brightsun
23.01.26, 01:30
Rzucam temat.
Trochę po obejrzeniu Nieba, troche po własnych obserwacjach.
Chociaż to chyba w pl rzadkie zawsze żyłem bez wiary religijnej. Ani ja ani żadne z rodzeństwa nie zostaliśmy nawet ochrzeni nie mówiąc o jakimkolwiek praktykowaniu. O katolicyzmie wiem z polskiego i przede wszystkim historii sztuki.
Jak na to sam patrzę? Wiara to dla mnie ślepota. Sam wierzyłem tylko raz- w narksy. Stąd mam może że z niczego nie wynika, jest wbrew faktom. A dla mnie coraz mocniej istnieją tylko fakty.
Uboższe to czy przeciwnie?
Moim zdaniem bogatsze