Dodaj do ulubionych

powroty po latach?

18.07.05, 22:33
doswiadczylyscie czegos takiego Drogie Panie w Waszym otoczeniu?,
pytam, bo wsrod moich znajomych wlasnie 2 takie sytuacje ostatnio wystapily
(2 i 3 lata przerwy)

a ponoc nie wchodzi sie 2 razy

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wybacz.mi.ojcze Re: powroty po latach? 18.07.05, 23:41
      Można pojechać razem na weekend, w ostateczności spędzić wspólnie tydzień
      urlopu, może np. wędrując własnymi śladami sprzed lat, jeśli kto sentymentalny.
      Ale lepiej nie planować niczego więcej.
      Sklejone to nie to samo co całe.
    • nikitka84 Re: powroty po latach? 18.07.05, 23:46
      Znam kilka takich par. Ludzie z czasem sie zmieniaja, dorastaja i
      niejednokrotnie uswiadamiaja, ze jednak z ta osoba czuli sie najlepiej:)
    • ma_gala Re: powroty po latach? 18.07.05, 23:57
      nawet w swoim życiu!! powrót po prawie roku i... porazka okropna! póki się
      wierzy i ufa - drugi raz można wejśc do tej samej rzeki, chociaż jest to b.
      ryzykowne... ja przypłaciłam to depresją więc - nigdy wiecej, niestety, ale
      jezeli ktoś zrywa to znaczy, ze nie chce być z tą drugą osoba - i predzej czy
      późnie sie to powtórzy!! a ja znam takich co nawet rzy razy próbowali... ale
      dla mnie to to już samobójstwo...
      • downtown_train Re: powroty po latach? 19.07.05, 00:52
        echhhhh ja sie nie dziwie wcale takim powrotom, najczesniej tak jest ze
        doceniamy cos dopiero gdy to stracimy, sama czasem sobie mysle - jak pieknie
        byloby wrocic do tego kogos ;)
    • yagula Re: powroty po latach? 19.07.05, 10:25
      U mnie byla jednostronna chec do "powrotu po latach". Ta chec nie wyplywala
      jednak ode mnie. Dzis juz inaczej na niego patrze. On stoi w miejscu, nie
      rozwija sie (mysle o intelekcie), razi mnie jego sposob bycia. A taka bylam w
      nim rozkochana... przez 7 lat... i peklo.
      I dobrze, ze peklo. Teraz jestem z MEZCZYZNA MOJEGO ZYCIA. Tak czuje :)
    • b-beagle Re: powroty po latach? 19.07.05, 10:29
      to się nie udaje
    • sagis Znam takie szczęśliwe zakończenia. 19.07.05, 10:37
      A, z tego, co wiem, to są to najszczęśliwsze związki i nawet małżeństwa.
      Dobrze jest spróbować ponownie, bo jest się bogatszym o nowe doświadczenia i
      można lepiej zapobiec pewnym błędom.
      Miłość prawdziwa nigdy nie wygasa. Tli się, a jak przychodzi moment, to na nowo
      z dużą mocą rozpala się.
      • sagis A,też czasami można zobaczyć,że ten poprzedni 19.07.05, 10:40
        jednak nie był taki zły. Chociaż nam akurat wtedy tak wydawało się:-)
        Przecież nie wiemy wszystkiego z góry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka