stephanie.plum
19.03.11, 12:31
...łapie się za głowę, że jeszcze nie zaplanowała prac ogrodowych na tę wiosnę.
w związku z tym kobieta prosi o radę.
co byście zrobiły, mając dane:
- ogródek przed domem, jakieś 5x2 m, ziemia gliniasta niestety, częściowo używana w poprzednich latach, częściowo porośnięta na grubo darnią, od południa, mocne nasłonecznienie,
- warzywnik, duży kawał, ziemia czarna i tłusta, nie używany od lat, zarośnięty pokrzywami, perzem i wszelkim zielskiem,
wszystko to w miejscu, gdzie – niestety – kobieta nie mieszka na stałe, ale może dojeżdżać 2x w tygodniu, nie licząc dłuższych, chaotycznie rozłożonych pobytów.
przed domem chciałabym zahodować zioła, najchętniej wieloletnie, i jakieś fajne kwiaty (fajne = pachnące)
w warzywniku jakieś warzywa łatwe w obsłudze.
na inspekty za późno, trudno; kupię gotowe sadzonki pewnie.
jeśli ktoś (nie ukrywam, że liczę między innymi na Pewne Osoby nudzące się w czasie rekonwalescencji) miałby ochotę wczuć się w sytuację i coś doradzić, lub wręcz, o radości, podpowiedzieć jakiś całościowy plan działań, będzie miał dobry uczynek na dziś odfajkowany :~)
mam serdeczną prośbę do moderacji, by nie przenosić nigdzie tego wątku.
celowo umieszczam go na tym forum, a nie na forum o ogrodach, bo liczę na głosy osób, dla których uprawa roślin jest tylko jednym z wielu hobby, a nie głównym zajęciem – na razie i tak nie mogłabym pójść w ich ślady...