Dodaj do ulubionych

kobieta w marcu

19.03.11, 12:31
...łapie się za głowę, że jeszcze nie zaplanowała prac ogrodowych na tę wiosnę.

w związku z tym kobieta prosi o radę.
co byście zrobiły, mając dane:
- ogródek przed domem, jakieś 5x2 m, ziemia gliniasta niestety, częściowo używana w poprzednich latach, częściowo porośnięta na grubo darnią, od południa, mocne nasłonecznienie,

- warzywnik, duży kawał, ziemia czarna i tłusta, nie używany od lat, zarośnięty pokrzywami, perzem i wszelkim zielskiem,

wszystko to w miejscu, gdzie – niestety – kobieta nie mieszka na stałe, ale może dojeżdżać 2x w tygodniu, nie licząc dłuższych, chaotycznie rozłożonych pobytów.

przed domem chciałabym zahodować zioła, najchętniej wieloletnie, i jakieś fajne kwiaty (fajne = pachnące)
w warzywniku jakieś warzywa łatwe w obsłudze.
na inspekty za późno, trudno; kupię gotowe sadzonki pewnie.

jeśli ktoś (nie ukrywam, że liczę między innymi na Pewne Osoby nudzące się w czasie rekonwalescencji) miałby ochotę wczuć się w sytuację i coś doradzić, lub wręcz, o radości, podpowiedzieć jakiś całościowy plan działań, będzie miał dobry uczynek na dziś odfajkowany :~)

mam serdeczną prośbę do moderacji, by nie przenosić nigdzie tego wątku.
celowo umieszczam go na tym forum, a nie na forum o ogrodach, bo liczę na głosy osób, dla których uprawa roślin jest tylko jednym z wielu hobby, a nie głównym zajęciem – na razie i tak nie mogłabym pójść w ich ślady...
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: kobieta w marcu 19.03.11, 12:48
      Trawa, kwitnące krzaki, byliny kwitnące czyli coś nad czym nie trzeba ślęczeć, a tylko doglądać.
      • stephanie.plum Re: kobieta w marcu 19.03.11, 12:51
        tyle to wiem...
        • wersja_robocza Re: kobieta w marcu 19.03.11, 12:53
          A to przepraszam.
    • eat.clitoristwood Re: kobieta w marcu 19.03.11, 12:57
      Za długie ale na wszelki wypadek dodam, że kobieta nie miałczy w marcu więcej ani głośniej niż kiedy indziej.
      • stephanie.plum Re: kobieta w marcu 19.03.11, 13:08
        co za długie, do gwinta?
        wieczory?
        prace ogrodnicze? ostatecznie, orać pola nie zamierzam.
        ewentualne porady za długie by wyszły?

        no już nie wiem.
        :~[
        • eat.clitoristwood Re: kobieta w marcu 19.03.11, 13:14
          Tekst za długi, powyżej dziesięciu wierszy. :)
          • eat.clitoristwood Re: kobieta w marcu 19.03.11, 13:15
            Takich długich z reguły nie czytam, męczę się. :)
    • vandikia Re: kobieta w marcu 19.03.11, 13:22
      :)) zastanowię się, bo muszę to przemyśleć wszystko ;)
      generalnie na niektóre inspekty jeszcze nie jest za późno
      na kwiatki pachnące i niewymagające mam już pomysł
      muszę poczytać jeszcze o glebie i warzywniku - bo na warzywniku znam się najmniej ale mogę się poradzić osoby od lat się nim zajmującej
      a jaki styl chcesz tam mieć? prowansalski? sielsko-wiejski?
      • vandikia Re: kobieta w marcu 19.03.11, 13:24
        a z tym, że jest duże nasłonecznienie, to jest mega plus, bo najładniej się rośliny udają, trzeba tylko nad takimi pomyśleć, które nie padną przy pierwszej suszy.. późnym popołudniem nakreślę Ci propozycje jakieś, z których może skorzystasz
        a najlepiej jakbyś jeszcze w paincie machnęła odręcznie jak się ma ta ziemia do domu, jak do okien i wejścia i wkleiła tu
        • stephanie.plum Re: kobieta w marcu 19.03.11, 13:59
          http://tinypic.pl/i/00077/vj3tesstte57_t.jpg
          tak to wygląda mniej więcej, wszędzie wokół domu jest trawa i zarośla...
          ogródek jest pod dużym oknem, od południa. piętro wyżej balkon. taras jest pod daszkiem.
      • stephanie.plum Re: kobieta w marcu 19.03.11, 13:37
        dzięki!
        niech żyjesz!
        :~)
        styl? bo ja wiem... najchętniej taki miszmasz baby jagi, albo innej wiedźmy, bo ja po babci mam słabość do roślin "z duszą", czyli takich o kuchenno-medyczno-czarnoksięskich zastosowaniach, nawet jeśli ich podstawowa rola będzie dekoracyjna (przed domem)

        w warzywniku babcia hodowała, poza jakimiś sałatami i buraczkami, miętę, arcydzięgiel, hyzop, lubczyk i czosnek, ale teraz niewiele z tego zostało, niestety. w zeszłym roku większość warzywnika znalazła się pod wodą. powstała wielka kałuża, włąśnie tam, gdzie skopałam kawałek i posadziłam jakieś pory. w tym roku zaatakuję część wyżej położoną. najgorsze jest jednakk zachwaszczenie.

        przy domu są jeszcze floksy - takie kępy. i mój przed laty zasadzony krzak szałwi, który cudem się trzyma. ale poza tym tam jest goło, bo tam z kolei sucho.
        • vandikia Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:02
          jeszcze jedno pytanie
          czy tam jest faktycznie prawdziwa glina, czy coś gliniastego?
          czy jesteś gotowa na to, że tegoroczny strzał na ogród może być nieudany i po nieudanym sezonie wypadałoby przeorać, nawieźć trocin, nawieźć nawozu, zostawić na zimę, wiosną 2012 przekopać, użyźnić np. torfem lub kompostem, zasadzić cokolwiek, na jesieni wszystko przeorać i na wiosnę 2013 prawdopodobnie mogłabyś założyć ogród na dobre? :)

          to jest wersja najmniej optymistyczna ale możliwa, stąd pytanie.. bo musisz być na to gotowa, chyba że masz jakiegoś kumpla inżyniera, który po godzinach Ci tą glinę wykopie koparką za skrzynkę piwa i nawiezie 2-3 wywrotki dobrej ziemi :)

          to napisz jeszcze co myślisz i jak to jest z ta gliną tak na 100%, bo myślałam że to łatwiejsze będzie, a się okazuje że niekoniecznie musi :/
          • stephanie.plum Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:16
            tam jest taka twarda, zbita, żółtawo-ruda ziemia, która miejscami zachowuje się jak piach, a miejscami, gdy mokra, zamienia sie w istny klajster.
            dzieckiem będąc, z bratem robiliśmy z tego nawet wazoniki, suszyli na słońcu, dotąd się nie rozpadły...

            częściowo już to wykopałam i nawiozłam lepszej ziemi za pomocą łopaty i taczek, w tych miejscach coś-tam wyrosło.
            ziemię przywożę z warzywnika, położonego poniżej drogi, gdzie ziemia jest zupełnie inna - czarna, miękka, tłusta. tam najgorsze są chwasty.

            nie mam, do licha, kumpla z koparą, i w tym roku nie piszę się na taki całościowy zamach (to nie jest tak do końca MOJA posiadłość), natomiast nie boję się próbować. o ile nie wyniosę się z tego padołu, mogę pracować nad tą ziemią powoli, i super efektów doczekać się za 2 lata
            :~)
            • vandikia Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:24
              no dobra
              przekopa ile dasz radę, najlepiej już i zmieszaj z kompostem albo torfem i zostaw na tydzień, dwa, potem rozdrobnij jak zostały większe grudy, powyjmuj ewentualne kamyki

              przed sadzeniem, dobrze by było abyś w dołek przygotowany dla rośliny dała dość dużo torfu i w to wsadzała, przy nasionach - się przyjmie albo nie ale zaproponowane rośliny są raczej mało wymagające i lubią dużo słońca
              zaproponowałam ryzykownie róże - mogą się udać

              możesz też jeśli lubisz wsadzić dalie, u mnie udają się na każdej glebie ale też w dołek torf i cebulkę sadzisz wykopując dołek na 3 wielkości cebulki

              ja bym to tak widziała :)
              a co do warzywnika, to nie wiem jak się zabrać ale z osobą od warzywnika będę się z kolei widzieć w tygodniu, to też mogę podpytać :)

              img196.imageshack.us/i/ogrdek.jpg/
              • vandikia Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:25
                jakby Ci się źle otwierało, to mogę Ci na @ podesłać
                bo coś dzisiaj nie tak z wklejaniem fot mam
                • stephanie.plum Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:48
                  ej to może podeślij, bo to jest malutkie, a jak powiększam, robi się nieostre i nie mogę "rozczytać".
                  pewnie ja po prostu coś źle robię (niewielki talent komputerowy), i dlatego, ale z poczty będzie mi łatwiej.

                  ps.
                  piosenka o kawie jest boska, w swoim czasie stanowiła żelazny punkt programu, którym katowałam uczniów.
    • gr.een Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:14
      stara się przeżyć maraton imieninowy
    • izabellaz1 Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:15
      Ja muszę coś ze swoim zrobić:/
      Ale
      a) nie chce mi się babrać w ziemi
      b) chciałabym jakąś firmę, która to za mnie załatwi ale nie wiem czy się będą chcieli zająć ogródkiem 4,5 x 5 m
      • stephanie.plum Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:20
        > a) nie chce mi się babrać w ziemi

        no co Ty, ziemia tak wspaniale pachnie, zwłaszcza wiosną. zmysłowo.
        ja się pierwsza lecę babrać, tylko mi wiedzy brakuje i doświadczenia, żeby na babraniu się nie skończyło...
      • vandikia Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:27
        ja rozpoczynam włąśnie 7 sezon amatorskiego babrania :D co prawda mam trochę pomocy w teściu, który się kiedyś tym zawodowo zajmował, a od lat jest hobbystą z ogromną wiedzą
        ale ja lubię sama eksperymentować i po 6 sezonach wiem co mi się na bank uda, a co nie
        i generalnie jestem rozbrojona jak sobie przypomnę jak lawendę sadziłam w cieniu i się dziwiłam, że małpa rosnąć nie chce :D

        chciałabym iść na profesjonalny kurs zakładania ogrodów, przebranżowić się ale w cholere drogie są i nie wiem czy godne zaufania
        • izabellaz1 Re: kobieta w marcu 20.03.11, 19:39
          vandikia napisała:

          > chciałabym iść na profesjonalny kurs zakładania ogrodów

          Ja się na takie studia dostałam ale ponieważ dostałam się jeszcze na inne to wybrałam te "garniturowe". Widać podświadomie nie chciałam się babrać :)
    • trans.fatty.acid Re: kobieta w marcu 21.03.11, 19:47
      żeby pozbyć się zielsk w ogródku z kwiatami bez ciągłego pielenia jedynie środki chwastobójcze

      z pachnących roślin nie za wielkich i niewymagających zbyt dużej opieki mogę polecić bez miniaturowy (normalna nazwa to jeśli dobrze pamiętam to budleja dawida), przycina się go raz albo dwa w roku, podlewać trzeba w pierwszym roku raz - dwa razy w tygodniu, potem korzenie ma na tyle rozbudowane, że sam sobie może poradzić, a jeśli jest czas to można nadal go podlewać i pięknie pachnie, intensywniej niż taki typowy bez, i jeden krzak po paru latach zajmuje co najwyżej 1m3 mniej więcej

      z niepachnących którymi też nie trzeba codziennie się zajmować są powojniki - wystarczy wiosną przyciąć, na zimę okryć i skombinować im rusztowanie po którym mogą się piąć, Kwiatów w pierwszym roku kilka ale po paru latach całe mnóstwo. średnica poczszególnych kwiatkow dochodzi do 15 cm w średnicy, kolorów też całe mnóstwo, można dobrać zgodnie z upodobaniami.

      jeśli jesteś w stanie podlewać te 2 razy w tygodniu to bym spróbowała z magnolią

      na razie tyle przyszło mi do głowy, mam nadzieję że coś będzie przydatne
      • simply_z Re: kobieta w marcu 21.03.11, 19:51
        magnolia jest o tyle ryzykowana ,ze bardzo jest narazona na wiosenne przymrozki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka