izalil Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 19:53 ...a minimalizm z prawdziwego zdarzenia. Spodobało mi się to okreslenie. Melasko czy możesz rozwinąć temat i wyjasnić zasadę jednego i drugiego rodzaju minimalizmu? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
melaska Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 20:37 Izalil, dzisiaj to mam klimat na ujadanie, ale zaryzykuję... Generalnie trzeba mieć kupę kasy i wielką chatę, żeby w łazience o powierzchni 30 m przy jednej ścianie postawić wannę w kształcie balii (Starck, 20 zeta), przy drugiej powiesić prysznic z sitkiem (Dornbracht, 6 zeta). Do tego trzeba mieć panią, która po każdej kąpieli wypielęgnuje drewnianą podłogę z szerokich desek i myje dwie pozostałe ściany - przeszklone w całości. Minimalizm składa się głównie z przestrzeni. To tak jak wrzechświat, który w 99% składa się z antymaterii i tylko gdzieniegdzie jakaś gwiazdka się trafi. Gdzie jest przestrzeń w naszych malutkich mieszkankach? Minimalizmu nie da się zrobić w mieszkaniu w bloku. Trzeba mieć chatę w stylu Wrighta gdzieś na urwisku skalnym w miejscu o ciepłym klimacie, bo nieocieplone ściany z betonu z widocznymi żłobieniami po szalunku (żadnego tynku!) nie nadają się na polskie zimy. W ogólnie dostępnych meblach w stylu minimalistycznym wciąż "za dużo" jest formy, i to takiej naznaczonej aktualną modą. Trzeba te meble zrobić u stolarza według porządnego projektu, a o ten ostatni cholernie trudno... Poza tym nie znam osoby, która chciałaby mieszkać w takim minimalizmie. Buuuuuu! Moja niechęć do podróbek, do kompromisów, do uciskania wszystkiego na siłę nie zna granic. Cóż, se zajęcie wybrałam:-/ Pozdrawiam smętnie P.S. Kwadratowa umywalka wisi w osobnym pokoju, na przeciwko fotela z drutu;-) Odpowiedz Link Zgłoś
izalil Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 21:43 Melasko, podoba mi się koncepcja Twojej łazienki. Ale podejrzewam że taki salon kąpielowy to by zajął powierzchnię całego mojego mieszkania. To fakt, że w naszych domach króluje ciasnota. Tylko czy mianem minimalizmu można nazwać porządek w mieszkaniu? Swego czasu zostałam na forum posądzona o mieszkanie w minimalistycznym stylu, choc ja tak wcale nie uważam. To że nie posiadam bibelotów i durnostojek na wierzchu niektórzy odbierają jako minimalizm. Nawet gdybym mieszkała w pałacu to też bym miała wszystko pochowane. Czy wtedy też bym była posądzona o minimalizm? Czy minimalizm dla ubogich to tanie podrabiane meble w małym metrażu czy porządek w mieszkaniu? pozdrawiam wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
melaska Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 22:07 Często spotykam się ze zjawiskiem, że ktoś usprawiedliwia brak pomysłu na wnętrze minimalizmem właśnie. Że niby tak ma być: dwa meble z IKEA i telewizor. To jest właśnie minimalizm dla ubogich;-) Pozdrowiam trochę mniej smętnie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
izalil Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 22:13 Ach, no to wszystko rozumiem. Mam nadzieję że sie nie kwalifikuję do tej charakterystyki? :-) pozdrawiam bardziej wesoło Odpowiedz Link Zgłoś
melaska Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 22:28 Izalil, no co Ty:-) Pozdrawiam już całkiem wesoło:-))) P.S. Zerknij na wątek o domu bez dachu i na mój link:-) Odpowiedz Link Zgłoś
izalil Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 22:30 Hehe, bardzo przystojna mężczyzna :-))) Ten dom oczywiście. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
babkana102 Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 23:17 Dobrze to powiedziałaś Melaska, nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
basilfaulty Re: Minimalizm dla ubogich a... 28.03.04, 22:27 melasko! jesli w kawalerce w bloku z wielkiej plyty bedziesz miala w kuchni duza lodowke miele, a w niej pare butelek dom perignion i pare polkilogramowych puszek best beluga, w pokoju jedynie sprzet bang & olufsen oraz materac, to bedzie odlotowy minimalizm cheers basil Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: Minimalizm dla ubogich a... 29.03.04, 09:31 Taaa. Z tym minimalizmem trzeba ostrożnie. Ja tu się tak od pewnego czasu przerzucam tym określeniem, a tak naprawdę moje mieszkanie coraz bardziej zaczyna odstawać od ducha "minimalizmu". Bo rzeczy do pochowania coraz więcej:)) Tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że ja za minimalizm rozumiem teraz raczej prostotę mebli a nie ich ilość (choć sama nazwa na to wskazuje). I w tym sensie lubię ten trend. Odpowiedz Link Zgłoś
basilfaulty ja znam różnicę między minimalizmem a tym dla ubo- 29.03.04, 10:10 gich. Prawdziwy minimalizm, to wtedy gdy inwestor pozwoli się projektantowi wnętrz maksymalnie wyżyć na mieszkaniu. Minimalizm dla ubogich to wtedy, gdy projektant czuje niedosyt. Melaska zawsze chciałaby więcej, cokolwiek by to miało znaczyć ... regards, basil Odpowiedz Link Zgłoś
habitare Re: ja znam różnicę między minimalizmem a tym dla 29.03.04, 12:14 minimalizm........ jest odzwierciedleniem zasady- mniej znaczy więcej. to b. dobre naturalne materiały, najlepsza jakość wykonania, czystośc formy, konsekwencja, przestrzeń, zeby te nieliczne przedmioty miały oddech i dużą bańkę prywatności. każdy najmniejszy szczegół dopracowany. "minimalizm", ktory wydaje sie byc w naszych mieszkaniach, to na ogoł odbicie w krzywym zwierciadle, tego wszytkiego co w/w. Odpowiedz Link Zgłoś
izalil Re: ja znam różnicę między minimalizmem a tym dla 29.03.04, 12:31 Dziewczyny, a gdzie można obejrzeć czysty minimalizm? W gazetach przeważnie prezentowane sa meble na białym tle. Bez aranżacji w jakimś mieszkaniu. Podobaja mi sie aranżacje firmy Poliform. Czy to może być minimalizm? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: ja znam różnicę między minimalizmem a tym dla 29.03.04, 12:58 Dobrze to wyjaśniłaś. Wydaje mi się, że sama sympatyzuję raczej z takim minimalizmem dla ubogich:)) ponieważ nie siedzę we wnętrzarstwie, jedyne pojęcie, jakie mam na ten temat to gazety, które czasem kupię, a częściej tylko przeglądam. Prymitywna wiedza, ale daje jakieś pojęcie o tym, co by się chciało mieć w domu. Odpowiedz Link Zgłoś