Dodaj do ulubionych

Chłopak mnie olewa:(

19.11.06, 12:50
Jestem z chłopakiem od 2 lat i 3 miesięcy. Mówi, że kocha, że nie widzi
świata poza mną, że jestem ta Jedyną i chciałby się ze mną ożenić. Jednak
ostatnio zaczynam w to wątpić. Wczoraj mnie bardzo zdenerwował. Czekalam na
Niego caly dzien jak idiotka. Nie odbieral moich telefonow przez 2h. Co sie
okazalo siedzial w firmie i pil piwa, a jak juz podjechal po mnie o 19 to
poszedl spac! Totalnie mnie olal. Nawet Go nie obchodzilo jak wroce do
domu!!! Tymbardziej, ze obiecal mi, ze w sobote gdzies wyjdziemy sie pobawic.
Bardzo brakuje mi jakiejs porzadnej imprezy, sama nie moge nigdzie wyjsc bo
On mi zakazuje, a ostatnio praktycznie nigdzie nie chodzimy, tylko On jest
wiecznie zmeczony i chodzi spac jak maly dzidzus. Czyli praktycznie sie nie
widujemy bo ma czasochlonna prace, a jak juz ma wolne to spi. W piatek bylo
to samo. Plakalam, wyzalalam sie i na nic moje lzy.Nie rozumiem moze ma mnie
dosyc....Dobrze, nie bede sie narzucac, nie bede sie odzywac. Tak mysle moze
mi dziewczyny poradzicie co powinnam zrobic, zeby zrozumial, ze mnie
zaniedbuje???
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 12:54
      A co to za praca?
      • krwawabestia Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 12:55
        jak pije to pewnie handlowiec
      • k4t4rink4 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 12:55
        Kierowca miedzynarodowy
        • k4t4rink4 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 12:56
          Nie pije regularnie, nie o to chodzi. Ale mowilam mu ze potrzebuje rozrywki a
          On sobie sam rozrywkowal i poszedl spac i zero pozytku z takiego faceta. teraz
          sie nie odzywa...
          • qw994 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 12:58
            Teraz bardzo dużo ludzi tak pracuje.

            Ale jeśli wczoraj ci coś obiecał, to powinien dotrzymać słowa.
          • ona1987-87 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 12:58
            k4t4rink4 napisała:

            > Nie pije regularnie, nie o to chodzi. Ale mowilam mu ze potrzebuje rozrywki a
            > On sobie sam rozrywkowal i poszedl spac i zero pozytku z takiego faceta.
            teraz
            > sie nie odzywa...


            ja bym sie tez teraz na twoim miejscu nie odzywala...i wybrala sie na imprezke
            np z przyjaciolka skoro facet woli spac
            3maj sie!
        • krwawabestia Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 12:58
          to jak ma byc nie zmeczony
          • k4t4rink4 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:03
            No ale zeby o 19 spac i to w sobote??? Poza tym mial byc po mnie 4h wczesniej a
            ja czekalam jak idiotka!!! Mam wiele okazji do imprez bo studiuje w innym
            miescie i chyba naprawde zaczne sama wychodzic bo zwariuje...
            • sloneczna.dziewczyna Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:05
              Widać, że facet cie nie szanuje. Zerwałabym z takim.
            • ona1987-87 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:06
              dziewczyno droga! ja nie widze innej opcji..skoro masz mozliwosci i towarzystwo
              do zabawy to tym bardziej..moze wtedy do twojego faceta dotrze ze zachowuje sie
              nie w porzadku wobec ciebie
            • krwawabestia Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:07
              pokieruj sobie samochodem codziennie po 500kmto wtedy nie bedziesz zadawała
              takich głupich pytan
              • k4t4rink4 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:09
                Tylko dlaczego ma duzo energii na picie piwka na firmie a jak sie ze mna
                spotyka to spi...To mnie zastanawia...Moze to ja jestem nudna....
    • maksior5 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:08
      Najlepiej z nim porozmawiaj. Szczerze i otwarcie. Ale nie mów, że już go nie obchodzisz, że Cię olewa, tylko powiedz, że brakuje Ci tego. Powinien zrozumieć.
      Jeszcze jedno: Kierowca międzynarodowy pije kilka piw w firmie, a potem jeszcze prowadzi? Masakra.
      • k4t4rink4 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:10
        Nie prowadzil, kolega Go przywiozl, bo rano sprzedal samochod. A juz
        rozmawialam z Nim na ten temat, nawet plakalam, a On jak zwykle spal i mial
        wszystko w d...
        • maksior5 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 13:16
          To może spróbuj też go olewać. Np. umówić się z nim i nie przyjść, albo pójść sama na impreze. Może wtedy się opamięta, a jak nie to zawsze możesz postawić sprawę jasno, że jeżeli chce z Tobą być to musi włożyć w ten związek trochę siebie i swojego czasu. Życzę powodzenia!
    • mandy20 Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 14:09
      Wcale nie uważam, że on Cię olewa... Myślę, że poprostu jest zmęczony... Sama
      pracuję,a do tego w weekendy studiuję,i jak mam wolny wieczór to nie mam wcale
      ochoty na imprezę. Jedyne na co mam ochotę to iść spać. Ni dziwię Ci się
      jednak, że byłaś zła, bo skoro coś obiecał to powinien dotrzymać słowa. Jednak
      nie rozumiem Twojego argumentu, że na piwo z kolegami ma czas... Wybacz, ale
      piwko w pracy, na miejscu przez 2 godziny to nie to samo co impreza! Chociażby
      dlatego ,że na imprezę nie idziesz na 2h. Jeżeli zaś chodzi o to co masz zrobic
      to uważam, że powinaś albo pogodzić sie z tym, że on pracuje i ma prawo być
      zmęczony, albo też znaleść sobie chłopaka studenta... Jeszcze tak na
      marginesie, rozumiem, że Ty nie pracujesz??
      • lhasa Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 14:28
        Też uważam,że on ma prawo być zmęczony. Mój znajomy pracuje jako kierowca
        międzynarodowy(jak to ładnie brzmi ;-) i też miał podobne problemy z dziewczyną,
        ona się rzucała,że ciągle go nie ma, że musi w weekendy siedzieć w domu,a jak
        już jest to jedyne na co ma ochotę to spanie. Ale znaleźli rozwiązanie - ona bez
        prblemów wychodzi ze znajomymi na imprezy, a on odsypia,ale do tego potrzebne
        jest wzajemne zaufanie,ale jeśli Ty masz do niego pretensje,że chce spać to nie
        dziwię mu się,że boi się przyznać,że jest zmęczony i nie ma ochoty nigdzie
        wychodzić,a zwłaszcza na imprezę.
        Niestety,ale taka praca pochłania dużo czasu więc chyba na imprezowy tryb życia
        nie ma szans. Spróbujcie może spędzać czas np. wychodząc do kina,na kolację czy
        na kameralne spotkanie u znajomych, bo z autopsji wiem,że imprezy są bardzo
        męczące i żeby normlanie funkcjonować trzeba je dobrze odespać, a nie następnego
        dnia wskoczyć za kółko i jechać kilkaset kilometrów.
        • cala_w_kwiatkach Re: Chłopak mnie olewa:( 19.11.06, 16:02
          zajmij sie soba, nie ogladaj sie na faceta, ze cos zorganizuje, wymysl cos
          sama, idz z kolezankami na piwo i potanczyc, miej go gleboko gdzies tak jak on
          ciebie, jesli nie mysli o WAS
          • k4t4rink4 Re: Chłopak mnie olewa:( 20.11.06, 11:52
            Wlasnie chodzi o to, ze mam mozliwosc wyjsc sama, ale On sie nie zgadza. Moge
            zrozumiec to, ze jest zmeczony ale raz na jakis czas potrzebuje rozrywki jak
            kazdy czlowiek. Nie chodzi mi tutuaj o imprezowanie dzien w dzien. Po prostu
            chce zeby takze zauwazal moje potrzeby przynajmniej raz na jakis czas. A teraz
            wlasnie ma troszke wolnego dlatego chcialam dobrze wykorzystac ten czas. Moze
            nie wiem jak to jest bo nie pracuje...
            • 83kimi Re: Chłopak mnie olewa:( 20.11.06, 14:29
              Nie rozumiem jak możesz się zgadzać na to, żeby chłopak zakazywał Ci wychodzić
              samej na imprezy?? Czy jeżeli Cię uderzy i powie, że masz nikomu nie mówić,
              będziesz grzecznie milczała? Dziewczyno, ten chłopak nie jest dla Ciebie!
              Przecież nie jesteś jego pieskiem, ktoremu może zakazać spania na łóżku, tylko
              dziewczyną, którą powinnen szanować. Na Twoim miejscu olałabym go i wyszła
              gdzieś ze znajomymi, pobawiła się sama.
            • aniani7 Re: Chłopak mnie olewa:( 20.11.06, 14:35
              Wydaje mi się, ze go zamęczyłaś tymi nieustannymi łzami i utyskiwaniami.
              Spróbuj sobie wyobrazić, że to do Ciebie wciąż ktoś ma pretensje. Poszłabym bez
              niego na imprezę i nic by się nie stało, a jakby miał coś przeciwko, to
              porozmawiałabym z nim o jego problemie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka