Dodaj do ulubionych

O co chodzi? Tylko o TO?

20.10.07, 23:38
Poznaliśmy się w sieci. Spodobaliśmy się sobie najpierw pewnie tylko
wizualnie. Rozmowa bardzo szybko zaczęła nabierać charakteru erotycznego. On
przysłał mi swoje intymne zdjęcia prosząc bym się odwdzięczyła. Ale od tego
momentu właśnie zaczęliśmy też rozmawiać zupełnie inaczej. Otworzyliśmy się
przed sobą i qurcze naprawdę zaczynam go lubić. Rozmawiamy teraz o wszystkim
robiąc sobie przerwy na wirtualny seks. Pewnie dlatego, że on jest wciąż tylko
wirtualny jestem przed nim szczera jak przed nikim innym.
No i mamy się spotkać za kilka dni.
Gdyby chodziło mu tylko o seks zawracałby sobie głowę długimi nocnymi
rozmowami na zupełnie inne tematy? ehhhhhhh
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: O co chodzi? Tylko o TO? 20.10.07, 23:43
      tak

      kto zaproponowal spotkanie?
      • luiziana1 Re: O co chodzi? Tylko o TO? 20.10.07, 23:46
        Nie pamiętam...najpierw chyba ja powiedziałam, że nie chcę zbyt długo prowadzić
        takich rozmów w necie, bo być może one nie mają wcale sensu.
        Ustaliliśmy, że się spotkamy na piwko. Wczoraj on powiedział,że musimy się
        niezobowiązująco spotkać. Ja zadecydowałam, że po weekendzie jakoś.
      • luiziana1 Re: O co chodzi? Tylko o TO? 20.10.07, 23:46
        Czemu sądzisz, że tylko o SEKS?
    • cala_w_kwiatkach Re: O co chodzi? Tylko o TO? 20.10.07, 23:53
      a gdzie ja to napisalam?
      no nie myslisz chyba, ze jak podobasz sie facetowi i juz robiliscie
      to wirtualnie i czuje, ze jestes chetna na spotkanie to bedziecie
      przy piwi rozmawiac o Chopinie;)
      predzej czy pozniej (a wydaje mi sie ze predzej) chlopak bedzie
      chcial na zywo zrobic to co wirtualnie:)
      a jak okazesz sie tylko internetowa aktorka to moze sie zrazic

      no ale moze byc tez opcja, ze koles tylko przed monitorem jest taki
      odwazny i otwarty a w realu bedzie niesmialym grzecznym chlopcem;)

      nie wiem przeciez..
      poki nie sporobujesz to sie nie dowiesz
      ja bym poszla na spotkanie na Twoim miejscu (zwlaszcza ze dobrze wam
      sie rozmawialo nie tylko o seksie)
      • luiziana1 Re: O co chodzi? Tylko o TO? 20.10.07, 23:58
        Napisałaś...TAK...sądziłam, że to odpowiedź na pytanie.
        Powiedział mi, że tak naprawdę jest bardzo nieśmiały i że teraz i tak jest
        lepiej niż było kiedyś. Na początku chciał chyba być za bardzo śmiały i
        wychodziło to trochę dziwnie, a jak zaczął być szczery było fajnie. Nie piszę,
        że seks odpada tylko, że boję się, że się zaangażuje, a jemu będzie chodziło
        tylko o TO.
        On otwarcie mówi o tym,że dobrze mu jest tak jak jest. Ale niczego nie wyklucza
        jeżeli będzie to coś. Mówi, że nie szuka na siłę. I generalnie jest bardzo
        szczery, nie ściemnia i za to go cenię.
        Bardziej chodzi mi o to czy jest chociaż trochę nadziei na to, że się poza tym
        zaprzyjaźnimy na przykład.
        • cala_w_kwiatkach Re: O co chodzi? Tylko o TO? 21.10.07, 00:01
          no wiesz, ja w internecie znalazlam swoja milosc (ale to brzmi;)),
          wiec wszystko jest mozliwe, a co dopuszczalne to juz zalezy od Ciebie

          powodzenia
          • luiziana1 Re: O co chodzi? Tylko o TO? 21.10.07, 00:07
            Dzięki. :)
            No zobaczymy co z tego wyjdzie. :/

            Pozdrawiam.
    • vbn567 Re: O co chodzi? Tylko o TO? 21.10.07, 03:16
      to teraz nie umawia się już na randki nie widząc siebie nawzajem na
      zdjęciach bez majtek?:) być może słusznie, to duża oszczędność czasu
      i jasność intencji.
      nie rozumiem jakie masz wątpliwości? po wirtualnym bzykaniu nie
      oczekuj od faceta cofnięcia się krok w tył. jeśli w realu zaskoczy
      tak samo między Wami będziesz miała super seks, na wiele więcej nie
      licz.
      • yagiennka Re: O co chodzi? Tylko o TO? 21.10.07, 10:13
        Otóz to. Ludzie to mają coś nie halo pod sufitem :) Tak, teraz zapewne poprosi
        cię o rękę :D Haha.
        • meg303 Re: O co chodzi? Tylko o TO? 21.10.07, 18:21
          Znam go trzy lata. Od roku jest moim mężem. Nasza znajomośc zaczeła się od
          internetowych rozmów o sexie.
          Tak też bywa:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka