Dodaj do ulubionych

wszystko powraca....

17.03.06, 22:37
Jedni w to wierza inni nie...
Jesli zrobisz komus 'cos zlego', skrzywdzisz kogos, mozesz w najblizszym
czasie spodziewac sie, ze los sie odwroci i Ty zostaniesz skrzywdzony w
podobny sposob...
Jesli zrobisz jakis dobry uczynek, ktos po niedlugim czasie pomoze Tobie,
uszczesliwi Cie...

Ja w to nawet wierze - po prostu tak sie czesto dzieje u mnie!

Ale dlaczego dzieje sie tez tak, ze ktos mnie skrzywdzil, a ja teraz kogos
krzywdze w ten sam sposob:((((((((((
Chlopaka swojego. Musze sie z nim rozstac, ale w zyciu nie powiem mu jaki
jest tego powod. Po prostu wstydze sie, wstydze sie nawet siebie!
Moj byly chlopak zerwal ze mna, nie mowiac dlaczego...Strasznie cierpialam!
Mam nadzieje, ze moj obecny chlopak nie jest az tak we mnie zakochany, ale ja
naprawde zycze mu jak najlepiej!!!!!!!!!!!
Ja nie chce nikogo ranic!!!!!

Moze zycie tak naprawde jest tak proste i malo skomplikowane, ze sytuacje
same sie powtarzaja....
Dlaczego dla mnie jest ono takie trudne:((
Obserwuj wątek
    • mmagda6 Re: wszystko powraca.... 17.03.06, 23:20
      to byloby byt proste. Ot po prostu bieg okolicznosci. Ale oczywiscie wierze, ze
      za wszystko, co sie robi, co sie dostaje, trzeba zaplacic.
      Co do powracania, to mysle, ze jest inaczej. Jesli uczynisz zlo, wraca ono do
      Ciebie, jesli jestes gotowa je przyjac, bo uwazasz za zle to, co zrobilas. I
      niekoniecznie w tej samej formie. Osoby, ktore cale zycie sa zle - same zla nie
      doswiadczaja :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka