Dodaj do ulubionych

Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę...

27.10.05, 21:37
Jestem matka 10 letniego dziecka, od 2 lat w separacji.Nie pracuję-do końca
tego roku pobieram zasiłek rehabilitacyjny-mam uraz kregosłupa-po wypadku,do
tego jestem po powaznej operacji.
Dostaję od męża pieniądze na dziecko,ale mimo wszystko nie jestem w stanie
utrzymać się z tych sum jakie mam.W moim miescie jest bardzo trudno o
jakakolwiek pracę.
Poznałam przez internet kilku męzczyzn,którzy wiedza w jakiej jestem
sytuacji,i proponuja mi seks-w zamian za pomoc finansowa .Z jednym spotkałam
sie kilka dni temu,i jestem umówiona na jutro, w miescie oddalonym od mojego
o 80 km-on jest tam służbowo.Mam do niego dojechac.Z drugim męzczyzna nie
widziałam się osobiscie, ale czesto rozmawiamy...i on, mimo ze nie zna
mnie...jest gotów równiez spponsorowac mnie w zamian za seks randki.
Robię to tylko dla pieniądzy.Wiem, że niektórzy z Was mnie potepia, ponizą,
wyzwa.Jestem do tego zmuszona.
Zdaję sobie z tego sprawę, że takie spotkania z nieznanymi facetami w obcym
miescie to duze niebezpieczenstwo dla mnie-mogą mi przeciez zrobic krzywde,
pobic, zgwałcić-wszystko jest mozliwe..a mimo wszystko zaryzykuję.Bede miała
może po tym do siebie wstręt..nie wiem.Mam niezapłacony czynsz za 3 miesiące,
dzieckko nie ma butów na zime.Jestem na to skazana.
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:38
      znaczy sie zostaniesz dziwka:>
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:42
        Czy dziwką?Nazywaj to jak chcesz...Nie czuję sie dziwką,nie mam tylko z czego
        zapłacic czynszu ..masz dla mnie inne propozycje?Co zrobic aby zdobyc kase?
        • mala07 znajdz prace 28.10.05, 11:01
    • elutka_111 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:42
      A dlaczego nie pracujesz?? Wystąp do sądu o podwyższenie alimentów może, skoro
      nie stać Cię na buty dla dziecka, a pamiętaj też o tym, że jeżeli
      ktoś "życzliwy" dowie się o tym, doniesie mężowi, on z pewnością będzie umiał
      to wykożystać i być moze ograniczy Ci prawa rodzicielskie, a jako powód poda
      złe prowadzenie się matki, która daje dziecku negatywny wzorzec postępowania:(
      Zastanów się, jaka jest hierarchia wartości, zainteresuj się może jakimś
      chałupnictwem, skoro stan zdrowia nie pozwala Ci podjąć innej pracy.
      Życzę mimo wszystko powodzenia:))
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:45
        Myślę, że nie będzie trwało długo to co zamierzam zrobić.Chce pospłacac tylko
        długi,zaległości które mam w opłatach.
        • elutka_111 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:46
          Ok, spłacisz, ale za 3-4 moze 5 miesięcy sytuacja się powtórzy, a na dodatek
          idą święta ... i co wyedy?? Znowu się umówisz na sex sponsorowany?? A jeżeli
          Cię czymś zarażą??
          • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:50
            Tego sie własnie boje..jakiejś ewentualnej choroby.Sa to panowie ok
            40,zonaci..którzy nuudza sie w małżeństwie,i mówią o tym w prost.Dodatkowo mam
            wyrzuty sumienia, że sa własnie żonaci...Waham się, nie wiem co robić.Z jednej
            strony, bede sie brzydzic siebie...z drugiej...na pewno nie łatw, ale szybka
            kasa...
            • elutka_111 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:54
              A chałupnictwo??? Może tym się zajmiesz??? Składając kartki możesz mieć nawet
              500 złotych miesięcznie!!!!
              • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 21:57
                Taaak??Ciekawe skąd to wiesz .Ja pierwsze o tym słysze-powaznie.Jesli mozesz,
                napisz mi o tym na priva.
                • elutka_111 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:05
                  Poszło, napisz co o tym myślisz :))))
              • oleczka81 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 15:37
                do elutka_11
                daj mi prosze namiary na prawdziwa płatna prace chałupnicza - do tej pory
                trafiam na samo wyłudzanie mail oleczka81@gazeta.pl z góry dzieki
              • babettee Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 16.12.05, 12:22
                jeśli możesz to daj namiary, proszę. Mam koleżankę w tragicznej sytuacji ale
                ona nie rozglada się za łatwym zarobkiem - szanuje się? Chce pracować i może na
                wt cięzko ale nie sprzedając swoje ciało . Bardzo chciałabym jej pomóc.
            • kaczryka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 09:39
              osobiscie bym w życiu się na coś takiego nie zgodziła.choćbym nie wiem w jakiej
              sytuacji była.z drugiej trzeba nadmienić,że masz dziecko,wiadomo chce się dla
              niego jak najlepiej.ale czy to jest własnie to rozwiązanie?czy dziecku,by się
              spodobało?
              • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 09:49
                Ludzie-co Wy wszyscy tak się czepiliscie tego dziecka???
                Dziecko,to dziecko-i po co mieszać je w moje sprawy??
                Spotykam się z meżczyznami zawsze gdy dziecko ma DOBRA opiekę.Nie cierpi na
                tym.Nie siedzi w doomu samo,gdy matka jest z faccetem..Jest zadbane, nigdy nie
                jest głodne,ma dobra wesołą matke,która traktuje jak przyjaciela..Nic dziecku
                nie brakuje.W czym rzecz?Ze sie kiedys dowie?Nie dopuszczam takiej mysli do
                siebie..Zrobie wszyystko aby się nie dowiedziało..
                • kaczryka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 09:51
                  czepiają się dziecka,bo ono mimo wszystko w to jest wmieszane.jeśli sądzisz,że
                  ono się nigdy nie dowie to współczuję naiwności.
                • wielo-kropek Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 20.12.05, 08:37
                  ella321 napisała:

                  > Ludzie-co Wy wszyscy tak się czepiliscie tego dziecka???
                  > Dziecko,to dziecko-i po co mieszać je w moje sprawy??
                  > Spotykam się z meżczyznami zawsze gdy dziecko ma DOBRA opiekę.Nie cierpi na
                  > tym.Nie siedzi w doomu samo,gdy matka jest z faccetem..Jest zadbane, nigdy
                  nie
                  > jest głodne,ma dobra wesołą matke,która traktuje jak przyjaciela..Nic dziecku
                  > nie brakuje.W czym rzecz?Ze sie kiedys dowie?Nie dopuszczam takiej mysli do
                  > siebie..Zrobie wszyystko aby się nie dowiedziało..
                  Idz na drzewo dziewczyno i nie zawracaj ludziom w glowie. W swoim
                  watku piszesz ze robisz to miedzy innymi z racji dziecka, ktore nie
                  ma butow itp. a teraz zajezdzasz z innej beczki i raczej w
                  superlatywach opisujesz jego sytuacje mowiac ze nic mu nie brakuje. Byc
                  moze dziecku faktycznie nic nie brakuje, ale tobie z pewnoscia
                  brakuje i to duzo. Nawet nie chce mowic czego ci brakuje.
    • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:06
      z meżczyzną z którym się spotkałam, rozmawiałam o moich problemach, o tym ze
      brak mi pieniędzy.Wczesniej ,gdy jeszcze rozm przez internet, zaproponował że
      pomoze mi finansowo.Nie mam zbyt wielkiego zaufania do ludzi, jestem
      podejrzliwa, nieufna...Co bedzie gdy np nie zapłaci mi=pozatym ja nawet nie
      umawiałam sie na jakąs konkretna sume z nim...jestem zielona w tym temacie, nie
      wiem jak to załatwimy.
    • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:11
      a tak na marginesie...mówiłas że mąz sie może dowiedzieć,i odebrać mi władze
      rodzicielską nad dzieckiem....
      Myślę, że dziecko na pewno na tym nie ucierpi.Spotykałabym sie z nim w
      weekendy, a wtedy moje dziecko jest u męża(nie zyjemy razem0...
      • elutka_111 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:14
        No ... ale nie tęskniłabyś za dzieckiem????
        • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:17
          Zawsze tęsknię...ale i tak jedzie do ojca ...a ja zawsze w tym czasie siedze
          sama...
    • akiel_idi_farm Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:13
      Cudownie to ujęłaś

      > proponuja mi seks-w zamian za pomoc finansowa

      Ktos inny, kto nie ma tyle polotu nazwałby to po prostu prostytucją. Albo i
      gorzej, na k. Jesli to prawda, jesli w 21. wieku kobiety musza zarabiac dupą na
      czynsz to zyjemy w strasznych czasach. Współczuję. To jest po prostu straszne.
      Dziwka można być, ok, ale z własnego wyboru. A kiedy stajesz sie nią, bo mówiąc
      wprost nie masz co do garnka włożyc, to to jest strasznie smutne, do czego to
      doszło....
      • beri20 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:16
        A na internet i komputer masz ??? Dziwne .... biedni ludzie nie mają takich
        rzeczy
        • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:21
          Za internet(stałe łącze w sieci blokowej) płace 20 pln.I nie zrezygnuję,to moje
          w sumie jedyna rozrywka.Nie pije, nie palę, nie chhodze do kina..wiec jakas
          przyjemnośc tez mi sie nalezy, prawda?
        • akiel_idi_farm Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:21
          ??????? słucham???


          Nie wspominałam nic o swoim ubóstwie. Niemniej nawet gdybym była bardzo
          biedna, to jestem w stanie uciułać na godzinkę w kafejce raz na tydzień. Tak,
          że marny atak Twój jest.
          • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:28
            Nie bardzo wiem o co Ci chodzi..o jaki atak?na kogo?..piszesz dość
            chaotycznie.Ale dobrze trafiłam piszac że jestes kobietą;-)Od razu wyczułam...
            • akiel_idi_farm Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:34
              Pisałam do Beri20. Do Ciebie Ellu skierowany jest mój post poniżej. Przeczytaj
              go.
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:20
        Nie wiem czy jestes kobieta, czy mezczyzna.Sądze jednak że kobietą.Mam rację?I
        ciesze sie ,że rozumiesz moja sytuacje...
        • akiel_idi_farm Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:31
          Jestem kobietą. Nie wiem, czy rozumiem Twoją sytuację. Współczuje Ci, jesli
          prawdą jest to, co napisałaś. Ja sama, dzięki Bogu nigdy jeszcze nie
          doświadczyłam takich kłoów finansowych, które skłoniłyby mnie chocby do brania
          pod uwagę takiej metody zarabiania pieniędzy. Mówiąc szczerze, wydaje mi się,
          że musiałoby być jakoś skrajnie tragicznie głodno i chłodno, zebym zdecydowała
          sie zarabiać w taki sposób. Wydaje mi się, że seks za pieniądze - no, że już
          niżej nie można upaść. Że gorzej nie może być. Może jeszcze tylko kradzież,
          napaści i wyłudzenia sa gorsze. Zastanów się, czy na pewno musisz to zrobić.
          Jeśli to zrobisz, wtedy juz nie odwrócisz sytuacji. Twoje dziecko będzie miało
          matkę qrvę. Taka jest prawda. Nie pisze tego, zeby Cię obrazić, tylko, żeby
          nazwac sprawę po imieniu, bo sama najwyraźniej od tego się wzbraniasz, a może
          trzeba. Uzywasz eufemizmów w stylu "pomoc fiinansowa", "sponsorowanie", a tak
          naprawdę jest to zwykła prostytucja. Gó.. to gó.., nawet jeśli bedzie
          zawiniete w śliczny papierek. Na pewno to jest jedyne rozwiązanie Twoich
          kłopotów?
    • leina Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:20
      Wiem, że to łatwa kasa, ale czy ona jest warta tego, żeby zbić poczucie swojej
      wartości do minimum? Zdajesz sobie sprawę z tego, że to zły krok, bo ciągle
      wahasz się i tłumaczysz.. Ostatnio czytałam książkę Paula Coelho "Jedenaście
      minut", która opowiada historię prostytutki, przez co moje zdanie na temat tej
      profesji zmieniło się o 180 stopni i przyznaję, że jakaś część mnie doskonale
      Cię rozumie.. A jednak myśl, że rysa w psyche pozostanie na całe życie, że to
      żonaci faceci, że.. czy zaspokojenie ich popędu seksualnego jest warte ceny
      upadku moralnego?
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:25
        Zaspokojenie ich popędu pomoze spełnic moje może nie marzenia...ale sprawi, ze
        bede miała na zycie.Na troche lepsze zycie.
        Waham sie jeszcze, ale na 100 pproocent jutro tam pojade.I mam nadzieje że
        facet(badz co bądz miły, przyjaznie nastawiony, dosc zadbany...) odpoali mi
        sume która zagłuszy wyrzuty suumienia.A to że bedę miała do siebbie wstret,
        jest pewne.
    • kokieteryjna Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:26
      Ella, napisz do mnie maila.
      Wyslalam Ci wiadomosc.
      Trzymam kciuki.
    • kaczm77 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:31
      Zamiast pogrązać się w coraz głebszych ciemnosciach szukaj pomocy u Światła.

      Nie karm ;pana tego swiata; - swoim upadkiem.

      idz , szukaj pomocy w kosciolach, od jednego do drugiego, sa stowarzyszenia
      samotnych matek, organizacje pro społeczne i socjalne, a gdzie twoja dalsza
      rodzina ?. Szukaj po dobrej stronie, nie po stronie ciemności.

      Nie potepiam - bo to nie moja rola. Mi tez darowano winy. Szukaj pomocy po
      Dobrej stronie - i nie zniechęcaj sie.

      Z pewnoscia nie bedzie tyle $$ co tam.... ale bedzie cos czego tam juz nie ma.

      z Bogiem.
      <>^<
      Rekinus
      • akiel_idi_farm Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:38
        O my God!

        Rozumiem, ze chciałeś dobrze, ale chyba nie tym tonem, litości. Poproś mądrych
        animatorów o rady dotyczące tego, jak mówić do ludzi, bo tak jak tu wystąpiłeś,
        to może mieć odwrotny skutek od zamierzonego.
        • kaczm77 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 11:13
          puste gadanie zostaw dla siebie - mądralo.
          i sam pros o rade jakis animatorów.

          <>^<
          • kaczm77 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 11:18
            Dodam jeszcze ze twoje przyrownywanie Autorki wątku do kur.w-y, jest wysoce
            niestosowne i uwłaczajace dla niej.

            Bóg ją kocha, a jej cieżka sytuacja materialna i to ze widzi rozwiązanie tylko
            w takim sposobie - poki co - nie równa ją z prostutuką.

            Jezeli tak uwazasz (a tak jest - czytajac twoje wypowiedzi)_, a prawo i
            paragraf czynu dla ciebie ma wieksze znaczenie, niż okolicznosci ktore składają
            się na ten wybor nie dają Ci nic do myslenia - to masz bardzo wąskie patrzenie.

            Ona szuka pomocy - tylko idzie pod Zły adres. I dosłownie i w przenośni.

            <>^<
            Rekinus
      • czajenka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:38
        hahahahaha, do kościoła po pomoc????? dobre. Napewno pomogą...
    • ella321 akiel.. 27.10.05, 22:37
      Nawet jęsli się na to zdecyduję, to na pewno nie bede kurwą.Będe miała do
      siebie może żal, może wyrzuty suumienia..ale nie bede myslec o sobie w ten
      sposób.I prosze, nie nazywaj mnie tak wiecej...
      • akiel_idi_farm Re: akiel.. 27.10.05, 22:39
        ok, sorry. Ale możesz mi powiedzieć, czym różnic bedziesz sie od k.y?
      • kismet3 Re: akiel.. 27.10.05, 22:39
        Nie jesteś ku..- nie daj sobie tego wmówić. Matka zrozumie matkę i ja wiem ,że
        dla dziecka zrobiłabym wszystko - nawet to ,co Ty zamierzasz.
        Trzymaj się:-))))))))))))))
        • akiel_idi_farm Re: akiel.. 27.10.05, 22:44
          tez jestem matką i też potrafię to zrozumieć. I tez dla swojego dziecka pewnie
          zrobiłabym wszystko. Ale to nie zmienia faktu, ze dla dziecka, gdyby nie było
          innego wyjscia, stałabym się nawet kur.ą. Czy jeśli napiszę "prostytutką" to
          będzie ok, czy nadal bedziecie uważały, ze to nie prostytucja? Wytłumaczcie mi
          różnicę, czym różni sie kur.a od oosby, która uprawia seks za pieniądze - a z
          takim zamiarem nosi się bohaterka wątku.
          • kokieteryjna Re: akiel.. 27.10.05, 22:53
            Prostytutka to zawod, przynoszacy korzysci finansowe kobiecie go wykonujacej.
            Kur.a to obrazliwy przydomek dla osoby zdegenerowanej, bez wartosci, czesto
            brudnej alkoholiczki czy narkomanki, kobiety sypiajacej z byle kim i z byle
            powodu badz bez powodu.
            Kur.a sie stacza i wyniszcza, zarowno moralnie jak i intelektualnie a madra
            prostytutka moze wykonywac swoj zawod i dzieki temu sie rozwijac, ksztalcic,
            podrozowac i zarobic na wlasny dom czy byt.
            Jeszcze nie widzisz roznicy glupia kozko?
            Mysl! To nie boli!
            • ella321 kokieteryjna... 27.10.05, 22:56
              super to ujęłaś..
              Tak samo ja myslę.
              A dyskusje z pania akkiel,juz zakończyłam,nie mam siły z nia dyyskuutowac...
            • wielo-kropek Re: akiel.. 19.12.05, 00:02
              kokieteryjna napisała:

              > Prostytutka to zawod, przynoszacy korzysci finansowe kobiecie go wykonujacej.
              > Kur.a to obrazliwy przydomek dla osoby zdegenerowanej, bez wartosci, czesto
              > brudnej alkoholiczki czy narkomanki, kobiety sypiajacej z byle kim i z byle
              > powodu badz bez powodu.
              > Kur.a sie stacza i wyniszcza, zarowno moralnie jak i intelektualnie a madra
              > prostytutka moze wykonywac swoj zawod i dzieki temu sie rozwijac, ksztalcic,
              > podrozowac i zarobic na wlasny dom czy byt.
              > Jeszcze nie widzisz roznicy glupia kozko?
              > Mysl! To nie boli!
              Powiem ci tyle -madra kobieta nie bedzie ani qrwa ani tez prostytutka.
              Twoje okreslenie ze qwy to tylko glupie a prostytutki to te madre ma
              sie nijak do tematu. Roznica pomiedzy jedna a druga polega tylko i
              wylacznie na tym, ze jedna daje za darmo a druga za pieniadze. Qrwa
              moze ma troche wiecej glosu w wyborze swoich klientow (to ona glownie
              decyduje komu dac). Prostytutka dosc czesto MUSI dawac jak leci w
              kojejce. Nie mow mi tez, ze prostytutka stoi wyzej od qrwy, bo niby jaka
              miara to mierzysz. Jedna i druga sie stacza i moralne upada. Jedna i
              druga moze podrozowac jak ma za co.
            • kaczryka Re: akiel.. 19.12.05, 09:53
              nie.ku.. czy prostytutka to niekoniecznie ćpunka,niekoniecznie zdegradowana
              idiotka.zgadzam się z akiel,że seks sponsorowany mimo wszystko mieści się w
              randze prostytucji.każda prostytutka ma swoje powody by robić to co robi,a że
              potem się staczają na dno...cóż,inna bajka.
              ale oddanie się bo chce internet jako rozrywkę,to treochę się niegodzi.czemu?bo
              ok,chcesz rozrywkę,ale 20 zł miesięcznie to dla kogoś kto chce się sprzedać za
              pieniądze powinno być dosyć dużą sumą.należy się,owszem.ale ja będąc matką,moja
              matka,chyba niemal każda matka najpierw by zrezygnowałą z ropzrywki a potem
              dopiero szła po najmniejszej linii oporu.
              • ella321 kaczryka.. 19.12.05, 10:04
                Nie chce mi sie z toba dyskutować-zwyczajnie nie rozumiesz mnie,a ja
                ciebie..Nie chce pyskówek z toba i innymi.Nie doradzaj mi, nie osądzaj nie
                potepiaj-bo kim ty jestes abby to zobić?Jestes taką sama osoba jak ja-a ja nie
                jestem w NICZYM gorsza od ciebie i innych z tego forum.Ja nigdy nikogo nie
                podsumowuje,nie potepiam-nie ma do tego prawa.
                Jestes drobiazgowa i czepiasz siię głupiego internetu -mam i będe go miała...Na
                pewno nie zrezygnuje z niego-z prostej przyczyny-jest mi potrzebny doo
                pozyskiwania klientów:-)
        • wielo-kropek Re: akiel.. 18.12.05, 23:53
          kismet3 napisała:

          > Nie jesteś ku..- nie daj sobie tego wmówić. Matka zrozumie matkę i ja
          wiem ,że
          > dla dziecka zrobiłabym wszystko - nawet to ,co Ty zamierzasz.
          > Trzymaj się:-))))))))))))))
          Nie zapominaj tez o tym ze to dziecko ma tez ojca, ktory zreszta je
          wspomaga obecnie finansowo i widuje co tydzien. Jesli matka nie moze
          sama siebie wyzywic, uwazam ze w takiej sytuacji rozsadniej i pewnie
          lepiej tez dla dobra dziecka byloby porozmawiac z ojcem dziecka i
          oddac dziecko dla ojca. On z pewnoscia je przyjmie i nakarmi. Zastanow
          sie tez, jak mozna swoje dziecko karmic "nieczystym" chlebem, znaczy sie
          z nierzadu. Jezeli to ma byc droga postepu i rozwiazanie problemu, to
          ten swiat powinien przestac istniec juz dzisiaj. Tych ktorzy popieraja
          i wspieraja autorke na zarobek niegodny ludzkiej godnosci, w tym watku
          stawiam na rowni z nia!!!
          • ella321 Re: akiel.. 19.12.05, 09:44
            T wielokropek mówisz jak nawiedzony...jak z jakiejs sekty:-)))
            Ciesze się tylko, ze takki gośc jak ty nie stanął nigdy na mojej drodze, że nie
            ma takiego nawiedzonego w moim srodowisku...
            Zwyczajnie jestes ..dziwny ładnie mówiąc...
            Od mojego męża i dziecka prosze się łaskawie
            o.d.p.i.e.r.d.o.l.i.ć..zrozuumiano???
            • kaczryka Re: akiel.. 19.12.05, 09:56
              nie wiem czy nie zdajesz sobie sprawy ale pisząc tu na forum o tym wszystkim
              należy się liczyć,że się ludzie wmieszają i w męża i w dziecko...ale
              wielokropka popieram.
            • wielo-kropek Re: akiel.. 20.12.05, 08:18
              ella321 napisała:

              > T wielokropek mówisz jak nawiedzony...jak z jakiejs sekty:-)))
              > Ciesze się tylko, ze takki gośc jak ty nie stanął nigdy na mojej drodze, że
              nie
              >
              > ma takiego nawiedzonego w moim srodowisku...
              > Zwyczajnie jestes ..dziwny ładnie mówiąc...
              > Od mojego męża i dziecka prosze się łaskawie
              > o.d.p.i.e.r.d.o.l.i.ć..zrozuumiano???
              Po pierwsze to ty nie masz meza. Po drugie ja sie do nich nie
              przypieprzam. Dziecka mi jedynie szkoda, bo jak sama mowisz butow nawet
              nie ma. Chcialem wlasnie swoja propozycja dzieciakowi pomoc, tzn. raz
              jeszcze powtarzam - tatusia dziecko ma -oddaj je moze pod jego opieke,
              bo tobie w glowie sie popieprzylo i szukasz by zupelnie obcy mezczyzni
              twojego dzieciaka karmili, a nie jego ojciec, ktory raczej chce to robic,
              ale ty mu na to nie pozwalasz. Ladny wybor zrobilas, podobnie zreszta
              jak ze sponsorowaniem sie upiekszylas.
      • czajenka Re: akiel.. 27.10.05, 22:44
        Wiele młodych dziewcząt żyje w większych oczywiscie miastach ze sponsorami.
        Wynamuje taki jeden mieszkanie, daje lasce kaskę i przychodzi kiedy mu się
        podoba. Jak dwojgu pasuje taki układ to co komu do tego.
        ELLa qurna ja bym się napewno nie zdecydowała na taki krok. Odważna jesteś!!! A
        może się okaże jakis przystojniak i bedziesz sie dobrze bawiła. Bo jak stary i
        łysy to sperdzielaj gdzie pieprz rośnie. A kasa no coż.... jeśli ci nie
        przeszkadz że ci zapłaci to twoja sprawa i nikomu nic do tego
        • ella321 Re: akiel.. 27.10.05, 22:51
          Widziałam sie z nim-jest całkiem ok...zadbany.Gdyby był oblesny, stary -nie
          chciałabym zadnej kasy i żadnego kontaktu z nim.Jeszcze na tyle sie szanuję.
          Mam jeszcze kontakt z dwoma innymi panami, ale tylko telefoniczny i internetowy-
          nie wiem jak wygladaja.
          • kate22 Re: akiel.. 02.11.05, 21:07
            czyli o wartości czlowieka swiadczy jego wyglad tak???
          • wielo-kropek Re: akiel.. 19.12.05, 00:11
            ella321 napisała:

            > Widziałam sie z nim-jest całkiem ok...zadbany.Gdyby był oblesny, stary -nie
            > chciałabym zadnej kasy i żadnego kontaktu z nim.Jeszcze na tyle sie szanuję.
            > Mam jeszcze kontakt z dwoma innymi panami, ale tylko telefoniczny i
            internetowy
            > -
            > nie wiem jak wygladaja.
            Nie pisz prosze tutaj o swoim szanowaniu sie, bo to brzmi bardziej niz
            dziwnie. Dajesz za kase i tyle. Lysy facet czy z wlosami szacunku ci ani
            nie przydoda ani tez nie ujmie. Twoj nierzad ci go odbiera, rozumiesz?
            • ella321 Re: akiel.. 19.12.05, 09:41
              Trudno...jeśli uważasz że nie jestem godna szacunku...too trudno:-)Uważam sie
              za dovrego człowieka,, krzywdy nikomu nie robie...
              • kaczryka Re: akiel.. 19.12.05, 09:58
                na szacunek zasługujesz zapewne,ale poddajesz to w wątpliwośc,gdy szukasz
                takiego,bądź co bądź najprostszego rozwiązania własnych problemów.
    • ocean.niespokojny Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:55

      a gdzie ostatnio szukałas pracy, gdzie byłas i kiedy?
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:59
        Tak jak mówiłam, jestem na zasiłku rehabilitacyjnym.Pozatym mam niezbyt wysokie
        wykształcenie-tylko srednie, bez żadnego konkretnego kierunku.Ciężko bedzie mi
        coś znależć.No i biorac zasiłek, mam całkowity zakaz podjęcia pracy-bo albo
        jedno, albo drugie..
        Nawet do sprzatania niie nadaję się-musze dbac o siebie i oszczędzac sie-mam
        uszkodzony kregosłup.Więc nie moge schylac sie (odkurzannie),długo stać
        (sklep)....
        • ocean.niespokojny Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 23:03
          a wiec tak naprawde nie szukałas pracy wiec nawet nie wiesz czy ze swoim
          problemem zdrowotnym i wykształceniem cos znajdziesz, biorąc zasiłek (???-skąd??
          ZUS??) nie masz zakazu pracy!!! mozesz ja podjąć! po prostu wolisz otrzymywac
          zasiłek i nie pracować, niz stracic prawo do zasiłku i miec wyższe wynagrodzenie
          za pracę
          • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 23:09
            ....może i tak wolę..mam do tego prawo.Dziwi mnie Twoje oburzenie..;-)
            • ocean.niespokojny Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 01:08

              co ci daje wymyślanie takich głupot?
            • kaczryka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 10:02
              ella,to jak masz taką wolę to nie pisz,że idzie o dobro dziecka.napisz
              wprost,że masz lenia i nie chcesz tracić zasiłku.moja matka ma anemię tak
              dużą,że ledwo chodzi,ma problemy z kręgosłupem tak jak Ty,problemy z
              tarczycą,miała operacje. trójka dzieci na głowie.nie poszła się
              prostytuować,tylko realnie chciała dorba dzieci i zupełnie postanowiła się
              poświęcić,ale nie za cenę swojej godności.
              ja osobiscie wolałabym tracić zdrowie niż się puszczać za pieniądze.
              wybacz,ale taka jest prawda.
              • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 10:08
                Nie, nie taka jest prawda, tylko takie jest Twoje zdanie...
                Moje jest inne...
                Wspólczuje Twojej matce..i Tobie.
                Ja jednak jestem inna,i pojmij to wreszcie-MAM DŁUGI...i wywala mnie wiosną na
                bruk jesli ich nie spłace..rozumiesz??????Co mam do kur....nedzy zrobić?Jak
                taka jestes mądra to doradx cos sensownego???Bo w moim miescie szans na prace
                nie mam .A w Biedronce za 500 zł nie bede-bo nic mi to nie da--a stracę bo
                zniedbam dziecko.I nie moge pracować fizycznie.Mam całkowity zakaz pracy-
                pojęłaś?????
                • kaczryka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 10:17
                  to pojmij i ty,że ludzie mieli większe problemy.możesz współczuć mi i mojej
                  matce.
                  pytanie-czego?tego,że wolała ciężką pracę za mniej niż 500 zł,ledwo wiązać
                  koniec z końcem,żeby tylko dupy dać nie musiała?żeby nie być kurwą?
                  no to moja droga,niezłą masz hierarchię.
                  ku..j się jak taka twoja wola,ale teraz to ja współczuję twojemu dziecku.bo
                  dowie się na pewno,ale nie wiem jak może czuć się dziecko,gdy matka zamiast
                  ciężkiej pracy woli dupy dawać.
                  powodzenia,może ta praca cię cieszy?nie wnikam.miłej zabawy w każdym razie.
                  • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 10:32
                    rzeczywiście baardzo wspolczuje tobie i twojej mamie...
                    moze tylko twoja mama naprawde nie miała wyjścia...i gdyby mogła to by jednak
                    dawała tyłka...ale nie znalazłby sie żaden męzczyzna który by jjej za to
                    zapłacił???dlatego musiała pracowac za mniej niz 500zł..
                    • kaczryka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 10:43
                      tak,nie znalazłby się,wiesz to na pewno nie widząc jej na oczy.możesz ją
                      wyzywać,że by nie znalazła.znalazłaby,ale nie szukała,bo widać mentalność
                      dziwki u ciebie jest od zawsze.
                      współczuję twojemu dziecku.może kiedyś napisze książkę jak to mieć matkę
                      dziwkę.żegnam.
                      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 10:45
                        :-))))skończyłas????
                        Mam nadzieje że tak...
                        Pozdrawiam...
                        • kaczryka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 10:48
                          tak,skończyłam:)
                          będą sobie żyła w przeświadczeniu,że takich upadłych idiotek jak ty nie ma:)
                          baw się dobrze w nocy i uważaj na poczciwy kręgosłup;)
                          • tojaaneksa kaczryka.... 19.12.05, 10:52
                            co za debilny nick,hehehe

                            Kaczryka,twojej starej pewnie nikt kijem by nie ruszył,więc musi zapie..ć za
                            500stów;-)))hłehłehłe...A frajer który by jej bulil za seks-jeszcze się nie
                            urodził..

                            Gdyby była cos warta-nie tyrałaby za darmoche...taka prawda;-)))))hłehłehłe....
                            • kaczryka Re: kaczryka.... 19.12.05, 10:54
                              twoje wartości.
                              są jednak ludzie którzy wolą pracować niż dawać dupy.
                              ale dawaj,dawaj...
                              przynajmniej będzie rozrywka dla eurodeputowanych.
                              żegnam.
                            • tojaaneksa Re: kaczryka....debilko 19.12.05, 10:59
                              co za debilny nick,hehehe

                              Kaczryka,twojej starej pewnie nikt kijem by nie ruszył,więc musi zapie..ć za
                              500stów;-)))hłehłehłe...A frajer który by jej bulil za seks-jeszcze się nie
                              urodził..

                              Gdyby była cos warta-nie tyrałaby za darmoche...taka prawda;-)))))hłehłehłe....

                              • kaczryka Re: kaczryka....debilko 19.12.05, 11:02
                                mojej matki nie muszą ruszać:)
                                mają ciebie:)
                                skopiuj ponownie i wklej;)
                                adios mona mi:]
                                • tojaaneksa Re: kaczryka....debilko 19.12.05, 11:11
                                  kaczryka debilu-

                                  ciebie i twojej starej nikt nie ruszy długim kijem-taka prawda.
                                  Wiesz czemu do ciebie napisałam-bo krew mnie zalewa czytając te pełne
                                  potępienia głosy.
                                  Uważasz siebie i swoja stara za kogos lepszego-bo zapie.. za 500 słow?

                                  Moim zdaniem to gorsze od puszczania sie,od tego co robi autorka watku.Ktos kto
                                  ma szacunek do siebie-nie podejmie się takiej wyrobniczej pracy.

                                  Ona jest przynajmniej szczera.,Co nie znaczy że ja chwale.Nie-ale to co czytam,
                                  to jakie pomyje na nia wylewacie,woła o pomste do nieba.

                                  A twoja stara gdyby miała szacunek do siebie,to nie tyrałaby za grosze.

                                  Ja np tyle,te 5 stówek, wydaje jednorazowo na zakupach kosmetycznych,hłehłehłe.
                                  • kaczryka Re: kaczryka....debilko 19.12.05, 19:12
                                    tak,zabawne to jak diabli.
                                    oj maleńka,współczuję.naprawdę.
                                  • signorina_anna Re: kaczryka....debilko 27.03.06, 15:55
                                    Uważasz siebie i swoja stara za kogos lepszego-bo zapie.. za 500 słow?

                                    i ja tez uwazam jej matke za kogos lepszego, wlasnie dlatego, ze potrafi
                                    zapie.. za 500 zl i poza ciezka praca na chleb, mysli jeszcze o tym, zeby wpoic
                                    dziecku pewne wartosci
        • pyton31 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 11:26
          To jak będziesz laskę na klęczkach ciągać z wadą kręgosłupa, zamęczysz się
          kobito
        • mxp4 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 06.11.05, 04:50
          ella321 napisała:

          > Tak jak mówiłam, jestem na zasiłku rehabilitacyjnym.Pozatym mam niezbyt
          wysokie
          >
          > wykształcenie-tylko srednie, bez żadnego konkretnego kierunku.Ciężko bedzie
          mi
          > coś znależć.No i biorac zasiłek, mam całkowity zakaz podjęcia pracy-bo albo
          > jedno, albo drugie..
          > Nawet do sprzatania niie nadaję się-musze dbac o siebie i oszczędzac sie-mam
          > uszkodzony kregosłup.Więc nie moge schylac sie (odkurzannie),długo stać
          > (sklep)....



          A czy ostre pie..nie calonocne nie zaszkodzi twojemu kregoslupowi?
        • wielo-kropek Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 00:18
          ella321 napisała:

          > Tak jak mówiłam, jestem na zasiłku rehabilitacyjnym.Pozatym mam niezbyt
          wysokie
          >
          > wykształcenie-tylko srednie, bez żadnego konkretnego kierunku.Ciężko bedzie
          mi
          > coś znależć.No i biorac zasiłek, mam całkowity zakaz podjęcia pracy-bo albo
          > jedno, albo drugie..
          > Nawet do sprzatania niie nadaję się-musze dbac o siebie i oszczędzac sie-mam
          > uszkodzony kregosłup.Więc nie moge schylac sie (odkurzannie),długo stać
          > (sklep)....
          Przepraszam ze o tym pisze,to nie z sarkazmu tylko z zycia. Czy ty
          przy tych swoich wybranych zreszta nowych usugach po zarobek schylac
          sie nie bedziesz? Zeby zarobic w tym przypadku bedziesz z pewnoscia
          musiala sie o 360 stopni tez sie obracac. Jesli nie, to i grosza mozesz
          nie dostac, a raczej cos niemilego po rozczarowaniu sie faceta toba.
          • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 09:39
            Wielokropku:-))
            Nie martw się-jakos dam radę..zacisne zęby jak mnie będzie bolało..zreszta mam
            super lek p/bólowy..
            Jak dotychczas nie widziałam rozcczarowania w oczach zadnego pana z którym
            byłam.Może mam szczęście-bo trafiam na wyrozumiałych,miłych,i takichh którzy
            więcej sami robią..;-0i to im odpowiada..
            • wielo-kropek Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 20.12.05, 08:29
              ella321 napisała:

              > Wielokropku:-))
              > Nie martw się-jakos dam radę..zacisne zęby jak mnie będzie bolało..zreszta
              mam
              > super lek p/bólowy..
              > Jak dotychczas nie widziałam rozcczarowania w oczach zadnego pana z którym
              > byłam.Może mam szczęście-bo trafiam na wyrozumiałych,miłych,i takichh którzy
              > więcej sami robią..;-0i to im odpowiada..
              No to przynajmniej tu mnie pocieszylas. Widze ze to zajecie ci nawet
              odpowiada. Jakos zacisnac zeby przy innej pracy, czy wziac ten super
              lek przeciwbolowy ci sie nie chce. Poprostu lubisz robic te uslugi
              facetom bardziej niz np. pracowac w sklepie o ktorym wspominalas.
              Teraz ciebie rozumiem, co nie oznacza ze popieram.
    • czajenka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 22:59
      Ella a moze to jakiś zbok, bo jaki normalny facet musi płacić za sex. Jakby był
      normalny to jakby sie nudził w innym miescie to polazł by do jakiej dyski a tam
      pełno chętnych dup za darmola. Uważaj,
    • istna Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 23:15
      Nie potępiam ciebie, potępiam tych mężczyzn, z którymi będziesz się spotykać.
      Wierzę, że wypróbowałaś wszystkie sposoby znalezienia pracy zanim się na to
      zdecydowałaś. Życzę ci, żeby to trwało jak najkrócej i nie zniszczyło twojego życia.
      • widokzmarsa [...] 27.10.05, 23:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • czajenka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 23:23
          nie potrafisz pojąć bo jesteś... z marsa
        • no1teresa Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 19:21
          oczywiscie, ze to nowomowa, a tak naprawde racjonalizacja wlasnych zachowan
          (poprawia samopoczucie)
          wg tej samej nowomowy ona jest "zaradna"
      • wielo-kropek Re Istna 20.12.05, 08:48
        istna napisała:

        > Nie potępiam ciebie, potępiam tych mężczyzn, z którymi będziesz się spotykać.
        > Wierzę, że wypróbowałaś wszystkie sposoby znalezienia pracy zanim się na to
        > zdecydowałaś. Życzę ci, żeby to trwało jak najkrócej i nie zniszczyło twojego
        ż
        > ycia.
        Ja juz tu musze zaczac zartowac, bo dalej powaznie rozmawiac sie nie
        da. Przeciez ona wybrala to zajecie nie w skrajnosci, poczytaj ja
        lepiej. Rozumiem ze mozesz potepiac tych mezczyzn, ale............przeciez
        oni sa jej zbawicielami, chlebodawcy............Istna, jak mozesz o
        takich "wartosciowych" ludziach, dobroczyncach tak mowic?! Popatrz oczyma
        autorki choc na momencik prosze, a zmienisz zdanie na ten temat. Ona
        np. o nich mowi ze sa wyrozumiali, zadbani i tacy tam naj..
        Pozdrawiam
    • czajenka Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 23:17
      napisz jak było ide spac
      • inga245 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 27.10.05, 23:29
        ja cie nie potepiam.nie mam dziecka ale pewnie gdybym byla w tak dramat
        sytuacji jak ty zrobilabym to samo.
        podziwiam tez odwage ze o tym napisalas...
        niektore komentarze sa ponizej wszelkiej krytyki...
        pozdrawiam i 3maj sie cieplutko!
        • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 08:12
          Witam
          Pół nocy nie spałam,rozmyslałam co robic.
          Doszlam do wniosku że spróbuje...Trudna, jak coś nie wypali to bede miała
          nauczkę i nowe doświadczenia..i pretensje tylk do siebie.
          Jesli nie spróbuje, to w niedzielę nie będę miała co zrobić na obiad-mam w
          portfelu 25 pln.Mam na miejscu babcię i matke które pomagaja mi w miare
          możliwosci-ale raczej nie finansowo(b drobne sumy)ale zapraszają na obiad
          itp.Nie mmoge im wiecznie wisieć na portfelu.Nie moge i nie chce..
          • mxp4 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 06.11.05, 04:55
            ella321 napisała:

            > Witam
            > Pół nocy nie spałam,rozmyslałam co robic.
            > Doszlam do wniosku że spróbuje...Trudna, jak coś nie wypali to bede miała
            > nauczkę i nowe doświadczenia..i pretensje tylk do siebie.
            > Jesli nie spróbuje, to w niedzielę nie będę miała co zrobić na obiad-mam w
            > portfelu 25 pln.Mam na miejscu babcię i matke które pomagaja mi w miare
            > możliwosci-ale raczej nie finansowo(b drobne sumy)ale zapraszają na obiad
            > itp.Nie mmoge im wiecznie wisieć na portfelu.Nie moge i nie chce..


            Za 25 pln mozna zrobic calkiem dobry obiad!
            • alonzo_quijano28 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 19.12.05, 22:16
              Moim zamiaremn nie jest ani osądzanie Ciebie Kobieto ani Twoich wyborów. Każdy
              żyje jak najlpiej potrafi, ale muszę coś powiedzieć. Mam 29 - pracę studia + 2
              kierunki podyplomowe. I gdybym miał 25 zł na obiad byłbym szczęśliwy.
              Pozdrawiam Serdecznie i życzę wszstkiego najlepszego
              • lysy_w_beemce Hahahahahahahaha...... 19.12.05, 22:48
                To jesteś mistrzem świata w fajltlapstwie. Wstydziłbys sie nawet tak pisać
                (chyba ze jestes inwalida lub ktos w tym rodzaju, to sie wycofuję). Hahaha, 25
                PLN na obiad? Ale obiad zwykle kosztuje 12 PLN, to moze za drogie jadasz.
                Hahaha! Moze czas schudnąć nieco. Albo rzuć palenie i nie dawaj w zyłe
                (wszystko moze na dragi puszczasz?). A co to za studia i co to za praca i
                fakultety, ze taka kasiorę tluczesz??? Ojej, nie moge, 29 lat, studia, dwa
                podyplomowe, a na obiad nie ma!!

                No dobra! Zarty na bok, w zyciu roznie bywa i nie smieje sie tak zupelnie
                serio - raczej zycze Ci, abys wyszedl na prosta. Ale troche rozrywki
                dostarczyles:) A moze na panny wszystko idzie, a na jedzenie juz nie ma?? Albo
                alimenty? Ale 25 PLN na obiad to na pewno nie malo. Ja tyle nie wydaje. 15 PLN
                to maks.

                Szczescia zycze i nie miej mi za zle, ze sobie troche pozartowalem :))

                • tojaaneksa łysy... 20.12.05, 08:00
                  Ale Ty chyba żle Alojzego zrozumiałeś;-))
                  On nie napisał,że JADA OBIADY ZA 20PLN...tylko ze ma prace,oraz dwa dyplomy;-)
                  a na obiad za 25pln Go nie stać...Ja tak to zrozumiałam...
                  No niestety tak to bywa w tej po..pie...rdo...lo...nej...Polsce..
                • tojaaneksa mialo być alonzo...nie alojzy...sorry. 20.12.05, 08:01
    • grogreg Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 08:40
      Skoro wiesz, ze niektorzy z nas Cie >potepia, ponizą, wyzwa< to po co to
      piszesz?
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 08:52
        Pisze bo tak mi się podoba.A Ty grogreg(znam Cię troche z forum...)ze swoimi
        umoralniającymi gadkami daj mi spokój...Tym bardziej, ze nie masz nic ciekawego
        do powiedzenia...
        • grogreg Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 09:07
          Czyli nie majaca nic wspolnego z rzeczywistoscia podpucha to jet?
          • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 09:12
            grogreg napisał:

            > Czyli nie majaca nic wspolnego z rzeczywistoscia podpucha to jet?



            Ojejku, a ty jak zwykle nieufny, weszący podstęp;//
            Nie jjest to zadna podpucha-po czym tak sądzisz.
            Jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia-to nie pisz w ogóle!
            • grogreg Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 09:16
              Wietrze podstep poniewasz nie moge znalesc racjonalnego usprawiedliwienia dla
              tego watku.
              Nie wnikam w kwestie moralne twojego wyboru. Mialas swoje powody i tyle.
              Jest jednak dla mnie zagadka dlaczego to opisujesz? Czego "ciekawego do
              powiedzenia" oczekujesz.
            • bersi Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 29.10.05, 12:44
              Odpowiadasz na :

              ella321 napisała:

              Sponsorowany sex to najlepsza z możliwych rehabilitacji na twoj schorowany
              kręgosłup.Haha ha ha ha ha
    • krysica Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 08:57
      Współczuje Ci...uwazaj na siebie:)
      ps. kim ja jestem bym miała prawo Cie potępić czy wyzwać?
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 09:04
        Mam nadzieje że gość okaże sie normalny, krzywdy mi nie zrobi.Ja jjestem
        nieufna,bo wiele słyszy sie o pozornie miłychh ppanach którzy okazuja sie
        przestępcami itp..a mimo tego, ide w to..
        • krysica Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 09:17
          Mam nadzieje, że znajdziesz inne wyjście z tej sytuacji...życzę Ci tego:)
        • copa.cojones Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 30.10.05, 17:59
          uważaj na ten swój kęgosłup, bo seks to straszna charówka zwłaszcza jak gość będzie chciał żebyś się wykazała.
          :)))

          Przyjąłem tę konwencje, bo cóś mi sie wydaje że to podpucha.
    • kobieta_na_pasach Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 09:14
      chory kregoslup, na ktory bierzesz zasilek rehabilitacyjny z naszych składek,
      nie przeszkadza ci w tych "randkach"?
      • agamuza Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 09:25
        Nic nie moze zrobic, ale wigibasy w łóżku są dozwolone...? Z praktyki wiem, ze
        jednak sex obicąża kręgosłup, tym bardziej, że sama mam dyskopatię i w
        chorobach kręgosłupa jestem troszkę oblatana.
        • kobieta_na_pasach Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 09:32
          agamuza napisała:

          > Nic nie moze zrobic, ale wigibasy w łóżku są dozwolone...? Z praktyki wiem,
          ze > jednak sex obicąża kręgosłup, tym bardziej, że sama mam dyskopatię i w
          > chorobach kręgosłupa jestem troszkę oblatana.

          wspolczuje jej, ze tak sie jej w zyciu ulozylo. ale wku...a mnie, kiedy slysze,
          ile to "chorych" ludzi nie moze podjac zadnej pracy i dostaja czasowa rente, a
          jednoczesnie dorabiaja sobie na boku w rozny sposob. niech znajdzie sobie po
          prostu faceta na stale, niech sie z nim ozeni i bedzie miala pieniadze. jesli
          sa chetni na jej wdzieki za pieniadze to znaczy, ze jest atrakcyjna kobieta.
          nie rozumiem wiec, dlaczego nie moze znalezc sobie faceta na stale. stara
          prawda: "kurestwo ma sie w genach".
          • agamuza Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 09:39
            Przeczytalam cały wątek b. uważnie i padlo kilka pytan, czy ta dziewczyna
            staral sie o jakas prace - nie odpowiedziala i moim zdaniem idzie na łatwiznę.
            Smutne, ze chce dupa zarabiac zamiast zglosic sie na np. kurs informatyki w
            WUP - ie (wojewodzki Urzad Pracy), gdzie orgaznizuja przerozne i rozniaste
            kursy, sama sie dowiadywalam bo skoro za marne grosze mozna zrobic kurs podstaw
            rachunkowości (35 PLN/miesiecznie, reszta refundowana) to czemu nie? Pozniej
            sie okazalo, ze w pierwszej kolejnosci idą ci bez pracy... A ja na szczscie
            prace mam ;-) Czego i jej erdecznie zycze.
            • kobieta_na_pasach Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 09:48
              bo tez nie ma tu czego komentowac. ona decyzje juz podjela sama. nie wiem tylko
              po co dzieli sie z nami tu na forum. co innego, gdyby miala watpliwosci i
              chcialby aby jej pomoc w podjeciu decyzji. ciekawe, co powie swojej corce za
              kilka lat.
            • grogreg Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 10:08
              Przedewszystkim w jakim celu ten watek sie pojawil?
              Autorka nie oczekiwala moralnej oceny. Nie sadze tez aby oczekiwal jakis
              praktycznych wskazowek. O co jej chodzi?

              To zwykla prowokacja jest.
              • kohol Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 10:08
                Byłam pierwsza, byłam pierwsza :))))
                • kobieta_na_pasach Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 10:14
                  kohol napisała:

                  > Byłam pierwsza, byłam pierwsza :))))
                  >
                  a o co ci chodzi?
                  • kohol Re: Ooooo, z ust mi to wyjęłaś, kobieto_ na... 28.10.05, 10:15
                    Że jak młode pelikany łykają...
                    A prowokacja to to...
      • mmagi przeca bedzie lezała to co ma jej przeszkadzac:-) 28.10.05, 10:20

    • kohol Jak młode pelikany, coś mi się zdaje... n/t 28.10.05, 09:26

      • yagres Re: Jak młode pelikany, coś mi się zdaje... n/t 28.10.05, 10:06
        To co pisze nasz bochaterka (celowo przez „ch) to się kupy nie trzyma. Po
        pierwsze ma uszkodzony kregosłup po wypadku, sama twierdzi że nie może nawet
        sprzątać czy odkurzać za to jest głęboko przeświadczona, że nadaje się do
        świadczenia usług seksulanych za pieniądze. A co ty myślisz, że dostaniesz od
        gocka 100 zł za to, że będziesz leżała w łożku jak kłoda? Nie licz na to.
        Musisz się wykazać inicjatywą bo inaczej to nawet ci na bilet powrotny facio
        nie da.

        Po drugie: twierdzi, że ma tylko 25 zł. ale musi przecież jakoś dojechać na to
        spotkanie z fagasem i to dość daleko bo 80 km. Nie wiem po ile sa bilety PKSu
        czy PKP bo nimi nie jeżdżę ale coś mi się wydaje, że te 25 złotych choć ledwie
        wystarczą aby dojechać tam i z powrotem. A jeśli gostek nie zjawi się
        na „sponsorowaną randkę” albo ci nie zapłaci za usługę (bo jaką masz pewność że
        ci zapłaci) to na niedzielny obiad będziesz wpieprzać z dzieckiem tynk ze ścian
        i sztyl z miotły zamiast porządny obiad za pierwsze kroki w kurestwie.

        Po trzecie podziwiam bo ją za odwagę. Umawia się z obcym facetem w obcym
        mieście, jedzie tam bez żadnej ochrony za ostatnie pienądze-zaskórniaki. Czy ty
        nie wiesz o tym że każdy normalny facet nie musi płacić za seks? Nawet średnio
        inteligentni faceci mają swoje sposoby żeby udobruchać sobie panienkę a ta
        nawet nie wie, że to się może skończyć w łożku i to jeszcze za friko lub za
        minimalne koszta własne. Z usług prostytutek korzystają raczej niedorobieni
        faceci, zakomleksieni i to raczej w porządnych i sprawdzonych agencjach
        towarzyskich. Spotkania z osobami poznanymi przez internet w miejscach gdzie
        nikt nikogo nie zna proponują osoby z dewiacjami seksualnymi czyli zboki. Mam
        jednak nadzieję że nie trafisz na takiego.

        Po czwarte: nie ma jak to pójście na łatwiznę. I ciekawe czemu twój mąż odszedł
        od ciebie? Może to jednak nie pierwsza twoja „sponsorowana randka”?
        • piekna_nieznajoma prowokacja albo proba wyludzenia 28.10.05, 10:30
          oczywista prowokacja albo proba wyludzenia pieniedzy od forumowiczow.
          jest pewnie sporo takich co dadza sie nabrac i wysla autorce kase itp.
        • vsgirl Re: Jak młode pelikany, coś mi się zdaje... n/t 28.10.05, 10:52
          Nie tylko "zboki" korzystaja z uslug prostytutek. Tak to tlumacza sobie
          kobiety, ktore boli twarda rzeczywistosc albo faceci, ktorzy malo jeszcze w
          zyciu przezyli. Jak tam mowia jakies badania, 50% facetow korzystalo lub
          regularnie korzysta z takich uslug a w Holandii czy Francji prawie kazdy
          dorosly mezczyzna sprobowal tego, czesto z ciekawosci bo prostytucja jest tam
          bardzo powszechna. Jak tylko Polacy beda mieli wiecej pieniedzy, a za Europa
          podazamy caly czas, to i u nas juz za pare lat beda pewne fenomeny spoleczne
          tez powszechne. Moze nawet doczekamy sie dzielnicy za zelazna brama, za ktora
          wpuszczaja tylko panow..?
    • stina212 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 10:50
      prowokacja czy nie prowokacja dorzucę swoje 3 grosze:)
      1. nie ma gorszej rzeczy dla dziecka niż "poświęcająca się matka"
      2. ciekawe jak będzie się czuło, jak się dowie, że aby zapewnić mu cieplejsze buty matka, uprawiała seks za kasę. To jest takie wielkie obciążenie dla niego, nawet sobie nie zdajesz sprawy... będzie dzwigało ten "słodki cięzar" Współczuję już jemu.Skrzwydzisz swoje dziecko tylko nic więcej, rozwalisz mu życie.
      4. potem, kiedy będzie starszy i kiedyś w czasie kłótni, będziesz mu robiła wyrzuty "tak się dla Ciebie poświęciłam"

      ha, ha, ha...
      • vsgirl Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 10:57
        A moze ona nie robi tego tylko dla dziecka?
        A co, jej sie nie nalezy nic od zycia? Sama pisala, ze nigdzie nie wychodzi a
        internet to niemal jedyna rozrywka jaka jej pozostala. A czemu ma sobie
        dziewczyna, skoro nie ma meza, nie poseksic i zarobic za to? Byc moze
        zaprzyjaznia sie, bedzie miala z tego i kase i przyjemnosc. Poza tym pieniadze
        same w sobie sa przyjemnoscia. :-)
        Tylko tez mnie ten kregoslup martwi. Skoro nawet odkurzac nie moze, hm...
        • agamuza Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 11:03
          A przez internet nie moze zarabiac??? Albo jakas wrozka czy sex telefonem jak
          ma ochote poswintuszyc troche??? Tu nie trzeba nadwyrężać kręgoslupa...
          • vsgirl Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 11:04
            agamuza napisała:

            > czy sex telefonem jak
            > ma ochote poswintuszyc troche??? Tu nie trzeba nadwyrężać kręgoslupa...

            Ooo, to bardzo dobry pomysl! Sextelefon :-)
            • agamuza Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 11:05
              No jak sie qu..c to juz lepiej tak :-)
        • stina212 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 11:22
          napisała.... że zima idzie i dziecku buty trzeba kupić:) Wszystko by było jasne gdyby stwierdziła, że mało ma "rozrywek". Wtedy ten wątek wyglądałby inaczej:)
          • samiecc PYTANIE DO AUTORKI!!!!!!!!! 28.10.05, 11:25
            w jakies czesci Polski mieszkasz? chciałbym spróbować takiej znajomości.nie
            chodzi mi tylko o sex ale ogólnie o poznanie doświadczonej kobiety .masz może
            maial.chętnie do Ciebie napisze czekam na odpowiedz
            • crazy_blond Szkoda mi Cie 28.10.05, 16:01
              Nie kazda kobieta, ktorej jest ciezko, sprzedaje swoje cialo. Bedziesz mogla
              spojrzec w lustro i sie cieszyc, ze kupisz dziecku lepsze buty a sobie bielizne
              na nastepne "spotkanie" ??

              Wspolczuje tylko Twojemu dziecku. Na miejscu Twojego ex´a wystapilabym o
              zabranie Ci praw rodzicielskich. Nie nadajesz sie kompletnie na matke.
    • kiciunia_kicia Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 17:30

      A Ja sie zastanawiam... jak to bedzie na tej jej randce..
      Pojedzie do niego i co???..... gdzie???Holet???Samochód???
      Ale upokarzające..
    • baubo Re: Jutro -> dziś mam pierwszą "sponsorowaną" 28.10.05, 18:22
      Ciekawe, co robi ella321 w tej chwili.
    • kiciunia_kicia Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 18:24

      Hehe
      A jak myslisz?? :>
    • wilk11 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 18:25
      Nie chcę komentować tego wątku, ale czy ze zwykłej ciekawości mogę zapytać, ile
      weźmiesz za ten raz i czy się targowałaś?
      I jaka suma jest dolną granicą, (za którą potrafisz to zrobić)?
      • ella321 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 29.10.05, 16:05
        wilk11 napisał:

        > Nie chcę komentować tego wątku, ale czy ze zwykłej ciekawości mogę zapytać,
        ile
        > weźmiesz za ten raz i czy się targowałaś?
        > I jaka suma jest dolną granicą, (za którą potrafisz to zrobić)?


        Nie zaspokoje twojej ciekawo.sci-po co ma ci gul skoczyć,że za sporą dawke
        przyjemnosci, dostałam jeszcze niezłą kasę;-)))
        Nie,zartuje...ale uwazam ze to moja sprawa;-)W kazdym razie-nie narzekam.I nie
        targowałam sie -jestem kobieta na poziomie-nie przekupka.
    • pieszczoszek5 Próba WYŁUDZENIA PIENIEDZY od forumowiczów 28.10.05, 19:46
      Nie dajcie się, mam nadzieję ,że nikt nie wysłał jej grosza, zmienia nicki i
      wyłudza pieniądze-a umie to doskonale. Do ella321: JESTEŚ perfekcjonistką w
      wyłudzaniu pieniędzy- uważaj bo za 100 razem może się nie udać i trafisz za
      kratki.
      • migdalek.niebieski Re: Próba WYŁUDZENIA PIENIEDZY od forumowiczów 28.10.05, 19:55
        A skąd wiesz????
        • czajenka [...] 28.10.05, 22:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ella321 [...] 29.10.05, 16:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • czajenka [...] 29.10.05, 18:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ella321 Re: Próba WYŁUDZENIA PIENIEDZY od forumowiczów 29.10.05, 18:28

            To czy byłas za mna, czy przeciw..lata mi kolo tyłka.Myslisz że zalezało
            mi,abys mnie broniła?Doskaonale potrafię zrobic to sama.
            Tak-uwazam sie za kobiete na poziomie.
            Jestem normalna,jestem dobra matka-a moja córkę kocham najbardziej na swiecie.'
            Owszem-leczyc sie musza te osoby ktore pisały w tym watku-te-które nazywały
            mnie dziwka, ku..,że powinno mi sie odebrac dziecko, że chce wyłudzic od was
            kase...Wiekszych bredni nigdy nie słyszałam.To jest wg ciebie normalne?

            A tak na marginesie-dziwne że potepiają mnie tylko baby;-)))Ciekawe czemu??
            • czajenka Re: Próba WYŁUDZENIA PIENIEDZY od forumowiczów 29.10.05, 19:07
              Wiesz co kobiety na poziomie uprawiają sex dla przyjemnsci... I nie rozumiem
              dlaczego wogóle zaczełaś ten wątek jak masz w dupie co powiedza inni? Lepiej
              ten czas co siedzisz na necie poświęć dziecku. I wcalę się nie zdziwię jka
              następnym razem ów przystojniaczek sprzeda cię do burdelu za granicę i sexu
              bedziesz miała do bólu a kaskę oni. Spadam z tego wątku. Głupia jesteś,
              współczuje dziecku i mężowi
              • ella321 Re: Próba WYŁUDZENIA PIENIEDZY od forumowiczów 29.10.05, 19:16
                czajenka-od samego p0czątku uwazam że jestes zakompleksiona,dziwna...i z
                grzecznosci nie nazwę cie jeszcze tak jak ty mnie.

                Ps..mam dzisiejszy dzień i juttrzejszy dla sibie,więc siędze przed
                kompem..córka jest u męża.
            • no1teresa Re: Próba WYŁUDZENIA PIENIEDZY od forumowiczów 29.10.05, 19:09
              wiadomo, wiadomo, dlaczego mezczyzni nie beda protestowac i nie jest to dla
              ciebie zaden powod do dumy
              ten poziom mnie tez ubawil, a dziecko na pewno byloby baaardzo z takiej zaradnej
              matki dumne, gdyby wiedzialo
              • ella321 Re: Próba WYŁUDZENIA PIENIEDZY od forumowiczów 29.10.05, 19:17
                .,..ale nie wie i sie nie dowie.Więc gdzie widzisz tu problem?
                • ilona1985wola Nie przejmuj się niektórymi komentarzami 29.10.05, 19:39
                  Tacy już są ludzie, szkoda, że w ten sposób musisz zarabiać pieniądze, ale nie
                  potępiam tego, życzę Ci powodzenia w życiu : ) córka na pewno będzie z Tobą
                  mimo wszystko, ale może poszukaj innej pracy(pomyśl trochę o dzieciaku), wiem
                  daję tylko dobre rady które nic nie kosztują, ale takie moje zdanie pozdrawiam
                  • ella321 Re: Nie przejmuj się niektórymi komentarzami 29.10.05, 19:48
                    ilona1985wola napisała:

                    > Tacy już są ludzie, szkoda, że w ten sposób musisz zarabiać pieniądze, ale
                    nie
                    > potępiam tego, życzę Ci powodzenia w życiu : ) córka na pewno będzie z Tobą
                    > mimo wszystko, ale może poszukaj innej pracy(pomyśl trochę o dzieciaku), wiem
                    > daję tylko dobre rady które nic nie kosztują, ale takie moje zdanie
                    pozdrawiam


                    Ilonko-
                    nie przejmuje się;-)))
                    Szukam, szukałam pracy..nie ma nic ,a niestety nie pójde na stanowisko kasjerki
                    w Biedronce lub Leader Price,za 500zł.Uważam, że jesli mam zarobic,cięzko
                    pracując cały dzień takie marne pieniadze-to dziękuje, ale nie
                    skorzystam.Wszystko to, byłoby kosztem dziecka-mała musiałaby chodzic po
                    babciach, ciociach.Nikt tak jak ja nie zajmie się nia, nie pomoze przy
                    lekcja...wiesz co mam na mysli.
                    Jak juz wszpomniałam, jestem dobra matka, moja córka jest zadbanym ,szczęsliwym
                    dzieckiem.Nie jestem wykolejona dziwka, która pije,zaniedbuuje dziecko, ktore
                    chodzi glodne i brudne.Dlatego dziwią mnie komentarze niektórych głupich osób,
                    ktore twierdzą że powinno mi sie odebrać dziecko..hehehe,dobre.Nieby
                    czemu/Robie krzywdę dziecku?Nawet, jesli bedę regularnie jezdzić
                    na "sponsorowane randki",to moje dziecko tylko na tym skorzysta..
                    • czekoladanagoraco Re: Nie przejmuj się niektórymi komentarzami 28.11.05, 11:46
                      ella321 napisała:

                      > Szukam, szukałam pracy..nie ma nic ,a niestety nie pójde na stanowisko
                      kasjerki
                      >
                      > w Biedronce lub Leader Price,za 500zł.Uważam, że jesli mam zarobic,cięzko
                      > pracując cały dzień takie marne pieniadze-to dziękuje, ale nie
                      > skorzystam.Wszystko to, byłoby kosztem dziecka-mała musiałaby chodzic po
                      > babciach, ciociach.

                      Elle- nie chcę oceniać Twojej decyzji, ani Ciebie jako- człowieka, kobiety,
                      matki...ale wkurza mnie strasznie jak ktoś stwierdza, że nie pójdzie pracować
                      za 500-600 zł bo mu się to nie opłaca! Oczywiście wygodniej jest pobierać od
                      państwa zasiłek lub rentę i dzięki temu móc np. spędzać pół dnia przed
                      komputerem!
    • meggyandpeggy1 Re: Jutro mam pierwszą "sponsorowaną"randkę... 28.10.05, 22:52
      W samej Warszawie jest bardzo duzo dziewczyn, ktore własnie w ten sposob idą
      przez wszystkie lata studiow- o zgrozo!. Twoja sytuacja jest inna. Ty nie
      idziesz z własnej, nieprzymuszonej woli tam, ale z przymusu. Podczas gdy takie
      młode panny, które zarabiaja na studia, ciuchy i po to by utrzymac się w Wawie
      nazwe otwarcie dzi.wkami, o tobie tam zdecydowanie nie powiem. Rozumiem sytucje
      polskich kobiet wychowujacych z musu decyduje sie na to. Powodzenia. Mowilas
      cos ze masz uraz kregoslupa?. Masz orzeczony stopien niepelnosprawnosci? Nie
      wiem jak u ciebie ale w Warszawie sa firmy, ktore glownie zatrudniaja osoby
      niepelnosprawe. Moze warto jeszcze sie nie poddawac i szukac dalej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka