laura_ola
02.07.05, 18:04
Witam
Ostatnio moj maz ma rozne fobie..
jedna z nich bylo to ze z "pewnego zrodla" dowiedzial sie ze zlozylam mu
sprawe o pozbawianie praw rodzicielskich, byl to temat na ostatni tydzien,
rozglosil to w calej rodzinie. Dostawalam od niego smsy i telefony albo z
wyzwiskami albo placzliwe jak moglam cos takiego zrobic, ale...
ja oczywiscie nic takiego nie zrobilam. W pozwie jest wyraznie napisane ze
wladza rodzicielska jest rozlozona po rowno na oboje rodzicow. Probowalam mu
tlumaczyc ze to bzdura, ze nic takiego nie przyszlo mi nawet do glowy
Od wczoraj na topie jest nowy temat mianowicie....
ze to nie on jest ojcem naszego syna. Mam zrobic testy genetyczne na
potwierdzenie ojcostwa bo inaczej on uwaza ze to nie jego dziecko i ze chce
znac w koncu prawde.
Przez telefon powiedzial mi tez ze jezeli bede od niego zadala alimentow to
pozaluje. On wie gdzie mieszkam gdzie pracuje i on mi tego nie daruje. Nie
zaplaci mi ani zlotowki a tylko bede sie ciagle bala wlasnego cienia wiec on
mi nie radzi niczego od niego zadac.
No wlasnie co ja mam w tej sytuacji zrobic?