nie ufam ale czemu????????

IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 10:05
musze powiedziec ze ja nie ufam mojemu chlopakowie
ale dlaczego? nie wiem moze dlatego ze od malego
widzialm zdrade moze dlatego ze zawsze pokazuje mi ze
sa lepsze i fajniejsze ode mnie nie wiem ale ja juz
sama nie potrafie sobie pomoc czesto placze
wieczorami bo juz ta zazdrosc nie daje mi zyc juz mi
na niczym nie zalezy i nie umiem sobie poradzic nie
chce mi sie nawet zyc ja juz po prostu nie ufam sama
sobie o ile dozyje czasu kiedy bede mezatka to pewnie
i tak nie dam za wgrana i bede caly czas sprawdzala
mojego meza:(( moze ktos wie czemu tak jest i jak mam
sobie sama pomoc?????
    • marsjanin Re: nie ufam ale czemu???????? 03.11.01, 13:56
      Amando - chyba na początek powinnaś zaglądnąć w siebie i poszukać tych cech z
      których jesteś zadowolona, dumna, które cenisz u innych. Napewno masz ich
      wiele. Na nich spróbuj zbudować poczucie własnej wartości. Przywiąż się do nich
      i uznaj, że jeśli ktoś - w tym Twój chłopak ich nie zauważa, nie ceni to znaczy
      że to on jest g... wart. Pamiętaj, że te cechy czynią z Ciebie kogoś o kogo
      trzeba powalczyc i tego czym, kim jesteś nie podnosi sie z ulicy. TO masz tylko
      Ty. I to oczywiste ze są dookoła Ciebie inne, może nawet lepsze i fajniejsze -
      jeśli tak ktoś chce to ocenic. Ale to co jest w Tobie to Twoje, masz tylko To i
      jeśli oddasz to zbyt szybko i zbyt łatwo to dla "biorcy" będzie to miało
      niewielką wartość. A on musi sobie zasłużyć na to co masz w sobie. Również
      zbudowaniem Twojego zaufania. Jeśli nie potrafi to znaczy że nie chce. A jeśli
      nie chce to czy warto oddać mu z sobą to wszystko co przecież jest tak cenne w
      Tobie?
    • wodniak Re: nie ufam ale czemu???????? 04.11.01, 07:06
      Hmmm...
      Jeżeli on Ci pokazuje,że są lepsze, ładniejsze.......
      Wiesz co? Daj sobie z nim spokój, mówię to z perspektywy 25 lat stażu
      małżeńskiego, ja nigdy swojej dziewczynie - obecnie żonie tak nie
      powiedziałem. Ona jest JEDYNA, nie ma lepszych, ładniejszych, piękniejszych...
      Zresztą ONA jest WYJĄTKOWA. Nie zadręczaj się, on nie jest CIEBIE wart.
      Pozdrawiam
    • Gość: fnoll Re: nie ufam ale czemu???????? IP: *.ds.uj.edu.pl 04.11.01, 10:48
      faktycznie, od nieufności można umrzeć, to bardzo ciężka przypadłość

      twój stan jest naprawdę poważny - powinnaś zerwać ze swoim chłopakiem,
      bo bycie z nim robi ci tylko gorzej

      i nie wiąż się z nikim, dopóki nie nabierzesz zaufania najpierw do siebie,
      a potem do innych

      wiązanie się z kimś w atmosferze nieufności jest bardzo nieodpowiedzialne

      lepiej być samotną niż nękać podejrzeniami siebie i innych

      ja tam bym nie chciał, żeby mnie ktoś ciągle o coś podejrzewał, z taką babą to
      bym nie wytrzymał ani dnia

      pzdr! ;-)

      fnoll
      • Gość: ryżymałp Re: nie ufam ale czemu???????? IP: 195.116.167.* 04.11.01, 19:00
        nie ufasz dlatego, że Twój facet daje Ci ku temu powody oglądając sie za
        innymi kobietami. jakby czuł sie Twój facet, gdybys Ty cały czas komentowała
        walory wszystkich napotkanych samców? pogadaj, powiedz jasno, że Ci się to nie
        podoba...W ogóle po co Ci facet dla którego nie jesteś ta jedyną ,
        najpiekniejsza i najmądrzejszą? tez takiego miałam. Wszystkim napotkanym laskom
        oglądał nogi 9 od tego zaczynał znajomość), co dało mi pojęcie o wyznawanych
        przez niego priorytetach . po roku go rzuciłam ( rok zmarnowany, niestey).
      • Gość: ........ Re: nie ufam ale czemu???????? IP: *.sympatico.ca 04.11.01, 19:16
        Uczepiliscie sie chlopaka i robicie jego niegodnym. Oczywiscie
        ze nie jest ladnie z jego strony dawac do zrozumienia
        dziewczynie ze inne sa lepsze. Tak naprawde czy sa lepsze
        wie tylko on. Jezeli nawet sa w tym przypadku to napewno w
        czyms zauwazalnym dla porownania. Nie sposob ocenic malo znana
        dziewczyne a tym bardziej powiedziec ze jest lepsza. Amanda jak
        sama pisze, ma problemy. Moze to jest wlasnie jego metoda
        zwrocic jej uwage na niektore jej mankamenty ktore inne
        dziewczyny maja, co jest "standardem" przyjetym ogolnie w
        spoleczenstwie. Moze to wlasnie brzmi z jego strony podobnie
        do jednego z przykladow: spojrz, jej chlopak rozmawia z inna
        dziewczyna, usmiecha sie nawet do niej a "ona" (jego
        dziewczyna) wcale nie zwraca zbytniej uwagi na nich. Musisz
        zrozumiec ze kazdy z nas ma prawo do prywatnosci, Ty
        rowniez. Nie rob wiec komus czegos co Tobie jest niemile.
        Jezeli niedowierzasz ludziom lub wcale nieufasz musisz sie
        liczyc z tym ze Tobie rowniez przestana ufac. Czy chcesz
        zeby tak bylo? Staraj sie te swoje niedobre strony z
        ktorych zreszta sama jestes niezadowolona pozmieniac. Wiesz ze
        nie nastapi to w porzeciagu dnia ale z czasem napewno tak.
        Tyle ze trzeba chciec. Zrob to nawet z racji swojego
        chlopaka, dla niego a tym samym i dla siebie. Docen tez
        to, ze pomimo Twojej bacznej kontroli on wciaz akceptuje
        Ciebie, jest z Toba i pewnie tez kocha. Zycze sukcesu.
        Pozdrawiam
    • Gość: Kot Re: nie ufam ale czemu???????? IP: *.chello.pl 04.11.01, 19:50
      Dobrze ci radzą, on szuka ... . Ale wiem co czujesz. Ja znalazlam metode.
      Solennie obiecalam mojemu, ze jesli go przylapie czy cos, odplace mu tym samym.
      I ciagle mu to przypominam. Milosc wlasna faceta jest dla niego wazniejsza niz
      potencjalne 15 minut przyjemnosci. Dziala juz 9 lat. A komorka i wyrywkowe
      kontrole tez pomagaja. Szanuj siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja