28.01.04, 14:27
zastanawiam sie czy kobieta zostawiajaca dotychczasowego partnera i wiazaca
sie z innym nie pada w pulapke tlumaczac ze najwazniejsze dla dziecka jest
to zeby jego mama byla szczesliwa. a skoro nie czuje sie szczesliwa w
dotychczasowym zwiazku a nowy niesie potencjal tego ze bedzie szczesliwa
decyzja ktora podejmuje jest z korzyscia dla dziecka. ile w tym prawdy a ile
lagodzenia poczucia winy?
Obserwuj wątek
    • pletwa3 Re: pulapka 28.01.04, 15:14
      Z całą pewnością jest to szczera prawda, że dziecko jest szczęśliwsze ze
      szczęśliwą mamą. Natomiast jak na jego szczęście wpływa rozstanie z tatusiem i
      przymuszenie do mieszkania z "wujkiem", to już inna sprawa. Coś takiego można
      by ocenić dopiero po paru latach, zależy to od wielu rzeczy - czy małżeństwo
      rzeczywiście było nieudane, jak dziecko przeżyło rozstanie rodziców, jak
      zaakceptowało nowego wujka,a on dziecko, czy mama faktycznie jest szczęśliwa i
      nie żałuje swojego kroku.... Używanie argumentu, że szczęście mamy=szczęście
      dziecka w momencie, gdy porzuca się męża jest baaardzo naciągane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka