Dodaj do ulubionych

wizyta u lekarza

12.11.06, 23:11
byłam ostatnio u mojej ulubionej pani ginekolog ale wyszłam z niej nieco
zdziwiona
pani doktor od progu prawie zapytałam mnie kiedy zamierzam zdecydować sie na
dziecko, nie zna mojej sytuacji fonansowej, nie mówiąc już o osobistej- tzn.
praca, mąż (czy jest czy go nie ma) ani innych warunków a mówi mi ze powinnam
się zdecydować na dziecko; dodając że w moim wieku to już płodność zaczyna
spadać (jeszcze jestem przed 30), że w zasadzie to nigdy nie będzie
właściwego momentu na podjęcie tej decyzji, i prawie zasugerowała że należy
faceta postawić przed faktem dokonanym
zdenerwowałam się tylko
bo owszem dziecko chciałabym mieć i to bardzo, ale przeciez nic na siłę,
jeśli oboje jeszcze nie czujemy się gotowi na ten krok to nie można nic na
siłę przyspieszać- tylko dlaczego ona mnie straszy ze im dłużej czekam tym
trudniej będzie mi zajść w ciążę? i tylko popsuła mi humor :(
czy to właściwe zachowanie lekarki?
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:14
      ze mnie pani w LIMie nasmiewala sie kiedys, ze nie uprawiam seksu, a wszyscy to
      robia...
      no, ale ja nie mam z kim :)
      dlaczego niby lekarz nie moze byc debilem, takich nie sieja
      jesli chodzi o spadek plodnosci i komplikacje, to sie nie znam, ale na pewno
      znajdziesz jakies fachowe opracowania
    • qw994 Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:15
      Lekarka była obcesowa, ale prawdę ci powiedziała o tej płodności.
      • zamazama Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:19
        no nie chodzi o to, czy powiedziała mi prawdę o spadku płodnici czy nie- z tego
        to ja akurat bardzo dobrze zdaję sobie sprawę ale czy to ma byc najwazniejszym
        elementem decydującym o tym czy mam mieć dziecko juz teraz czy za rok a może
        dwa?
        wiem, że im póxniej tym mogę mieć większe kłopoty z zajciem w ciążę, ale nie
        chce robić nic wbrew sobie czy mojego mężczyzny, bo potem może się to odbić
        czkawką
        a juz na pewno nie dlatego że lekarka mnie straszy
        • mahadeva Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:21
          duzo osob ma taka zasciankowa osobowosc, nie przejmuj sie
        • qw994 Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:22
          ale czy to ma byc najwazniejszym
          > elementem decydującym o tym czy mam mieć dziecko juz teraz czy za rok a może
          > dwa?

          Może nie najważniejszym, ale na pewno ważnym :)
          • zamazama Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:37
            ale jeśli ani moje dziecko, ani jego ojciec ani ja nie będziemy szczęśliwi z
            powodu pojawienia się go na swiecie- to po co?
            • qw994 Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:43
              Ja ci nie mówię, co masz zrobić, a propozycję lekarki, żeby postawić faceta
              przed faktem dokonanym, w ogóle zostawię bez komentarza.

              Ale z drugiej strony musisz pamiętać, że w Polsce 1 na 5 par walczy o dziecko.
              I myślę, że niejedna kobieta żałuje, że wcześniej nie zaczęła leczenia, tylko
              odwlekała zajście w ciążę. My, kobiety, nie mamy zbyt wiele czasu na dziecko, w
              przeciwieństwie do mężczyzn.
              • zamazama Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 15:11
                ja wiem, bo już od jakiegoś czasu interesuję się tematem, ogromna częśc moich
                kolezanek ma już dziecko, ale dla mnie to jeszcze nie odpowiedni moment po
                prostu niemoge, bo konsekwencje są zbyt powazne i nie chodzi tyle o mnie,
                ograniczenie mojej swobody itd. ale o dziecko, które będzie zupełnie zależne od
                swoich rodziców i bezbronne i pewnie lepiej dla niego by było gdyby przyszło na
                świat w bardziej odpowiednim momencie
                poza tym jeśli teraz nagle zaczęłabym się zastanawiać czy mam szanse na dzieci
                i jakie one są, zestresowałabym się tylko- a to szkodzi
                czy nie lepiej wszystko na spokojnie zorganizować? poczekać choć trochę na
                odpowiedni moment?
                • qw994 Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 19:08
                  > czy nie lepiej wszystko na spokojnie zorganizować? poczekać choć trochę na
                  > odpowiedni moment?

                  Tak, ale lepiej nie czekać zbyt długo.
                • mahadeva Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 22:50
                  kurcze to tak wyglada, jakbys w ogole nie chciala miec dzieci, moze sie nie
                  zmuszaj, mowie powaznie
              • rosa_de_vratislavia Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 15:52
                qw994 napisał:

                > Ja ci nie mówię, co masz zrobić, a propozycję lekarki, żeby postawić faceta
                > przed faktem dokonanym, w ogóle zostawię bez komentarza.

                Przeczytaj post inicjatorki wątku - lekarka "prawie zasugerowała".
                Podoba mi się takie sformułowanie ;D
                >
    • kotbehemot6 Re: wizyta u lekarza 12.11.06, 23:40
      po pierwsze co ja to obchodzi?? I nie musisz sie tłumaczyć ze swojej decyzji..


      i w zasadzie tyle
    • grogreg Pewnie dla NFZ...... 13.11.06, 15:15
      .... ankiete robi.
    • alpepe Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 15:36
      potraktowała cię jak przyjaciółkę, której dobrze życzy i tyle.
    • wonalim Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 15:39
      Mnie lekarka zachęcała do ciąży nawet przypadku przelekłej kilkuletniej
      infekcji pochwy. Ja niestety się boję. Chciałabym być zdrowa, boję się że to
      przeniesie sie na dziecko.
    • rosa_de_vratislavia Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 15:50
      zamazama napisał:
      > pani doktor od progu prawie zapytałam mnie kiedy zamierzam zdecydować sie na
      > dziecko,

      Bo ginekolodzy trzymają się tezy, że czas do 25. r. ż. jest najlepszy (co nie
      oznacza, że u nastolatek i po 25. będzie z ciążą źle.

      >i prawie zasugerowała że należy faceta postawić przed faktem dokonanym

      to w końcu zasugerowała czy nie zasugerowała?

      >tylko dlaczego ona mnie straszy ze im dłużej czekam tym
      > trudniej będzie mi zajść w ciążę?

      Bo tak mówi statystyka. Co nie oznacza, że tak będzie u Ciebie.
      Ale statystycznie rzecz biorąc - może być.

      > czy to właściwe zachowanie lekarki?

      Jeśli czujesz dyskomfort - zmień ją
    • sabriel Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 16:02
      Też kiedyś coś takiego usłyszałam niestety.Zestresowałam sie wtedy tym pytaniem.
      Dzisiaj juz wiem co bym jej powiedziała...
      Lekarka nie ma prawa mówić ci kiedy masz decydować sie na dziecko.To jest tylko
      i wyłacznie twoja sprawa.Takie "życzliwe" uwagi to dawać potrafią, ale badać
      piersi przy każdej wizycie i kierować pacjentki regularnie na badania to już
      niektórym z nich ciężko.
    • crazyrabbit Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 23:01
      Może chciała być "poprawna politycznie" ?? To taki popularny trend, żeby
      namawiać kobiety do rodzenia dzieci..
      A poważnie - to nie jej sprawa. A chociaż cytologię zaleca, badanie piersi robi
      ew. USG? jak nie, to zmień ją. I tyle.
      • m_buziaczek Re: wizyta u lekarza 15.11.06, 19:34
        Zgadzam się...
        Najpierw badania.
    • marmoladka33 Re: wizyta u lekarza 13.11.06, 23:55
      a chciałabyś, żeby wnikała w Twoją sytuację finansową?
      może po poprzednich pacjentkach nasunęła się jej taka myśl? w końcu chyba sama Ci tego dzieciaka na siłę nie "stworzy"... z tym sugerowaniem to przesadziłaś (przypisywanie innym swoich myśli wcale nie ułatwia życia...)
      jak się nie czujecie gotowi to czekajcie, a lekarka ma czyste sumienie, że uprzedziła Cię o piętrzących się z wiekiem trudnościach
    • majka800 Re: wizyta u lekarza 14.11.06, 11:24
      chyba przesadziła troszkę. W dzisiejszych czasach coraz wiecej par (kobiet)
      decyduje się na pierwsze dziecko tuż przed 30 - tką, albo nawet po. I jakoś
      problemów (przynajmniej wśród tych par które znam) nie ma z poczęciem
      dzidziusia. Są zdrowi, szczęśliwi, i zadowoleni, że na dziecko zdecydowali się
      wtedy kiedy chcieli, kiedy warunki były optymalne.
    • rudzielcowa Re: zmien lekarke 14.11.06, 11:54
      Ja bym nie pozwolila aby jakies babsko wtracalo sie w moje sprawy prywatne.
      A co do zajscia w ciaze niedawno moja znajoma (41 lat) urodzila blizniaki,
      pierwsza ciaza i bez komplikacji zadnych.
      • qw994 Re: zmien lekarke 14.11.06, 18:56
        To ewenement, chyba zdajesz sobie z tego sprawę?

        Poza tym założę się, że twoja znajoma się leczyła - wtedy częściej zdarzają się
        ciąże bliźniacze (vide: Julia Roberts).
    • skp110 Re: wizyta u lekarza 14.11.06, 23:40
      > bo owszem dziecko chciałabym mieć i to bardzo, ale przeciez nic na siłę,
      > jeśli oboje jeszcze nie czujemy się gotowi na ten krok

      Wy chyba nigdy się niezdecydujecie
      • zamazama Re: wizyta u lekarza 15.11.06, 18:42
        :)
        mam nadzieje ze sie mylisz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka