01.09.11, 22:20
dziś pierwszy raz oficjalnie broniłem swojego byłego przyjaciela
dla niezorientowanych, przyjaciela który ponad 6 lat chodził z moją ex ukochaną
potem się rozstali
szacun dla niego, że tyle z nią wytrzymał
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: dziwne 01.09.11, 23:38
      dobrej nocy greenka
      • gr.eenka Re: dziwne 02.09.11, 03:36
        dobranoc a może dzień dobry :)
        póki co odsypiam , przesypiam, zasypiam i budzę się :)
    • martishia7 Re: dziwne 01.09.11, 23:54
      Nie no zaraz. Wybacz, ze się wtrancam, ale śledzę temat ostatnio. To przyjaciel (a faceci raczej nie szastają tym słowem) nie uprzedził Cię jaki jest kłopot? Męski kodeks zabrania rozmawiania o takich rzeczach? Czy może byłeś zaślepion i nie wierzyłeś?
      • berta-death Re: dziwne 02.09.11, 00:02
        Też mi się skojarzyło, że to nie był najlepszy przyjaciel.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: dziwne 02.09.11, 12:53
        martishia7 napisała:

        > nie uprzedził Cię jaki jest kłopot?

        raczej się obraził za to, że związałem się z jego byłą z którą nie byli już razem od roku
        jak na ironie sam dał jej mój numer telefonu

        ja miałem pewne podejrzenia, ale:

        1) część winy zganiałem na jego charakter, że jest zbyt miękki i daje się podporządkować kobiecie
        2) na początku związku była uleglejsza a ja byłem bardziej skupiony na dawaniu z siebie niż na braniu, ale nic nie trwa wiecznie i gdy zacząłem komunikować, że chcę aby zrobiła dla mnie to, to i to, wówczas zaczęły się problemy




        • martishia7 Re: dziwne 02.09.11, 14:03
          > raczej się obraził za to, że związałem się z jego byłą z którą nie byli już raz
          > em od roku
          > jak na ironie sam dał jej mój numer telefonu

          To się zdarza, chociaż różne są podejścia.
          Janie, nie chcę być zołzą, ale chyba popełniłeś dwa klasyczne błędy związkowe, które zazwyczaj, zgodnie ze stereotypem, popełniają kobiety:
          1. "ona się zmieni",
          2. Przeinwestowałeś na starcie, żeby zrobić drugiej stronie dobrze.

          No nieważne. Czytałam Twój wątek o rozstaniu i jego przyczynach. I dla mnie też brak chęci wspólnego zamieszkania (zwłaszcza jak padła propozycja małżeńska i została przyjęta), jest czymś mocno nienormalnym. Sela życie, tego czasu, który można spędzić razem tak cholernie brakuje, i przecieka jakoś idiotycznie przez palce ze względu na logistykę spotkań. Kobita może mieć jakieś zahamowania, związane z tym lub owym, ale powinna o tym rozmawiać.
    • gr.eenka Re: dziwne 02.09.11, 19:58
      tzn w jakim sensie go broniłeś, bo jakoś nie widzę tu związku
      • jan_hus_na_stosie Re: dziwne 02.09.11, 20:21
        nieważne
        • gr.eenka Re: dziwne 02.09.11, 20:38
          już nic nie rozumiem. Najpierw zaczynasz coś opowiadac, później przerywasz, jakieś to takie niespójne.
          Chociaż z drugiej strony ta narzeczona może szuka jakiegoś faceta najbardziej odpowiadającego jej?
          Najpierw przyjaciel, później przyjaciel przyjaciela.
          • jan_hus_na_stosie Re: dziwne 02.09.11, 20:48
            gr.eenka napisał:

            > Chociaż z drugiej strony ta narzeczona może szuka jakiegoś faceta najbardziej o
            > dpowiadającego jej?
            > Najpierw przyjaciel, później przyjaciel przyjaciela.

            I don't know


            www.youtube.com/watch?v=zrSi1cBpzBw&feature=related

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka