agulusia1987
10.01.07, 00:01
W sumie nie wiem czy to jest odpowiednie miejsce aby o tym pisać, ale jakoś
teraz mam potzrebe się wygadać a nie mam zabardzo komu. Chłopak nie interesuje
sie moja chorobą, dodam że dosyć poważną i mam ją od dziecka. Kiedy mu mówiłam
co się dzisiaj ze mną stało powiedział że nie ma zamiaru rozmawiać o niczym, i
że od takich spraw mam rodziców. Czy to normalne że chłopak tak podchodzi do
mojej choroby. Kiedyś mi mówił że będzie mnie wspierać w tej chorobie :/ a
teraz :/...nie mówie o niej czesto, tylko jak naprawde cos niedobrego sie
dzieje, a on tak mi odpowiedział. Chciałam żeby mnie pocieszył, że będzie
dobrze :(