Gość: Mili IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 11:00 NIE ZGADZAM SIĘ! Nie rozumiem, dlaczego często to właśnie kobiety usprawiedliwiają zdradzających mężczyzn w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Michael Re: IP: 157.25.121.* 24.10.01, 11:26 W ogóle ich usprawiedliwa by źle nie myśleć o sobie. Czyli pomyśleć: Jaka ja byłam głupia, że go wybrałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Pies, suka..? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 13:21 Co to w ogóle za porównanie?! Zawsze się na to powiedzonko oburzałam i zawsze będę. Dlaczego? Bo czy ktoś widział psa gwałcącego sukę? A faceci gwałcą. A więc mogą wziąć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mili Re: Pies, suka..? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 13:40 No właśnie, a jeden koleś używa tego powiedzonka jako argumentu przeciwko "rozwiązłosci" kobiet w dyskusji o podwójnej moralności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna26 Re: Pies, suka..? IP: *.90.31.253.Dial1.Washington1.Level3.net 24.10.01, 14:23 Ja tez nie znosze tego powiedzonka. Najczesciej oboje tego chce. Przeciez 'suka' nie zmusza feceta do stosunku. A czy wszyscy musza brac jesli nawet latwo cos dostac? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: 24.10.01, 14:43 Gość portalu: Michael napisał(a): > W ogóle ich usprawiedliwa by źle nie myśleć o sobie. Czyli pomyśleć: Jaka ja > byłam głupia, że go wybrałam. Michael. Powiedzonko to ma "usprawiedliwiać" nie tylko zdradę ("jaka ja byłam głupia...") ale i gwałt ("sama chciała..."). Coś chyba nie tak? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondie Re: IP: *.toya.net.pl 24.10.01, 15:08 To raczej mezczyzni usprawiedliwiaja sie w ten sposob. Idiotyczne powiedzonko. Logiczne byloby : "jak pies nie wezmie to suka nie da" ! Zadna kobieta , chocby nie wiem jak puszczalska nie zmusi faceta do stosunku wiec jesli facet zdradza to sam jest winien i tyle ! Najgorsze ,ze w ten sposob , jak juz pare osob napisalo , usprawiedliwia sie gwalt. "Sama chciala" bo byla ladnie ubrana , umalowana , bo jest kobieta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio w sprawie gwaltu czyli z zycia zwierzat IP: 194.181.183.* 24.10.01, 16:08 po pierwsze primo, to b. dziekuje za podjecie tego tematu, bo nigdy bym sie nie domuyslil jakie to wazne tresci ukryte sa w tak pegieerowskim powiedzeniu. po drugie primo, to ja w sprawie formalnej. jako posiadacz zwierzat w spostaci psow od kilku pokolen (i psow i posiadaczy) spiesze doniesc, ze gwalt psa na suce jest niemozliwy. mama (rodz. zenski - sic!) natura tak to wszystko uksztaltowala, ze do wiadomego aktu moze dojsc tylko i wylacznie za aprobata suczki. nawet latlerek sunia sie obroni przed zboczonym buldogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: w sprawie gwaltu czyli z zycia zwierzat 24.10.01, 16:19 Gość portalu: gucio napisał(a): > po drugie primo, to ja w sprawie formalnej. jako posiadacz zwierzat w spostaci > psow od kilku pokolen (i psow i posiadaczy) spiesze doniesc, ze gwalt psa na > suce jest niemozliwy. mama (rodz. zenski - sic!) natura tak to wszystko > uksztaltowala, ze do wiadomego aktu moze dojsc tylko i wylacznie za aprobata > suczki. nawet latlerek sunia sie obroni przed zboczonym buldogiem. i tak samo jest wśród ludzi, co pszczółku? w średniowieczu była taka teoria, że gdyby kobieta się w ostatniej chwili nie rozmyśliła, to do gwałtu by nie doszło. ergo, sama chciała BtL? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: w sprawie gwaltu czyli z zycia zwierzat IP: 194.181.183.* 24.10.01, 16:24 myszeczko, ty jednak masz jakas obsesje na punkcie stosunkow damskomeskich. prosze cie, nie przenos zachowan ludzi do swiata zwoerzat, bo obrazasz zwierzeta. co prawda nie mam na to dowodow, ale przysiegam, ze psy sie nie gwalcily nawet w sredniowieczu. caluje, gucio suzume napisał(a): > Gość portalu: gucio napisał(a): > > > po drugie primo, to ja w sprawie formalnej. jako posiadacz zwierzat w spos > taci > > psow od kilku pokolen (i psow i posiadaczy) spiesze doniesc, ze gwalt psa > na > > suce jest niemozliwy. mama (rodz. zenski - sic!) natura tak to wszystko > > uksztaltowala, ze do wiadomego aktu moze dojsc tylko i wylacznie za aproba > ta > > suczki. nawet latlerek sunia sie obroni przed zboczonym buldogiem. > > i tak samo jest wśród ludzi, co pszczółku? w średniowieczu była taka teoria, że > > gdyby kobieta się w ostatniej chwili nie rozmyśliła, to do gwałtu by nie doszło > . > ergo, sama chciała > > BtL? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Gucio! IP: 194.181.183.* 24.10.01, 16:55 dzieki onnanohito (te co nazywaly mnie trutniem - szczekac!!!) jak to milo byc mile widzianym. ja nigdzie nie dochodzilem, tylko ostatnio obowiazki nie pozwalaja na czestrze przekomarzanki. caluje, g onnanohito napisał(a): > Gucio! Jak to dobrze, że wróciłeś! Odpowiedz Link Zgłoś
wasia Re: Gucio! - trutniu!!! 30.10.01, 17:46 Gość portalu: gucio napisał(a): > (te co nazywaly mnie trutniem - szczekac!!!) Hau?! hau?! hau?! Ja mam trutniu szczekać??? Ja cię jeszcze nauczę zwracać się do Pani! pzdr twoja (pani), wasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Gucio! - trutniu!!! IP: 194.181.183.* 30.10.01, 17:52 ha, hau nawet ze znakiem zapytania jest szczekaniem (pies jaki jest kazdy widzi). twoje odszczekanie niniejszym przyjete. ha, g wasia napisał(a): > Gość portalu: gucio napisał(a): > > > (te co nazywaly mnie trutniem - szczekac!!!) > > Hau?! hau?! hau?! > Ja mam trutniu szczekać??? Ja cię jeszcze nauczę zwracać się do Pani! > > pzdr twoja (pani), wasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blondie Re: w sprawie gwaltu czyli z zycia zwierzat IP: *.toya.net.pl 24.10.01, 17:38 Skarbeczku , przeciez wlasnie o tym piszemy ! To powiedzonko jest falszywe w odniesieniu do ludzi ale wielu wierzy (lub udaje ,ze wierzy) w jego prawdziwosc. I w ten sposob probuje sie usprawiedliwiac zdrady a nawet gwalty dokonywane przez ludzi a nie pieski. Co jest potworna glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna26 Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: *.244.84.190.Dial1.Washington2.Level3.net 24.10.01, 18:21 Nawet najkrotsza kieca nie uspraweidliwia gwaltu. Jesli kobiety ubieraja sie po ty by wygladac szalowo a nawet cos poderwac co nie znaczy, ze wygladajc seksownie i poznajac kogos nowego koniecznie chca odbyc z ta osoba stosunek. Przeczytala gdzies w prasie feministycznej, ze kobieta nawet naga nie musi wcale zapraszac do stosunku. Oczywiscie nadmiar prowokacji to nie jest dobra rzecz. Ale nawet to nie usprwaiedliwia gwaltu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: *.sympatico.ca 24.10.01, 19:14 Dlaczego tutaj zaraz sprawa zeszla na temat gwaltu. Gwalt jest zboczeniem czlowieka czy lepiej by powiedziec jego wypaczeniem godnosci ludzkich. Gdy przytaczamy powiedzonko "jak suka nie da........" mamy na mysli swobodne ( z wlasnej woli wybrane) dawanie jak tez i branie. O co tutaj chodzi? Przytoczylem to utarte od dawna powiedzonko w "podwojnej moralnosci" nie po to by obwiniac kobiety w faktach stosunkow seksualnych ( po za malzenstwem) lecz dlatego by zwrocic uwage ze koncowym (decydujacym) faktorem tego jest wlasnie kobieta. To ona decyduje ostatecznie czy seks jest, czy go nie ma. Powiedzonko to w niczym nie wywyzsza lub usprawiedliwia mezczyzne. Jezeli ktos uwaza w tym przypadku kobiete jako winna, rownie dobrze powinien uwazac winnego w tym wszystkim tez mezczyzne ( zaznaczam, ze wszystko nastepuje dobrowolnie, nic na sile) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?/? Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 19:55 On nie winien Ona winna Bo mu dawać nie powinna Ale i on jest winien Bo brać nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: *.echostar.pl 24.10.01, 20:48 Bo tak to już natura wymyśliła : Ona zawsze może, rzadko chce. On zawsze chce, a rzadko może...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: *.sympatico.ca 24.10.01, 20:50 Zgadzam sie! Dwa powyzsze DOBRE! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: 204.186.88.* 29.10.01, 23:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do ..... Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: 204.186.88.* 29.10.01, 23:46 Gość portalu: ........ napisał(a): > Dlaczego tutaj zaraz sprawa zeszla na temat gwaltu. Gwalt > jest zboczeniem czlowieka czy lepiej by powiedziec jego > wypaczeniem godnosci ludzkich. Gdy przytaczamy powiedzonko "jak > suka nie da........" mamy na mysli swobodne ( z wlasnej woli > wybrane) dawanie jak tez i branie. O co tutaj chodzi? > Przytoczylem to utarte od dawna powiedzonko w "podwojnej > moralnosci" nie po to by obwiniac kobiety w faktach > stosunkow seksualnych ( po za malzenstwem) lecz dlatego by zwrocic > uwage ze koncowym (decydujacym) faktorem tego jest wlasnie kobieta. > To ona decyduje ostatecznie czy seks jest, czy go nie ma. > kOBIETA NIE jest i nie byla zadnym faktorem Skarbie. W sprawie stosunku seksualnego nikt nie jest zadnym faktorem. Kobieta i mezczyzna oboje decyduja przypominam stosunek seksualny jest to akt dwoch dwoch istot. Mezczyzna moze tak samo odmowic jak i kobieta i tym samym ostatecznie zadecydowac czy jest seks czy go nie ma. Dyskusja zbliza sie w wielu wypowiedziach do tematu gwaltu bo niestety ciagle w 21 wieku ludzie obarczaja za gwalt kobiete a jesli wiekszosc mysli, ze o tym czy bedzie seks czy nie decyduje tylko kobieta to z takiego punktu widzenia kilku kretynow wysuwa wniosek , ze kobieta przyczynia sie do gwaltu. Odpowiedz Link Zgłoś
maniia Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy 30.10.01, 05:22 No ale tu nie chodzi tylko o strone fizyczna (gwalt itp)! Przeciez mezczyzni potrafia manipulowac w sense zapewnienie iz maja uczucie i ze beda utrzymywac kontakt "potem" Biedna dziewczyna wtedy sie decyduje, a on ja rzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: w sprawie gwaltu czyli o krotkiej kiecy IP: *.sympatico.ca 30.10.01, 16:08 Gość portalu: Do ..... napisał(a): > Gość portalu: ........ napisał(a): > > > Dlaczego tutaj zaraz sprawa zeszla na temat gwaltu. Gwalt > > > jest zboczeniem czlowieka czy lepiej by powiedziec jego > > wypaczeniem godnosci ludzkich. Gdy przytaczamy powiedzonko "jak > > > suka nie da........" mamy na mysli swobodne ( z wlasnej wol > i > > wybrane) dawanie jak tez i branie. O co tutaj chodzi? > > > Przytoczylem to utarte od dawna powiedzonko w "podwojnej > > moralnosci" nie po to by obwiniac kobiety w faktach > > stosunkow seksualnych ( po za malzenstwem) lecz dlatego by zwroci > c > > uwage ze koncowym (decydujacym) faktorem tego jest wlasnie kobiet > a. > > To ona decyduje ostatecznie czy seks jest, czy go nie ma. > > > > kOBIETA NIE jest i nie byla zadnym faktorem Skarbie. W sprawie stosunku > seksualnego nikt nie jest zadnym faktorem. Kobieta i mezczyzna oboje decyduja > przypominam stosunek seksualny jest to akt dwoch dwoch istot. Mezczyzna moze ta > k > samo odmowic jak i kobieta i tym samym ostatecznie zadecydowac czy jest seks cz > y > go nie ma. > Dyskusja zbliza sie w wielu wypowiedziach do tematu gwaltu bo niestety ciagle w > > 21 wieku ludzie obarczaja za gwalt kobiete a jesli wiekszosc mysli, ze o tym cz > y > bedzie seks czy nie decyduje tylko kobieta to z takiego punktu widzenia kilku > kretynow wysuwa wniosek , ze kobieta przyczynia sie do gwaltu. *** Moze powinienem powiedziec zamiast slowa "faktor" to, ze w seksie ostateczna czyli koncowa decyzja nalezy wlasnie do kobiety, nie mezczyzny jak piszesz. To ona ostatecznie decyduje czy seks ma byc czy tez nie. Oczywiscie ze mezczyzna moze odmowic seksu, kobieta taksamo. Mezczyzna z reguly proponuje i czeka na decyzje kobiety.......... chyba wolno mu to robic. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś