Dodaj do ulubionych

Depresyjne małżenstwo

IP: *.dolsat.pl 22.11.12, 23:04
Witajcie! Piszę, aby tak jak to jest w temacie tego forum wyżalić się trochę.. Moje małżeństwo jest totalnie porąbane.. Jestem po prostu już tak sfrustrowana tym wszystkim, że naprawdę nie wiem co robić..
Mam dość swojego życia. Często miewam depresyjne stany. W ogóle "od urodzenia" mam pesymistyczny charakter i zazwyczaj widzę wszystko w ciemnych barwach. Miewam myśli samobójcze.. Np. teraz z jednej strony tak bym chciała to zrobić choćby po to, żeby mój "mąż" mógł pocierpieć w związku z tym jaki ostatnio dla mnie jest/był.. Ciekawa jestem czy skoro jego okiem to wszystko jest ok i normalne, nie miałby wyrzutów sumienia.. Jednak chyba mam za mało odwagi by to zrobić.. Chociaż widzę bezsens swojego życia w zasadzie na każdym kroku..
Obserwuj wątek
    • Gość: bedłomen Re: Depresyjne małżenstwo IP: 84.40.154.* 23.11.12, 09:24
      moje małżeństwo tez mnie często przyprawia o depresję
      moje dzieci tez
      ale myśli samobójczych nie miałam od wieków
      znajdź coś co lubisz i czego by ci brakowało na tamtym świecie (np. jedzenie czekolady, oglądanie zachodu słońca, kupowanie butów, pływanie, oglądanie filmów czy co tam sprawia że się uśmiechasz) i rób to jak najczęściej
      czy przez jednego durnego chłopa warto rezygnować ze wszystkich przyjemności życia doczesnego?
      nie wydaje mi się...
    • horpyna4 Re: Depresyjne małżenstwo 23.11.12, 09:37
      Po pierwsze - idź do lekarza. Antydepresanty potrafią bardzo pomóc. Wtedy trochę się pozbierasz i będziesz jaśniej myśleć.

      A po drugie - zastanów się, dlaczego właśnie wyszłaś za mąż za tego faceta i dlaczego w ogóle wyszłaś za mąż?

      Co do myśli samobójczych, to u osób chorych na depresję są one normalką. Ale jeżeli chcesz w ten sposób "ukarać" kogoś bliskiego, to raczej nie ma sensu. Powie, że byłaś wariatką i odetchnie z ulgą, że się Ciebie pozbył. A chyba nie o to chodzi?

      Samobójstwo jest nieodwracalne. Popełniają je ludzie, którzy nie mają nadziei. Czyli przeważnie zbyt leniwi, żeby samemu zmienić coś w swoim życiu.

      A czy nie lepiej poprzestawiać sobie priorytety i żyć tak, żeby wycisnąć z życia jak najwięcej przyjemności? Bo skończyć ze sobą zawsze się zdąży, ale dlaczego nie odbić sobie tych smutnych lat, które trwają tak długo? Przemyśl to i zacznij wreszcie myśleć o sobie, a nie o innych. W skrócie: ważniejsze jest, żeby Tobie było dobrze, niż żeby mężowi było źle. Jak to do Ciebie dotrze, to będzie nadzieja na poprawę sytuacji.

      A teraz do lekarza, nie ma co się zastanawiać. Depresja to nie widzimisię, tylko choroba wynikająca ze zbyt niskiego poziomu serotoniny w mózgu. To naprawdę leczy się farmakologicznie.
      • grazkavita Re: Depresyjne małżenstwo 23.11.12, 22:54
        Moja droga trudno mi cokolwiek Tobie radzic , bo za mało wiem.Myślę , że nie małżeństwo jest toksyczne, tylko to co Wy sobie z tego życia robicie...Małżeństwo to ciągłe wyzwania, a miłość to dawanie siebie....Ty , on, tego nie ma jesteście WY...Ciągle , bezustannie musicie wypracowywac dla siebie dobro, dbac o siebie, starac się o tego drugiego, na tym polega małżeństwo....Małżeństwo jest jakby Waszym domem, który trzeba sprzątac, odświeżać i wyporządzać tak , aby sie w nim dobrze czuc , być bezpiecznym i realizowac swoje marzenia, przepraszam WASZE marzenia...
    • ossownica48 Re: Depresyjne małżenstwo 24.11.12, 14:35
      Czytając Twój post mam wrażenie ,że stukam z kretem,bo nawet nie masz odwagi założyć swojego konta.Więc weż łopatkę ziemia jeszcze nie zamarzła i wykop jakiś dołek ,jak się zmęczysz to przestaniesz pierdaczyć na forum o samobójstwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka