Dodaj do ulubionych

Architekci na sali rozpraw

    • Gość: ex Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:50
      Czy Wy jesteście nienormalni? Co to znaczy "każdy by wziął"? Nie każdy, ale po tym co tu czytam to widzę, że Etyka, Moralność i Uczciwość jest wam obca i zawsze coś sobie naciągniecie. Gdyby nie wziął, pod mostem by nie wylądował, więc przestańcie pieprzyć, bo słabo się robi.
    • Gość: architekt sceptyk Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.gprs.plus.pl 25.03.09, 09:52
      No postanowiłem jednak napisać, bo oburza mnie pstawa wielu tutaj osób.

      Zastanawia mnie, dlaczego Agora dysponująca Gazetą Wyborczą i portalem Bryła takie mocne czyni starania, by nagłaśniać tę wrocławską sprawę wśród architektów - komu zależy na podsycaniu nienawiści w środowisku? GW na swojej e-wersji NIE promuje żadnego innego portalu "architektonicznego". A na stronie portalu Bryła jest oczywiście link "wyborcza.pl". Innym słowem bryla.pl to c.d.Gazety Wyborczej. Więc wszystko jasne... Dlaczego zatem wy, inżynierowie, ludzie światli, dajecie się tym manipulacjom?

      Sądzę, że na bryla.pl toczy się walka architektów o honor i priorytety. Najwyraźniej jakaś osoba (osoby?) dąży do całkowitego zniszczenia Dariusza D. Trudno wymieniać Mariusza K. - jemu ta sprawa spływa po plecach, nie pełni funkcji publicznej, nie promuje swego nazwiska, ukrywa się pod nazwą ich pracowni, więc jego autorytet i honor nie jest mocno nadszarpnięty. Jemu ta sprawa płynie tak, jak powinna - odpowiada za osobiste winy i nikt nie wiąże go z jego ewentualną działalnością społeczną.

      Ale Dariusz D. - to inna sprawa. On odpowiada już jako prezes SARP! Szkalujecie tutaj SARP. A przecież z SARP ta jego sprawa nie ma żadnego związku. W SARP pracują ludzie którzy chcą coś zrobić dla architektury i tego zawodu. Jeśli chcecie sprawdzić, to ich spytajcie, albo lepiej: zapiszcie się i kandydujcie (akurat wybory!) i zobaczycie, ile tam jest roboty do zrobienia. Również prezes robi cały czas to, co powinien jako prezes, a zapewne ma dużo pracy, szczególnie pod koniec kadencji. Chcielibyście, żeby się wypiął i porzucił tę harówkę? A czy nie rozumiecie, że władze SARP nie chcą, by porzucił? Nie chcą, bo ktoś to MUSI robić, więc od tego właśnie jest prezes. Zatem niech haruje dalej - tak powinno być to rozumiane, a nie jako ignorancja, której rzekomym dowodem jest brak dymisji.

      Gdy jeszcze nie był prezesem, też miał - JAK KAŻDY DOJRZAŁY ARCHITEKT W DUŻYM MIEŚCIE - kontakty z władzami miejskimi zajmującymi się architekturą. Dlaczego? Skąd? Dlatego że wiele tych osób, to ludzie z jego rocznika, koledzy z liceum lub ze studiów, a także koledzy kolegów - siatka buduje się latami ale to normalne siatki relacji ludzkich. W Urzędzie Miejskim i na Wydz.Arch. jest mnóstwo kolegów "ze studiów". Znają się z różnych miejsc, z podstawówki, liceum, osiedla, klatki, obojętne. Tak to jest, że gdy pewne pokolenie dochodzi do władzy, to ta władza jest powiązana wszędzie - i w urzędach, i w NGO, i w instytucjach kulturalnych, i w innych. Stąd na pewno te wielkie sprawy uwikłania i zarzuty "kolesiostwa" - juz w skali całej Polski. Ale zrozumcie ludzie, że kontakty ludzkie mają charakter ambiwalentny - są źródłem i dobrych, i złych spraw. Dzięki osobistym kontaktom buduje się wiele dobrych inicjatyw. Przez złe kontakty pada wiele inicjatyw. Takie jest życie. Jednak w Polsce non-stop żyjemy w atmosferze śledztwa, strachu, zarzutów... Jesteśmy tym splamieni. I z powodu PRL, i z powodu PiS. I mamy obecnie trend do kasowania kontaktów osobistych w sferze publicznej. Efektem będzie stan, w którym całkowicie obcy sobie ludzie (najczęściej patrzący spod byka jeden na drugiego) będą musieli ze sobą współpracować. W Holandii, Danii, USA byłoby to możliwe, ale w RP? Nigdy. Nasza polska tradycja bazuje na kontaktach osobistych i zarówno wy, jak i rząd RP tego nie akceptujecie. Szkoda. Ale potrzebne jest inne narzędzie - nie kasacja tych kontaktów, ale ich prześwietlenie, stosowna uwaga, precyzja. A z tym już w RP trudno, bo jesteśmy po prostu powierzchniwni i leniwi.

      W przypadku Dariusza D. aż kipi od nienawiści na portalu Bryła - niejeden "kolega z roku" jest pewnie wściekły, że nie wygrał konkursu, który Dariusz D. organizował z ramienia SARP. Niejeden jego dyplomant lub dyplomantka, albo po prostu studentka lub student, z którymi miał na pieńku (bo studenci się nie uczyli), teraz po dyplomie mści się i pisze, co opuszki palców przyniosą. Albo po prostu są wściekli, że ten jest u władzy, a tamten nie (bo mu się nie chciało). Ale władza kochani, to nie tylko przywilej. To przede wszystkim odpowiedzialność i HARÓWKA. Więc nie ma czego zazdrościć.

      Architekci, studenci: skoro tak bardzo wszyscy szanowaliście Dariusza D., to gdzie się podział ten wasz szacunek? Czy taki był chwiejny i powierzchowny, że już znikł za sprawą prasowych artykułów i waszej niepełnej wiedzy? A czy kiedykolwiek za proponowaliście spotkanie i mniej lub bardziej szczerą rozmowę (jako oskarżony, na pewno nie może wiele mówić i wyjaśniać w środowisku!).

      Życzę więcej sceptyki, życzę nauki lojalności, jak również obudzenia się z tej waszej wielkiej nienawiści i zacietrzewieniu. To nie jest dla was dobre, zatruwacie samych siebie. Pozdrawiam was mimo wszystko!
    • Gość: magsiem Re: Architekci na sali rozpraw IP: 78.133.167.* 25.03.09, 10:29
      ja uważam że bryła robi z siebie pudelka.
    • Gość: antypudelek Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.gprs.plus.pl 25.03.09, 10:35
      o ta, trafna uwaga, bryla-pudelek, Brylowy Pudelek:) Ale to smutne.
      do ex: dobrze piszesz, ze etyka jest najwazniejsza i trzeba ja stosowac w zyciu; ale zgadzam sie tez ze sceptykiem i innymi, ze aby oceniac, trzeba byc wzorem; nie jestem chrzescijanką, ale to chyba Chrystus mowil "niech pierwszy rzuci kamieniem, kto jest bez winy" czy cos takiego; sek w tym ze nikt nie jest bez winy. Ale to oczywiscie ne zmienia faktu, ze ulegniecie prowokacji nie jest etyczne; ALE EX, POWIEDZ, CZY PROWOKACJA JEST ETYCZNA???? WRĘCZ JEST KARALNA. WIĘC JAK MOŻEMY MOWIC O ETYCE????
    • Gość: bezstronny Re: Architekci na sali rozpraw IP: 188.33.44.* 25.03.09, 10:43
      Panowie i Panie!
      Pewne rzeczy myślę że wymagają wyjaśnienia, bo jest tutaj tak wiele skrajnych wypowiedzi że ciężko komentować niektóre opinie.

      Co do osoby Pana Dariusza, nie wiadomo co naprawdę zrobił, ale coś zrobił. Skoro chciał iść na ugodę to znaczy niestety że czysty nie jest. Jest to normalna linia obrony osoby która sobie zdaje sprawę że nie ma szans na bycie uznanym za absolutnie niewinnego, czyli chodzi o minimalizację oskarżenia.To że zarzut dotyczy teraz wyłudzenia a nie pośrednictwa w łapówce oznacza że nie da się tego właśnie udowodnić lub rzeczywiście tak nie było. A że sprawa może lub rzeczywiście nie musi dotyczyć urzędników miejskich stąd jeszcze większe emocje.
      Co do tej nagonki tutaj,faktycznie nabrała dziwnych form i chyba wielu wyładowuje swoje wszelkie frustracje przy tej okazji.

      Faktem jest jednak to,że w takich sytuacjach ktoś kto zajmuje taką pozycję społeczną (nauczyciel akademicki i prezes organizacji) nie może liczyć na to że nie zostanie przynajmniej wirtualnie zlinczowany. Skoro przynajmniej w pewnym środowisku jest osoba publiczną, to musiał sobie zdawać sprawę z możliwych konsekwencji swoich ryzykownych działań.
      Nie udało mu się, więc lata budowania reputacji i autorytetu padają. Nikt poza nim (i będącym w cieniu wspólnikiem) mu w tym nie zawinił.
      Dywagacje o niszczeniu, wrobieniu i o tym że każdy by wziął świadczą nie na korzyść tej osoby tylko na niekorzyść to piszących. Dla wielu jest szokiem fakt, że to dotyczy szanowanej osoby i próbują sobie wytłumaczyć że tak nie jest, ale tu nie ma żadnego spisku, pomimo tego że wykryła to lub częściowo sprowokowała (bo nie wiemy jak rzeczywiście było) nielubiana i bardzo kontrowersyjna CBA. Za to jedynie ułatwia chwytliwą teorię o "wrobieniu".
      A co do Sarp, to trudno także oczekiwać że ta sprawa nie ciąży na jego wizerunku. Dla większości nie ma znaczenia że Sarp nie miał z tym nic wspólnego. Tu się już kłania słaba polityka informacyjna Sarp o sprawie i w zły sposób prezentowana solidarność. Odbija się to cieniem i na pewno nie nie pomogło ani Panu Dariuszowi ani organizacji. A to że niektórzy tutaj wywlekają publicznie to jak jest wewnątrz to jest działaniem samobójczym dla wizerunku organizacji.
      Zdecydowanie najgorszym spostrzeżeniem związanym z analizą zjawiska które tu na forum ma miejsce, to świadomość że morale wielu tutaj piszących jest dramatycznie niższe niż samego oskarżonego który po prostu popełnił największy błąd swego życia a nie wykorzystał bez zająknienia pierwszą lepszą okazję jaka mu się trafiła - jak sądząc po komentarzach zrobiło by wielu architektów tutaj piszących.


      A administratorom proponuję usunięcie Wszystkich komentarzy do tego postu, bo w mojej opinii (a znam prywatnie wielu architektów) kompromitują tą profesję. Potencjalny ale też uczciwy inwestor który zacznie to czytać, prędzej zatrudni kogoś z zagranicy jeżeli go będzie stać niż Was, bo tutaj pisząc wystawiliście sobie (oczywiście część-ale to promieniuje na wszystkich niestety) fatalna reputację.

      Po prostu zostawcie w spokoju człowieka i zastanówcie się nad sobą.
    • Gość: architek_tka Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 11:00
      Bardzo dziękujemy za eseje w komentarzach od kolegów? rodziny? oskarżonych Panów, wiem, że jest wam wszystkim przykro, kiedy dowiadujecie się czegoś obrzydliwego o osobie wam bliskiej.
      Ale fakt pozostaje faktem. Dlaczego mamy nie dyskutować tu na forum na ten temat? Przynajmniej jest większe prawdopodobieństwo, że komentarze zamieszczają osoby z branży, A TO NASZA SPRAWA.
      Okazja czyni złodzieja- dajcie spokój, wszystko jest kwestia moralnego krupa.
      Co jesteśmy w stanie zrobić my architekci, alby dostać zlecenie?


    • Gość: uwaga Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 14:00
      UWAGA!
      Czy wiesz może jakie masz iq (poziom inteligencji)? www.iq-test.pl/#50328 sprawdz czy Twoje iq jest większe od inteligencji Dody!
    • Gość: strasznababazewsi Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 14:30
      Do Architekta Sceptyka

      Czy uważa Pan ,że gazety powinny donosic o przestępstwach popełnianych przez przedstawicieli innych zawodów, architektoniczne środowisko jednak pomijac?

      Portal dotyczy architektury, więc tego typu doniesienia są tutaj jak najbardziej na miejscu, a Wyborcza, opisywała nie tylko ten przypadek korupcji w tym środowisku, więc nie rozumiem skąd podejrzenie o nagonkę na tego konkretnego człowieka.To zresztą jest zupełnie inna sprawa-kwestia tego czy gazeta szczególnie interesuje się tą sprawą, czy nie , nie ma wpływu na winę bądz niewinnośc oskarżonych.

      Może i oskarżeni są dobrymi ludzmi, ale każdy kto popełni przestępstwo musi ponieśc tego konsekwencje, nawet jeśli jest architektem.Jeżeli dodatkowo jest wykładowcą akademickim-nie dziwi nutka zawodu w głosach ludzi,dla których miał byc autorytetem-jeśli nauczanie nie było dla niego tylko pracą,to powinno go bolec najbardziej.
    • Gość: miastowy wroclawia Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.gprs.plus.pl 25.03.09, 15:00
      strasznababazewsi - dlaczego nie ma o innych architektach ktorzy sa na bakier z prawem?

      na polnocy naszej polski kochanej toczy sie przeciez postepowanie o wiele bardziej medialne, a na bryla.pl - cichosza!

      czyzby tylko wroclawskie afery byly medialne dla wroclawskiej gw?

      przyznaje racje sceptykowi, dlaczego tylko ten przypadek

      niech bryla pisze o wszystkich, dla rownowagi, a co to wroclaw gorszy?:)
    • Gość: weq Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.atm2-0-74451.bynxx17.customer.tele.dk 25.03.09, 15:19
      tak! piszmy jeszcze o kochankach architektow, robmy im zdjecia zza plotu i w ogole!

      zenada!

      wole juz o dodzie czytac...
    • Gość: strasznababazewsi Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 16:31
      Miastowy Wrocławianinie
      Owszem, tutaj się zgadzam-Bryła powinna donosic o wszystkich tego typu sprawach-może odświeżyłoby to środowisku stosunek do etyki zawodowej.Nie wiem dlaczgo na Bryle tylko o Wrocławskim przypadku piszą, bo fakt parę nieszczególnych przypadków architektów z dorobkiem jest w innych rejonach kraju i regionalne wydania o tym pisza.

      Przerażające jest jest na tym forum to,że większośc wypowiadających sie, zamiast zastanowic się nad stosunkiem środowiska do prawa i etyki zawodowej, oskarża media o złośliwe nagłaśnianie takich przypadków-bo to takie fajne chłopaki-Wielu skorumpowanych gości to prywatnie fajne chłopaki(lub dziewczyny oczywiście).

      Inna kwestia-gdzie są ci korumpowani urzędnicy miejscy-komuś przeciez te pieniądze mieli przekazac....
    • Gość: dziennikarz Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.gprs.plus.pl 25.03.09, 16:53
      no wlasnie podobno nikomu nie mieli nic przekazywac, to mialo byc tylko naciaganie frajera

      prokuratura wycofala sie z oskarzenia o platna protekcje, przeciez to bylo juz na rozprawie w zeszlym roku, nie?

      kto byl, ten wie! ma sie te wejscia:)
    • johan_stefan Re: Architekci na sali rozpraw 25.03.09, 17:14
      ...ja bym to zrobił lepiej
    • Gość: gość Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:38
      Ten artykuł kompromituje bryłę.
      Przyszedł do architektów inwestor proponujący działanie przez jakiś szwindel. A ci postanowili załatwić sprawę legalnie a przy okazji ubić na nim interes.
      Gdyby to architekci wcześniej gościa nagrali on pewnie zostałby oskarżony. I kto tu winny?

    • johan_stefan Re: Architekci na sali rozpraw 25.03.09, 19:03
      Ten artykuł nie kompromituje Bryły...kompromituje nas - architektów pokazując w nas anArchitektów. Bardzo dobrze bryło!
      Koledzy.
      Dyskusja toczy zbyt daleko od rdzenia problemu. Cofnijmy się do początku. Chyba nikt z Was nie pracował nad Studium Uwarunkowań i Zagospodarowania Przestrzennego. To bardzo żmudna ale też bardzo sensowna praca. Zaangażowani są w nią specjaliści nie tylko z dziedziny architektury i urbanistyki, ale i wielu naukowców z różnych dziedzin, którzy pracowali miesiącami nad systemem, który w założeniu ma działać przez wiele lat. Pracowali nad prawie 700 tysięcznym miastem Wrocław. Przeprowadzali niezliczona ilość analiz przestrzennych, ekonomicznych, symulacji et.c. Miasto wydało na to setki tysięcy złotych, pieniędzy zresztą nas wszystkich, ale nie było co żałować, wszak to praca, która przynosi korzyści nam wszystkim. Reasumując powstał projekt, jako mający dobrze działać system przynoszący korzyści nam - MIESZKAŃCOM. Nagle zjawia się pan z walizką pieniędzy, który chce zmienić wypracowany w mozole model nie dbając o jego poprawę, zatem i poprawę życia mieszkańców, ale by zaspokoić potrzeby SWOICH INTERESÓW. Studenci architektury, wyobraźcie sobie Wasz dyplom, albo najlepszy projekt semestralny, w który pan z Jaś z ulicy proponuje zamienić strategiczne dla Was funkcje budynku zupełnie nie znając Waszego zamysłu, na diametralnie inne funkcje. Wyciąga cukierka a Wy się zgadzacie. Nie wiem jak Wy Architekci, ale ja tego Pana bym pouczył o kopniakiem, co powinien zrobić tak szacowny autorytet jak wykładowca uczelni i prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich. Nie zrobił tego. Taka postawa sprawia, że zawód Architekta przestaje być zawodem zaufania społecznego. Nie chodzi tu o łapówkę ale o fundamentalne zasady etyki, etyki jako postawy nie wobec siebie, ale wobec ludzi którym powinniśmy służyć. Smutne, niestety z dyskusji wynika, że chyba o tym zapomnieliście. Nie ma się co dziwić, skoro tacy ludzie wykładają na uczelni. Z całym szacunkiem dla Panów z ławy...nie ufam Wam.
    • Gość: strasznanbabazewsi Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 19:31
      johan_stefan-jak mało jest takich opini-to niestety świadczy o poziomie moralnym wielu przedstawicieli środowiska architektonicznego-mało kto tutaj zauważył o co byli oskarżeni ci dwaj panowie i fakt,że doszło do przyznania sie do winy.Kontrowersje budzi zaś fakt,że o nich akurat napisano.Jest źle, bardzo źle,chyba nawet wśród młodego pokolenia...a to już bardzo smutne
    • johan_stefan Re: Architekci na sali rozpraw 25.03.09, 19:40
      Kontrowersje...a skąd, bardzo dobrze że o nich napisano, jeśli też zauważasz wagę tego co zrobili to nie powinno Cię to razić. Większy pożytek społeczny Bryła by zrobiła z nagłośnienia czynu przestępczego, a nie nazwisk sprawców. Ale czego można oczekiwać od pobierznie wszystko wiedzących pismaków. Jeśli o to Ci chodzi to faktycznie, jest to niedopatrzenie ze strony bryły.
    • Gość: strasznanbabazewsi Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 19:53
      Chodzi mi o kontrowersje wśród forumowiczów-wydaje się,że to fakt publikacji artykułu na tym portalu jest dla niektórych naganny,a nie postępowanie bohaterów publikacji.
    • Gość: ale trujecie Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.gprs.plus.pl 25.03.09, 21:12
      trujecie jak analfabeci - johan i babazewsi

      zgadzam sie z tymi na gorze: dlaczego Bryla pisze tylko o tym przypadku, dlaczego nie o innych? a poza tym ktos tu zamiescil ten post - pytanie, kto? skoro wybral tylko ten przypadek? jakas urazona ex-studentka.......? student?

      brak etyki jest naganny i jasne jest ze obaj panowie maja problem ze nie rozumieja, co to jest etyka

      ale ja tez slyszalem ze oni sie przyznali ale do wyłudzenia, a nie do wziecia lapowki - ale gazety tego nie piszą bo gazety chcą piętnowac, wiec sie trzymaja oskarzenia sprzed roku

      dziennikarze u nas urastaja do rangi prawnikow, sedziow i niewiadomo kogo jeszcze

      ale to TYLKO DZIENNIKARZE, nawet jesli nazwyaja sie dz.sledczymi to sa to TYLKO DZIENNIKARZE a wiemy wszyscy ze kto jak kto ale oni, pismaki, z etyka maja niewiele wspolnego

      GREETS FOR ALL
    • Gość: K Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 04:32
      Tiaa...obrona kolegów trwa. Nie w smak że umoczony jest kolega/szefunio. Wychodzi szydło z worka nie: talent a układy. Etyka architekta..psia krwia...
    • Gość: ale trujecie Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.gprs.plus.pl 26.03.09, 08:37
      jaki kolega? jaki szefunio? ani u niego nie pracowalem i nie pracuje ani nie jestem w SARP i nie zamierzam byc

      ale chcialbym aby na portalu architektonicznym byla mowa o architekturze a nie o polityce, etyce i ekonomii, tak jakbyscie wy tutaj byli od tego specjalistami, jedynymi i najwiekszymi

      czy zamierzacie w takim razie poruszyc problem Speera i innych architektow totalitaryzmu? bo to tez problem etyczny, wprawdzie nie dotyczacy lapowek, ale tez dotyczacy kasy

      a moze pogadamy o prowizjach? to tez etyka

      a moze o nauczaniu i stosunku do pracy oraz stosunku do studiowania? to tez etyka?

      skoro walimy z etyka to dawajcie - nowe wątki, nowe tematy, nowe nazwiska - ROZLICZAJMY WSZYSTKICH

      a ty, K, jakbys wzial na tapete tzw talent to ciekawe co ci z niego zostanie, jesli odcedzisz wzorce nabyte z gazet - ciekawe jak zmierzyles ten talent i o czym tak w ogole piszesz? widac, ze sam nie masz pojecia...

      jestescie beznadziejni, nieetyczni, tchorzliwi i bylejacy

      SPADAM STAD BO TU BRUDNO, WIECEJ TU NIE WEJDE.
    • Gość: mag Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.pai.net.pl 26.03.09, 16:51
      Uwaga wstępna: nie mam emocjonalnego stosunmku do sprawy. Nie znam tych panów, ani wrocławskich kontekstów, nie znam autora tekstu GW.

      Za to czytam teksty prasowe dotyczące branży, na której sie znam. Często jestem zszokowany ich jakością, powierzchownością, czasami świadomym lub nie, przeinaczaniem faktów i wreszcie prezentowaniem jednego, a wręcz jedynie słusznego, to jest - redakcji, autora, punktu widzenia. Niestety, równie często nie ma w nich rzetelnej prezentacji zjawisk, które bywa, układają się w skomplikowaną mozaikę wymagającą wysiłku, by poznać jej elementy i jeszcze większej pracy, by skutecznie je zaprezentować zainteresowanej publiczności. Takie działanie stawia bardzo wysokie wymogi mediom, a w gruncie rzeczy również ich odbiorcom. Na koniec co? - nie ma w nich newsa, to znowu nie ?człowiek pogryzł psa?... Dziennikarze sprzedają informację i też liczą na zysk (aplauz, kasa). Ich standardy?..., a czemuż mają być inne niż lekarzy architektów, prawników, innych, normalnych ludzi. W tej sytuacji nie wiem, czy wypowiadane na forum sądy mają dostateczne potwierdzenie w faktach. Bo, jeśli to jest taka wiedza z prasy jaką znam z mojej domeny, to chłopaki mają przesmarkane.

      Niezależnie od tego środowisko, również architektów, musi w imię wyższych racji, tępić naganne postawy i czcić swój ethos. Tylko na Boga, nie piętnujmy rozpalonym żelazem! Potrzebna jest refleksja nad sobą samym i odrobina miłosierdzia. Czy media - ?czwarta władza?, zdolne są do samoogrniczenia w wydawaniu wyroków?

    • Gość: koko Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 18:43
      Tiaaa
      Hieny cmentarne i miernoty tryumfują.
      Niech tylko młodszemu, zdolniejszemu obdarzonemu talentem organizacyjnym powinie się noga, zaczyna się powszechne szczucie.

    • Gość: uwaga Re: Architekci na sali rozpraw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 20:56
      UWAGA DROGI ARCHITEKCIE!
      Czy wiesz może jakie masz iq (poziom inteligencji)? www.iq-test.pl/#50328 sprawdz czy Twoje iq jest większe od inteligencji Dody!
    • johan_stefan Re: Architekci na sali rozpraw 26.03.09, 23:19
      do "UWAGI".

      "UWAGO"... Mam dla Ciebie test na inteligencję. Rozwiąż go i przekonaj się czy nie jesteś debilem. Oto on:

      Które z poniższych zjawisk nie pasuje do architektonicznej dyskusji?

      1. Wypowiedź cyniczna na temat
      2. Wypowiedź ironiczna na temat
      3. Wypowiedź sceptyczna na temat
      4. Nachalne rozsyłanie informacji w celu odniesienia własnych korzyści finansowych.

      Jesli Twój IQ jest większy od 70, na pewno poradzisz sobie z odpowiedzią na pytanie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka