josef_to_ja
24.03.12, 12:40
Pytanie do kobiet, które pamiętają czasy powszechnego poboru. Jak podchodziliście do facetów, którzy histerycznie uciekali przed wojskiem i mimo że chcieli pracować fizycznie lub w zawodach nie wymagających wyższego wykształcenia to jednak szli na studia tylko w celu uniknięcia służby? Nie uważaliście ich za trochę mięczaków?
Teraz poboru nie ma, faceci już tak się nie garną to studiowania, więc na pewno niejeden magister został magistrem tylko dlatego, że przerażała go groźba wysłania w kamasze...