Dodaj do ulubionych

Być kobietą w serialu

IP: 195.117.37.* 13.06.03, 15:51
"Boża podszewka" (1993)nie była debiutem - jej autorka
zadebiutowała prawie 20 lat wcześniej (1974 - sztuką "Wijuny",
potem pisała opowiadania, współtworzyła przez 12 lat powieść "W
Jezioranach")...
Pozdr. dla Autora
Obserwuj wątek
    • Gość: KR$ Kolejny przyklad mizoandrii IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 13.06.03, 18:08
      No prosze to przeczytac jeszcze raz: 'Choć ta książka jest jej
      debiutem, jest też dziełem zaskakująco dojrzałym, pokazującym,
      jaką psychiczną cenę polskie kobiety płacą i płaciły za
      wszystkie szaleństwa dwudziestowiecznej polskiej historii. Bo
      mężczyźni - jak to mężczyźni - zawsze w ostateczności mogli
      wyładować stres, choćby rzucając się na przeważające siły wroga
      i zginąć w szlachetnej walce. Kobietom pozostawało szlochanie w
      pościel. A i to po cichu, żeby dzieci nie usłyszały i się nie
      przestraszyły.'

      No straszne - rzeczywiscie - faceci to moga isc na wojne i dac
      sie zabic - to ich rozluzni (w sensie - odstresuje) a kobiety to
      maja przerabane - beda szlochac w posciel i to po cichutku.
      Jeszcze rozumiem zeby to baba napisala ale to jakis zbaranialy
      facet. Mistrzu - moze bys tak sobie zaaplikowal
      takie 'rozluznienie'?
      • swebe Re: Kolejny przyklad mizoandrii 13.06.03, 18:45


        > Jeszcze rozumiem zeby to baba napisala ale to jakis zbaranialy
        > facet.
        chciales pewnie napisac zbabialy facet ale cos cie jednak powstrzymalo. no bo
        baba wiadomo, moze tak napisac, bo z natury wszak glupia jest, nieprawdaz?
        • Gość: Aga Re: Kolejny przyklad mizoandrii IP: *.INEL.GOV 20.06.03, 11:54
          Jest mi ogromnie miło, że p. Orliński zechciał w tak
          sympatyczny, dociekliwy i mądry sposób opisać serialowe
          bohaterki. Jest mi równie przykro, że wciąż są na świecie
          mężczyźni, którzy nie zadają sobie trudu, by odnosić się do
          kobiet z empatią, choć takiej właśnie postawy domagają się
          zapewne od kobiet. Przypuszczam, że ma to wiele wspólnego z
          ogólną postawą takich panów wobec innych ludzi, niezależnie od
          płci - "moje na wierzchu, ja wiem najlepiej, inni się nie
          liczą". Nie warto, drogi Autorze "Kolejnego przykładu
          mizoandrii", pogardzać innymi. Twoja pogarda bardziej niszczy
          Ciebie niż osoby przez Ciebie pogardzane. Nie sądzę, żeby pan
          Orliński dokonywał jakiegoś politycznie poprawnego aktu
          ogólnomęskiej pokuty za kobiece krzywdy (zresztą chyba nie to
          jest kobietom potrzebne) - po prostu wykazał charakterystyczną
          dla ludzi dojrzałych mądrość, dystans do samego siebie i
          poczucie humoru.
          Pozdrawiam Ciebie i pana Orlińskiego.
          Agnieszka
          • Gość: KR$ Re: Kolejny przyklad mizoandrii IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 23.06.03, 16:15
            Gość portalu: Aga napisał(a):

            > Jest mi ogromnie miło, że p. Orliński zechciał w tak
            > sympatyczny, dociekliwy i mądry sposób opisać serialowe
            > bohaterki. Jest mi równie przykro, że wciąż są na świecie
            > mężczyźni, którzy nie zadają sobie trudu, by odnosić się do
            > kobiet z empatią, choć takiej właśnie postawy domagają się
            > zapewne od kobiet.


            ----> droga pani - jezeli dla pani odnoszenie sie do pani z empatia ma polegac
            na tym, ze akceptuje sie porownywanie cierpienia psychicznego kobiet
            (doswiadczanego rowniez nota bene przez mezczyzn) w sposob lekcewazacy ze
            smiercia mezczyzn to prosze nie spodziewac sie z mojej strony zadnej empatii -
            to zwykle chamstwo i manipulacja - smierc jest ostateczna i najwyzsza szkoda
            jaka mozna zadac komukolwiek - mizoandria to wlasnie umniejszanie krzywd
            doznanych przez mezczyzn a wywyzszanie tych ponoszonych przez kobiety. Autor
            artykulu dostarczyl tutaj bardzo wyrazistego przykladu takiego zachowania.

            Przypuszczam, że ma to wiele wspólnego z
            > ogólną postawą takich panów wobec innych ludzi, niezależnie od
            > płci - "moje na wierzchu, ja wiem najlepiej, inni się nie
            > liczą". Nie warto, drogi Autorze "Kolejnego przykładu
            > mizoandrii", pogardzać innymi.

            ----> rozumiem ze tylko panowie kwalifikuja sie do takich imputowanych mi
            postaw? Seksizm?


            Twoja pogarda bardziej niszczy
            > Ciebie niż osoby przez Ciebie pogardzane. Nie sądzę, żeby pan
            > Orliński dokonywał jakiegoś politycznie poprawnego aktu
            > ogólnomęskiej pokuty za kobiece krzywdy (zresztą chyba nie to
            > jest kobietom potrzebne) - po prostu wykazał charakterystyczną
            > dla ludzi dojrzałych mądrość, dystans do samego siebie i
            > poczucie humoru.

            ----> autor nie dokonal zadnego aktu pokuty za kobiece krzywdy, autor kosztem
            krzywd meskich wywyzszyl krzywdy kobiece - byc moze dla pani jest to
            wykazywanie dojrzalosci, madrosci i dystansu do samego siebie - bo dla mnie
            niestety jest to przyklad cech wrecz odwrotnych nie mowiac o tym iz
            banalizowanie czyjejkolwiek smierci jest humorem w bardzo zlym smaku.


            > Pozdrawiam Ciebie i pana Orlińskiego.
            > Agnieszka


            -----> rowniez pania pozdrawiam i zycze ponownego zastanowienia nad wypowiedzia
            swoja i autora.
    • Gość: Dagny Robert a nie Richard IP: *.ne.client2.attbi.com 13.06.03, 21:15
      Robert Downey Jr, a nie Richard.
      • Gość: mm fajne jest to zdjecie Aniolkow Charliego IP: 62.233.197.* 14.06.03, 13:24
    • Gość: gosc Re: Być kobietą w serialu IP: *.chello.pl 14.06.03, 19:02
      Autorze artykułu: prosze nie pisać już niczego wiecej! Zero
      punktów za solidność, 100 punktów za fantazję.
    • Gość: Piotr Szefa Kasi Piórkowskiej (Koniuszke) IP: *.echostar.pl 15.06.03, 09:18
      grał Mariusz Dmochowski o ile pamiętam
      • Gość: Aaron Re: Szefa Kasi Piórkowskiej (Koniuszke) IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 14:04
        dobrze pamiętasz, no ale od tego autora nie mozna za wiele
        wymagać
    • Gość: Bonifacjusz Re: Być kobietą w serialu IP: on:* / 192.168.1.* 15.06.03, 19:30
      Zresztą bohaterka 'Zmienników' się nazywa Kasia Piórecka, tak
      jej scenarzyści dali... To było dość łatwe do sprawdzenia... Aż
      strach pomyśleć, co by było z czymś trudniejszym...
      Przykre. Myślałem, że choć Bareję uszanuje.
      Chyba, że na tym - od teraz - polega subiektywizm...

      pozdr.
    • Gość: Ania Dlaczego Polacy sa tacy zgorzkniali??? IP: 80.227.103.* 16.06.03, 14:30
      Artykul mi sie bardzo podobal, moze zawiera pewne niescislosci,
      ale dlaczego wylapywac tylko bledy, a pomijac zupelnie swietne
      komentrze. Artykul, mimo, ze mowi rowniez o smutnych prawdach,
      to jest calkiem rozrywkowy. Ale jak zaczelam czytac opinie
      czytelnikow to o malo nie spadlam z krzesla. Co opinia to
      krytyka. Ludzie, skoro wam sie nie podoba to nie czytajcie.
      Przez kilka dobrych lat mieszkalam w Londynie, teraz w Azji,
      spotykam na codzien ludzi najrozniejszych narodowosci i masci,
      ale tak marudnego, utyskujacego, narzekajacego narodu jak
      Polacy jeszcze nie spotkalam! Ludzie, skad w was tyle
      zgorzknialosci??? Wkrotce wchodzimy do Unii, gdzie naprawde
      liczy sie dobre slowo, wsparcie i poparcie dla innych,
      usmiech. Zycze optymizmu i troche przychylnosci dla innych,
      nawet dla autorow felietonow. Pozdrowienia dla czytelnikow i
      autora
      • Gość: Pablo911 Re: Dlaczego Polacy sa tacy zgorzkniali??? IP: *.. / 192.168.0.* 16.06.03, 16:07
        Droga Aniu,

        Ośmielam się zauważyć, że chyba za długo siedzisz w Londynie i przestałaś chyba
        dostrzegać polską rzeczywistość. Spieszę Ci donieść, iż od dawna już
        społeczeństwo polskie podzielić można na dwie grupy. Ludzi, którzy doszli do
        bardzo dużych pieniędzy (niestety wśród tej grupy znaczną większość stanowią
        osoby osiągające swe fortuny w nielegalny sposób) oraz druga grupa, która cały
        miesiąc kombinuje jak przeżyć za te śmieszne pieniądze jakie płacą im
        pracodawcy.
        Zwróć uwagę na bezrobocie panujące w Polsce. Spróbuj wrócić do Polski i podjąć
        dobrze płatną pracę. Ja osobiście nie narzekam, mam to szczęście że posiadam
        dobrze płatną pracę, ale mam również żonę i dwójkę dzieci, którym chciałbym
        zapewnić godziwe życie i jak najlepszy start w dorosłe życie. To natomiast
        niekoniecznie staje się możliwe, ponieważ aż tak dobrze nie zarabiam mimo że
        posiadam wykształcenie wyższe ekonomiczne i pracuję stabilnej i prężnej firmie
        finansowej.
        Porównaj sobie droga Aniu warunki panujące w Londynie i Warszawie i dopiero
        wtedy wypominaj rodakom takie a nie inne podejście do życia. Przypomnij sobie
        również trochę historii swojego ( jak mniemam ) kraju ojczystego i przestań sie
        zachwycać zachodnią cywilizacją i stylem życia, a zrozumiesz.

        Pozdrawiam
        Pablo 911
        • Gość: Ania Male sprostowanie... IP: 80.227.103.* 17.06.03, 10:00
          Drogi Pablo!

          Bardzo, bardzo sie mylisz mowiac o moim 'zachwycie' nad zarowna 'zachodnia
          cywilizacja' jak i dobrobycie panujacym na zachodzie. Male sprostowanie: w
          momencie jak zamieszkalam w Anglii i zaczelam poznawac kulture Anglikow, to
          moja duma z bycia Polka zaczela rosnac wprost-proporcjonalnie do czasu
          spedzonego w Anglii. W odroznieniu do Anglikow, jestesmy - spontaniczni,
          ciepli, rodzinni, bezinteresowni i nie jestesmy (mam nadzieje ciagle) takimi
          strasznymi materialistami. Niemniej jednak, sa cechy, ktore dobre, ktore
          Anglicy posiadaja, a Polakom tak bardzo brakuje, czyli: optymizm, usmiech
          (choc czasem troche wymuszony), dobre slowo, wsparcie i poparcie dla innych.
          I tych dobrych rzeczy chce sie od nich uczyc, a nie tylko skupiac i roztrzasac
          wady.

          Co do dobrobytu na zachodzie, hmmm... Mam wyzsze wyksztalcenie (zostalo to
          wziete niejako pod uwage, kiedy staralam sie o prace w Londynie). W Anglii
          pracowalam w firmie wydawniczej, na dobrym stanowisku, maz rowniez 'dobrze'
          zarabial. Nie mamy jeszcze dzieci, czyli dwoje doroslych pracujacych - niezla
          sytuacja, moglbys powiedziec. Wzielismy kredyt mieszkaniowy, i na tym
          skonczyly sie pieniadze. Do pracy oboje jezdzilismy rowerami, bo nie stac na
          samochod. Wydaje mi sie, ze po wejsciu do Unii Europejskiej, Polacy niezle
          rozczaruja sie sytuacja, jaka panuje na Zachodzie, a ktory wydaje sie Polakom
          kraina miodem i mlekiem plynaca. Pieniadze jakie sie zarabia sa napewno
          wieksze, ale koszty mieszkan, rachunki, podatki i samo zycie, sa tak wysokie,
          ze gdyby nie 'overdraft facility' (przepraszam, polska nazwa gdzies mi
          uciekla), to 90% rodzin nie mialoby szans na przetrwanie). Bo prawda jest
          taka, ze ludzie ciagle siedza po uszy w dlugach.

          Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Bonifacjusz Re: Być kobietą w serialu IP: on:* / 192.168.1.* 16.06.03, 14:51
      Od kiedy to wytykanie błędów, niedbalstwa i pisania lewą ręką =
      marudzenie? Co to znaczy 'a taammm... drobne nieścisłości'? Na
      maturze też Pani tylko 'kilka nieścisłości' walnęła i ciągle
      chciała otrzymać dokument z piątką w koronce? Właśnie
      przyzwolenie na lekućkie olewactwo i jawną nonszalancję to cecha
      typowo polska(jeżeli już uderzamy w tę trąbę)... Gdyby nie było
      tych błędów - nie byłoby marudzenia, tylko - z mojej strony -
      zachwyt i samymi uszami klaskanie...Ale tym razem musi być
      bura... Zatem wypraszam sobie wpisywanie mnie 'ą mas' do grupy
      agresywnych frustratów lokalnych... Nie należę jednak także do
      grupy przyzwalających na 'drobne nieścisłości i błędy' - czym
      dałem wyraz w moim poście: nie po to, aby kogokolwiek glanować,
      lecz przeprowadzić (bezpłatną, czyli frajerską)korektę, której
      ten tekst wymaga. Nie dokonali jej bowiem ci, ktorym za to płacą
      i których jest to obowiązkiem. Tym sposobem nie tylko ośmieszyli
      siebie i wykazali swoją ignorację, lecz także pogardliwie
      potraktowali swoich czytelników. Takie są fuckty. Uważam zatem -
      jeżeli już trzymamy się retoryki 'ogólnych wad narodowych' - że
      właśnie opublikowanie tekstu z błędami jest ich wyrazem, a nie
      oddolne poprawianie ewidentnych byków zawartych w tekście. To
      raczej dowód na to, że kogoś jeszcze cokolwiek obchodzi - choć
      już wcale nie musi.

      Z poważaniem
      • Gość: Ania Do Bonifacjusza IP: 80.227.103.* 16.06.03, 15:03
        Drogi Bonifacjuszu! A jednak dales sie zlapac! I tu cie mam!
        Jak sam widzisz, i co potwierdzasz z ogromna gorliwoscia,
        Polak, ktory nie narzeka i krytykuje, to nie prawdziwy Polak.
        No dobrze, dobrze, moze autor tego tekstu troche przesadzil z
        ta niedokladnoscia, a ja chcialam - moze troche naprzekor -
        wyrazic cos innego niz wszystkie marudy. Mow co chcesz, ale ja
        wiem, jak wyglada rozmowa codzienna z Polakiem: 'Zycie ciezkie,
        pieniedzy malo, w kosciach lamie, w pracy zle...', a nie-
        Polakiem: 'Wszystko swietnie, pogoda sie polepszyla, wieczorem
        gotujemy pyszna kolacje dla przyjaciol, w weekend jedziemy na
        fajna wycieczke rowerowa'. I to prawda, ze czlowiek zaczyna
        wierzyc w koncu w to, co mowi. Slowa zamieniaja sie w czyny, a
        czyny w przyzwyczajenia, przyzwyczajenia w rutyne, a rutyna w
        osobowosc. Pozdrawiam! (sorry, ze moze nie wiesz, co ja tu
        namotalam, ale od 9 godz. siedze w biurze, tu jest juz 17.00 i
        glowa boli mnie od komputera, ide do domu...)
        • Gość: Bonifacjusz Re: ANIA: Vabank II, czyli Riposta:) IP: on:* / 192.168.1.* 16.06.03, 15:47
          Taa...
          1)POLSKA partia wypowiedzi
          Widzę, że jest Pani zwolenniczką
          - posiadania tzw. ostatniego-słowa-w-kwestiach-bardzo-luźno-czy-wręcz-wcale-nie-
          związanych-z-dość-wszakże-konkretnym-tematem-dyskusji,
          - silnego naciągania obiegowych-tez-nijak-nie-mających-się-do-tzw.'prawdy
          materialnej'-emanującej-z-danych-wyjściowych,
          - tworzenia przedziwacznych (oraz istniejących tylko we własnym umyśle)pułapek
          myślowych i późniejszego tryumfalnego imputowania interlokutorowi, że w takąż
          pułapkę wpadł...
          2)aneks: ANGIELSKA partia wypowiedzi
          Tym niemniej gawędziło się ciekawie.
          Z poważaniem,
    • Gość: gwoli scislosci Re: Być kobietą w serialu IP: 195.117.37.* 17.06.03, 09:32
      Ja zaczęłam tę dyskusję o pomyłkach w artykule - nie dlatego, że
      malkontenctwo jest moim hobby i sprawia mi przyjemność wytykanie
      komuś błędów czy nieścisłości, tylko dlatego, że "Gazeta"
      bardzo, ale to bardzo obniżyła swoje loty i jest mi po prostu
      przykro z tego powodu. Banał goni banał, niektóre teksty
      wyglądają, jakby je pisano dosłownie na kolanie i to lewą ręką -
      bez większego namysłu, bez sprawdzania informacji. Zwłaszcza w
      wydaniach lokalnych i różnych dodatkach redaktorzy wypowiadają
      się na wszystkie możliwe tematy, często niestety ilość góruje tu
      nad jakością.
      Artykuł o serialach jest ciekawy, więc po co psuć radość jego
      czytania merytorycznymi pomyłkami? Widzę w tym brak szacunku dla
      czytelnika, któremu można wszystko wcisnąć. A my nie jesteśmy
      przecież baranami...
    • Gość: akakol Re: Być kobietą w serialu IP: 153.19.0.* 17.06.03, 09:38
      kilka niescislosci w tekscie:
      - Pola Raksa grala Lidke a nie Marusie;
      - Oblesniego szefa Kasi Piorkowskiej gral nie Krzysztof
      Kowalewski (bedacy jakims waznym aparatczykiem) ale p.Rewinski...
      • Gość: Jorn Re: Być kobietą w serialu IP: 217.11.141.* 17.06.03, 12:15
        Gość portalu: akakol napisał(a):

        > kilka niescislosci w tekscie:
        > - Pola Raksa grala Lidke a nie Marusie;
        > - Oblesniego szefa Kasi Piorkowskiej gral nie Krzysztof
        > Kowalewski (bedacy jakims waznym aparatczykiem) ale p.Rewinski...

        Nie pamiętam, kto grał Lidkę, ale Pola Raksa NA PEWNO była osadzona w roli
        Marusi.
        • Gość: kryska Re: Być kobietą w serialu IP: *.lshtm.ac.uk 18.06.03, 12:33
          > Nie pamiętam, kto grał Lidkę, ale Pola Raksa NA PEWNO była osadzona w roli
          > Marusi.

          OCZYWISCIE ze Pola Raksa grala Marusie - a Lidke Malgorzata Niemirska.
      • Gość: Zooza Re: Być kobietą w serialu IP: *.attu.pl / 192.168.1.* 01.07.03, 00:24
        Szefa Kasi gral sp. Mariusz Dmochowski, Rewinski gral jakiegos
        kierownika w firmie 'Bory tucholskie', byl tez podwladnym
        Dmochowskiego, ale nie byl szefem Kaski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka