Dodaj do ulubionych

jak dużo mu dać wolności......

16.11.05, 17:17
hejka kobietki,jestem z mym lubym juz roczek i on pracuje a ja studiuje
zaocznie i niestety często sie tak zdarza że jak on ma wolny wekend to ja ide
na studia a on lubi chodzić na dyskoteki w związku ztym wtedy on idzie tam
sam z kolega ,beze mnie .....na poczatku mialam ztym problem żeby go puszczać
samego bez mnie ale teraz juz prawie wogole nie jestem zazdrosna o to i ja
czasem też chodze bez niego...
mam pytanie ,czy wy tez czasem chodzicie bez swych połówek na dykskoteki??i
czy pozwalacie facetowi na taka chwile wolnosci??jak czesto facet moze
chodzic na disko bez swej kobietki??mój tak średnio raz na miesiac ,niewiem
czy to nie za czesto.....
może za dużo mu wolności daje??ile wy jej dajecie??
Obserwuj wątek
    • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 17:27
      natalka1983 napisała:

      > może za dużo mu wolności daje??ile wy jej dajecie??

      a co on jest psem na łańcuchu,żeby tak pisać
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 17:45
      przecież z tą wolnością to była przenośnia..i każdy inteligentny człowiek to
      wie......
      • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 17:51
        proponuje mu powiedzieć tą przenośnie, ciekawe czy bedzie mu przyjemnie

        natalka1983 napisała:

        > przecież z tą wolnością to była przenośnia..i każdy inteligentny człowiek to
        > wie......


        wypraszam sobie obrażanie mnie
    • dyskopata Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 17:47
      a jak czesto pozwalasz mu myc zeby czy zmieniac skarpetki
      kompletnie nie rozumiem pytania jakie znaczenie ma ilosc jego wyjsc na
      dyskoteke
    • bonitalore Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 17:53
      Natalko, nie zwracaj uwagi na te złośliwości, być może dla niektórych nie jest
      to problemem, ale skoro Ty o tym myślisz to dobrze... przynajmniej oznacza to,
      że zależy Ci na swoim "lubym" :)
      każdy człowiek jest inny i myslę, że sama w sobie powinnać rozważyć tą
      kwestię "jak często puszczać go samego" ;) jeśli chce niech chodzi, ale jeśli
      dojdziesz do wniosku, że robi to za czesto to mu to po prostu powiedz, przecież
      masz prawo się martwić..
      poza tym też jestem zdania, że nie warto ograniczać wolności, pod warunkiem
      tego, że obie strony czują się w takim układzie dobrze i bezpiecznie.
      pozdrawiam.
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 17:55
      jesli nie rozumiesz pytania to na nie nie odpowiadaj proste prawda???
      ale bede taka dobra i ci to wyjaśnie,więc gdy mój facet myje zęby albo zmienia
      skarpetki to raczej wtym momencie nie tancza kolo niego super laseczki w
      sexownych strojach,i raczej nie podejdzie do niego jakas panienka chcaca wziaśc
      od niego numer telefonu,i raczej mnie nie zdradzi ze skareptka czy pasta do
      zebow prawda???
      • dyskopata Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:02
        o pani dzieki ci za twoja dobroc ale dalej twierdze ze ilosc wyjsc nie ma tu
        zadnego znaczenia jezeli bedzie mial taki kaprys cie zdradzic to zrobi to
        gdziekolwiek i kiedykolwiek bedzie chcial proponuje zebys raczej zajela sie
        soba i zainteresowala go na tyle swoja osoba zeby zdrada nie przyszla mu nawet
        do glowy
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 17:57
      gres sory a propo wolnosci to on sam kiedys powiedzial że czasem trzeba faceta
      trzymac krotko i ostro
      • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:02
        natalka1983 napisała:

        > gres sory a propo wolnosci to on sam kiedys powiedzial że czasem trzeba faceta
        > trzymac krotko i ostro


        ok sie nie gniewam

        co niektórzy tak lubią i chyba wiecej takich zwiazków jest w stanie przetrwać
        ale nie można przesadać zamało ilością wolności jak i zadużą(istneje duże
        prawdopodobieństwo zdrady):)

        ps.pisz pod postami na które odpowiadasz
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:01
      dziękuje za dobre słowo bonitalore,a mam pytanko dlaczego uważasz że nie nalezy
      zabierać wolności drugiej osobie??oczywiście ja też uważam że każdu musi mieć
      swój własny obszar i swoją wolność ale uważam tez że za dużo jej nie można
      dać...
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:15
      on mnie nie zdradza i mam swoje zainteresowania ,po prostu jestem ciekawa jak
      wasze zwiazki wygladaja???
      mam kolezanke która ma tak zazdrosnego chłopa że ona nawet do baru z koleznka
      nie moze isc sama ,praktycznie nigdzie nie moze isc sama i ze wszystkiego musi
      mu sie tlumaczyc,i ona i on maja zero prywatnosci a najlepsze wtym wszystkim
      jest to że uważajA oboje że maja idealny i pełen zaufania związek a inni tacy
      jak na przykład ja i moj facet na bank sie zdradzamy jesli chodzimy czasem
      gdzies osobno...



      dyskopata
    • his_girl Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:17
      Mój nigdy dyskotek nie lubił. I dobrze. ;)
      Jego "wolność" jest ograniczona do piwa z kolegami 1-2 razy w miesiącu, ale to
      nie moja zasługa, tylko jego tygodnia pracy. :) Na więcej rozrywek beze mnie
      nie ma już po prostu energii...
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:17
      ale nie można przesadać zamało ilością wolności jak i zadużą(istneje duże
      prawdopodobieństwo zdrady):)

      no właśnie i o to mi chodziło gresiu 81,jak duża może ma byc ta wolność???żeby
      potem nie było że sama jesteś sobie winnna mogłas go krócej trzymać.....
      • gburiafuria1 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:23
        A nie uważasz, że przy nadmiernym "krótkim trzymaniu" efekt może byc przeciwny
        do zamierzonego?
        • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:27
          możę
      • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:26
        natalka1983 napisała:

        > no właśnie i o to mi chodziło gresiu 81,jak duża może ma byc ta wolność???żeby
        > potem nie było że sama jesteś sobie winnna mogłas go krócej trzymać.....

        no kurcze to cieszko wyczuć,zależ od człowieka jeżeli jest uczciwy to granica
        wolnośći jest duża. jesli masz wątpliwośći czy w razie okazij mógłby skoczyć w
        bok to trzeba mu troche tą wolność ograniczyć

        wszystko zależy od Twoich obserwacji jego

        ps. obok mojego posta jest napis odpowiedz wez go kliknij jak chcesz
        odpowiedzieć w tedy powstanie drzewko
        • gburiafuria1 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:31
          He he... Jeśli ja miałabym wątpliwości, czy przy nadarzającej okazji facet mnie
          nie zdradzi, to na pewno bym z nim nie była :)
          • gburiafuria1 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:33
            W takiej sytuacji najkrótsza smycz nie pomoże, dla szukającego okazji takowa na
            pewno się znajdzie.
            • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:34
              nie każdy szuka okzaij, czasem to sie bierze całkiem przypadkiem

              niestety:(
          • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:33
            nigdy nie możesz być pewna:(
            • gburiafuria1 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:34
              To niestety prawda.
      • his_girl Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:41
        To nie jest prawda, że "za duża wolność sprzyja zdradzie". (o ile w ogóle
        istnieje pojęcie "za duża wolność"). Tak naprawdę nie jesteś go w stanie
        upilnować. Możesz ufać. I tyle.
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:26
      gburiafuria1 napisała :


      A nie uważasz, że przy nadmiernym "krótkim trzymaniu" efekt może byc przeciwny
      do zamierzonego?
      -
      -
      -
      no własnie tez tak mysle ze wtedy efekt może być przeciwny ,dlatego własnie
      pytam ile tej wolności ma być??ale wydaje mi sie że tak raz w miesiacu disko to
      za krótko go nie trzymam zreszta czasem nawet chodzi cześciej,ale zazwyczaj nie
      ma czasu bo praca a jak nie praca to ja ;-] a disko potem ...
      • gburiafuria1 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:36
        Nikt ci nie powie, ile tej wolności ma być. To zależy od umowy między dwoma
        stronami. Nie ma powszechnie obowiązujących zasad.
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:29
      gres w co ja mam kliknać??w jaki napis???
      • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:31
        tak w napis ODPOWIEDZ przy poscie na który chcesz wyrażić opinie
    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:34
      gres 81 napisał :
      no kurcze to cieszko wyczuć,zależ od człowieka jeżeli jest uczciwy to granica
      wolnośći jest duża. jesli masz wątpliwośći czy w razie okazij mógłby skoczyć w
      bok to trzeba mu troche tą wolność ograniczyć
      -
      -
      no własnie też tak mysle i na poczatku mu nie ufalam z powodu mych złych
      doświadczen z przeszlości <kiedy tej drugiej osobie dawałam bardzoooo dużooo
      wolności >i dlatego teraz jestem ciekawa ,choc wiem ze to jest trudne pytanie i
      u kazdego osobnika bedzie inna odpowiedz ,ale może ktoś ma jakis pomysl??
      ale napisales ze mam poobserwowac czylico??przeciez nie pojde go sledzić na
      disko ;-]
      • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:37
        nie chodzi ośledzenie,jesli np. idzie do sklepu i zaczyna flirtować ze
        sprzedawczynią o takie rzeczy chodzi , czy świata pozatobą nie widzi itd.
        • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:53
          hmm a to ciekawa rade mi dales gres,tylko teraz troche chyba bede musiala mu
          dać mniej wolnosci bo czasem jest tak że świata poza mną nie widzi a czasem tak
          że tylko inny świat widzi ..ale zdrugiej strony wiem że jestem zazdrosna bardzo
          juz taki mam charakterek dlatego samej trudno mi osadzic czy on flirtuje na
          przykład czy ja za duzo mysle
          • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:58
            w tym to nikt Tobie nie pomożę sama musisz to określić

            ps. widze ze zaczaiłas jak robić dzewko
          • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 18:58
            ale podam ci przyklad gres i ty jestes facet to powinienes wiedziec,jak czasem
            razem idziemy i idzie piekna kobieta to sie na nia patrzy a jeśli jeszcze jest
            sexownie ubrana to sie nawet odwroci czasem choc stara sie tego nie robic bo
            wie ze mnie to denerwuje
            druga sytuacja gdy jestesmy razem na disko to on nie kryje sie ztym ze gapi sie
            na inne laski i czasem tak sie intensywnie gapi ze ostatnio jedna do niego
            podeszla ....ale ja bylam wpoblizu ,on jest wesolym i usmiechneitym
            czlowiekiem ,ciekawskim wszystkiego i gdy widzi jaks fajnie tanczaca kobiete na
            parkiecie to po prostu sie bedzie na nia patrzyl bo jak sam mowi fajnie tanczy
            albo ma fajne ubranie....
            i czy to mozna go zaliczyc do ograniczania wolnosci??;-]
            • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 19:05
              jestes pewna że rogów Tobie nie dorobił?
              • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 19:08
                hm gres a dlaczego sadzisz ze mi dorobil rogi??podobno faceci to wzrokowcy???
                • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 19:13
                  ja przy swojej panie,obcych kobiet nie podrywam
                  • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 19:23
                    chodzi ci o sklep czy o dyskoteke?
                    • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 19:31
                      gres jelsi chodzi ci o sklep to ta sprzedawczyni zaczela flirtowac i w sumei
                      potme on tylko znia chwile pogadal z usmiechem na ustach ..a na disko to sie
                      tylko patrzy na inne laski i kiedys mu powiedzialamze mnie bardzo tym wkurza a
                      on ze on nic nie robie,chyba moze sobie na inych ludzi popatrzec i ze nie chce
                      miec takie zazdrsnej kobiety co mu zabrania sie patrzec...
                      • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 20:43
                        Twoja sprawa:)))
        • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 19:02
          a jeszcze propo sklepu to kiedys weszlismy do takiego jednego sklepu i
          ekspedientka byla tak bezszczelna ze przy mnie zaczela flirtowac z mym facetem
          a on oczywiscie że to czlowiek mily jest ,wesoly i towarzyski to tez flirtowal
          ja udawalam ze sie z tego smieje ...ale wcale mi do smiechu nie bylo
          • gres81 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 19:05
            zdarza sie
    • tomasdyg Re: jak dużo mu dać wolności......natalka1983 16.11.05, 18:36
      natalka1983 napisała:
      "hejka kobietki,jestem z mym lubym juz roczek i on pracuje a ja studiuje
      zaocznie i niestety"

      -Ciekawi mnie., co studiujesz. Ja obstawiam, że polonistykę, a moja luba, iż
      dziennikarstwo.
      Proszę, rozstrzygnij, ten spór.
      • jasmina_tdi ja często chodzę na dyskoteki sama... 16.11.05, 18:40
        ... ale umawiamy się tak, że raz na kwadrans wchodzę do toalety, robię sobie
        zdjęcie i wysyłam mu mms'em, że niby wszystko gra. Jego proszę o to samo, ale
        często niby bateria mu pada. Sądzicie, że mnie zdradza, czy po prostu ma
        kiepski telefon?

        Zrozpaczona
        • mlynek_kawowy Re: ja często chodzę na dyskoteki sama... 17.11.05, 12:00
          dobrze, że mam solidne krzesło, to nie spadłem, Hahahaha :)))))))))
        • agata206 Re: ja często chodzę na dyskoteki sama... 21.11.05, 17:55
          ;-)
      • natalka1983 Re: jak dużo mu dać wolności......natalka1983 16.11.05, 19:10
        ha ha mylisz sie kotku studiuje bitechnologie
    • atlantis75 Re: jak dużo mu dać wolności...... 16.11.05, 23:28
      Mojemu męzowi nie daje wolności bo... jest wolny. Tworzenie facetwoi getta
      małżeńskiego plus brak zaufania to droga do katastrofy.
    • mlynek_kawowy Re: jak dużo mu dać wolności...... 17.11.05, 12:30
      natalka1983 napisała:

      > jak czesto facet moze chodzic na disko bez swej kobietki??mój tak średnio
      > raz na miesiac ,niewiem czy to nie za czesto.....

      Droga Natalko,

      w pełni rozumiem Twój problem. Całe szczęscie juz starożyty grecki filozof, niejaki Diskopleks odkrył wzór, za pomocą którego możesz łatwo wyliczyć jak często Twój facet może średnio chodzić na disko:

      n = [(Sp - S) x Ibp] : [(IQm - IQk) + 0,01 x nM]

      gdzie:
      n - liczba jak czesto w miesiącu Twoj facet może chodzić na disco
      Sp - optymalna ilość stosunków seksualnych w miesiącu wg Twojego faceta
      S - średnia ilość stosunków seksualnych w miesiącu między wami
      Ibp - ilość byłych partnerek Twojego faceta
      IQm - iloraz inteligencji Twojego faceta
      IQk - Twój iloraz inteligencji
      nM - numer aktualnego odcinka telenoweli "M jak miłość"

      koniecznie daj znać ile Ci wyjdzie :)

      Pozdrawiam serdecznie :)
      • agata206 Re: jak dużo mu dać wolności...... 21.11.05, 17:57
        ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • domite5578 Re: jak dużo mu dać wolności...... 21.11.05, 18:55
        Ale jazda :))))))) Rewelka
    • marta.uparta na długość łańcucha nt.:) 21.11.05, 19:37

      • kleopatraa natalko 21.11.05, 19:43
        niestety to forum nie jest odpowiednie do zadawania tego typu pytan bo rzadko
        kiedy otrzymasz tu dobra, szczera i konkretna odpowiedz. Jak tylko ludzie
        wyczuja, ze ktos w watku naprawde obnazyl swoje problemy zaraz go zjada. I nie
        wierze w to, ze wszystkie z was tak sie cieszycie, jak samotnie wychodzi gdzies
        wasz facet i jeszcze jesli robi to czesto. Ze jest to problemem mozna zauwazyc
        na forum mlodziutkie mezatki, po tym forum chadzaja ludzie ,,innego rodzaju".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka