felicjja
30.10.06, 20:38
Jestem 3 lata w stałym związku. na imprezie poznałam innego chłopaka. czarnoskórego, niech ma na imię xavier. kropka w kropkę jak
facet, który kiedyś po roku znajomości mnie zdradził. i nie wiem, co mi odbiło - spotkałam się z tym nowo poznanym kilka razy. od
początku wiedział, że mam chlopaka, ale nadal się chcial spotkać. wyglądał na gościa, który nie specjalnie się angażuje.
wylądowaliśmy w łóżku. po fakcie czułam się jakbym wyrównała rachunki z tym gościem z przeszłosci. po czym wyjechałam na miesiąc
do francji. już będąc za granicą napisałam do xavier, po jego usilnych prośbach o odzew na smsy, że nie będę z nim, że mam faceta
itp, itd. i że się już nie spotkamy.
I teraz problem, bo Xavier okazał się być mocno zaangażowanym, twierdzi, że nie może spać po nocach (po 2 tyg.znajomości), że
tęskni... On wie, że mam chłopaka i z nim wiążę przyszłość, ale b. mnie prosi o jeszcze jedno spotkanie i pomoc w jakiejś sprawie.
I że zawsze będę kobietą nr 1 dla niego.
MASAKRA. I co ja mam teraz zrobić?