emancypantka5
06.09.07, 21:54
W teorii łatwo, w praktyce bardzo trudno dostrzec ten moment, kiedy wypadałoby
odwrócić się na pięcie,coś skreślić, coś zamknąć, dać sobie spokój, bo
skończyło się oszałamiające wznoszenie, a zaczyna się -najpierw powolne, potem
pikujące-spadanie, które może skończyć się w piekle...
No, może.Niekoniecznie musi, ale...
Nigdy nie można się tak zagadać, żeby zapomnieć, że trzeba wysiadać:)