10.01.07, 00:01
W sumie nie wiem czy to jest odpowiednie miejsce aby o tym pisać, ale jakoś
teraz mam potzrebe się wygadać a nie mam zabardzo komu. Chłopak nie interesuje
sie moja chorobą, dodam że dosyć poważną i mam ją od dziecka. Kiedy mu mówiłam
co się dzisiaj ze mną stało powiedział że nie ma zamiaru rozmawiać o niczym, i
że od takich spraw mam rodziców. Czy to normalne że chłopak tak podchodzi do
mojej choroby. Kiedyś mi mówił że będzie mnie wspierać w tej chorobie :/ a
teraz :/...nie mówie o niej czesto, tylko jak naprawde cos niedobrego sie
dzieje, a on tak mi odpowiedział. Chciałam żeby mnie pocieszył, że będzie
dobrze :(
Obserwuj wątek
    • ela282 Re: Choroba 10.01.07, 07:44
      Nie możesz się po nim spodziewać, że Ci pomoże. Jeżeli już teraz tak się
      zachowuje, to jest chyba sygnał, że nie myśli o Waszej przyszłości poważnie.
    • zawszelogin Re: Choroba 10.01.07, 08:43
      A może on czuje się bezradny, przestraszony całą tą sytuacją? Może mu ciężko, bo
      i tak nie pomoże, skoro masz tę chorobę od dziecka. Może zwyczajnie nie wie jak
      reagować? A nie chce być słaby, ckliwy.
      Nie napisałaś na czym polega twoja choroba. Czy miewasz migreny od dzieciństwa
      czy jest to coś znacznie poważniejszego.
      No i zastanów się czy mając tę chorobę od dzieciństwa, nie nauczyłaś się stawiać
      ją na plan pierwszy przy byle okazji... To może być irytujące, niezależnie od
      tego co to za choroba.
      • trypel Re: Choroba 10.01.07, 08:48
        Własnie. Jesli facet słyszy od dawna non-stop o Twojej chorobie a jdenocześnie
        widzi ze żyjesz i funkcjonujesz całkiem sprawnie to ma dość słuchania o tym.
        Chyba normalne.
        • asiek06 Re: Choroba 10.01.07, 08:57
          Przecież dziewczyna napisała, że nie mówi o chorobie często-tylko jak się coś
          dzieje. Jeśli jest to poważna choroba to facet jak najbardziej powinien się
          interesować tym a nie bagatelizować-po to się ma drugą połówkę żeby nas
          wspierała w trudnych chwilach a nie olewała. Nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż
          ignorował lub nie chciał rozmawiać o kłopotach, chorobie albo innych niemiłych
          sprawach ze mną tylko dlatego,że byłoby to dla niego niewygodne. Zresztą
          nieważne czy to chłopak, narzeczony czy też mąż-powinien się interesować.
          • extreme_honey Re: Choroba 10.01.07, 09:02
            Może jest zbyt młody i mało dojrzały, żeby umieć odpowiednio wesprzeć swoją
            kobietę.
            Zgadzam się z poprzedniczką, ja też nie wyobrażam sobie związku, w którym nie
            rozmawia się o rzeczach trudnych.
          • trypel Re: Choroba 10.01.07, 09:03
            Dla niej rzadko to może być maksimum raz dziennie... a dla niego raz w miesiacu.
            To bardzo subiektywne określenie.
            I to że dziej sie coś poważnego to też bardzo subiektywne - dla naszej
            asystentki poważną rzeczą jest gorączka 37,5 dla mnie dopiero 39 :) i jak słyszę
            że ona ma gorączkę to nie traktuje tego poważnie
      • echtom Re: Choroba 10.01.07, 09:14
        Właśnie, może to kwestia zachwianych proporcji. W związku partnerskim druga
        strona powinna być przede wszystkim atrakcyjnym partnerem, a nie pacjentem
        wymagającym współczucia i opieki. Najwiekszy podziw i szacunek budzą ludzie
        chorzy, którzy pogodnie znoszą swoje dolegliwości i nie absorbują nimi
        otoczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka