Dodaj do ulubionych

operacja piersi

09.10.02, 20:36
Dziewczyny! Pomożcie mi, pleeeeassssseeeee...
Chce poddac sie operacji powiększenia piersi. Jestem już zdecydowana.
Poszukuje tylko dobrego chirurga plastyka. Czy ktoś mógłby mi doradzić,
wskazać... prosze
Obserwuj wątek
    • wilga_ Re: operacja piersi 09.10.02, 21:16
      poradzić to ja ci mogę : opamiętaj się dziewczyno!!!!
      • reniatoja renia 09.10.02, 21:20
        Zaluje, ze tak to na tem swiecie jest - ja bym ci chetnie oddala ze dwa mumery
        ze swoich i wszyscy by byli zadowoleni, ale nie rozdawali po rowno, jak
        widac....


        Operacje pomniejszania tez sa, czy tylko powiekszania?
        • syrenka23 Re: kilka slow o silikonach 09.10.02, 23:12
          Sa operacje pomniejszenia, powiekszenia i modelowania.
          Ale dziewczyny, odradzam, wklad silikonowy jest traktowany przez organizm jako
          cialo obce. W piersi wokol implantatu tworza sie guzki, bo cialo jakby odgradza
          sie od ciala obcego. W niemieckiej tv czesto pokazuja piersi po niby udanych
          operacjach plastycznych, problem w tym, ze kazda kobieta inaczej reaguje na
          wklad, skutki sa nie do przewidzenia. Moja kumpela ma super zrobiony biust,
          swietnie jej sie przyjal, nie ma zadnej blizny, skora wyglada pieknie i forma
          tez. Ale widzialam tez pare chodzacych nieszczesc. Najgorzej jak silikon
          zniszczy miesien utrzymujacy piers - tej straty nie da sie odbudowac ponownie.
          I pamietajcie - dziewczyny z playboya tak idealnie wygladaja tylko na
          okladkach, np blizny czy przebrzmiale zyly (czesto sie tak dzieje po operacji)
          sa korygowane na komputerze.
          Radze przemyslec i wybrac naprawde dobrego chirurga. pozdrowka :-)))
        • liloom Re: renia!!!!!!!!!!!! 10.10.02, 15:16
          reniatoja napisała:

          > Zaluje, ze tak to na tem swiecie jest - ja bym ci chetnie oddala ze dwa
          mumery
          > ze swoich i wszyscy by byli zadowoleni, ale nie rozdawali po rowno, jak
          > widac....
          >
          >
          > Operacje pomniejszania tez sa, czy tylko powiekszania?
          >
        • Gość: megany Re: renia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 17:38
          Sa i operacje pomniejszania piersi :-) Efekty sa rewelacyjne, sama widzialam.
    • melinek Moje doswiadczenia 10.10.02, 00:05
      Ja mam takie doświadczenie, że nie mam żadnego doświadczenia.
      Czy jesteś tancerką topless, że dzięki tym piersiom chcesz zarabiać na chleb?
      Jeśli tak to zmień zawód. Jeśli nie to za pieniądze na operacje poszukaj sobie
      dobrego psychoterapeuty albo chłopaka, który cie zaakceptuje w całości a nie w
      szczegółach. Jeszcze tacy są.
      Powodzenia.
    • aankaa Re: operacja piersi 10.10.02, 14:37
      chętnie Ci pomożemy - wybić ten pomysł z głowy, poczytaj sobie odpowiedzi
      dlaczego
    • zlakobieta Re: operacja piersi 10.10.02, 15:08
      Nie wiem dlaczego niektorzy z Was tak sie zachowuja?
      Przeciez dziewczyna napisala, ze jest zdecydowana. Dlaczego ja krytykujecie,
      wysylacie do terapeuty i chcecie odwiezc od tego zamiaru?
      Jakos tak przykro mi sie zrobilo czytajac te posty.
      Nic nie wiecie o jej sytuacji, nic nie wiecie o powodach, dla ktorych te
      decyzje podjela. Czy to naprawde takie karygodne zrobic sobie operacje piersi?
      Moja znajoma zrobila to niedawno w wieku 40 lat. Jest niewypowiedzianie
      szczesliwa. Zawsze miala kompleks na tym punkcie, poniewaz miala rzeczywiscie
      bardzo maly biust (wlasciwie, to prawie go nie miala). Nie zrobila sobie
      rozmiaru Pameli Anderson czy cos takiego, tylko zwykle srednie piersi i mowi,
      ze nareszcie czuje sie NORMALNIE. Co w tym zlego? Kazdy ma jakies swoje
      problemy i kompleksy. Dla jednego to jest krzywy nos, dla drugiego male piersi,
      a dla trzeciego nieznajomosc jezyka obcego. Jezyka mozna sie nauczyc, dlaczego
      nie skorzystac z dobrodziejstwa chirurgii plastycznej, jezeli ma sie pieniadze
      i mozliwosci.
      Pozdrawiam
      • Gość: A27 Re: operacja piersi IP: *.proxy.aol.com 12.10.02, 18:27
        Niedawno czytalam w Washington Post o roznych problemach wynikajacych z
        inplantow. Chirurdzy je banalizuja. Prawda jest taka, ze raz wsadzone imlanty
        trzeba co 12 lat wymieniac. Czyli co 12 lat wydatek, rzedu kilu tysiecu
        dolcow. Na dodatek mozna miec komplikacje.

        Poza tym duze cyce sa niemodne. Ja od kilku lat marze o malutkich cycuszkach,
        ale niestety mam srednie. Kiedys mialam bardzo bardzo duze, ale ....
    • Gość: Wątpiąca Re: operacja piersi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 20:27
      Też się noszę (nosiłam?) z pomysłem oddania się pod nóż. Ale właśnie
      przeczytałam artykuł w listopadowej Marie Claire. Chyba dam sobie spokój.
      Znam też kilka facetek, kt. się poddały. Niestety żadnej z nich nie rozwiązało
      to problemów, które pośrednio lub bezpośrednio spowodowały decyzje o operacji.
    • Gość: Maruda Re: operacja piersi IP: 66.65.53.* 12.10.02, 23:57
      No to chyba bede pierwsza osoba , ktora powie Ci cos konkretnego - jakis czas
      temu byl taki watek na urodzie, ponizsze informacje sa z niego skopiowane.

        Re: Powie˛kszanie biustu
               kozen   16-09-2002 12:15 odpowiedz na list  odpowiedz cytuja˛c
               
        " Najlepszy lekarz w polsce to dr. n. med. Katarzyna Stelczyk z wroclawia -
      znam ja na wylot i moge polecic jako byly pacjet (op. noska)i tworca portalu
      chirurgii plastycznej. Najwieksze obawy budza najszczeciej wynik operacji i sam
      zabieg - jest on przeprowadzany w znieczuleniu ogolnym - dr Stelczyk
      wspolpracuje z naprawde dobrym anestezjologiem - ja zadnego bolu nie pamietam
      bo go nie bylo - wg. pana anestezjologa zasniecie to niezly czad - zgadzam sie
      w 100% :) "


      "  ... Takim podobno mega autorytetem jest Sankowski, ma gabinet w al.
      Jerozolimskich vis a vis Swede Center, kiedys byla tam Ikea teraz
      jest Decorador. Niestety na pierwsza wizyte-konsultacje czeka sie ok. 2-3
      miesiecy. Rzeczywis´cie dr Sankowski uchodzi za eksperta w dziedzinie
      chirurgii plastycznej. Moja kolez˙anka podda?a sie˛ operacji biustu kilka lat
      temu w?as´nie u niego. "

      A tak w ogole to radze Ci poszukac w necie adresu Polskiego Stowarzyszenia
      Chirurgow plastycznych zeby zweryfikowac kompetencje ewentualnego lekarza, i w
      ogole przejrzec strony o podobnej tematyce, i przed operacja wszystko dokladnie
      omowic z chirurgiem, dowiedziec sie o ewentualnych skutkach ubocznych i
      zagrozeniach (bo takie niestety sa).

      Ja na operacje jestem praktycznie zdecydowana, ale chyba jeszcze poczekam pare
      lat na 'po dziecku'. Sprawe obmyslalam, i robie to tylko i wylacznie dla siebie
      - wkladki z sola fizjologiczna zakladane pod miesien piersiowy.
      Powodzenia :-)
    • Gość: megany Re: operacja piersi IP: *.eurolot.com.pl / 192.168.2.* 17.10.02, 11:20
      Dziekuje wszystkim za rady. Jestem zdrową, normalna dziewczyna, która nie
      potorzebuje konsultacji u psychiatry :-) Jedyny mój problem to piersi, które
      przyznaje - wpędzaja mnie w kompleksy :-( Wakacje spędzilam na plaży, wsród
      nago opalajacych sie kobiet. Gdybym może była tam sama a nie z chlopakiem, nie
      przezyłabym tego tak bardzo, ale... Mam 25 lat i moje piersi juz napewno nie
      będą większe :-( Nie chcę pisac, o tym, ze nie czuje się w pełni kobietą itd,
      bo jest to oczywiste. Niestety jedyna skuteczna metodą powiększenia piersi jest
      operacja. I poddam sie jej. Kwestja tylko lekarza. Dla zainteresowanych,
      odradzam reklamowanego doktora Sankowskiego, niestety jest po nim duzo
      poprawek. Ja sama zastanawiam się nad Kobusem z Polanicy, Chęcińskim i
      Noszczykiem. Ponoć to najlepsi chirurdzy plastycy. Naczytałam sie o operacji
      juz duzo. Oczywiście ryzyko jest - ryzyzko jakichkolwiek powikłań to 10%,
      natomiast 90% pewności, ze jeśli lekarz operacje zrobi prawidłowo - efekt
      bedzie zadawalający. Jeśli chodzi o wkładki, silikonowe nie są niebezpieczne,
      zadne badania!!! nie potwiedziły ich szkodliwości dla organizmu.

      Pozdrawiam gorąco
      i dalej czekam na Wasze opinie
      • sisters Re: operacja piersi 18.10.02, 09:33
        Miałam się nie wypowiadać, ale niech tam.
        Powiększyłam sobie biust 6 lat temu u doktora Towpika w PFESO ul. Wawelska 15
        (ostatnie piętro szpitala onkologicznego). Wybrałam go na podstawie różnych
        informacji, często wypowiadał się w gazetach na tematy związane z chirurgią
        plastyczną.
        Zdecydowałam się na wkładki z solą fizjologiczną, gdyż miałam do nich większe
        zaufanie niż do silikonu.
        Ci co myślą, że jak kobieta powiększa sobie biust to zaraz na Pamelę, niech
        sobie darują te denne wywody. Ja po operacji mam biust w rozmiarze 70B. Nie
        chciałam większego bo nie pasowałby do mojej sylwetki. Zresztą lekarz dobrze
        wie jak bardzo może naciągnąć skórę. Nie można przesadzić, gdyż będzie się
        wyglądać nienaturalnie.
        Powiększyłam sobie biust pewnie z podobnych powodów jak wiele kobiet i jestem
        ze swojej decyzji bardzo zadowolona. Nawet jak będę musiała powtórzyć zabieg za
        jakiś czas, to nie będę żałować swojej decyzji.
        Wprawdzie po sześciu latach biust już nie jest taki sam jak "nowy". Po bokach
        (o strony pach) nie jest już tak gładko, czuć po palcami tak jakby pofałdowanie
        delikatne, ale tego nie widać.
        Nie mogę (lub się boję)spać na brzuchu, ale to naprawdę niewielka cena.
        Każda kobieta musi decyzję podjąć indywidualnie. Ja,gdybym miała decyzję
        podejmować jeszcze raz, to zrobiłabym to samo.
        • Gość: frisky2 Re: operacja piersi IP: 62.233.139.* 18.10.02, 11:35
          Sisters, a co ci dalo to powiekszenie? Zastanawiam sie po co kobiety to robia,
          czyzby te z malymi piersiami mialy cos w stylu kompleksu malego czlonka u
          niektorych facetow?
          • nell26 Re: operacja piersi 18.10.02, 11:39
            Gość portalu: frisky2 napisał(a):

            > Sisters, a co ci dalo to powiekszenie? Zastanawiam sie po co kobiety to
            robia,
            > czyzby te z malymi piersiami mialy cos w stylu kompleksu malego czlonka u
            > niektorych facetow?

            To chyba nie tak frisky...a przynajmniej tak mi sie wydaje:) Tu chodzi chyba
            raczej o aspekt estetyczny i poprawienie natury, by zachowac odpowiednie
            proporcje sylwetki. A maly czlonek to chyba tylko kompleks na tle seksualnym.
          • sisters Re: operacja piersi 18.10.02, 12:33
            Gość portalu: frisky2 napisał(a):

            > Sisters, a co ci dalo to powiekszenie? Zastanawiam sie po co kobiety to
            robia,
            > czyzby te z malymi piersiami mialy cos w stylu kompleksu malego czlonka u
            > niektorych facetow?

            Po pierwsze nie interesuje mnie co ktoś ma na ten mój przypadek do powiedzenia.
            To jest tylko i wyłącznie moja sprawa.
            A tak wogóle to ciekawe frisky2 jak byś się czuła wyglądając od ramion do pasa
            jak facet (dosłownie)? Nie jakieś tam 70A czy coś. Poprostu nic.Można
            powiedzieć, że ja sobie nie powiększyłam piersi, tylko je stworzyłam.
            Wiem, że dziewczyny powiększają sobie całkiem duże biusty, ale to ich sprawa.
            Co ja zyskałam? Kobiecość, większą pewność siebie, prosty kręgosłup (nie muszę
            się już garbić)i komfort psychiczny.
            A czy te powody są wystarczające? Dla mnie tak. Ale tego nie zrozumie ktoś, kto
            nigdy nie miał takich problemów.
            Pozdrawiam
            • frisky2 Re: do nell i sisters 18.10.02, 12:56

              >
              > Po pierwsze nie interesuje mnie co ktoś ma na ten mój przypadek do
              powiedzenia.
              >
              > To jest tylko i wyłącznie moja sprawa.
              > A tak wogóle to ciekawe frisky2 jak byś się czuła wyglądając od ramion do
              pasa
              > jak facet (dosłownie)? Nie jakieś tam 70A czy coś. Poprostu nic.Można
              > powiedzieć, że ja sobie nie powiększyłam piersi, tylko je stworzyłam.
              > Wiem, że dziewczyny powiększają sobie całkiem duże biusty, ale to ich sprawa.
              > Co ja zyskałam? Kobiecość, większą pewność siebie, prosty kręgosłup (nie
              muszę
              > się już garbić)i komfort psychiczny.
              > A czy te powody są wystarczające? Dla mnie tak. Ale tego nie zrozumie ktoś,
              kto
              >
              > nigdy nie miał takich problemów.
              > Pozdrawiam

              Widzisz nell, w przypoadku malego czlonka nie chodzi tyle o sprawy seksu, co
              wlasnie o brakl poczucia meskosci. Tak jak w przypadku sisters - brak piersi
              oznacza brak kobiecosci. Co dla mnie jest absolutna bzdura. Ale to rzeczywiscie
              nie moja sprawa i nie mialem zamiaru cie sisters potepiac, tylko bylem ciekawy
              jakie sa motywy powiekszania piersi.
      • Gość: Jasia Re: operacja piersi IP: *.cersanit.com.pl 18.10.02, 09:34
        Możesz podać namiary na tych lekarzy, których wymieniasz?
        Chcę ci tylko powiedzieć żebyś dobrze przemyślała tę decyzję. Niestety może się
        zdarzyć, że powikłaniami będą choroby autoimmunologiczne .
        Jeśli chcesz o tym pogadać - podaj swój prywatny adres e-mail. Mam parę
        ciekawych rzeczy do powiedzenia.
        • Gość: megany Re: operacja piersi IP: *.eurolot.com.pl / 192.168.2.* 18.10.02, 12:27
          Moj adres to megany@o2.pl
          Napisz do mnie prosze, czuje sie zupelnie sama z tym problemem :-( Bardzo
          chętnie wymienie sie informacjami jakie udalo mi sie zgromadzic.

          Pozdrawiam,


      • melinek Re: operacja piersi 18.10.02, 13:47
        Gość portalu: megany napisał(a):

        > Dziekuje wszystkim za rady. Jestem zdrową, normalna dziewczyna, która nie
        > potorzebuje konsultacji u psychiatry :-) Jedyny mój problem to piersi, które
        > przyznaje - wpędzaja mnie w kompleksy

        Nie mylmy pojęć psychatra to nie to samo co terapeuta. Skoro jesteś normalną
        dziewczyna, to po co ci ta operacja.
        A właśnie o kompleksy tu chodzi. Może brakuje dobrego slowa wsparcia i
        akceptacji. Moja znajoma do 25 roku życia miała kompleks zadartego, krótkiego i
        kartofelkowego nosa. Odlożyla pieniądze na operacje wyprostowania nosa, umówila
        sie w gabinecie hirurugii kosmetyczenej przy Marszalkowskiej w Warszawie.
        Lekarz, który ja konsultowal powiedzial, zeby sobiet wybila z glowy operacje,
        że jej nosek jest w swym rodzaju piekny, choć malutki ale uroczy. Jej twarz
        posiada wiele innych atrakcyjnych atutów jak oczy, czoło, brwi etc. Operacja
        niesie ze sobą ból, opuchlizne. Nosem nie mizna oddychzc z powodu opuchlizny
        mogacej utrzymywac sie przez wiele miesiecy, chodzi sie przez dwa tygodnie z
        opatrunkiem gipsowym, traci sie powonienie do konca zycia. Po tej rozmowie
        dziewczyna poczula sie uleczona z kompleksu, zaczela patrzec na siebie inaczej,
        poprawil jej sie humor, odzyskala wiare w siebie. Pieniadze przeznaczone na
        operacje wydala na ciuchy. Jej kompleks, do ktorego powstania przyczynila sie
        jej matka ciagle powtarzajaca córce, ze jest bardzo ladna, no ale ten nos
        wszystko psuje.
        Ale piersi to nie nos. Z nosem jest o wiele gorzej, ubiorem nie mozna
        zatuszowac i skorygować, jest na srodku twarzy i kazdy na niego zwraca uwage.
        Wyobraz sobie cierpienia tej dziewczyny, gdy kto na nia patrzył, zawsze
        uciekala wzrokiem od rozmowcy myslac, ze skoro nie widac oczu to nosa tez nie
        bedzie.
        Jesli chodzi tylko o ta plaze, to zawsze mozna isc na ta dla tekstylnych.
        Choc twoja decyzja o operacji wydaje sie nieodwołalna i wygladasz na osobe
        mocno zdeterminowana, zastanow sie nad tym jeszcze raz.
    • Gość: Kami Re: operacja piersi IP: 213.17.164.* 18.10.02, 11:38
      Czytam Wasze wypowiedzi i przechodza mnie dreszcze. Nie wyobrażam sobie życie
      ze świadomością, że jest we mnie "cos sztucznego" (silicon itp.).
      Tak czuję, ale z całym szacunkiem dla Wszystkich zwolenników wszelkich operacji
      plastycznych. Podziwiam Was.
      P.S. Jestem szczęśliwa, że kochają mnie taką jaka jestem i już!!!
      • frisky2 Re: operacja piersi 18.10.02, 12:59
        Gość portalu: Kami napisał(a):

        > Czytam Wasze wypowiedzi i przechodza mnie dreszcze. Nie wyobrażam sobie życie
        > ze świadomością, że jest we mnie "cos sztucznego" (silicon itp.).
        > Tak czuję, ale z całym szacunkiem dla Wszystkich zwolenników wszelkich
        operacji
        >
        > plastycznych. Podziwiam Was.
        > P.S. Jestem szczęśliwa, że kochają mnie taką jaka jestem i już!!!

        Wlasnie Kami, gdy ktos kocha, to wielkosc piersi czy innych narzadow nie ma
        znaczenia. Moze byc nawet kobieta bez piersi i bedzie cudowna dla mezczyzny.
        Mysle, ze z tym powiekszaniem piersi to troche moda, troche psychoza, a troche
        kompleksy, czyli cos, co nalezy zwalczac w swoim wnetrzu
        • viola2 Re: operacja piersi 18.10.02, 13:06
          ale przeciez megane nie mówi, ze facet jej nie kocha, bo ma małe piersi, tylko,
          ze sama źle sie z tym czuje. POza tym chyba nie można być szcześliwym jeśli nie
          kocha, lub przynajmniej nie akceptuje sie własnego ciała, jeśli sie w nim źle
          czujesz. Są osoby, które zmieniają płeć, bo źle sie czują. A tutaj sa to tylko
          piersi. Osobiscie nie jestem za powiększaniem biustu, ale czasami są wyjatkowe
          sytuacje. I jakbym rzeczywiście nie miałabym biustu, rozważyłabym własnie taka
          możliwośc
          • viola2 Re: operacja piersi 18.10.02, 13:20
            hehe... sorki za "...bym" i za ten "bałagan"
          • Gość: megany Re: operacja piersi IP: *.eurolot.com.pl / 192.168.2.* 18.10.02, 13:23
            Ja wiem, ze on mnie kocha i akceptuje :-) Tylko, ze ja chcialabym naprawde mu
            sie podobac :-))) Poznalam kobiety,które poddały się operacji i sa szczęsliwe i
            zadowolone, pewne siebie. Gdyby mialy zrobić to raz jeszcze zrobiłyby to.
            • viola2 Re: operacja piersi 18.10.02, 13:43
              do megane: życzę tylko zdrowego rozsądku, zeby rzeczywiscie nie panikować nie
              potzrebnie, ale sama dobrze wiesz jak sie czujesz. i powodzenia:)
              do frisky: hmm... po porodzie miałam, podobny problem. Zanim zaszłam w ciaże,
              miałam ładne jędrne piersi, gładkie ciało.Byłam zadowolona. W czasie ciąży
              wszystko sie zmieniało. Ale mówimy o biuście wieć ja też tylko będe o tym..
              Wiec piersi robiły sie coraz większe, a kiedy karmiłam to miałam wręcz balony,
              co przy mojej b. szczupłej sylwetce (bo po ciąży jeszcze bardziej schudłam)
              wyglądało strasznie. Potem gdy już nie karmiłam piersi wygladały okropnie.
              Mężowi i tak sie podobały, ale nie mnie. Używałam setki kremów, masowałam ale
              to nie wiele pomagało. Jak sie dotykałam, to nienawidziłam ich. Teraz gdy córa
              ma już prawie 6 lat, wróciłam do wagi przed ciąża, udało mi się troche
              przytyc, i po masowaniu co wieczór i wklepywaniu kremów, i kiedy biore piguły
              to jest ok. Znowu jestem bardzo zadowolona. I mam porównanie jak to było
              wczesniej, a jak jest teraz. Moze nie są idealne. Jakbym mogła, to odrobinę
              dodałabym, ale są ok.A wtedy też nosiłam sie z zamiarem powiekszenia biustu,
              ale jakos, hmm... npracował tylko mąż, nie zarabiał wiele, no i bałam sie. I
              nie było to dla męża, bo w między czasie nie sypialiśmy ze soba, i w końcu
              rozwiodłam się. Rzeczywiście chyba to jest tak, ze jeśli ktos czegoś takiego
              nie doswiadczył, to nie zrozumie. I wcale nie chodzi o to by świecić pólnagimi
              piersiami, albo, ze kobieta czuje sie małowartościowa. Ech...
          • frisky2 Re: operacja piersi 18.10.02, 13:23
            viola2 napisała:

            > ale przeciez megane nie mówi, ze facet jej nie kocha, bo ma małe piersi,
            tylko,
            >
            > ze sama źle sie z tym czuje. POza tym chyba nie można być szcześliwym jeśli
            nie
            >
            > kocha, lub przynajmniej nie akceptuje sie własnego ciała, jeśli sie w nim źle
            > czujesz. Są osoby, które zmieniają płeć, bo źle sie czują. A tutaj sa to
            tylko
            > piersi. Osobiscie nie jestem za powiększaniem biustu, ale czasami są
            wyjatkowe
            > sytuacje. I jakbym rzeczywiście nie miałabym biustu, rozważyłabym własnie
            taka
            > możliwośc

            No tak, rozumiem, dzieki za sprecyzowanie. Ale chcialbym tylko powiedziec tym
            kobietom, co nie maja biustu, ze sa tak samo wartosciowe bez, jak i z wiekszymi
            piersiami i zeby tak za bardzo nie robily z tego dramatu. Bo po operacji okaze
            sie, ze wcale sie w ich zyciu zbyt wiele nie zmienilo.
            • sisters Re: operacja piersi 18.10.02, 13:45
              frisky2 napisała:

              > No tak, rozumiem, dzieki za sprecyzowanie. Ale chcialbym tylko powiedziec tym
              > kobietom, co nie maja biustu, ze sa tak samo wartosciowe bez, jak i z
              wiekszymi
              >
              > piersiami i zeby tak za bardzo nie robily z tego dramatu. Bo po operacji
              okaze
              > sie, ze wcale sie w ich zyciu zbyt wiele nie zmienilo.

              Frisky, sorka za ten rodzaj żeński, ale myślałam, że jesteś kobietą.
              Bardzo ładnie piszesz, tylko czasami jest to bardzo dalekie od rzeczywistości.
              Byłoby super, gdyby tak wszyscy myśleli i pewnie kliniki chirurgii plastycznej
              nie miałyby wtedy klientów. Tylko, że to często presja otoczenia wpływa na
              nasze decyzje. Jesteś mężczyzną więc wiesz jak zachowują się faceci, na jakie
              kobiety zwracają uwagę, jakie komentarze wychodzą z waszych ust. I nie pisz, że
              to mniejszość, bo to nie prawda. Jesteście wzrokowcami i swoimi spojrzeniami
              sprawiacie jednym radość a innym ból. I ja należałam do tych drugich. Miałam
              wielu kumpli, ale żadnego faceta na dłużej. A nie mogę powiedzieć, że zadawałam
              się z dupkami. Poprostu jest taki wybór dziewczyn, że część z was idzie na
              łatwiznę.
              Teraz mam cudownego mężą i jestem bardzo szczęśliwa. Nie mogę powiedzieć, że to
              dzieki operacji biustu, ale kto wie jak by się potoczyło moje życie, gdybym
              dalej była płaska jak deska.
              Pozdrawiam
      • Gość: megany Re: operacja piersi IP: *.eurolot.com.pl / 192.168.2.* 18.10.02, 13:04
        Strasznie sie boje! Ale wiem i czuję, ze to właściwa decyzja. Już nie chce
        wiecej wstydzić sie rozebrać, opalac sie na plaży, wśród nago opalających sie
        kobiet. Chce czuc sie w pełni kobieta, korzystac z życia i przyjemności :-)
        • Gość: Kami Re: operacja piersi IP: 213.17.164.* 18.10.02, 15:10
          W takim razie, skoro i tak to zrobisz i nic i nikt nie jest w stanie odwieść
          Cię od tej decyzji, życzę Ci powodzenia przez duże P. Tylko obiecaj wrócic na
          forum już jako, wg Ciebie 100% kobieta.
          Buźka
        • Gość: Asia Re: Megany, trzymam kciuki!!!! IP: *.acn.waw.pl 18.10.02, 20:03
          I zazdroszczę, że już podjęłaś decyzję. ja jestem rasową hipochondryczką, i
          możliwość ewentualnych komplikacji przeraża mnie straszliwie... A tak bardzo
          bym chciała... W każdym razie, jestem z Tobą, trzymam kciuki, i koniecznie daj
          znać, jak poszło!!!
    • Gość: AGA Re: operacja piersi IP: proxy / 217.109.186.* 18.10.02, 16:00
      a co z opadajacym biustem?
      jesli czlowiek wstydzi sie sam przed soba?
      czy nie jest to powod do zrobienia operacji?
      • Gość: Kasia Re: operacja piersi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 22:22
        Moja siostra poddala sie operacji pomniejszenia piersi. Jak twierdzi byla to
        jedna z najlepszych decyzji jakie podjela w zyciu. Rzeczywiscie efekt jest
        znakomity.
    • Gość: Moni Re: operacja piersi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 16:15
      Ja też od zawsze miałam ochote mieć biust ( nieduży, nie jak Pamela ale go
      mieć) tyle tylko że boję sie operacji a raczej jej ewentualnych konsekwencji
      gdyby coś poszło nie tak. Jeśli i kiedy już to zrobisz opisz proszę dokładnie
      jak to wszystko przebiegało, gdzie kto cie operował no i ile to wszystko
      kosztowało. Jestem bardzo ciekawa.
      A swoją drogą, czy nie słyszałyście moze o jakichś hormonach (delikatnych)
      które choć troche powiększyłyby biust? MOze nie trzeba tak drastycznie
      (operacja) Np. moja mama (ładnych paredziesiąt lat temu) kiedy miała problemy z
      zanikiem miesiaczki po porodzie brała jakieś hormony po których urósł jej
      ogromnie biust - niestety pupa również. Może dziś już nauka wymyśliła coś
      nowego i "bezpieczniejszego" żeby choć troszkę piersi podrosły???
      Pozdrawiam
      • Gość: Gencjana Re: operacja piersi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 18:32
        Megany, ja niecały rok temu zmniejszałam biust u dr Sankowskiego, wynik jest
        genialny, co potwierdzili moja ginekolog i dr od USG kontrolnego (widzieli
        takich efektów operacji po kilka - kilkanaście), dla mnie to była najlepsza
        decyzja w życiu i jestem maksymalnie szczęśliwa, czego i Tobie życzę :))))))
      • Gość: megany Re: operacja piersi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 17:54
        Witaj Moni, wierz mi, ze gdyby istniał naprawde skuteczny lek hormonalny czy
        inny, nigdy nie pomyslalabym o operacji. Jadłam juz rozne preparaty (ziolowe,
        slynny Erdic i inne) wydalam duzo pieniedzy i wszystko na marne :-( Czasami
        tabletki antykoncepcyjne jak Diana 35, Harmonet powodują, ze piersi sa
        bardziej jedrne, zaokrąglone, ale to niewielki efekt, czasowy i nie na
        wszystkie kobiety „działa”

        Podsyłam link do forum , gdzie może znaleźć dużo interesujących wypowiedzi na
        temat chirurgii plastycznej.
        users.nethit.pl/forum/forum/cialo/
        • Gość: Mrufka. Re: operacja piersi IP: *.abo.wanadoo.fr 20.10.02, 23:12
          W okresie karmienia swoich dzieci piersia mialam biust o numer wiekszy niz
          normalnie i powiem wam, ze go po prostu nie znosilam. Czulam sie jakbym miala z
          przodu dwa ciezkie balony napelnione woda. Bylo mi z nim bardzo zle.(Tak zle,
          ze drugie dziecko karmilam juz tylko butelka.) Przeszkadzaly mi podczas
          biegania, spania, kapania sie, schylania, dzwigania wiekszych przedmiotow etc.
          Piersi wychodzily mi na boki ze wszystkich moich letnich sukienek-zgroza!-, a o
          zalozeniu malej prostej koszulki nie bylo mowy, bo za kazdym razem wygladalam
          prowokujaco i wulgarnie.
          Dziewczyny pamietajcie, ze efekt wizualny to jeszcze nie wszystko, bedziecie
          musialy sie przyzwyczaic do swojego nowego biustu, przestawic psychicznie a
          moze sie okazac, ze nie potraficie.

          • Gość: megany Re: operacja piersi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.02, 21:23
            Jestem juz 4 dni po operacji powiekszenia piersi. Wreszcie się zdecydowałam,
            znalazlam lekarza. Pierwsze dni bardzo bolało, dzis jest juz lepiej :-)
            Jeszcze wczoraj załowałam, dziś juz bólu nie pamietam. Choc jeszcze nie wiem
            jaki jest rezultat operacji, mysle, że to była słuszna i właściwa decyzja.

            Pozdrawiam,
    • Gość: Magdalenka Re: operacja piersi IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 01.12.02, 21:34
      Przemysl to jeszcze raz!
      • Gość: Lena Re: operacja piersi IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 02.12.02, 18:00
        Megany - napisz cos wiecej, jak sie czujesz, jak piersi i co czujesz.
        Z jednej strony kompletnie nie rozumiem ze zdecydowalas sie na taka operacje, a
        z drugiej strony podziwiam ze jednak odwazylas sie.
        Ja mam dosc duze piersi, i bardzi czesto zdarza mi sie ze ktos oglada sie za
        mna na ulicy albo wrecz komentuje (niestety - nie zawsze w przyjemny dla mnie
        sposob..). Generalnie lubie male piersi, wrecz chlopiece sylwetki. Dlatego moje
        zawsze mnie irytowaly. A z zasady zawsze je widac, poniewaz lubie nosic obcisle
        rzeczy. CZasem zdarza mi sie troche przytyc i biust automatycznie tez jest
        troche wiekszy. Noi swego czasu kiedy bralam pigulki antykonc. powiekszyly sie
        doslownie z dnia na dzien.
        Jak bylam mlodsza to odgrazalam sie ze jak bede miala kase to zrobie sobie
        operacje pomniejszajaca.
        Teraz jestem z facetem, ktory wrecz uwielbia moje piersi, co sprawia mi
        niebywala satysfakcje i sprawilo tez, ze problem prawie przestal dla mnie
        istniec. Byl bardzo niepocieszony, kiedy po tabletkach piersi mi zmalaly,
        czesto powtarza w zartach, ze mogly byc wieksze (teraz mam ok 75C).
        Niestety - albo na szczescie - nie wiem jak to jest z checia powiekszania
        piersi, ale mam takie swoje male zdanie nt. pomniejszania. Troche trudno mi
        wyobrazic sobie ze decyduje sie na to - ze jakas obca osoba pozbawia mnie
        czegos mojego, co bylo moje przez cale zycie. Przypisuje sobei do nich moj
        prywatny akt wlasnosci :-)

        zycze powodzenia w nowym zyciu z biustem!
    • Gość: cati Re: operacja piersi IP: *.bresa.com.pl 03.12.02, 12:27
      Operacja piersi to rzeczywiście bardo poważna decyzja i nalezy sie naprawde
      dobrze nad tym krokiem zastanowic. Niby istnieja różne sposoby optycznego
      powiekszania piersi od choćby wkładek do biustonoszy po coraz bardziej
      przemyslne systemy podtrzymujace piersi. Jednak wszystko to oczywiście nie
      zadje egzaminu jesli chodzi o letnia pore roku. Bo jak tu zalozyc koszulke na
      ramiaczka. Ostatnio coraz czesciej opalamy sie topless i tu tez wiele
      optycznych sztuczek zawodzi. Wprawdzie widzialam duzo kobiet z naprawde malymi
      piersiami wygrzewajacych sie na slońcu bez staników i jak mi się wydaje nie
      miały z tym problemu, ale nie wiem, czy gdybym miała małe piersi opalałabym się
      topless. Naszczęście moje piersi nie są mniejsze niż "standard" i topless nie
      jest problemem. Jest również wiele innych miejsc, nie tylko na plaży, gdzie
      publicznie pokazujemy piersi. Starczy wspomniec chocby saunę (np: tą na
      Warszawiance). Mi się wydaje, że kobiety muszą zacząc akceptować swoje piersi i
      uwierzyć, że w przypadku piersi kanon piękna to coś więcej niż ich rozmiar.
      Operacja plastyczna jest naprawdę uzasadniona tylko w nielicnych przypadkach.
      Ciekawa jestem swoją drogą, czy po pobycie na plaży topless tchój chłopak
      otwarcie powiedział ci, że twoim piersim czegos brakuje. Czy rzeczywiście
      widziałaś do okoła tylko idealne duże piersi. Trochę mnie twoja reakcja
      zaskoczyła, czy naprawde wstydziłaś się pokazywać swoje piersi na plaży?
    • matrek Beznadziejne 03.12.02, 12:41
      Rozumiem korekcja kształtu, ale - poza wyjątkowymi przypadkami - powiększenie ?
      Tylko kobiety mogą tak myśleć.

      P.S.
      Z całym szacunkiem dla wszystkich mądrych kobiet.
    • watka ZROBILAM I ZALUJE! 04.12.02, 06:10
      Zrobiono mi za granica i podjal sie operacji najlepszy chirurg w miescie. Tak
      ze wynik jest bardzo dobry jak na tego rodzaju operacje.

      Ale nie wiem czy Tobie wiadomo, ale po jakims czasie piersi twardnieja. Nie
      wierz ze tylko maly procent. Robia sie takie nienaturalnie okragle! Stoja tez
      nienaturalnie. Gdy lezysz stoja, gdy idziesz w kierunku siedzacych osob, widza
      nienaturalnie stojace piersi. Wiesz ze naturalne, nawet w sztywnych stanikach
      tak nie stoja. Gdy ubieram obcisly sweterek, sa usmieszki bo "widac".

      Kazdy z mezczyzn z ktorym bylam, byl niezadowolony. Twierdzil ze woli malutkie
      naturalne, niz takie sztywne balony. Aha, i jeszcze do tego stracisz czucie w
      sutkach. Dobrze przemysl! Bo nie ma odwrotu.
      • Gość: cati Re: ZROBILAM I ZALUJE! IP: *.bresa.com.pl 04.12.02, 08:21
        Operacja piersi to rzeczywiście bardo poważna decyzja i nalezy sie naprawde
        dobrze nad tym krokiem zastanowic. Niby istnieja różne sposoby optycznego
        powiekszania piersi od choćby wkładek do biustonoszy po coraz bardziej
        przemyslne systemy podtrzymujace piersi. Jednak wszystko to oczywiście nie
        zadje egzaminu jesli chodzi o letnia pore roku. Bo jak tu zalozyc koszulke na
        ramiaczka. Ostatnio coraz czesciej opalamy sie topless i tu tez wiele
        optycznych sztuczek zawodzi. Wprawdzie widzialam duzo kobiet z naprawde malymi
        piersiami wygrzewajacych sie na slońcu bez staników i jak mi się wydaje nie
        miały z tym problemu, ale nie wiem, czy gdybym miała małe piersi opalałabym się
        topless. Naszczęście moje piersi nie są mniejsze niż "standard" i topless nie
        jest problemem. Jest również wiele innych miejsc, nie tylko na plaży, gdzie
        publicznie pokazujemy piersi. Starczy wspomniec chocby saunę (np: tą na
        Warszawiance). Mi się wydaje, że kobiety muszą zacząc akceptować swoje piersi i
        uwierzyć, że w przypadku piersi kanon piękna to coś więcej niż ich rozmiar.
        Operacja plastyczna jest naprawdę uzasadniona tylko w nielicnych przypadkach.
        Ciekawa jestem swoją drogą, czy po pobycie na plaży topless tchój chłopak
        otwarcie powiedział ci, że twoim piersim czegos brakuje. Czy rzeczywiście
        widziałaś do okoła tylko idealne duże piersi. Trochę mnie twoja reakcja
        zaskoczyła, czy naprawde wstydziłaś się pokazywać swoje piersi na plaży?


      • sisters Re: ZROBILAM I ZALUJE! 05.12.02, 09:38
        Ty żałujesz, ale nie napisałaś jaki masz rozmiar po operacji, a jaki miałaś
        przed.
        Ja zrobiłam sobie operację powiększenia sześć lat temu i nie żałuję. Może
        piersi nie są w dotyku takie jak naturalne, ale gwarantuję Ci, że nawet w lato
        pod cienkimi rzeczami nie widać, że to "sztuczny" biust. Tylko, że ja przed
        operacją praktycznie nie miałam biustu, a teraz mam 70B, Większych bym nie
        chciała. Niektore kobiety powięszkają sobie biust nieproporcjonalnie do
        sylwetki i wtedy widać z daleka. Trzeba umieć zachować umiar, albo potem nie
        narzekać, że się przesadziło.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka