IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.11, 21:33
Moj T. jest po złosliwym nowotworze jadra, operacji, chemiii, mineło 2 lata od tego. dzis był u onkologia na wizyci kontrolnej, czy juz zawsze bede sie sie bala ze z wizyty wroci z jakimiś nowinami złymi????? cała reszta problemikow, to pryszcz przy tym :(
Obserwuj wątek
    • 1-smieszek Re: nowotwor 06.10.11, 21:32
      Nie martw się.
      Ja takze przeszlam chorobę nowotworow.
      Nowotwór był złosliwy, minęło od tego czasu wiele lat, a ja żyję, trwam na tym świecie, jestemt.
      Przez pierwsze lata przed każdą kontrolą prawie umierałam ze strachu ale w miarę uplywu czasu to mija i teraz już prawie wcale się nie boję, chociaż ta odrobina lęku po przebyciu tej choroby zostaje chyba w każdym już na zawsze.
      Trzeba ściśle przestrzegać zaleceń lekarskich. Wspieraj męża, a bedzie wszystko dobrze.
      Pzdr :)
      • izasia Re: nowotwor 07.10.11, 10:41
        Mam dziecko z nieuleczalną chorobą....która wyniszcza organizm od środka. Na początku przed każdym badaniem bałam się, strasznie przeżywałam wszystko...dziś po 8 latach idę z córką na badania zupełnie jak do jakiegoś sklepu,bywamy w szpitalu jak usiebie w domu...moja córka wychodząc ze szpitala płącze bo tam tak fajnie:-))))Nie zastanawiam sie co będzie...co ma być to będzie i już.Cieszę się życiem, wkurzam się na drobiazgi i chyba nasze życie jest całkiem normalne. Jedni chodzą często do sklepów a my wpadamy sobie na badania do szpitala..ot każdy inaczej "urozmaica" swoje życie:-)))) Moja córa nie rozumiała na początku że inne dzieci nie chodzą tyle na badania, że nie lubią pobierania krwi albo rezonansów...dla niej to takie zwyczajne:-)))))


        Dużo optymizmu życzę i spokoju:-)))
        Pozdrawiam serdecznie
        Iza
    • Gość: m Re: nowotwor IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.10.11, 20:33
      Bądźcie dobrej myśli.Znajomy już jest po takiej operacji ok.8 lat i nadal pracuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka