesli
                  chcesz przeżyć musisz sprzedać miesięcznie projektów przynajmniej na 5-7 tys po
                  podatkach VATach i w/w zost Ci ze 3 tys na zycie czyli spoko ja na Polsze!!!
                  powodzenia ja walcze IV rok studiów Pol w Gliwicach na 3/5 etatu w firmie do
                  tego umowy zlecenia i projekty ze studiów od studentów. Także jest z tego fajna
                  kasa jest co robić LUBIE TO !!! Moj dzien 6:15 pobudka na 8:00 do pracowni
                  14:19 pociagiem na uczelnie z Opola do Gliwic zajęcia do 20:00 powrót do domu o
                  21:00 kolacja i takie tam 22:00 praca na studia lub inne zlecenia 1:00 2:00
                  spać (dosypiam w pociągu 2 godz dziennie :)))) Zreszta co dizennie nie jeżdze
                  na uczelnie to po 16:00 mam wolne .....szczególy mój mail pk21@interia.pl
                  .........O Boże ale sie rozpisałem od matury tyle nie napisałlem)
              • Gość: Monia;) Re: architektura-studia IP: 217.113.224.* 18.08.04, 21:46
                Ogromne buziaki kinky5 :) Dzieki ze troche mi przyblizylas ten temat, mysle
                wlasnie o lekcjach rysunku ale tak czy siak musze jeszcze nad tym wszystkim
                glebiej pomyslec ;) A moglabys mi napisac cos wiecej na temat tego egzaminu
                wstepnego -tzn co trzeba bylo narysowac itd :) Jeszcze raz wielka buzka,
                pozdrawiam :)
                • melaska Re: architektura-studia 19.08.04, 11:45
                  W czasach, kiedy ja zdawałam na architekturę (Kraków) egzaminy bardzo różniły
                  się w poszczególnych miastach. W Krakowie i Wrocławiu zdawało się
                  egzamin "klasyczny", czyli 3 dni i w każdym dniu inny temat, 3 godziny czasu na
                  rysunek. W Krakowie: pierwszy dzień to temat z kompozycji, martwej natury (ja
                  musiałam narysować okno), drugi dzień to temat z natury - pejzaż czy coś w tym
                  stylu (ja rysowałam 3 gatunki drzew + kapliczkę), trzeci dzień to temat
                  projektowy (ja rysowałam ołtarz polowy). We Wrocławiu zamiast pejzażu było
                  studium anatomiczne. Rysunki na formatach B2
                  Zdawałam też do Gliwic (rok wcześniej i nie dostałam się;) - tam egzamin był
                  jak dla mnie 100 razy trudniejszy. Nie pamiętam już ile dni trwał (chyab dwa),
                  ale w każdym dniu było kilka zadań po 45 minut oraz pracowało się na mniejszych
                  formatach (A3). Były to zadania sprawdzające min. wiedzę historyczną (test),
                  podstawy fizyki budowli, kompozycji, oraz oczywiście umiejętność rysowania (ja
                  miałam temat: narysuj klasę, to było spore wyzwanie zważywszy na ilość ławek i
                  krzeseł do narysowania w prawidłowej perspektywnie;). Reszty zadań nie
                  pamiętam;-)
                  Jeśli chodzi o Warszawę, to wiem najmniej - z tego co kojarzę egzamin
                  przypomina ten w Gliwicach - krótkie zadania obejmujące wiele dziedzin pracy
                  architekta. Za moich czasów trzeba było tam nawet "wysmażyć" jakiś felieton na
                  temat architektury;-)

                  Jeśli chodzi o Kraków, to nie wiem czy się coś zmieniło, ale prace oceniał
                  prof. Zin i klika. Słusznie zatem zrobił ten, kto pobierał nauki z rysunku u
                  kogoś z jego katedry;) Nie chodzi tyle o robienie sobie "pleców" (choć to też),
                  ale o poznanie tajników takiej techniki rysunkowej, która podchodziła Zinowi.
                  Czyli: miękki ołówek, kartka "zasmarowana" prawie na czarno, miękka kreska,
                  duże kontrasty. Ciekawostka: w Gliwicach preferowana była zupełnie inna
                  technika rysunku: delikatność i subtelność kreski, matematyczna precyzja w jej
                  stawianiu, idealna prespektywa. W Krakowie dopuszczano błędy techniczne, o ile
                  widać było "zamaszystość", "charakter" i twardą łapę do rysowania;)

                  Minimalny okres, w którym trzeba pobierać nauki rysunku to rok. Bajlepiej brać
                  prywatne lekcje u kogoś z asystentów wydziału (to nie jest trudne, nie trzeba
                  mieć znajomości, wystarczy zadzwonić do delikwenta - zawsze są chętni do
                  nabijania kabzy bez konieczności odprowadzania podatków;) Oczywiście lekcje są
                  kosztowne. Jeśli jednak poważnie myśli się o studiowaniu architektury, to
                  trzeba nastawić się na wysokie koszty przez cały okres trwania studiów, a w
                  większości przypadków nawet i po studiach.

                  I tym optymistycznym akcentem kończę:-D

                  Pozdrawiam
                  • kinky5 Re: architektura-studia 19.08.04, 20:31
                    hej
                    Kolezanke Melaske popieram w stu procentach
                    pierwszy dzien to kompozycja z natury- ustwili mi stozek, chyba walec i szescian + krzeslo i trzeba
                    bylo to w wyobrazni sobie ustwiec i narysowac.
                    W drugi dzien- ach oczywiscie kapliczka drewniana+ otoczenie
                    w trzeci dzien mialam zaprojektowac pomnik wydzialu architektury.
                    Musicie sobie zdac sprawe ze polowa ludzi ktora idzie na te egzaminy- NIE UMIE RYSOWAC- wydaje im
                    sie ze maja talent i dlatego zdaja ale tak naprawde to ciezka praca- 2, 3 rysunki w tygodniu + 4
                    godziny w szkole rysunku- tudziez u asystenta. I tak przez 1 lub 2 lata. Ale inaczej sie zdac nie da.
                    Teraz w Krakowie podejrzewam ze Zin juz nie ocenia bo jest za stary.
                    Ja lekcje rysunku mialam w szkole rysunku- a nie u asystenta bo z asystentami to moze byc slisko- w
                    Krakowie jest silna podzial na "rekiny i plotki" wydzialowe. I trzeba wiedziec kto jest rekinem- a tego
                    nie jestem w stanie powiedziec bo nie wiem (moze jedno nazwisko- prof od historii architektury
                    polskiej czyli dawniej: katedra Zina). Oczywiscie profesorowie i niektorzy asystenci znaja tematy- i
                    nawet jesli wam ich nie powiedza to was do nich odpowiednio przygotuja.
                    pytanie do Melaski- kiedy skonczylas???
                    pozdrawiam serdecznie
                  • Gość: Monia;) Re: architektura-studia IP: 217.113.224.* 19.08.04, 21:09
                    Hej wszystkim! Naprawde wielka buzka za wszystkie informacje, naprawde bardzo
                    byly mi potrzebne :):) Mam jeszcze jedno pytanko: teraz jestem w drugiej klasie
                    liceum, tzn. od wrzesnia ;] i chcialabym wiedziec ile tak mniej wiecej kosztuja
                    takie lekcje rysunku. Zdaje sobie sprawe ze napewno sporo ale chcialabym
                    wiedziec chociaz przyblizona sume ;-)Najgorsze jest to ze naprawde nie wiem czy
                    jestem dosc dobra zeby sie w to wszystko pchac :(
                    Pozdrowka gorace
                • gagatka84 Re: architektura-studia 19.08.04, 11:48
                  Monia
                  ja zdawałam w tym roku w Szczecinie: 1 dzień rysunek postaci(4 godziny- 3
                  pozycje :)- było fajnie - model dwa razy zemdlał ; 2 dzień projekt
                  makiety,wykonanie jej i rysunek (należy przynieść ze sobą materiały :nożyczki,
                  linijki cyrkle,klej ;)
                  ale pewnie szczecin to małe piffko
                  zajrzyj na strony politechniki: warszawskiej , gdańskiej - tam są testy , po
                  których zdaniu dopiero łapiesz się na rysowanie;
                  • kinky5 Re: architektura-studia 19.08.04, 20:46
                    zapomnialam dodac- ze przeciez wcale w Polsce nie musicie studiowac!
                    Np. w Niemczech gdzie szkolnictwo wyzsze jest za darmo.
                    Dobre uczelnie to Berlin- najwiekszy wydzial architektury i Weimar (BAUHAUS)
                    oczywiscie problemem sa pieniadze- akademik w weimarze to miesiecznie koszt okolo 120 euro (dwa
                    lata temu przynajmniej) i jezyk - musicie zdac egzamin z jezyka ale macie na to 2 lata- zapomnialam
                    jak to sie nazywa. Ale macie pozwolenie na prace (legalnie),fajne perspektywy i jezyk obcy.
                    na temat Weimaru - jesli ktos zainteresowany moge napisac wiecej, bylam na stypendium.
    • Gość: Baśka Re: architektura-studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 19:28
      W tym roku zdawałam na Politechnikę w Krakowie, nie udało się. Jeśli nie
      chodzisz na kursy organizowane przez uczelnię, to się nie dostaniesz nawet
      jeśli jesteś świetna z rysunku (przynajmniej w Krak.). Tam nie liczy się talent
      ale to czy masz skończony kurs albo... możesz dać w łapę. Kraków to mafia, bez
      protekcji i kasy trudno się dostać. Moja koleżanka brała lekcję u tych samych
      ludzi którzy oceniają kandydatów (rysowała znacznie gorzej niż ja) i oczywiście
      się dostała. Jeśli chcesz się dostać na studia w uczciwy sposób zdawaj
      wszeńdzie tylko nie do Krakowa (chyba, że masz sporą kasę na kursy)
      • gagatka84 Re: architektura-studia 17.09.04, 19:37
        no wiesz, Kraków, Wawka mają renome. ale mam to gdzieś . Dostałam się w
        Szczecinie - pewnie ,że z konieczności. Ale dyplom jest ten sam. Rzut beretem
        mam do Berlina. spróbuje załapać sie na jakieś stupendium. Może w Niemczech ,
        może w Holandii. Nie mam znajomości ani rodzinnych koligacji. Ale chce to robić
        i będę :)
        głowa do góry!
      • kinky5 Re: architektura-studia 17.09.04, 22:10
        Hej Basia!W 100% Cie popieram Krakow to MAFIA, rodziny, znajomi i kasa......Wiec pomysl o tym ze
        moze i dobrze ze nie bedziesz sie musiala z tym meczyc- tak jak ja...ja NIENAWIDZE tej szkoly, kadry
        profesorskiej+ dzieciakow profesorskich+napuszonych studencikow ktorym sie wydaje ze sa
        architektami.....skonczylam w zeszlym roku i do tej pory mam kaca moralnego............
        Ale Ty sie nie poddawaj- zdawaj gdzies indziej- architektura krakowska NIE JEST DOBRYM WYDZIALEM.
        Jedyna dobra rzecz jaka mieli a stracili to RIBA.
        GLOWA DO GORY
        • Gość: defink Re: architektura-studia IP: *.kki.krakow.pl 19.09.04, 17:02
          mafia-fakt
          klany rodzinne-tez prawda
          Skończyłem i jestem zadowolony z tego, ale z tego,że tam studiowałem też jestem
          zadowolony:)
          Jeśli chcesz zdawać gdziekolwiek musisz trafić na kogoś kto nauczy Cię rysować
          a nie tylko weźmie kasę i będzie mówił,że jestes świetna. Jedyna szkoła jaką
          znam, która uczy i wypuszcza ludzi którzy dostają się bez problemu(jeśli
          pracują oczywiscie)w całej Polsce i nie tylko to Studio Rysunku na ulicy
          Koletek w Krakowie. Jeśli naprawdę jestes zainteresowana to podaję numer tel.
          601 818 615
          pozdro;)
      • mika12 Re: architektura-studia 20.09.04, 14:27
        Witam,
        W zupełności nie zgadzam sie z koleżanką.Obecnie jestem studentką 5 roku na
        Wydzaiale Architektury Politechniki Krakowskiej, a dostałam się bez żadnych
        kursów i znajomości. Po prostu poszłam na egzamin i się udało. Podobnie było w
        Warszawie i Gliwicach. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim zdajacym
        powodzenia...
        • Gość: Bania Re: architektura-studia IP: *.udn.pl 23.09.04, 17:13
          Czytam wasze posty i coraz bardziej napalam sie na architekture! :) TYLKO..
          nigdy nie mialem nic wspolnego z rysunkiem.. poprostu lubie rysować.. i tyle!
          nie wiem czy mi to wychodzi czy nie, czy nadaje sie na ten kierunek? Interesuje
          mnie projektowanie:) Jestem w klasie matematyczno fizycznej.. no! ale trzeba
          bedzie sie chyba zapisac na jakies zajecia z tego rysunku! tylko gdzie? gdzie
          proponujecie? na jakies kursy przygotowawcze przy Politechnikach? czy do kogos
          prywatnie.. i ile takie cos bedzie mnie kosztowalo... tak, tego tez jestem
          baaardzo ciekawy! ;) zdaze sie przygotowac? jesli mam maturke w maju? (bede
          ciezko pracowal) :D Boję się Egzaminów... strasznie jest?
          Pozdrowienia dla wsyskich:) od Bańki :D
          • Gość: Graża Re: architektura-studia IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 28.09.04, 17:30
            Jestem w podobnej sytuacji, uczę się w liceum na profilu matematyczno
            informatycznym, ale niczym nie różnimy się od fizyczngo(no może poza nazwą).
            JEst już koniec września a ja jeszcze nie wiem co będe zdawać w maju na
            maturze, co będę robić po liceum. Myślaam o architekturze wnętrz, ale z
            historią jestem na bakier, więc odpada, ale bardzo bym chciala studiować
            architekturę, tyle że nie wiem gdzie!!I czy mam jakieś realne szanse dostania
            się na jakąś uczelnię na wydzial architekury?? Ludzie jeśi możecie pomóżcie!!
            NAjlepiej jeśli byly by to studia w Wawie, jeśi możecie mi coś powiedzieć o
            jakiś lierunkach w Wawie poza ASP, to będe wdzięczna. Myślaam też o
            informatyce, ale nie wiem czy bede w stanie temu sprostać, a może jakaś grafika
            komouterowa??Jest coś takiego??
              • malgosia_100 Re: architektura-studia 29.09.04, 09:21
                skonczyłam wydział architektury Politechniki Krakowskiej w 1999r. Za mioch
                czasow wszystko to , o czym piszecie (znajomości, lapówki...) nie było jeszcze
                tak jaskrawe. To przerażajace!
                Chodziłam wprawdzie na lekcje rysunku, ale dostalam sie bez znajomosci - a
                widze ze teraz to pewnie nie możliwe.Za pierwszym razem mi sie nie udało, więc
                cały rok rysowalam i udalo się. ale to było już...11 lat temu - ale ten czas
                szybko leci.

                Powodzenia!

                a jeśli chodzi o egzamin na uprawnienia - to nie jest wcale taki banalny -
                bylam.
            • Gość: filia ASP i Politechnika - studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 18:12
              ja w tym roku też zdaje mature i ciągle zastanawiam sie nie tyle nad tym, na
              jakiej uczelni chce studiować, a nad tym jaki kierunek wybrać jako "awaryjny".
              ASP ma na wydziale architektury wnętrz 25 miejsc i mimo że studia tam są moim
              marzeniem, mają wszelkie szanse takowym pozostać. Chodze na kurs przygotowawczy
              do Proheartu [rysunek + historia architektury]. O ASP słyszy sie różne rzeczy,
              i niestety przeważają opinie "bardzo trudno sie dostać" etc ;P i jest to prawda
              bo z roku na rok odsiew jest coraz większy. poza tym wystarczy że Twój
              tata/mama/brat skończyli ASP i rozmowa wygląda zupełnie inaczej :/ egzaminy nie
              są jakoś powalająco trudne, ale wymagają duuuuuuuuuuużo pracy, jeśli chodzi o
              rysunek. I mimo że mam ZERO znajomośći, a kurs zaczęłam w tym roku, mam zamiar
              próbować [tam i ewentualnie na wzornictwo]
              Co do Politechniki to wydaje mi się że 75 miejsc [czyli ok. 20 osób na miejsce]
              też nie nastawia optymistycznie :P Ale architektura na PW cieszy się raczej
              dobrą opinią. Egzamin to rysunek z wyobraźni, rysunek z wyobraźni z elementami
              geometrii i matematyki [można używać dowolnej techniki], następnie test
              zdolności logicznego myślenia, wyobraźni przestrzennej i wszechstronności
              zainteresowań [ ;PPP] oraz zdolności komponowania przestrzeni.
              Jest jeszcze SGGW i Architektura Krajobrazu, jednak egzamin z biologii [ponoć
              nie bardzo trudny] troche mnie odstrasza :P Poza tym SGGW nie jest znowuż jakąś
              fenomenalną uczelnią i opinie są dość mocno podzielone, różne rzeczy sie
              słyszy. Najczęściej "bezrobocie" ;P
              Ze szkół prywatnych architekturę i urbanistykę oraz architekturę wnętrz oferuje
              w danej chwili tylko Wyższa szkoła ekologii i zarządzania, z przyjęciem nie ma
              żadnych problemów, egzamin z rysunku kończy wszystko :] No i oczywiście wpłata
              750 zł miesięcznie za studia dzienne. Ale nie wydaje mi sie żeby szkoła
              prywatna była dobrym rozwiązaniem.

              Ufff :]

              jeśli jest ktoś kto zechciałby sie podzielić ze mną informacją co KONKRETNIE
              rysował na egzaminie na PW czy ASP lub jak ocenane są prace, co sie podoba itd,
              to będę bardzo, bardzo wdzięczna :D
              • martyska1 Re: ASP i Politechnika - studia 07.10.04, 22:45
                witaj,
                po pierwsze zastanów się co ci jest bliższe.
                po drugie o co Ci chodzi w życiu
                a po trzecie pieniądze możesz mieć po każdym kierunku.
                ja studiowałam na asp, ale oczywiście nie odradzam politechniki ani sggw.
                jesli myślisz o płatnej szkole - to wg mnie powinnaś rozważać tylko szkoły
                państwowe (np. pw).

                w pracy jakiejkolwiek jest istotna oczywiście technika (politechnika), a na asp
                coś więcej myślę jest ważniejsze - indywidualność, autentyczność, ciekawość
                autora do...
      • Gość: dzio Re: architektura-studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 11:12
        gadasz bzdury, basiu droga. ja chodziłam na kurs do hanki gąsienicy na czarnowiejską, architektów w rodzinie nie mam, a dostałam się bez problemu na dzienne. jasne, są ludzie, którzy egzamin mają kupiony i mogliby oddać czyste kartki, a i tak by się dostali, ale zapewniam Cię, że to jest góra 10 osób na rok. oblanie egzaminu pomimo dobrych rysunków to nie kwestia sprzedajnej komisji, tylko loterii, jaką jest ocena egzaminu. na jedną pracę poświęca się przeciętnie jakieś 30 sekund, a to oznacza, że jeżeli rysunek nie przyciąga wzroku, nie jest ciekawy na pierwszy rzut oka, to nie bardzo ma szanse, choć po dokładniejszych oględzinach przeszedłby z piątką...
      • Gość: lulu Re: architektura-studia IP: *.76.classcom.pl 22.08.05, 19:08
        nie przesadzajmy:)przekrety sa ale...
        dostalam sie do krakowa w tym roku bez protekcji- rysowalam w miare dobrze...
        nie najlepiej nei najgorzej:) na kurs chodzilam ale na Koletek-dostalo sie duzo
        osob czyba cos 70% uczy tam profesor ktory byl wykladowca PK ale juz skonczyl
        kariere(ze wzgledu na wiek:)) reszta to osoby nie majace nic wspolnego z
        politechnika(wydaje mi sie ze sie nie lubia z PK-za te rozne machlojki) czasem
        zdarzaja sie "wypadki przy pracy"-nie dosaly sie 2 swietnie rysujace osoby
        wlasciwie nei wiadomo dlaczego, prawdopodobnei na 1 roku spotkam tez osoby slabo
        rysujace- bo na pewno ktos dal w lape:(
        ale zasada jest jedna trzeba duuuzo rysowac i byc jak najlepszym mozna:):):) bo
        calego wydzialu z lapowek sie po prostu skompletowac nei da...
    • Gość: betka Re: architektura-studia IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 12.10.04, 15:21
      studia są super. Rozwijające jak mało które, tylko roboty jest co nie miara.
      Nieprzespane noce i hektolitry kawy to chleb powszedni ale saysfakcja jaką masz
      kiedy udaje Ci się stworzyć coś naprawdę Twojego rekompensuje wszystko. Nie
      zastanawiaj się więc. Ćwicz rysunek i patrz co piszczy w sztuce a wszystko
      będzie ok. Trzymam kciuki hej
    • Gość: karol Re: architektura-studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 16:06
      Jestem teraz w 2 klasie liceum i też chodzi mi po głowie studiowanie architektury. W związku z tym mam kilka pytan :
      1.Ile mogą kosztować lekcje rysunku w krakowie ?
      2.Jeżeli do tej pory nie uczyłem sie rysowac to czy rok nauki wystarczy ?
      3.Byłbym wdzięczny za jakies linki do takich rysunków jakie powstaja na egzaminach .
      Z góry dzięki za wszytkie odpowiedzi.
      • Gość: lulu Re: architektura-studia IP: *.76.classcom.pl 22.08.05, 19:27
        polecam kurs na koletku-chodzilam tam przez rok i zdalam za pierwszym razem:)
        430zeta za miesiac-4 godziny w tygodniu do tego plener zimowy 7 dni po 4
        godziny nauki(chyba 600 zł) i intensywny plener(8 h dziennie)(calosc 1300)-2 tyg
        przed egzaminem
        kurs niby drobi ale na prawde warto- chodzilam niby wczesneij na kurs do
        profesorow z ASP (chyba 600 zł na 3 miesiace)ale to zupelnei nic mi nie dalo...
        inny sposob rysowania...inne upodobania prowadzacych... (ktorzy swoja droga
        zadko robili korekty) na Koletku swieknei uczy sie konstrukcji,
        perspektywy-czego panowie z Asp nei tlumaczyli, o dziwo lepsza rysunki pod
        wzgledem plastycznym tez robilam na Koletku:)
        trzeba pracowac intensywnei caly rok- na plenerze mozna swietnie podszlifowac
        projekty, poprawic kreske wyrobic wytrzymalosc ale to juz tylko szlifowanie
        najlepiej rysujace osoby chodzily jednak 2 lata albo rok ale zaczynaly plenerem
        na poczatku wakacji- to na prawde duzo daje:)
        zycze wytrwalosci:)
    • oblivioon Re: architektura-studia 18.05.05, 18:24
      Ja też chciałabym studiować architekturę, na Politechnice Poznańskiej. Czy ktoś
      mógłby mi przesłać jakieś rysunki, ćwiczenia z egzaminów wstępnych lub
      podobnych, bo kompletnie nie mam pojęcia o jaki rysunekchodzi.

      Byłabym bardzo wdzięczna. :)


        • Gość: klej Re: architektura-studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:44
          ja nie dostalam sie w tym roku na architekture. nie mam kasy, znajomosci,
          koligacji rodzinnych, ale myślałam, że potrafie rysować. co gorsze<!> nadal tak
          myśle.
          wątpie zebym probowala za rok, bo jesli zaczne inne studia od pazdziernika to
          nie wiem jak bedzie z czasem, pieniedzmi na lekcje rysunku, ktorych do tej pory
          nie brałam.
          od momentu kiedy wiem, ze nie bede robic tego czego chce, zycie stało się
          płaskie, a ja czuje sie stara.
          widze architektura jest zarezerwowana dla nielicznych. ja na do nich nie
          naleze.

          pozdro
          :>
          • Gość: aga Re: architektura-studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:17
            "wątpie zebym probowala za rok, bo jesli zaczne inne studia od pazdziernika to
            nie wiem jak bedzie z czasem, pieniedzmi na lekcje rysunku, ktorych do tej pory
            nie brałam"

            Jeśli nie brałaś lekcji rysunku, to się nie dziw, że nie zdałaś. Od razu mówię,
            że wystarczy Ci pół rok lekcji u jakiegoś ważnego profesora z wydziału. On się
            o Ciebie zatroszczy;-)

            Pzdr
    • Gość: duże_maleństwo Re: architektura-studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:23
      ja w tym roku dostałam się na Architekturę!!!! do Warszawy!! wieczorowo co
      prawda, ale i tak mój zachwyt nie zna granic..:)i w związku zmieniłam swoje
      poglądy...do tej pory myślałam, że to studia z miejscami już obstawionymi...ale
      teraz wiem, że tak nie jest. Dostało się jeszcze całe mnóstwo znajomych z kursu
      - zarówno na dzienne jak i na wieczorowe...uwierzcie, to jest możliwe
      • Gość: aga Re: architektura-studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:26
        "ja w tym roku dostałam się na Architekturę!!!! do Warszawy!! wieczorowo co
        prawda, ale i tak mój zachwyt nie zna granic..:)"

        Nie wiem z czego tu się cieszyć:-/
        Ja na Twoim miejscu kasę, którą wydasz na studia (pewnie co najmniej 10 tys za
        rok) odkładałabym na koncie, a sama poszłabym do szkółki typu technik
        architekt. Po 5 latach będziesz mieć min. 50 tys., jako takie rozeznanie na
        czym polega kompozycja, 2 lata pracy na czarno za pół darmo dla klientów i
        możesz zakładac firmę zajmującą się projektowaniem wnętrz.
        No chyba że masz już zapewniony etat w firmie architektonicznej u taty;-)
        • Gość: architektura PŁ Re: architektura-studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 18:08
          witam! ja w tym roku niestety nie dostałem się na architekture :( chodziłem
          rok na rysunek (właśnie na PŁ) i z tego co teraz wiem rok to za mało! bedę się
          staral za rok i właśnie chciałem się spytać tych z Łodzi co mi radzą jesli
          chodzi o kolejne zajęcia z rysunku (bo wiekszość oststnich postów dotyczyło
          wyłącznie krakowa). A moje wrażenia z examinu: cały rok zajęć słyszałem ze
          examin to jeden rysunek 3,5 h gdzie na maxa trzeba zaprezentować umiejetności
          przedstawiania przestrzeni to więc rysowało się obiekty na bazie figór geometr.,
          rysunki ulic z wysokości przechodnia, różne faktury powierzchni budynków,
          elementy "wypełnienie" itd itp... w końcu ide na examinek a tam nie jeden
          rysunek tylko dwa!! "schronisko w górach" (jeszcze spoko) + miasto z
          murami(czyli średniwoeicze albo coś w okolicach) z lotu ptaka (z tej perspektywy
          narysowałem może 2 rys w życiu), z zadania które dosytaliśmy wynikało ze mamy
          łącznie 6h a tuż po 5-ciu usłyszeliśmy "no to kończymy", żadnej przerwy- tyłek
          przyrastał mi do małego stołeczka, papier do kitu (o dziwo strasznie śliski, bo
          np jak dostawaliśmy papier na zajęciach to był świetny - odpowiednio szorstki o
          odpowiedniej gramaturze)! starałem się jak mogłem -wysmarowałem gotycki ratusz i
          kościół z dwiema wierzami- ale cóż...nie udało się
          bardzo chetnie nawiążę kontakt z studentem albo z kimś kto już skończył
          architekture PŁ - jeśli chodzi o kontakt to mam maila "twoj_idol" na interii
          (interia.pl - specjalnie tak napisałem bo podanie maila na dowolnym forum grozi
          spamem).
          Paweł
            • Gość: dobra rada Re: architektura-studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:30
              jesli chodzi o lodz dam wam jedna rade, ja osobiscie zrezygnowlam z uczenia sie
              rysunku w naszym cudonym miescie i co tydzien jezdzilam na rysunek do
              warszawy... why?
              po pierwsze placilam za zajecia i bilet tam i z powrotem tyle samo co za
              prywatna lekcje u architekta w lodzi,ile kosztuje taka lekcja? ok 100zl

              po drugie kurs byl zajebisty, rysunku ucza swietnie, jak ktos nie wierzy to
              zaprszam na strone www.labirynt.pl,takie prace jak sa w galerii pod koniec
              kursu robili prawie wszyscy nawet najwieksze beztalencia,serio.
              ale nie da sie ukryc ze ostanie tygodnie przed egzaminem dzien w dzien mielsimy
              zajecia i okres miedzy matura a egz ja spedzilam wylacznie na rysowaniu...
              a takie prace jak ta z egzamniu w lodzi czyli format 50x70 nie robilismy w 3
              godz tylko w 1,5(bo tyle czasu jest na taki rysunek na egz w warszawie)

              efekt:dostlam sie wszedzie gdzie chcialam i we wrzesniu zaczynam studia na PL,
              dzienne oczywiscie... a no i mialam na egzaminie maks punktow za rysunek :))
    • Gość: magda Re: architektura-studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 23:52
      ja w pazdzierniku zaczynam architekture krajobrazu, bo stchorzylam i nie
      zdawalam na architekture. teraz, kiedy przeczytalam wasze posty strasznie
      zaluje.
      myslicie, ze moglabym przeniesc sie z architektury krajobrazu na
      architekture?? egzaminy na te kierunki, z tego co wiem, wygladaja podobnie,
      wiec moze bede mogla sie przeniesc.
      • Gość: majkel Re: architektura-studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:33
        Egzamin egzaminem, moze i jest podobny ale studia nie maja ze soba az tyle
        wspolnego. Mozecie mi mowic co chcecie ale architekt powinien pamietac ze jest
        inzynierem. Mowie to ze swojej perspektywy. Jestem od 3 latek inzynierem
        budownictwa a od pazdziernika wybieram sie na architekture (dla przyjemnosci i
        nie tylko ;)) Pracujac przez te 3 lata glownie w wykonawstwie wlos sie czasem
        jezy czego mozna sie doszukac w projektach architektonicznych. Moze to
        efekt "odbywania" praktyki na papierowej budowie :| Dlatego pamietaj ze bedac
        architektem nie mozesz poprzestac na formie, kolorze itp. ale musisz sie choc
        troche zainteresowac konstrukcja, technologia, fizyka budowli, mechanika.
        A jak daleko do tego z architektury krajobrazu, nie wiem. Ale wg mnie to 2
        rozne rzeczy.
    • Gość: Efka Re: architektura-studia IP: *.75.54.106.debica54.ptc.pl 27.08.05, 13:53
      hm.. a ja jestem teraz w 3 klasie o profilu mat-info-fiz, chcialam isc na architekture i urbanistyke na PK, ale teraz.. 1.nie wiem czy warto 2. nie wiem czy mam wystarczajaco zdolnosci i SILY PSYCHICZNEJ zeby tam studiowac.. zapisalam sie teraz na lekcje rysunku do absolwentki tego kierunku, ale skoro bez znajomosci lub lekcji u wykladowcy nie mam szans... sama juz nie wiem co robic.. moze zrezygnowac z marzen i isc na cos "przyziemniejszego"? np budownictwo? please, doradzcie..
    • oczamczire Re: architektura-studia 31.08.05, 21:23
      obecnie staram sie skonczyc studia na pw, wprowadzono studia dwustopniowe i
      nowy egzamin. raz go oblalem, potem zdalem i dostalem inzyniera potem znowu
      oblalem i we wrzesniu zdaje po raz czwarty, tym razem (ten sam egzamin) by byc
      na magisterskich, brzmi dziwnie ale po 4 latach na tym wydziale zdazylem sie
      przyzwyczaic do roznych nowinek.(moze za rok zamiast magistra beda dawac tytul
      zbrojarz-betoniarz) Wolnego czasu nie marnowalem, troche projektowalem troche
      balowalem tak ze - bez obrazy. Co do studiowania - te studia same sie studiuja,
      poza ,,oddaniem''kiedy trzeba cos oddac. Studiowac lepiej w domu i w czytelni
      niz na wydziale,jest to przykre bo zawod ten jest dyscyplina wyjatkowo
      zespolowa. Po studiach zal, deprecha, operacja, rozwod, prostata i gentos.
      Jak kazda dzialalnosc artystyczna, projektowanie jak i niemoznosc projektowania
      budzi frustracje. Ale studiowac warto , ogolnie poziom edukacji estetycznej w
      spoleczenstwie jest zastraszajaco niski, wiec ciesze sie, ze z tego co dostepne
      potrafie wybrac kulturalna donice czy parapet. pozdrowienia
    • Gość: Tomasz Architektura-studia Co potrzeba? IP: *.toya.net.pl 11.04.18, 21:28
      Matematyka, fizyka, a na egzaminie rysunek odręczny (chodź później już prawie nie istotny w praktycznym wykonywaniu zawodu). Ja przede wszystkim polecam uczyć się równolegle programów do tworzenia projektów.
      W żadnej szkole nie nauczą ich Pani w stopniu zawodowym.
      Programy takie jak:
      - Archicad (dokumentacja, modele 3d i wizualizacja)
      - Autocad (dokumentacja)
      - 3ds max (wszechstronne tworzenie modeli i fotorealistyczne wizualizacje)
      - Vray (fotorealistyczne wizualizacje)
      -Sketchup (średnio modelowanie i podstawowe wizualizacje)
      - Photoshop (plansze, postprodukcja wizualizacji)
      - Revit (dokumentacja oraz wizualizacja)
      Zapewnią dużo większe szanse w znalezieniu pracy. Już w pierwszych latach studiów (w wyżej wymienionym oprogramowaniu nawet za granica kraju).

      Link do pobrania darmowych wersji studenckich (na dole tej strony są linki):
      Linki do darmowych wersji studenckich i testowych programów dla Architektów i Architektów Wnętrz.

      Po drugie, należny pamiętać, aby nie kierować się chęcią zysku, lecz pasją.
      Dzięki niej i oczywiście uporowi na pewno spełni Pani marzenia o byciu Architektem!
      Trzymam kciuki za wszystkich przyszłych Architektów. Nie dajcie sobie zabrać marzeń!

      "Dwa najważniejsze dni Twojego życia to ten, w którym się urodziłeś oraz ten, w którym dowiedziałeś się, po co."– Mark Twain

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka