k4t4rink4
19.11.06, 12:50
Jestem z chłopakiem od 2 lat i 3 miesięcy. Mówi, że kocha, że nie widzi
świata poza mną, że jestem ta Jedyną i chciałby się ze mną ożenić. Jednak
ostatnio zaczynam w to wątpić. Wczoraj mnie bardzo zdenerwował. Czekalam na
Niego caly dzien jak idiotka. Nie odbieral moich telefonow przez 2h. Co sie
okazalo siedzial w firmie i pil piwa, a jak juz podjechal po mnie o 19 to
poszedl spac! Totalnie mnie olal. Nawet Go nie obchodzilo jak wroce do
domu!!! Tymbardziej, ze obiecal mi, ze w sobote gdzies wyjdziemy sie pobawic.
Bardzo brakuje mi jakiejs porzadnej imprezy, sama nie moge nigdzie wyjsc bo
On mi zakazuje, a ostatnio praktycznie nigdzie nie chodzimy, tylko On jest
wiecznie zmeczony i chodzi spac jak maly dzidzus. Czyli praktycznie sie nie
widujemy bo ma czasochlonna prace, a jak juz ma wolne to spi. W piatek bylo
to samo. Plakalam, wyzalalam sie i na nic moje lzy.Nie rozumiem moze ma mnie
dosyc....Dobrze, nie bede sie narzucac, nie bede sie odzywac. Tak mysle moze
mi dziewczyny poradzicie co powinnam zrobic, zeby zrozumial, ze mnie
zaniedbuje???