kasitza
08.04.10, 12:56
Mam nadzieje, ze jeszcze nie znacie:
w nocy przez cmentarz idzie podchmielony gosc. Wesolo mu jest.
Zobaczyl grabarza i pomyslal, ze zrobi mu takiego psikusa fajnego.
Zaczail sie za nagrobkiem i jak grabarz przechodzil tuz tuz, chlop
wyskoczyl i robi bu! a grabarz nic. Nie przestraszyl sie,
usmiechnal, poszedl dalej. No to chlop podirytowany stwierdzil, ze
idzie do domu. Juz gosc wychodzi przez brame a tu czuje w plecy buch
lopata. przewrocil sie i patrzy, a nad nim schyla sie grabarz i mowi:
- wszystko pieknie ladnie, my sie dobrze rozumiemy, wyglupiamy,
straszymy, ale poza obreb cmentarza nie wychodzimy!