Dodaj do ulubionych

And the winner is: Snøhetta

    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 13.05.09, 20:43
      kaas - Myślę, że współczesność oferuje Nam więcej rozwiązań, niż tylko efekt w postacie rzeźbiarskości detale z przeszłości. Choćby współcześnie wykonana klatka schodowa z balustradami z ukrytym montażem jest oczywiście ciężka do przyrównania atrakcyjnością dla Ciebie o tej zdobniczej, z tralkami itd. Jednakże stopień zaawansowania jest złożony. Oczywiście kiedyś funkcja architekta była łączona z funkcją rzeźbiarza. Komputery akurat tu niewiele mają do powiedzenia. Mimo wszystko to jednak medium, które służy do zapisu informacji. Uproszczeniem jest potem druk, którego wcześniej nie było. Ponadto nie ma czegoś takiego jedna prawda na ten temat, a w związku z tym nie mówiłbym tu o niesprawiedliwości.
    • Gość: JAC And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 00:00
      Gdybyście tak dyskutowali z nieco mniejszą emocją i bez epitetów, ta dyskusja naprawdę byłaby wartościowa. To tyle w kwestii formalnej.
      Natomiast chciałbym nawiązać do jednego zdania z postu bo_moj_nick_jest_zajety: a mianowicie do zdania ?bo to nie forma tu jest najważniejsza a FUNKCJA?
      Otóż chciałbym poddać rozważaniom następującą tezę. Istnieje coś takiego jak potrzeba psychiczna człowieka. A więc w skrócie: żeby się dobrze czuł w przyjemnym otoczeniu ? ciepłym w charakterze ? wnętrzu, miał poczucie bezpieczeństwa wynikające z użytych materiałów, aby zastosowane kolory oraz , np. miękkie kształty i miłe w dotyku faktury ścian, i detali sprzyjały dobremu samopoczuciu itd. Itd. Są miejsca gdzie taki program jest szczególnie ważny (sypialnia?) ale i w operze nie można przejść obok tego zagadnienia obojętnie. Szczególnego znaczenia dla sformowania tego klimatu nabiera przestrzeń. Jaka jest? Jak wpływa na psychikę itd. Itd. Itd. Jeśli przyjmiemy, że te potrzeby są jednymi z najważniejszych (a twierdzę, że są ) to teraz następuje moje pytanie : CZY SPEŁNIANIE TYCH POTRZEB NIE JEST FUNKCJĄ? I TO JEDNĄ Z NAJWAŻNIEJSZYCH?
      A teraz idę dalej. Czy nie jest tak, że głównym argumentem określającym tak pojmowaną funkcję jest FORMA? (kolor kształt faktura i detal ? także i ten który naśladuje a nawet udaje ?barokowa kolumnę? ? to na przykład) ? A więc czy FORMA i formalizm w rzeczywistości nie stanowi także funkcji? Taki ?funkcjonalny formalizm?.
      Idę dalej. Czy architektura XX w. nie zagubiła gdzieś tego ważnego przesłania? Bo nie zagubił go ani gotyk, ani renesans, ani barok, ani historyzm, ani secesja ani? ?.
      I czy przypadkiem nie zagubili go chłopcy ze szkoły Bauhausu przesadnie koncentrując uwagę młodego pokolenia projektantów na funkcjonalizmie nieco opacznie pojętym? I przy okazji wylali dziecko z kąpielą? (pomijam kto bardziej czy Mis czy Walter czy kto tam jeszcze inny?)
      A więc ?
    • Gość: Jac And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 00:03
      Nie wiem dlaczego zamiast cudzysłowia i przecinków w moim teksćie - na stronę weszły pytajniki, ale to już zdaję się na Waszą madrość.
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.09, 15:33
      stanleykubrick: przez komputerowo obrabiane materialy nie mialem na mysli revitow ani innych archi-cadow. chodzilo mi po prostu o to, ze szczegoly akshardham byly wykonywane recznie i sa dzielem sztuki ziemieslniczej, a szczegoly tej opery byly wykonywane przez maszyny sterowane komputerowo.
      wiem, ze wspolczesnosc oferuje zdecydowanie wieksze mozliwosci, ale uwazam tez, ze te mozliwosci nie sa wykorzystywane. O wiele czesciej sie trafia perelki techniki niz perelki architektury.
      JAC wg mnie ma racje. zapomniano o podstawowej funkcji architektury - architektura jest dla ludzi, a ludzie, przynajmniej poki co, wola architekture mila, ciepla, zdobna. Z reszta zauwaz jedno - ile na skyscrapercity jest nowoczesnych budynkow, ktore mialyby tak dobre noty jak akshardham?
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.09, 15:39
      rzemieslniczej, oczywiscie.
      chcialem dodac, ze ow ornamentyka, jest najlepszym sposobem wyrazenia przynaleznosci kulturowej. Jeszcze raz powtorze
      jak tak dalej pojdzie, swiat w koncu bedzie wygladal tak samo - takie same wiezowce, opery, biblioteki, domy miejskie. co prawda, beda jakies malo-istotne roznice - jeden bedzie bialy, drugi czarny; jeden bedzie mial nachylone sztyty pod katem 30stu a dmrugi 33ech stopni, ale wszystko bedzie sie sprowadzac do jednego. doskonalym przykladem sa chiny, gdzie zaczely powstawac tzw super-miasta, kazde z wlasnym lasem wiezowcow.. i? Ktos kiedys bedzie polemizowal, w ktorym z nich wiezowce sa piekniejsze? Ktos bedzie kiedys jezdzil z Europy, albo z USA do Chin specjalnie po to, zeby ow wiezowce zobaczyc? A moze ludzie jednak nadal beda woleli ogladac te stare, i oblesnie-kiczowato-zdobione pagody?
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 14.05.09, 16:31
      kaas - zauważ to, że faktycznie takie budowle, jak podajesz mają u uzytkowników wysokie oceny. Podobnie kwiatki i owady na forach fotograficznych, muzyka łatwo wpadająca w ucho w radio wiedzie prym na festiwalach. Nie kwestionuję, że nie ma świetnych zdjęć, a nie bardzo dobrej muzyki łatwej w odbiorze, ale też na tym nie kończy się sztuka.
    • bo_moj_nick_jest_zajety And the winner is: Snøhetta 14.05.09, 22:39
      tak sobie mysle kaas, ze chyba bardzo patrzysz przez pryzmat siebie, nie uogolniaj, ze ludzie bardziej wola ciepla i jakas tam jeszcze architekture.
      Tak sie zastanawiam, co powiesz na caly dorobek sztuki japonskiej, grafiki, czy architektury, ktora od wiekow operowala bardzo wyszukanymi i ograniczonaymi srodkami wyrazu, a dom japonski to juz wogole osobny temat pokazujacy jak niewiele potrzebne jest we wnetrzu i do zycia na codzien. Sztuka skandynawska (o ktorej juz tutaj pisalem, glownie wzornictwo) rowniez od dawna posluguje sie powsciagliwa forma i nie tak bardzo rozbudowana ornamentyka. W ocenie sztuki, w tym architektury, zwaz na roznice kulturowe i lokalne. Pewnie lubisz sztuke arabska (tak bogata w charakterystczny detal) ciekaw jestem czy polubisz ten projekt Emilio Ambasza www.youtube.com/watch?v=teVR4vb8Adg
      Chcialbym tez dodac, ze architektura powinna byc traktowana bardziej jako przedmiot humanistyczny, bo mowi o miejscu czlowieka w przestrzeni i tytul inzyniera nie ma tutaj nic do rzeczy. Rowniez matematyka, czy znajomosc programow nie powinna wplywac na ksztaltowanie architektury, sa to jedynie narzedzia do jej formowania, oczywiscie jest to obraz nieco wyidealizowany, ale niestety zapomniany przez ludzi.
      Do reszty Twojej wypowiedzi kaas, przez grzecznosc nie bede sie odnosil. Dodam jedynie, ze swiat idzie do przodu, a zawod ktory wykonujesz, bo jesto jak mniemam jakas dziedzina informatyki czy robotyki jest najlepszym tego obrazem, jednak pomimo tego odrzucasz sztuke wspolczesna, malarstwo konczy sie dla Ciebie na impresjonistach i symbolistach? a kubizm jest juz fuj?
      Ty zauwazasz perelki techniki, ja perelki architektury, bo dla mnie ostatnia piekna maszyna byl parowoz, a te wszystkie statki kosmiczne, samoloty, samochody, fuj, oblecha, tak marnowac tyle stali, plastiku i krzemu (zeby nie bylo to zart oczywiscie, a parowozy lubie swoja droga)
      @Jac dzieki za wytlumaczenie tego co mialem na mysli mowiac funkcja, bo nie chodzilo mi o funkcjonalizm.
    • Gość: tomek And the winner is: Snøhetta IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 23:03
      moje jedyne zastrzezenie to dostepnosc / bezpieczenstwo budynku w zimie - przechadzalem sie po nim w grudniu i wymagalo to niezlej ekwilibrystyki ze wzgledu na sliskie, nachylone powierzchnie dostepne dla przechodniow. w sumie robilem to na wlasne ryzyko, bo prowizorycznie odgrodzono dach plastikowymi tasmami, ale nie powstrzymaly one wielu ciekawskich amatorow doznan estetyczno-sportowych :) dziwi to ze wzgledu na lokalne pochodzenie autorow projektu, ktorzy musza znac warunki pogodowe.
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.09, 05:05
      stanleykubrick: "przyklady Rubika w architekturze" wszyscy dobrzez znamy, bo ten serwis je dosyc czesto pokazuje. to, co ja wkleilem, chyba musisz przyznac, jest o wiele blizsze fugom Bacha niz "oratorium" blond-"wirtuoza" opartych o mlodie homofoniczne (nawet nie wiem czy trafil mu sie jakis kanon) oraz harmonie tercjowe.
      ten budynek opery przyrownalbym natomiast do tworczosci benjamina brittena, czyli czegos, co moim zdaniem, moze sie podobac, ale czego nigdy w zyciu nie nazwalbym sztuka.

      bo_moj_nick_jest_zajety: heh, kiedy JA wyrazam opinie to patrze przede wszystkim przez pryzmat SIEBIE. nie dlatego, bo jestem jakimstam skrajnym egocentrykiem... po prostu glupio by bylo, gdybym wyrazal sie z punktu widzenia sasiada z pietra wyzej.. ale na powaznie...
      Zauwaz, ze mam do tej opery dwa podstawowe zarzuty:
      1) ta architektura nie jest sztuka
      2) budynek ten jest bez-kulturowy. rownie dobrze moglby stac w Niemczech, Francji, USA, Rosji, UAE, Japonii... gdziekolwiek, a tego nie lubie, bo jest to w mojej opinii mcdonaldyzacja.
      Piszesz o kulturze japonskiej. Na poczatek musze nadmienic, ze nie wszystko, co moze sie podobac (a nawet naprawde podobac), uwazam za sztuke. tak, jak wspomnialem wczesniej - sztuka musi miec noim zdaniem znamie boskosci. musi byc nieosiagalna dla zwyklego smiertelnika - wtedy staje sie dopiero sztuka.
      O ile tradycyjna stylistyka japonska jest kulturowo nacechowana ex definitione, to czy jest przez to sztuka?
      Naleze do ludzi, ktorym sie nie podoba, kiedy stawia sie afrykanskie, szamanskie maski na rowni z tworczoscia Michala Aniola tylko dlatego bo sa one w takim samym stopniu afrykanskie, co Michal Aniol europejski. Ok, szamanska maska moze byc sztuka dla mieszkanca Afryki, ale dla Europejczyka? Wydaje mi sie, ze Europa jednak wytworzyla inne standardy.. wiec oceniam wszystko z punktu widzenia dokonan kultury europejskiej. Pisze to, zebysmy sie dobrze rozumieli. Wiele z japonskich grafik, albo budynkow nie stanowi dla mnie wartosci jako sztuka (stanowi ja jako dziedzictwo kulturowe), ale tak samo jest z wieloma grafikami europejskimi, z wieloma budynkami sredniowiecznymi albo XIXwiecznymi przecietnymi kamienicami. Doceniam bardzo i uznaje za sztuke wiele japonskich pagod (ktore potrafia byc naprawde bardzo bogato zdobione), rzezb, porcelan, mieczy... ale po rpstu nie moge powiedziec:
      dorobek Japonii = sztuka, dorobek Afryki = nie-sztuka itd.. nie ma tutaj zadnej reguly.
      Podsumowujac, nacechowanie kulturowe w moich oczah nie czyni sztuki.. ale tez jest na odwrot -mysle, ze sztuka nie musi byc nacechowana kulturowo. Przyklady? Technika, ktora jest wg mnie forma sztuka.. takie urzadzenie jak np procesor jest dla mnie pieknym przykladem dziela sztuki.. miliony ludzi na swiecie sprzedaloby dusze, zeby wiedziec jak on dziala.. pozostaje dla nich czyms bardziej w sferze magii niz nauki i racjonalnego pojmowania. zeby zrozumiec ogolna idee jego dzialania potrzeba paru lat nauki (przede wszystkim trzeba miec porzadne podstawy matematyczne). sama idee, bo dokladnej zasady dzialania tak naprawde nie rozumie nikt (to jest pare miliardow tranzystorow).
      Czyz student rozwiazujacy setki rownan calkowych nie przypomina malarza malujacego latami setki pejzarzy, tylko po to, zeby nauczyc sie dobrze mieszac kolory?
      Technika, technika... ale architektura? Nie mozna wrzucac wszystkiego do jednego worka - architektura wg mnie powinna niesc ze soba pewien ladunek kulturowy tak, jak to robila przez tysiaclecia wlasnie po to, zeby Ziemia byla piekniejsza i bardziej roznorodna.. zeby Francja byla Francja, Chiny - Chinami, Rosja - Rosja.. zeby byl sens podrozowac w innym celu niz w interesach.. zeby czuc, ze miejsce w ktorym sie zyje jest niepowtarzalne i zeby chciec przez to je rozwijac i udoskonalac. Architektura miedzynarodowa tego nie daje.
      Czy symbolisci sa gut, a kubisci fe? Nie tworze takiego podzialu. Jest wielu niefajnych symbolistow (w kazdej grupie wiekszosc jest przecietna, vide rozklad Gaussa). A kubisci? Hmm.. nie przekreslalbym ideii jako-takiej. idea kubizmu wplynela znacznie na rozwoj art-deco, a art-deco uznaje natomiast za pierwsza prawdziwie kulturowo-amerykanska forme sztuki. co prawda, ruch ten nie wywodzi sie z usa, ale to przede wszystkim z tym krajem sie wiaze. W malarstwie wole juz jednak surrealizm, chociaz tez uwazam, ze Dali osiagnal szczyty dopiero w swojej tworczosci neorenesansowej.
      Zdarza, ze podoba mi sie nowoczesna architektura, albo nowoczesna muzyka (uwielbiam Lutoslawskiego), ale po pierwsze, jeszcze raz powtorze: nie wszystko, co mi sie podoba, jestem w stanie uznac za sztuke (Lutoslawski to akurat sztuka najwyzszych lotow).
      Mam dyplom informatyka, ale od lat pracuje przy grafice 3D i po prostu wiem co to Maya i 3ds. bawilem sie tez amatorsko revitem. po prostu mysle, ze daje mi to jakies podstawydo tego, zeby (przynajmniej orientacyjnie) oceniac naklad pracy potrzebny na stworzenie pewnych modeli (tutaj chodzi mi bardziej o idee i strone wizualna, a nie o pelny projekt wykonawczy).
      Z reszta widze ile zajmuje wymodelowanie kola samochodu (minuty, bieznik=bumpmapa), a ile ludzkiej twarzy (bez skanowania 3d, wiele wiele godzin i to bez wlosow).. ten projekt (omawianej opery) kojarzy mi sie jednak zdecydowanie bardziej z kolem niz z ludzka twarza....
      Sztuka arabska? Opiera sie glownie o mozaiki.. niektore naprawde robia wrazenie - musze przyznac, ale kiedy rozszezyc sztuke arabska na sztuke muzlumaska (czyli wlaczajac w to m.in. persow, albo czesc ludow hinduskich) to naprawde jest co podziwiac. Z architektury os=czywiscie, przede wszystkim Taj Mahal, ale to, do czego link wkleiles... ? Hmm.. bede musial to dodac do ulubionych na youtube, bedzie to dla mnie od teraz nowy wyznacznik przekombinowania. Pomysl na dom/studnie wziety od Berberow, a nie Arabow... pomieszane z ta arabska ornamentyka.. lubie niektore przyklady eklektyzmu, ale takie (akcent na slowo "takie") mieszanie dwoch odrebnych kultur (pytanie czy mieszanie zamierzone, czy tez wynikajace z niewiedzy) jest dla mnie zbyt trudne do przejscia.. a ta sciana? te schody? Tutaj nie ma ani estetyki, ani funkcji.. gdybym mial mieszkac na tym wzgorzu, zdecydowanie wolalbym normalny dom+werande... to cos sie po prostu do niczego nie nadaje..
      Ciezko ciezko ciezko...
      Najwiekszym dzielem sztuki w kregu kultury europejskiej (o ile powstanie) bedzie wieza Da Vinci w Dubaju.. i bedzie to dzielo sztuki techniki, a nie sztuki architektury, bo nie ma juz czegos takiego architektura wspolczesna. jest tylko architektura historyczna.
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 15.05.09, 09:15
      kass - Podałeś dwa punkty w swoim komentarzu i mimo wszystko uważam, że Twoje argumenty są średnie. Wciąż opierasz się o tezę, która dotyka materii wizualnej oraz kunsztu twórcy. Nie jest to jedyna miara, jaką ocenia się i w ogóle nazywa sztukę. Także odnosząc się dwo dwóch punktów o których wspomniałeś Opera jest wg sztuką + ma charakter lokalny. Powiedziałbym, że to ciekawsza bryła i łądniej wpisana w miejsce, niż najbardziej znan opera w Sydney, która jednak faktycznie ma więcej wyrazistości i ikonicznego stylu. Ostatnie zdanie w ogóle uważam za prowokację, bo tak naprawdę dla Ciebie nie istnieje w ogóle współczesność. Nie lubisz jej. Nie ma żadnej wartości. Sztuka współczesna. Rzeźba współczesna. Design współczesny. Fotografia współczesna.
    • Gość: bartek-snohetta And the winner is: Snøhetta IP: *.gdc.no 15.05.09, 11:42
      kaas - jesli jezdzisz na oponach zaprojektowanych za pomoca mapowania to naprawde gratuluje twojemu i innych kierowcow dzielacych z toba droge szczesciu ze ciagle ty i oni zyja.
      mam wrazenie, ze nie dostrzegasz roznicy miedzy tworzeniem a odtwarzaniem. zeby nie bladzic zbyt daleko - kiedy odwiedzisz opere zwroc uwage jak podparty jest dach, na komputerowym obrazku mozna go podeprzec na szkle jednak w rzeczywistosci tak latwo juz nie jest.
      tomek - zalozenie jest takie ze to kawalek krajobrazu w miescie, w gorach zima tez jest slisko i mniej bezpiecznie, bogu dziekowac ze w norwegii nie doszlo jeszcze do europejskiego regulacyjnego absurdu i takie budynki po prostu mozna budowac, gdzie indziej pojawilby sie las poreczy i barierek i zwyczajnie taki budynek nie mialby zupelnie sensu.
    • Gość: bartek-snohetta And the winner is: Snøhetta IP: *.gdc.no 15.05.09, 12:02
      jeszcze jedno
      www.flickr.com/photos/czlowiekzpolnocy/116899520/
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.09, 13:12
      stanleykubrick: miara, ktora podalem nie jest jedynym wyznaczmnikiem tego, co jest sztuka, a co nie? W dzisiejszych czasach moze i nie, ale bylo tak przez cale 2 bite tysiace lat kultury europejskiej. Tak widzial sztuke Myron, tak widzial sztuke Michal Aniol (swoja droga, w swoich zapiskach, bardzo wyraznie poruszyl ten temat), tak widzial jego konkurent - Rafaelo, tak widzial ja Klimt i tak widzial ja Dali. To, ze swojego czasu pojawila sie z nikad (brak korzeni = z nikad) jakas banda, ktora uwaza inaczej - coz, ich problem
      Ta Opera ma charakter lokalny, bo lepiej pasuje do miejsca niz opera w Sidney? To jakis zart? To tak, jakby powiedziec, ze gwozdzie nadaja sie na paliwo samochodowe lepiej od potluczonych butelek..
      A to, ze moje argumenty sa dla ciebie slabe? To co ja mam powiedziec o twoich argumentach?
      Nie mow tez prosze, ze dla mnie nie istnieje wspolczesnosc. Bradzo sie tutaj mylisz. Mysle, ze bardzo dobrze sie orientuje zarowno w nowoczesnej nauki i technologii jak i w wydarzeniach politycznych oraz... sztuce (tak tak.. w dzisiejszych czasach sztuka). Nie jestem zapatrzony w przeszlosc i nie jestem zwolennikiem wracania do przeszlosci. Jestem za to goracym zwolennikiem ciaglasci historii i kultury, a ow ciaglosc, wg mnie, zostala zerwana.
      Jeszcze jedno: ostatnie zdanie bylo jak najbardziej szczere.

      bartek-snohetta: wiesz, co to znaczy strona wizualna? Strona wizualna to nie okreslanie materialow ani parametrow fizycznych. chcesz szybko uzyskac ladny bieznik - uzyj bump-mapy, a nie modelowania.
      To o czym piszesz, to budownictwo, a nie architektura. Zeby policzyc, czy dana konstrukcja "wytrzyma" (bez pomocy komputera), trzeba umiec liczyc calki. Z tego co wiem, to umiejetnosc liczenia calek nie jest typowa cnota architektow.
      I jeszcze jedno... budynek moglby stracic dla ciebie sens z powodu poreczy? Moglby byc bezsensowny dlatego, bo bylby dla ludzi wygodniejszy i bezpieczniejszy? Gratuluje.
      A architektom snohetta bede musial podsunac pomysl - w nastepnym projekcie, kladmki na wysokosci 2metrow - jest to moim zdaniem idea iscie unikatowa i pelna prawdziwego artyzmu. bedzie symbolizowac niedostenosc sztuki. niedostepnosc dla takich zwyklych, przecietnych, ograniczonych ignorantow jak ja.
    • Gość: bartek-snohetta And the winner is: Snøhetta IP: *.gdc.no 15.05.09, 13:46
      moznaby sie licytowc znajomoscia pojec ewolwenty i ewoluty krzywej jak i innych zagadnien geometrii rozniczkowej tyle ze to zupelnie nie ma sensu.
      cytowany wyzej dialog z ziemii obiecanej pasuje tu jak ulal i wszystko ponad to jest zbedne
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 15.05.09, 14:00
      kaas - Myślę, że jednak twoje argumenty są dla Ciebie jedynymi rozsądnymi w tej całej dyskusji, dlatego, że są Twoje. Uważam również, że jesteś ignorantem i odrzucasz argumenty, akurat niekoniecznie moje, bo pojawiły się inne osób, które również pisały w tym temacie, gdy nie pasują do Twoje sposbu na odbieranie architektury. Faktycznie masz określony światopogląd, który dosyć czytelnie wskazuje na to, co lubisz, a co nie. Różnica polega na tym, że gloryfikujesz te rzeczy, bezpośrednio i agresywnie krytykując to, co odrzucasz. Dowód tego dałeś pod kolejną realizacja biura Snohetta. Możliwe, że mój sposób widzenia sztuki opiera się o niedojrzałości i nie jestem tak dobrze we wszystkim zorientowany, jak Ty, ale też nie krytykuję przeszłości, jako okresu rzemieślników, którym do tworzenia sztuki było daleko. Nie podobała mi się nigdy opera w Sydney, ale bardziej chodziło mi o to, że ideologia właśnie takiego zagospodarowania, które w bardzo dużym stopniu jest przedłużeniem samego obiektu, wybór materiałów, sposób tworzenia detalu nadaje norweskiej budowli więcej klimatu tożsamego.
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.09, 14:02
      wyrocznia zadecydowala: milczec! dorzucila dwa grozne slowa, ktorych znaczenie trudno doszukac sie w kontekscie, aby podniesc powage sytuacji...
      wyrocznia nie widzi sensu polemizowac na temat jakistam poreczy, bo porecze, wiadomo - sens odbieraja wszystkiemu.
    • Gość: kaas And the winner is: Snøhetta IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.09, 14:12
      stanleykubrick: moze agresywnie oceniam tego typu tfu!rczosc, ale mam do niej po prostu zal.. zrozum. To nie milosnicy jugendstil burzyli tego typu brzydactwa, tylko na odwrot. to nie milosnicy historyzmu wrzucili architekture nowoczesna w niebyt, tylko na dwrot. w koncu nadal mile widziane jest budowanie w stylu wczesnego modernizmu poczas gdy budowanie w stylach historycznych (nawet w bardzo dobnrej jakosci) jest sponiewierane przez "autorytety". To nie historyzm wymyslil blokowiska, blache falista jako elewacje, ani baraki na przedmiescia, w ktorych mieszcza sie firmy i supermarkety. To nie historyzm wymyslil enklawy calkowicie pozbawione drzew. to nie historyzm wymyslil odgornie planowane miasta - urbanistyczne koszmary z "martwymi strfami" odbierajace sens komunikacji pieszej
      itd itd itd...
      Jakiz dalem znowu dowod w komentarzu pod nowa realizacja tego "biura"? A moze, ten budynek rzeczywiscie zostanie uznany za siodmy cud swiata zamiast taj mahal?
      A z tym Sydney to moglbys juz skonczyc...

      Przyznaj sie, studiujesz architekture, albo juz masz majstra? bartek-snohetta tez? mysle, ze dla was wasze argumenty nie licza sie tylko dlatego, bo sa wasze. licza sie dlatego, bo bronicie swojej niemocy... bo wiecie, ze ta opera jest w zasiegu waszych rak, w zasiegu waszego potencjalu.. podczas kiedy ten okropny, przereklamowany gaudi po prostu was przerasta...
    • stanleykubrick And the winner is: Snøhetta 15.05.09, 14:57
      kaas - No jasne, że pracuję w zawodzie. Bynajmniej się z tym nie kryję. Nie mam własnej praktyki zawodowej, to nie pokdam Ci linka do biura. Natomiast chętnie bym współpracował przy takim projekcie, jak ten i byłbym z tego dumny. Odpowiada mi ten rodzaj architektury. Natomiast nie w każdym temacie się wypowiadam i z pewnością rzadziej zabierałbym głos w twórczości historycznej, gdyż mniej mnie ona interesuje. Nie przypisywałbym całego zła na świecie współczesności i nie gloryfikowałbym historycznych kanonów. Mam jednak do przeszłości szacunek i niektóre budowle mi jak najbardziej odpowiadają. Uważam też, że obecnie projektowe w naszym kraju budynki są gorszej myśli i jakości, niż te projektowane kiedyś, a szczególnie w czasach końca XIX wieku. Zdaję sobie też - ze skromnego doświadczenia - sprawę, jak ciężko jest doprowadzić cos do realizacji w formie, w jakiej dotyczy wizja architekta na początku drogi projektowej.
    • Gość: bartek-snohetta And the winner is: Snøhetta IP: *.gdc.no 15.05.09, 15:32
      jezuuu, tak, pracuje w snohetta, tak trudno sie bylo domyslic kaas? nawet mimo flikowego linka?
      nawiasem mowiac, nawiazujac do twojego zalu, to wlasnie na niemieckim podworku, milosnicy historyzmu burzyli modernizm
    • Gość: JAC And the winner is: Snøhetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 15:48
      No..!!! Pięknie lecicie?.I bez inwektyw. Jak to się teraz przyjemnie czyta. Przecież można się szanować mimo różnic prawda ..?
      Ale do rzeczy.
      Trochę odeszliście jednak od początku tego sporu. Tworzyć architekturę?sztukę to oczywiście każdy by chciał. Ja jednak poprzestałbym (przynajmniej na razie) na sformułowaniu pojęcia "dobra architektura", która niekoniecznie musi być sztuką. Może to nieco bardziej przyziemne ale też bardziej praktyczne. Wydaje mi się, że istnieje pewien zasadniczy rozdźwięk pomiędzy tym czego pragną ludzie, żeby dobrze się czuć, a tym co chcieli by im narzucić (celowo i świadomie używam tego słowa) projektanci. Dlatego zacząłem swój poprzedni występ od pytania: Jesteśmy na służbie czy nie ?
      Myślę, że zasadnicza różnica pomiędzy twórcą sztuki tej nieużytkowej a architekturą jest taka, że twórca tej pierwszej tworzy przede wszystkim dla siebie a architekt dla ludzi (powinien). Lecz cóż? Architekt też człowiek i chciałby zaszaleć ..... a tu nie wolno, bo trzeba robić użytkowo. No i mamy taki podświadomy kompleks wobec, tych którzy są wolni. Stąd każdy by chciał zrobić świątynię (np. kościół) no bo tam się nie robi dla ludzi tylko dla boga, a jak nie, to jakieś wypasione muzeum, gdzie każde szaleństwo da się uzasadnić opakowaniem sztuki a ludzi to się tam zawsze jakoś przez to przepcha a zresztą wcale nie muszą się oni tam czuć tak bardzo komfortowo. Wszak przyszli obcować ze sztuką ? prawda?
      Natomiast mieszkaniówka? No gdzie tu miejsce na szaleństwa?
      A teraz pytanie. Czy słyszeliście o tym aby przeprowadzano ankiety wśród ludzi i pytano ich, która architektura im się podoba, albo w której czują się dobrze, albo gdzie jest taki specyficzny, klimat który im bardzo odpowiada. Może i ktoś to robi ale na pewno nie jest to popularne i rozpowszechniane. A przecież ta ODSPOŁECZNA wiedza powinna być właśnie ważnym źródłem wiedzy o tym jak rzetelnie projektować. My jednak chowamy głowę w piasek. Gdyby porównać wyniki ocen różnych konkursowych gremiów ze średnią oceną ludzi, wyniki byłyby całkiem odmienne. Nawet na tym forum jeśli się trafi jakiś nie-architekt to jego wypowiedź najczęściej jest całkiem odmienna od reszty i zaczyna się od słów: "Bo wy architekci to...". Czyli wychodzi na to, że zrobiono wspaniałe dzieło ale ludzie tego nie akceptują. Coś według zasady: operacja się udała, pacjent umarł.
      Mam wrażenie, że architekt (może nie każdy) bardzo chętnie unika konfrontacji z tezą, że powinien projektować tak aby ludzie się dobrze czuli i tak aby im się to podobało. No bo jak mam tworzyć w niezgodzie z własnym postrzeganiem świata a ono akurat jest całkiem inne niż średnia społeczna. Ostre uwagi także i tutaj w tej dyskusji świadczą i tym, że nie chcemy akceptować społecznych gustów, czy odczuć, które nam nie odpowiadają. My wiemy lepiej. Wystarczy rzucić jakieś hasło typu np. Licheń a natychmiast się zagotuje. Wygląda na to, że dorobiliśmy się ni mniej, ni więcej tylko architektonicznej politycznej poprawności. Lepiej się nie odzywać, np. gdy ktoś ceni formalizm. A już nie daj bóg wspomnieć o jakiejś kolumience. Strach się bać.
      Wspomniałem o tym w poprzednim poście, że moim zdaniem sporą winę, za ten stan rzeczy, a przede wszystkim za lęk przed (wg obecnej poprawności) tzw. formalizmem w architekturze, ponosi Bauhaus i corbusierowszczyzna. Dzięki nim mamy architekturę nieludzką i jednolicie globalną. ARCHITEKTURĘ TOTALNĄ.
      Ponieważ wszyscy się tutaj podpierają obrazkami, to i ja dorzucę trzy grosze. Sądzę, że wskazując na Akshardham, KAAS zagrał niezbyt dobrą kartą, o skąd inąd wysoką i wartą gry stawkę.
      Ten obiekt jest wyjęty z naszej kultury i przez to trudno go jakoś tak w pełni ocenić. Lepszym przykładem wg. mnie jest wspomniany Gaudi, wobec którego najwięksi sceptycy wolą się nie odzywać. Tylko, że to już minęło trochę lat.
      W takim razie ja biję następną kartą i zaproponuję www.hundertwasserhaus.info/.
      Jest klimat, jest właściwa skala, jest detal, jest bajerancko, jest ciepło, jak najbardziej dużo, dużo formy (funkcjonalny formalizm ? może mi się uda wylansować to określenie) i bardzo, bardzo po ludzku. A na dodatek to mieszkaniówka - co by się wydawało, że się nie da.
      Czyj ruch teraz ?
    • bo_moj_nick_jest_zajety And the winner is: Snøhetta 15.05.09, 16:18
      @kaas, czemu historie architektury traktujesz wybiorczo? mowisz, ze jestes za ciagloscia w sztuce, kulturze i architekturze, to powiedz mi czemu byl renesans, a po nim barok? jakie byly podstawy baroku? nie wiesz?
      ciaglosc w sztuce moze tez zachodzic na zasadzie kontrastu, przeciwstawienia sie poprzedniemu nurtowi etc. modernizm tez byl taki buntem. Problem ze wspolczesna sztuka, w tym architektura jest taki, ze nie ma teraz jednego stylu, bo takie sa czasy, inetrnetu (to Twoja dzialka :P) i konsumpcojnizmu, o budynku coraz silniej decyduje inwestor, a zle wyedukowany inwestor w dziedzinie sztuki i ESTETYKI jest przyczyna do zlego budownictwa, i nie usprawiedliwiam tutaj biura snohetta, bo nie wiem na jak silne kompromisy musieli pojsc. Mowisz, ze Gaudi przerasta, bardzo mozliwe, ale zwaz, ze on cale swoje zycie spedzil na budowie, gdybys Ty caly czas pracowal przed komputerem jako informatyk z takim zapalem jak on, to pewnie bys przeskoczyl Microsoft juz 10 lat temu, ale co by powiedziala na to Twoja rodzina. Niestety brak Ci obiektywizmu, posiadasz wielka wiedze i jestes w stanie rzucac nazwami miejsc i obrazow, jednak obawiam sie, ze brak Ci wyczucia, ze gdybys zobaczyl obraz Rafaela, ktorego nie znales to bys sie nie skapnal, ze to Rafael (moze sie myle, ale ciekaw jesetem jak bardzo jestes wyrobiony ze sztuka i ile dziel widziales na ekranie LCD a ile tak na prawde w muzeum) Wroce tutaj do tematu EDUKACJI ARTYSTYCZNEJ w naszym kochanym kraju, o ktorej juz pisalem. Zobacz jestes czlowiekiem wyedukowanym, ciekawym swiata, poglebiajacym swoja wiedze, ale na poczatku Twojej edukacji pani od plastyki wraz z cala szkola dala ciala i nie przygotowala Cie odpowiednio. Wiesz, ze w skandynawii dzieci zaczynaja nauke sztuki i estetyki, juz w przedszkolu (pomijam fakt jak ich przedszkola i przestrzen dla dzieci jest projektowana) oni po prostu zyja otoczeni dobrymi wzorcami, ogladaja sztuke (rowzniez ta historyczna) i dyzkutuja o niej, to jest inny poziom wrazliwosci, niz my posiadamy.
      Dziwi mnie, ze zauwazasz i piszesz jedynie o ornamentyce, jako jedynym wyznaczniku pracowitosci, czyli dla Ciebie rownowazniku sztuki, bo im wiecej pracy tym wieksza sztuka (troche wyolbrzymiam, ale taki wniosek naplywa z Twoich wypowiedzi), jednak w tym wszystkim zapominasz o proporcjach(z takich estetycznych stron patrzac) wiesz nad czym pracowal Corbusier? nad modulorem, mysle ze wiesz co to jest i zobacz jak on sie bawil z matematyka.
      I jeszcze jedno, architekci kreuja przestrzen, a dopiero potem oddaja to do obliczenia konstrukorom.
      Moze napisze Tobie, ze zgadzam sie z Toba w kwestii braku ciaglosci w sztuce, ze takie zjawisko istnieje, jednak nie uwazam tego za negatywne. Za negatywne natomiast uwazam brak poszanowania dla sztuki historycznej, dla natury i dla zastalego miejsca, a to niestety w naszych czasach stalo sie nagminne. Ale zobacz na Kunsthaus w Grazu, uwazam ze ten budynek moglby stanac gdzie indziej, ale wtedy stracil by wszystko i stal sie zwykla kupka, on istnieje dzieki temu, ze sie konstrastuje z otoczeniem, co jeszcze bardziej podkresla kontekst jego powstania. Natomiast wiele starszych budynkow moznaby przestawic gdzie indziej i wygladalyby tak samo, bo nie sa tak silnie zwiazane z otoczeniem.
      Nie naskakuje na Ciebie, ale staram sie w dyskusji z Toba pokazac jak mozesz odbierac sztuke, nie wiem czy mi sie to udaje i czy trafiam do Ciebie, mam nadzieje, ze tak, chociaz odrobine. Ja jak nie umiem sobie poradzic z komputerem to pytam informatyka (chociaz wiele rzeczy w tej dziedzinie potrafie sam)
    • Gość: bartek-snohetta And the winner is: Snøhetta IP: *.gdc.no 15.05.09, 16:22
      jakos nie moze sie to przebic do mediow - bo media chca gwiazd. budowa opery to nie tylko wizja architektoniczna, w projecie, podczas zmudnego procesu znajdowania kompromisu brali udzial przyszli uzytkownicy poczynajac na bileterce a na dyrektorze konczac, w czasie wzoszenia budowa byla co jakis czas otwierana dla mieszkancow za ktorych w koncu pieniadze caly ten przybytek budowano, do wspolprojektowania zaproszono wielu artystow. mozna powiedziec ze byl to eksperyment z demokratyzmem we wspolczesnej architekturze.
      nie twierdze ze we wspolczesnej architekturze dzieje sie dobrze, ale akurat ta realizacja jest pozytywnym promieniem dajacym nadzieje ze naprawde mozna zrobic to dobrze i za to przede wszystkim dostala nagrode, bynajmniej nie za zdjecia w kolorowych magazynach.
      kiedys w architekturze nie bylo ani gorzej ani lepiej, bylo tak samo, czasami cos trwa tylko kilka lat i znika bez zalu, czesc budynkow ma szczescie trwac wieki i ciagle wzruszac ot co.
    • Gość: bartek-snohetta And the winner is: Snøhetta IP: *.gdc.no 15.05.09, 16:23
      polecam przeczytac z uwaga i zrozumieniem
      www.timesonline.co.uk/tol/comment/columnists/article3752783.ece
    • bo_moj_nick_jest_zajety And the winner is: Snøhetta 15.05.09, 16:42
      @bartek-snohetta dzieki za wszystkie objasnienia i pokazanie projektu 'od kuchni'
      @jac mowisz, ze zapomniano o czlowieku, tak na prawde to dopiero od niespelna dwoch wiekow mysli sie o czlowieku w architekturze, przedtem architektura byla dla bogow, albo dla kroli, a dla niektorych to jedno i to samo. Zgodze sie, ze wiele z cech modernizmu jest antyludzka, ale wiele pozniej zmieniano i poprawiano, a natura ekologiczna nie sluzy czlowiekowi? sluzy jedynie naturze? hundertwasser jest dobrym przykaldem, bo nawet Gaudi nie myslal o czlowieku w swoich dzielach, tak go tu chwalicie, a kazda jego budowla to pomnik ktory sobie stawial. Dodam jeszcze, ze architekci o ktorych mowisz to sa tzw staracrchitects, ktorzy nie potrafia zaprojektowac czegos normalnego, a Ci ludzcy architekci sa raczej mniej zauwazani, bo mniej spektakularni. Ale z drugiej stroni Ci ktorzy szaleja i nie boja sie szalec czesto wpadaja na genialne pomysly i tworza nowe nurty, to jest taka innowacyjnosc w architekturze, niestety czesto te eksperymenty odbywaja sie na ludziach, ale ludzie na szczescie maja swoj rozum i potrafia odszukac sobie miejsca w ktorych sie dobrzeczuja i miejsca z ktorych uciekaja. Zawod architekta to wieczny kompromis, pomiedzy wlasna idea a oczekiwaniami klienta, czy ludzi do ktorych adresowany jest obiekt.
    • bo_moj_nick_jest_zajety And the winner is: Snøhetta 15.05.09, 16:43
      mialo byc architektura ekologiczna oczywiscie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka