facecik8
03.11.05, 23:49
Sprawa jest trudna do opisania bo spotykam sie z dziewczyna juz ponad 5 lat i
mam ten komfort ze czesto jestem sam w domu i mozemy pobyc sami,porozmawiac i
cieszyc sie soba, ale rzadko nam sie to udaje bo moja ukochana ma zawsze
jakąś wymówke a to rano trzeba wstac wyjsc z psem, załatwić coś a mieszkamy
od siebie 3 minuty autobusem ,wiec nie widze problemu. Nie wiem czy to jest
normalne że dziewczyna którą kocham i mając 25 a ona 23 lata woli być jeszcze
z Mama i psem a ja i nocowanie u mnie to dalszy plan?