12.11.14, 14:50
Podpisywałam umowę z pewną Panią, której dałabym góra 60 lat a okazało się, że ma 80 i naprawdę byłam w szoku co jej też powiedziałam na co ona mi odpowiedziała, że po prostu miała naprawdę cudowne życie. Męża, który bardzo ją kochał i który bardzo o nią dbał i dobre dzieci, które teraz się nią zajmują.
Fajnie co?
I jeszcze oglądałam wczoraj "Pocztówki z nad krawędzi" które serdecznie polecam i w którym Meryl Streep miała 40 lat a wyglądała na góra 30 i to też pewnie zasługa dobrego życia a nie operacji bo absolutnie ją o to nie podejrzewam.
Także ten. Kochać i być kochanym ;)
Czego Wam i sobie życzę.
Obserwuj wątek
    • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 15:23
      Wcisnęłaś staruszce polisolokatę!
      • ursyda Re: A dziś 12.11.14, 15:30
        Chyba cię pambuk opuścił. Babka imprezę robi:)
        • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 15:36
          Imprezę... To może jej się pomyliło i zamiast sobie odjąć dwadzieścia, omyłkowo dodała. W tym wieku to już się może zdarzyć.
        • leptosom Re: A dziś 12.11.14, 16:04
          wesele?
    • nudzimisie_strasznie Re: A dziś 12.11.14, 15:34
      A ja znam taką panią, co się wzięła i na starość (ja nie wiem, ale z 70 to na ma) zakochała. I tak się zakochała, że wygląda na 50, a cała wcześniejsza starcza ociężałość wzięła i jak ręką odjąć zniknęła. I do tego ona twierdzi, że to prawdziwa, jedyna, uskrzydlająca miłość życia. Ha!
      • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 15:42
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > I do tego ona twierdzi, że to pr
        > awdziwa, jedyna, uskrzydlająca miłość życia. Ha!

        Zawsze to jest ta jedyna, prawdziwa itp., itd (i tak aż do następnej). Gdyby nie była, to szkoda zachodu. ;-)
        • nudzimisie_strasznie Re: A dziś 12.11.14, 15:44
          Ależ Ty cyniczna jesteś! Miłość prawdziwa, o tym my tu :)
          Nie, ja wcale nie twierdzę zawsze, że to miłość życia. Ludzie różnie mają stokrotko, a zakochanie też jest stopniowalne.
          • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 15:58
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > Ależ Ty cyniczna jesteś! Miłość prawdziwa, o tym my tu :)
            > Nie, ja wcale nie twierdzę zawsze, że to miłość życia. Ludzie różnie mają stokr
            > otko, a zakochanie też jest stopniowalne.

            Gdzie ty tu widzisz cynizm? Przecież to normalne, że w stanie silnego pobudzenia hormonalnego w zdecydowanej większosci przypadków (tak wiem, nie powinnam pisać "zawsze") postrzegamy aktualną miłość jako jedyną i najprawdziwszą, ale z czasem ta ocena nierzadko się zmienia (szczególnie po rozstaniu). A jeśli chodzi o stopniowanie zakochania to wierzę ci na słowo, choć ja nigdy nie byłam trochę zakochana - zawsze było na maksa. :-)
            • stephanie.plum Re: A dziś 12.11.14, 16:56
              a jakie to dokładnie są hormony?
              • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 16:58
                te no, wiedziałam... hormony prawdziwej miłości!
                • stephanie.plum Re: A dziś 12.11.14, 17:07
                  zgłosiłaś to do Nobla...?
                  :~D
                  • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 17:21
                    Nie zgłosiłam, bo oni (ci wstrętni naukowcy!) już odkryli i nazwali jakieś tam fenyloetyloaminy, dopaminy, noradrenaliny itp. i nie chcą, żeby nazywały się hormonami prawdziwej miłości! Co za ludzie! Co oni wiedzą o prawdziwej miłości?!
                    • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 17:24
                      A poza tym wszyscy przecież wiedzą, że siedliskiem prawdziwej miłości jest serce, więć hormony w mózgu nie mają z nią nic wspólnego!
                      • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 17:28
                        Siedliskiem prawdziwej miłości są lędźwie i miednica.
                        • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 17:29
                          To jest siedlisko szatana!
                          • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 17:38
                            Być może także. To się ciekawie składa, nie sądzisz?
                            • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 17:43
                              Bardzo ciekawie się składa, bo egzorcyści mogą połączyć przyjemne (a nawet rozkoszne) z pożytecznym.
                              • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 17:47
                                Nie bardzo. Myślę, że to działa jak chemioterapia - zmiata wszystko na swej drodze. Dlatego egzorcystów zamieniam w żaby, jeszcze zanim znajdę się w ich polu widzenia. Nigdy nie wiesz, co im strzeli do łba. Niektórzy robią charytatywnie.
                              • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 17:56
                                opowiedz lepiej o miłości między kobietami.
                                interesuje mnie techniczny aspekt.
                                • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:01
                                  Który? Może ja pomogę?
                                  • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 18:04
                                    les powinna wiedzieć najlepiej.
                                    • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:06
                                      A bi może też nie być kompletną ignorantką.
                                      • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 18:07
                                        a jesteś? :)
                                        no to opowiadaj od początku.
                                        • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:17
                                          Urodziłam się w Małkini, w 1937 roku, w lipcu. W połowie lipca, konkretnie w drugiej połowie. Dokładnie to 17 lipca.
                                          • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 18:22
                                            o kurde ale vintydż. a przewińmy video do przodu, do momentu "i ujrzałam ją stolik dalej, też bawiła się w skupieniu parasolką w drinku" ...fffffrrr..."szarpałam jej brochę jak reksio szynkę"...
                                            chyba masz tego typu historie?
                                            • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:29
                                              >szarpałam jej brochę jak reksio szynkę.

                                              No już cię lubię. Mam, mam takie historie, ale zostawiam je na niedzielne rodzinne obiadki. Może kiedyś się załapiesz. Możesz poślubić moją siostrę na przykład.
                                              • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 18:34
                                                ę? ;) zabrzmiało cokolwiek intrygująco acz w cuda nie wierzę :P
                                                • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:36
                                                  A które to cud?
                                                  • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 18:52
                                                    zapewne ślub.
                                                  • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 19:12
                                                    Tak, też tak sądzę. To straszna jędza.
                                                  • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 20:31
                                                    może nie trafiła na dobrego dżokeja. ładna chociaż, czy też z lat 30-tych? :P
                                                  • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 20:37
                                                    Lata dwudzieste, klasyczny styl, szyk i elegancja. Ja rzeczywiście, bardziej styl powstańczy. Ale ze mną można po kanałach, a z nią tylko koronki i herbatki. Sam wybieraj.
                                                  • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 20:53
                                                    no to ja bym się zastanowił. to dobra opcja -;P
                                • stokrotka_a Re: A dziś 13.11.14, 08:47
                                  wiarusik napisała:

                                  > opowiedz lepiej o miłości między kobietami.
                                  > interesuje mnie techniczny aspekt.

                                  A masz zamiar zmienić płeć?
                                  • wiarusik Re: A dziś 14.11.14, 22:01
                                    oczywiście że nie. "być kobietą, być kobietą...-blech!
                                    nie zamierzam wypytywać o całość relacji damsko-damskiej, tylko o ten mały kawalątek-seksik. taka tam drobnica, tyle mi wystarczy, skromny jestem i mam małe potrzeby.
      • joanna9969 Re: A dziś 12.11.14, 15:48
        Zakochac sie mozna w kazdym wieku
        Moja szefowa jest wdowa ma 55 lat i wlasnie wychodzi ponownie za maz.
        Starosc jest glownie w glowie.
        • leptosom Re: A dziś 12.11.14, 16:06
          pewnie za 70 lub 30 latka
          • joanna9969 Re: A dziś 12.11.14, 16:40
            na oko 60 facet calkiem ok ze zdjec
            • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 16:43
              Jak zakochany i na oko 60, to pewnie ma z 90. Chyba że nie jest taki znowu szczęśliwy - to może mieć rzeczywiście 60.
    • stokrotka_a Re: A dziś 12.11.14, 16:09
      ursyda napisała:

      > Męża, który bardzo ją kochał i
      > który bardzo o nią dbał i dobre dzieci, które teraz się nią zajmują.

      Wygląda na to, że najważniejszą rzeczą jest znalezienie sobie właściwego męża, a potem wychowanie właściwych dzieci. Nie jest to misja niewykonalna, ale na pewno nie dla każdej kobiety. ;-)
      • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 16:20
        E tam, najważniejsze jest, żeby wierzyć, że się ma wspaniałego męża i dzieci. Reszta się sama zrobi.
      • soulshuntr Re: A dziś 12.11.14, 21:01
        Zawsze pozostaje plan "B" - kot.
    • wiarusik Re: A dziś 12.11.14, 17:49
      ja mogę kochać.
      przez godzinę góra, hie hie hie chrumk chrumk!
    • sl-14 Re: A dziś 12.11.14, 18:02
      Jakiś czas temu poznałam kobietę, która wyglądała na 38-40 lat, a okazało się, że ma 50. I z tego co mówiła, to też jest bardzo zakochana w mężu, od wielu lat, ponoć z wzajemnością. Tylko różnica taka, że w cudzym... Znam tez inną pięćdziesięciolatkę, która wygląda na młodszą o ponad 10 lat, z kolei ta ma swojego poślubionego męża i dziecko, zarówno mąż jak i dziecko nabyci, kiedy była koło czterdziestki. I teraz nie wiem, która droga lepsza.:P
      • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:05
        Zawsze trzecia. Najbezpieczniej.
        • sl-14 Re: A dziś 12.11.14, 18:11
          Póki co biorę. Zobaczymy, co będzie za 20 lat.:)
          • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:18
            To wiesz, jak by ta trzecia wyglądała?! Bo ja tu kombinuję i same karalne rzeczy mi wychodzą...
            • sl-14 Re: A dziś 12.11.14, 18:26
              A to już teraz muszę zacząć? No to nie wiem...
              • mendigo Re: A dziś 12.11.14, 18:28
                A widzisz. Nie mów hop.
    • six_a Re: A dziś 12.11.14, 18:12
      czyli warto czekać do osiemdziesiątki?
      to poczekam :)
      • maly.jasio zrob "zwischen-stop". 12.11.14, 18:18
        60-tki tez kochaja sie znakomicie
        • mendigo Re: zrob "zwischen-stop". 12.11.14, 18:20
          Tylko z zadyszką.
          • maly.jasio to nic nie szkodzi. 12.11.14, 18:24
            na cos trza w koncu umrzec

            - byle przyjemnie.
            • mendigo Re: to nic nie szkodzi. 12.11.14, 18:27
              No raczej. Tylko dobrze jednak umierać u męża, a nie kochanka/kochanki na przykład, który/-a okaże się mężem najlepszej przyjaciółki, żonatym lekarzem całej rodziny od pokoleń, przedszkolanką wnuczka itp. Krępujące by to było.
    • soulshuntr Re: A dziś 12.11.14, 20:55
      Widzisz Ólka mi tez daja -10 lub -15 lat. Tak, ze ten umowisz sie na akhem kawe?
    • tata-dzesiego staruchy kłamia 13.11.14, 01:09
      i tyle
    • babciajadzienka Re: A dziś 13.11.14, 02:18
      a dzis zwykly spokojny dzien. Bez niespodzianek. Idzie mroz. Jutro opady sniegu, wietrznie. Czyli bedzie bardzo zimno. A na forum? O tu dzien jak codzien. Wyczaic, dowalic, obsmiac. Takie tu klimaty. To juz nawet trudno nazwac to zabawa, Ale pewnie siedzi czlowiek na pewnym stolku. Ma prace to trzeba o nia dbac. A ze kosztem honoru, czlowieczenstwa? Ale do kogo tu mowic o czlowieczenstwie? Sorry Winnetou.
    • lled Re: A dziś 13.11.14, 15:18
      >> i w którym Meryl Streep miała 40 lat a wyglądała na góra 30 i to też pewnie zasługa dobrego życia a nie operacji bo absolutnie ją o to nie podejrzewam.

      a ja przed wczoraj bylem na koncercie gdzie wlasnie meryl streep zapowiadala jednego z wykonawcow :) wyglada tak jak by miala z 90 lat i byla nabita botoxem jakims.
      lata nierobstwa wychodza.

      • ursyda Re: A dziś 13.11.14, 16:44
        a może ma w rzyci co taki lled sobie o niej myśli
        • lled Re: A dziś 13.11.14, 16:53
          to tak samo jak ja mam co ludzie z fk o mnie mysla
          • six_a Re: A dziś 13.11.14, 18:37
            > to tak samo jak ja mam co ludzie z fk o mnie mysla
            a co, jeśli nikt nie myśli nic? wtedy nawet nie ma co do rzyci wsadzić.
            taka pasza. czy tam karma.
            • mariuszg2 Re: A dziś 13.11.14, 19:13
              six_a napisała:

              > a co, jeśli nikt nie myśli nic?

              to jak to forum jeszcze istnieje, funkcjonuje? nie wierze, że dzięki kobietom

              > taka pasza. czy tam karma.
              >

              aaaaa! ....dzięki kotom.... genau und richtig
            • j-k [...] 13.11.14, 19:13
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • lled Re: A dziś 14.11.14, 03:35
              w rzyc zawsze cos mozna wsadzic :)
    • znana.jako.ggigus młody wygląd 13.11.14, 19:53
      Mnie dają 10 lat mniej no i co z tego? Słyszą, ile mam naprawdę lat, okazują zdziwienie i wtedy czuję się staro.
      Mój eks spytał poetycko - ile ty masz naprawdę lat? A był tylko 2 lata młodszy.
      • mendigo Re: młody wygląd 13.11.14, 20:07
        A ile masz lat?
        • znana.jako.ggigus mam 41 13.11.14, 20:46
          a daja mi 30.
          • mendigo Re: mam 41 13.11.14, 20:50
            Powiem ci, że z nicka to nawet młodziej wyglądasz.
            • znana.jako.ggigus heh po moich postach tez mnie brali za dzieciaka 13.11.14, 21:03
              posty bojowe minely.
              Ale na serio - wyglad to przypadek. Mam kolezanke, mlodsza ode mnie dwa lata i kiedy sie poznalysmy ponad 10 lat temu, ona wygladala na 40 letnia, surowa nauczycielke laciny. Sama tak o sobie mowila. Nie robila nic speclajnie postarzajacego sie, nie palila i nie pila.
              A mnie do niedawna pytali, kiedy szukalam pracy telefonicznie, czy jestem pelnoletnia. W moim wieku nie szukam juz takich prac, jestem powazna paniusia, skonczylo sie.
              Uzywam kosmetykow dla dzieci i moze dlatego sie konserwuje?
              • mendigo Re: heh po moich postach tez mnie brali za dzieci 13.11.14, 21:07
                Hm, a małaś i drobnaś?
                • znana.jako.ggigus ano nie 13.11.14, 21:10
                  nie jestem typem dziewczyneczki, teraz na starosc klepsydra.
                  Mam mloda twarz, bez zmarszczek, ale moze to ze skapstwa? Tanie kremy z dolnej polki, bo malo chemii.
                  A tys fajnie pisal o spokoju zyciowym.
                  • mendigo Re: ano nie 13.11.14, 21:19
                    Cieszę się, bo pisałam - wyjątkowo - serio. Jam to ona, tak nawiasem.
                    • znana.jako.ggigus jestes zarejestrowana jako facet 13.11.14, 21:22
                      a pamietam, ze czytalam posty kobiety. Ale patrze, nick meski:)
                      • znana.jako.ggigus Ps no i facet nie bilby piany o wygladzie:) 13.11.14, 21:25
                        nie wiem, to jakas tajemnica, magia, nastawienie do zycia, dieta? Ale spotkanie klasowe np. moze byc szokiem.
                        • mendigo Re: Ps no i facet nie bilby piany o wygladzie:) 13.11.14, 21:29
                          Nick męski, bo mam zwyczaj łgać w ankietach, takie małe hobby. Tym fajniejsze, im bardziej otwarte pytanie.

                          No, ciekawe, o co chodzi z tym młodym wyglądem. Myślę, że samo permanentne napięcie mięśni (np. w wyniku stresu, bólu, frustracji) potrafi dodać 10 lat.
                          • znana.jako.ggigus moja teoria to skapstwo 13.11.14, 21:33
                            kupuje tanie kremy i kosmetyki dla dzieci. A moje kolezanki wydaja np. na kremy antycellutisowe, ja ide pobiegac i jezdze rowerem caly rok po miescie. Bo stres, zawody milosne, praca i inne nerwowe sytuacje to znam i to za bdobrze.
                            Aha, fajne hobby.
                            • mendigo Re: moja teoria to skapstwo 13.11.14, 21:57
                              A ja mam teorię, że to stres - laski, które chcą wierzyć, że im cellulit od kremu przejdzie, muszą być ciężko zdesperowane i przede wszystkim za bardzo się przejmują. A te, które nie kupują, albo się z nim pogodziły, albo w ogóle mają go gdzieś, więc są bardziej luźne w tym względzie (i może w ogóle). Taką mam koncepcję.

                              Choć na pewno brak ruchu jest zabójczy. Ja normalnie jestem dość aktywna, a ostatnio siedzę ciurkiem przed komputerem (stąd tyle mnie na forum) i widzę, jak więdnę. Ale nie mam za bardzo wyjścia. Muszę się przemęczyć.
                              • znana.jako.ggigus to pewnie wiele czynników 13.11.14, 23:05
                                ja np. nie jem mięsa, więc omija mnie wiele chemii w życiu. Może dlatego mam nie mam soecjalnie problemów, chociaż oczywiście nie mam idealnie gładkiej skóry. Gdzieś tak do 30 jadłam frytki z Maca, potem zaczęłam się źle czuć i koniec.
                                A moje koleżanki zapisują się na fitnes, nie chodzą, jeżdżą wszędzie samochodem (co jest b. wygodne!) i kupują naprawdę straszne rzeczy do jedzenia (np. te biedne kurczaki z chowu klatowego i jajka). Ludzie nie gotują dla siebie, nie są w stanie poświęcić sobie 30 min. na przygotowanie posiłku.
                                Natomiast pomaga chyba wyłączenie myślenia. Nad figurą i wyglądem się nie zastanawiam i są efekty. Nad paroma innymi sferami ciągle biję się z myślami i nic. Ale jak wyłączyć myślenie??
                                • mendigo Re: to pewnie wiele czynników 13.11.14, 23:17
                                  Ale jak kupują te kurczaki i jajka, to muszą je chyba ugotować przed zjedzeniem ;) A co do wyłączania myślenia to praca w urzędzie albo używki.
                                  To sprawdzone i niezawodne metody, ale i jedno, i drugie prowadzi do depresji.

                                  Może spróbuj znaleźć sobie jakiś absorbujący, ale niestresujący problem - na przykład spróbuj zbudować kolejkę górską z kapsli czy coś. Akurat serio mówię teraz. Zawsze jest szansa, że rozdzielisz trochę uwagę na to, co cię stresuje i te kapsle.
                                  • znana.jako.ggigus no jesli zaleca sie przyrzadzanie 14.11.14, 08:40
                                    kurczaka w rekawiczkach - hormony np. - to masz ten caly syf w ciele. Pomijam kwestie etyczne.
                                    Dzieki za porady, obecnie staram sie skupiac na otaczajacej mnie rzeczywistosci, a nie produkowac w glowie wizje. Co nie jest latwe:)
                        • babciajadzienka Re: Ps no i facet nie bilby piany o wygladzie:) 14.11.14, 23:32
                          Dzien dobry. Lubie tu czytac, lubie pisac. Nie chce mi sie juz bawic w gierki internetowe. Za stara chyba juz jestem. Nie bawi mnie to . Jesli ktos musi no to trudno. Nie jestesmy idealni. Kazdy ma jakies wady, zalety, kompleksy. Rany Julek. Toz co czlowiek to inna zmora. Internet ma to do siebie, ze mozemy byc anonimowi. Do pewnego stopnia. Nie bede z tego powodu drzec szat. To stary pewnik. Jakos juz tak jest, ze z jednym czlowiekiem mozna przegadac caly dzien i nam malo, a z innym nie. I co z tego wynika? Nic epokowego. Rozmawiajmy wiec z tymi, z ktorymi nam sie dobrze gada.
                          • mendigo Re: Ps no i facet nie bilby piany o wygladzie:) 15.11.14, 11:24
                            Amen.
    • paco_lopez Re: A dziś 14.11.14, 06:56
      Dzienkuje. Przekaze krysi.
    • paliwodaj Re: A dziś 16.11.14, 06:13
      ja z kolei mialam doczynienie z pracownikiem fizycznym - budowlancem, ktory zrobil wycene dla mojej klientki. Po czym nastepnego dnia klientka do mnie mowi ze ma jej przykro ale on nie moze dla niej tej pracy wykonac z powodu jego wieku. Na to ja jakiego wieku ? A on podobno ma ponad 60 lat a wyglada jak 40. Pracujac cale zycie na budowie, ma pracownikow, ale sam tez pracuje fizycznie. Moja klientka , doctor z podwojnym magistrem stweirdzila ze rozwazy zmiane profesji w zwiazku z tym
    • tymon99 Re: A dziś 23.11.14, 18:30
      moja śp. babcia przyszła kiedyś do domu szczęśliwa bardzo: zaczepił ją pijak na ulicy, drugi go odgonił "zostaw, to jest pani po pięćdziesiątce" - miała wtedy prawie 80 :D
    • bosa_stokrotka Re: A dziś 23.11.14, 19:23
      fajnie ..tez bym tak chciała czyli wyglądać tak na 10-15 lat mniej niz mam a spoglądając codziennie w lustro widzę ,ze mam 10- 15 lat więcej i to zaczyna mnie przerażać pomimo higienicznego trybu życia pomimo odpowiedniego odżywiania się ,nawadniania w moim przypadku to się nie sprawdza ;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka