onionsoup79 09.07.09, 17:54 zakładając ze zasnęłyście w makijażu - następnego dnia zmywacie go i nakładacie od nowa, czy poprostu go poprawiacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
forumowiczka_m Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 17:58 Jak najbardziej zmywamy! :) Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 18:02 > nakładacie od nowa, czy poprostu go poprawiacie? Tak sobie myślę, że właśnie znalazłam super sposób na oszczędzanie: nakładanie makijażu na dwa, a może w porywach nawet i na trzy dni. Oszczędność czasu i pieniędzy jak się patrzy :D NIGDY nie zasnęłam w makijażu, nawet, gdy wstawiona wracam z imprezy i marzę o tym, by się położyć. Pierwsze kroki do łazienki i demakijaż i mycie. W makijażu chyba nawet, kolokwialnie mówiąc, uwalona w trupa nie zasnęłabym. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 22:10 enith napisała: > Pierwsze kroki do łazienki i demakijaż i mycie. W makijażu > chyba nawet, kolokwialnie mówiąc, uwalona w trupa nie zasnęłabym. A rano smooth eyes i gotowy wieczorowy make up.:D Odpowiedz Link Zgłoś
k-kobietka Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 22:11 mam dokładnie to samo... obojętnie jak zmęczona bym nie byla musze zdjąc soczewki i zmyć makijaż... inaczej po prostu nie zasne;) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 18:03 kolezanko droga, a czystosc, swiezosc? Ty sie w ogole nie myjesz? ponadto musimy dbac o skore, rzadko zasypiac w makijazu, a raczej po dokladnym oczyszczeniu, peelingu, serum i kremie porzadnym, szczegolnie jesli masz juz 30 lat - jak ja - ja juz wiem, co to starzenie sie skory Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yoyo Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 18:08 myslalam ze twarz tak jak i reszte ciala myje sie codziennie:) w razie 'emergency' lepiej zmyc makijaz i paradowac bez niz tylko poprawiac chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
rokitka00 Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:21 nie zasnęłabym nie zmywając makijażu - jak można się nie myć przed snem? Odpowiedz Link Zgłoś
murzynier Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:36 onionsoup79 napisała: > zakładając ze zasnęłyście w makijażu a podobno z higieną u Polaków coraz lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:40 ciezko przezyc nie przemywajac twarzy choc 1 raz dziennie... ale mozna przemyc ja tak,zeby nie rozmywac tuszu do rzes... i tylko to mi sie zdaza jak skacowana wstaje po 3 godzinach snu i musze gdzies isc natychmiast ;] Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:43 Jak mniemam paniusia w życiu nie była pod namiotem itp? No to norma... Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:45 Nie wyobrazam sobie, zeby sie nie myć jadąc pod namiot... Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:46 Pod namiot nie można wziąć nic do przemywania twarzy? Ja na spływie wiozłam mleczko w kajaku i nie sądzę,żeby to był jakiś problem. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 22:03 > Jak mniemam paniusia w życiu nie była pod namiotem itp? Trzeba byc niezla paniusa zeby jadac pod namiot sie malowac Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 22:05 nie czytaj miedzy wierszami bo Ci to slabo idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 22:07 nie pisz czego nie rozumiesz... i po co ja to piszę? Odpowiedz Link Zgłoś
brzydula_betty a propos namiotu... 09.07.09, 23:30 0riana napisała: > > Jak mniemam paniusia w życiu nie była pod namiotem itp? > > Trzeba byc niezla paniusa zeby jadac pod namiot sie malowac Dokładnie! masakra. i pewnie na Giewont wychodzą w butach na obcasie z torebką pod pachą. Na wakacjach nigdy nie noszę makijażu. Zawsze, nawet po mega imprezie zmywam na noc makijaż ale kiedyś doznałam szoku bo na wyjeździe w górach dziewczyna objawiła mi prawdę o swoim makijażu który miał już dwa dni i ciągle były przy nim czynione poprawki. To się nazywa bycie zadbaną kobietą! Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 10:21 Chodziło mi o to przemywanie twarzy, a nie makijaż- z tego też zazwyczaj się rezygnuje. I mam tu na mysli raczej wożenie kosmetyczki a nie płukanie twarzy wodą :) Odpowiedz Link Zgłoś
summerlove Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 22:34 0riana napisała: > Trzeba byc niezla paniusa zeby jadac pod namiot sie malowac Bo co?? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 nie wiem, jak ine paniusie :) 10.07.09, 09:59 ritsuko napisała: > Jak mniemam paniusia w życiu nie była pod namiotem itp? > No to norma... ale paniusia Korcia pod namiotm bywała , a jakże i to jeszzce, jak obstawiam z gorszych warunkach niż niektóre z forumowiczek, bo kiedyś nie było takich wezłów sanitarnych jak teraz na polach namiotowych ...bo na akie wypady jeździłam we wczsnej młodosci I paniusia Korcia zawsze sie myla rano i wieczorem minimum - zadnej trudnosci z tym paniusia nie miała. Pod namiotem na ogół kobiety z olejem w głowie unikaja makijazu, ale to nie zmienia faktu, że mleczko do twarzy najlepiej takie 2w1 z tonikiem to podstawa - takze w warunkach podnamiotowych. Więc nie ma co zasłaniać się takimiż Nie wyobrazam sobie zsnąć w makijażu - nie mówiąc o tym, ze to bardzo niezdrowo dla skóry, ale po prostu bym nie zsnela, podobnie zresztą jak nie zasnełabym nie umyta. Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: nie wiem, jak ine paniusie :) 10.07.09, 10:24 Dla mnie po prostu na wyjazdy tzw. "cięższe" zabieranie zestawu kosmetyków jest zbędne. Mleczko, tonik? Serio: wolę wodę i mydło, a czas spędzać na łażeniu po górach czy pływaniu niż wklepywaniu kremu :) Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: nie wiem, jak ine paniusie :) 10.07.09, 10:27 P.S. Żeby nie było, mam 23 lata, nie mam większych problemów z cerą, zdarza mi się wybiegać z domu z mokrą głową i brakiem makijażu oraz zapomnieć o kremie na noc czy balsamie, więc może to taka moja specyfika? (i zmieni się z wiekiem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
szalonaburza Re: tego to nie wiem 10.07.09, 10:47 www.luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm Odpowiedz Link Zgłoś
szalonaburza Re: tego to nie wiem 10.07.09, 11:28 Chyba jednak nie ma zbytniej różnicy, czy zmywać makijaż przed snem, czy go zostawić: Za www.luskiewnik.gower.pl/acneinversa2002_kosm.htm "Glikol polietylenowy, czyli polyethylene glycol (PEG) wchodzi w skład zmywaczy, toników, mleczek. Powoduje zatkanie mieszków włosowych i ujść gruczołów apokrynowych. Hamuje wymianę substancji w skórze. Wywołuje zaskórniki i prosaki, powoduje obrzęk i wysięk w obrębie gruczołów łojowych. Bardzo niekorzystnie oddziałuje na skórę, zwłaszcza trądzikową. " Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: nie wiem, jak ine paniusie :) 10.07.09, 10:30 ritsuko napisała: > Dla mnie po prostu na wyjazdy tzw. "cięższe" zabieranie zestawu > kosmetyków jest zbędne. Plastikowa buteleczke nazywasz "cieższym" zestawem ?:) Mleczko, tonik? Serio: wolę wodę i mydło, a > czas spędzać na łażeniu po górach czy pływaniu niż wklepywaniu > kremu :) Wiesz, nie wiem czy udajesz, czy nie wiesz o czym mówisz:) Jestem miłosniczką Bieszczadów, w szkole sredniej i na studiach spedzałam na łazeniu po nich czesc kazdych niemal wakacji, choc dzieliła mnie wówczs od nich spora odległosc. Dzis dzeli mniejsza, ale mam mniej zcasu, niemniej - jesli mam okazje na wypad tam, zawsze korzystam. Lunbie tez Mazury i zeglowanie i powiem Ci: nie ma szans na to, zeby sie obyc na zaglach, czy w górach bez kremu, chocby ze względu na słońce, a na żaglach także wiatr:) Zdradzę Ci sekret : na to, zeby przemyc twarz wacikiem i nałozyc krem, na dzień koniecznie z filtrem wystarczy KILKA MINUT, wiec serio nieiele stracisz, za to za pare latek nie bedziesz mieć zmarszczek jak babcia, wierz mi:) Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: nie wiem, jak ine paniusie :) 10.07.09, 10:39 "Cięższy" to było o wyjeździe, a nie zestawie :) Nie mam rzecz jasna na myśli pomadki ochronnej, kremu z filtrem czy nawilżającego byłoby ciężko bez nich czasem, ale wydaje mi się, że kolezanki wyzej nie miały na myśli tego typu kosmetyków :). Płyn do demakijażu, peeling, żel oczyszczający, żel odblokowujący pory, tonik, mleczko i kto wie co jeszcze- naprawdę dla mnie powinno się czasem odpuścić i zostawić w domu Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: nie wiem, jak ine paniusie :) 10.07.09, 10:46 ritsuko napisała: > "Cięższy" to było o wyjeździe, a nie zestawie :) ok :) wedrowny obóz w Bieszczadach z zaliczeniem kilku górek 20 lat temu uwazasz za cięzszy?:) > Nie mam rzecz jasna na myśli pomadki ochronnej, kremu z filtrem czy > nawilżającego byłoby ciężko bez nich czasem, ale wydaje mi się, że > kolezanki wyzej nie miały na myśli tego typu kosmetyków :). Z ego co zrozumiałam watek jest o zmywaniu maijażu na noc, a pofalował lekko w kierunku mycia twarzy pod namiotem ...Jak mówie - mleczko do twarzy to lekka rzecz, bardzo przydatna i naprawde zaden luksus. Makijaz w warunkach podnamiotowych to moim zdaniem bezsens, ale myie twarzy i kremowanie ma sens nie tylko jesli chcemy sie myciem pozbyc makijazu :) > Płyn do demakijażu, peeling, żel oczyszczający, żel odblokowujący > pory, tonik, mleczko i kto wie co jeszcze- naprawdę dla mnie powinno > się czasem odpuścić i zostawić w domu Wiesz - tearz to przede wszystkim w wiekszosci miejsc w Polsce i na swiecie takie rzeczy mozna kupic na miejscu wiec nie wiem czy jest sens je wlec. Mój zelazny zestaw bez którego sie na wyjazdach na zagle czy w góry nie obywałam to krem z filtrem nawilzajacy i mleczko i tonik w jednym oraz coś do opalania. Niemniej jesli ktos ma problemy z cerą i musi używac np. żelu oczyszczającego bo inaczej się w lustze nie pozna, to musi i czesc. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: nie wiem, jak ine paniusie :) 10.07.09, 14:00 kora3 napisała: za to za pare latek nie bedziesz mieć > zmarszczek jak babcia, wierz mi:) rozumiem, że jesteś w wieku babcinym skoro się tak autorytatywnie wypowiadasz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 :) 10.07.09, 14:05 lacido napisała: > > rozumiem, że jesteś w wieku babcinym skoro się tak autorytatywnie wypowiadasz ; > ) hihi - no w takim standardowo babcinym to nie ejstem, aczkolwiek znam jedną koitkę, moją kolezankę z podst., która jest w moim wieku i jest już babcią :) - wiesz, wczesnie "wpadła" i jej syn najstarszy też. nie trzeba być wszelako babcią, zeby wiedziec, ze skóre trzeba chronic przed nadmiernym opalaniem i wiatrem :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: :) 10.07.09, 14:16 kora3 napisała: > nie trzeba być wszelako babcią, zeby wiedziec, ze skóre trzeba > chronic przed nadmiernym opalaniem i wiatrem :) > znaczy jestem nie w temacie, myślałam, że tu o demakijażu gadamy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 10.07.09, 14:27 zuno o demakijażu, ale jak to bywa, pojawiły się pobocznosci :) np. o myciu buzi pod namiotem. Wspomniałam, że wrto pod takowy zabrać mleczko, ale malować sie nie warto. rozmówczyni z kolei dodała, ze na wyjazdach tego typu, jak w gory nie warto sobie zaprzątać głowy mleczkami i kremowanbiem twarzy - no i tak doszlyśmy do tego, ze krem się jednak przydaje gdy jest słońce i wiatr :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: :) 10.07.09, 14:28 ja tam mleczka do demakijażu nie używam jak nie mam makijażu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 10.07.09, 15:29 lacido napisała: > ja tam mleczka do demakijażu nie używam jak nie mam makijażu ;) wiesz, całkiem sporo mleczek nie jst stricto jedynie do demakijazu, wiekszosc jest po prostu do zmywania twarzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzwenus Re: :) 13.07.09, 12:17 Czy w mieście czy w dziczy mam zawsze nawilżane chusteczki, które w sytuacjach kryzysowych zastąpią niedziałający prysznic, a do demakijażu nadają się świetnie. Nie ma w tej chwili warunków poza chyba himalajską zimą, które nie pozwoliłyby zadbać normalnemu człowiekowi o higienę i to bez potrzeby wożenia walizki kosmetyków. Odpowiedz Link Zgłoś
juliadruzylla Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 12:00 ritsuko napisała: Jak mniemam paniusia w życiu nie była pod namiotem itp? Jadąc pod namiot z kosmetyków biorę tylko mydło, dezodorant, szampon i pastę do zębów. I chusteczki nasączone płynem do mycia, właśnie żeby nigdy nie iść spać nie oczyszczając min twarzy. Nie chodzę po górach z plecakiem w makijażu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:02 Czy dla Was wypad pod namiot to jakiś surwiwal? Swoją drogę niezłe zdziwko dla znajomych jak nagle zobaczą babkę bez makijażu: to naprawdę ty!!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:14 1. zadnej zdziwki, wygladam bez makijazu niewiele gorzej niz w. 2. tak, surwiwal. ostatnio pod namiot nie jezdzilam, ale gdy mi sie to zdarzalo nie spalismy na polach z prysznicami, bo takich na splywach kajakowych z reguly nie ma. odnosnie 1. i 2. - zdziwka to by byla wsrod znajomych gdybym zaczela sie na kajakach malowac... Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:18 do demakijażu nie trzeba prysznica :) można jechać pod namioty a czas spędzać na zwiedzaniu okolicznych zabytków - makijaż wtedy chyba nie przeszkadza :) Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:24 szkoda mi czasu na makijaz na wakacjach. moze to dlatego ze i bez niego jestem sliczna i powabna ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:28 nie dziwię Ci się, mi szkoda go na co dzień :) (choć chyba aż taka ładna nie jestem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: makijaż nastepnego dnia 12.07.09, 15:31 hmm, zdarzało mi się byc pod namiotami i do demakijażu możesz zabrac chusteczki. poza tym na wiekszosci pol campingowych i tak są toalety, woda bieżąca i lustra. Ja co prawda jak jeżdzę na żagle nie maluję się, co najwyzej puder mineralny. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:47 O jezuśku! Jasne, że zmywam! Prysznic biorę, więc się i tak rozpływa. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:50 Czuję,że rozpętasz wojnę na wyzwiska od brudasek:D Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:56 ja tam pokojowe zamiary mam :) ale paniuś nie znoszę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 20:59 Ja też,ale robienie nowego makijażu każdego dnia nie jest dla mnie oznaką paniusiostwa:P Żebyś nie miała mnie za paniusię,dodam,że jak jestem na ciężkiej bani,to się kładę w makijażu:) Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:02 ale makijaż następnego dnia rano zazwyczaj wygląda trochę emo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:10 Skąd. Nigdy. Traktuję ich bardzo poważnie i uważam, że nikt tak jak oni nie sprzedawałby ubezpieczeń na życie. Problem w tym, ze większość emo nie dożywa wieku, w którym podejmuje się poważną pracę. Dojrzałość, zębaty potwór, zabija w ludziach emo. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:02 eeee no miałam na myśli raczej ekstremalną sytuację, nie do zniesienia, nie do przeżycia będącą przyczyną pochlastania się czyli.. spanie w make upie ;) sundry napisała: Żebyś nie miała mnie za paniusię,dodam,że jak > jestem na ciężkiej bani,to się kładę w makijażu:) no i luz, paniusią nie jesteś ;) i jawnym dowodem na to że da się to przeżyć bez traumy :P Odpowiedz Link Zgłoś
bell82 Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:16 nawet jak wracam na rzesach po imprezie do domu to i tak zmywam makijaz..nie wyobrazam sobie czegos takiego jak poprawka makijazu na drugi dzien, trzeba byc niezłym kocmołuchem zeby tak robic Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:18 w sytuacji gdy nie możesz zmyć makijażu honorowo popełnisz seppuku ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
bell82 Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:26 lacido napisała: > w sytuacji gdy nie możesz zmyć makijażu honorowo popełnisz seppuku ;)? ee nie ale jak mam mozliwosc to zmywam :p Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:36 rozumiem że gdybyś nie miała możliwości, udałoby Ci się przeżyć fakt bez uszczerbku na psychice ;) Odpowiedz Link Zgłoś
b.montana Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 21:10 czasem (baaardzo rzadko, ale jednak) mi się zdarza- np. kładę się z myślą "ja tylko chwilkę sobie poczytam, później pójdę się myć" i budzę się o 4 rano. makijaż oczywiście od razu zmywam. a co do namiotu, to mleczkiem można umyć twarz, ale co z całym ciałem? nic nie zastąpi prysznica, a nie zawsze są warunki. i co wtedy, jest sie brudasem czy po prostu nie przywiązuje się wagi do szczegółów?;) Odpowiedz Link Zgłoś
athroposs Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 22:06 onionsoup79 napisała: > zakładając ze zasnęłyście w makijażu - nie wiem jak, ale nigdy mi się to nie zdarzyło następnego dnia zmywacie go i > nakładacie od nowa, czy poprostu go poprawiacie? - na Boga ! ZMYWAMY ! Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 22:09 O nie. Skoro wymaluję sobie pejzaż na oku, to nie ma mowy, żebym w tym poszła spać. Mogę być zmęczona, śpiąca, nawet wstawiona... Mogę nawet kąpiel zostawić do rana. Makijaż bezwzględnie zmywam. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marryllkka Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 23:40 Jak zrobię sobie fajny makijaż, to chodzę w nim przez 5 dni roboczych, szóstego rzęsy mi się sczepiają ze sobą i nie mogę oczu otworzyć i wtedy zmywam. Odpowiedz Link Zgłoś
christina0 Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 23:45 No to i ja wyjdę na paniusię-ale nigdy nie zdarzyło mi się,i nie wyobrażam,żeby zdarzyło-żeby iść spać w makijażu. Chociaż byłabym nie wiadomo jak zmęczona,zawsze muszę zmyć . Odpowiedz Link Zgłoś
posh_emka Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 23:43 "...czy poprostu go poprawiacie?" Zgrywasz się prawda? Nigdy nie zasypiam w makijażu. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_pl Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 23:49 NIGDY nie zasypiam w makijażu, więc nie podejmuję decyzji tego typu. Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: makijaż nastepnego dnia 09.07.09, 23:50 A, i jeszcze nie rozumiem, co to znaczy nie mieć możliwości zmycia makijażu. Jak jest możliwość zrobienia makijażu, to jest też możliwość jego zmycia. No, chyba, że ktoś padnie do rowu i tam zaśnie. Wtedy faktycznie, ciężko zmywać makijaż. Ja jednakowoż nie sypiam ani w rowach, ani tym bardziej w makijażu. Aaa... i taka malusia wskazówka dla super leniwych: jest takie coś, co się nazywa "chusteczki do demakijażu". W małych opakowaniach, można zabrać ze sobą wszędzie. Nie usuną makijażu tak idealnie, jak cały wieczorny rytuał, ale są idealną opcją dla leniwych czy pijanych, którym nie chce się babrać z mleczkiem, żelem, dwufazówką do oczu i tonikiem. Uważam, że lepsze to, niż walenie się w wyro tudzież rów, tudzież pod stół w pełnym makijażu. Odpowiedz Link Zgłoś
szalonaburza Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 00:00 > którym nie chce się babrać z mleczkiem, żelem, dwufazówką do oczu i tonikiem. Ile Wy na siebie nakładacie, żeby tyle trzeba było, żeby to zmyć?! Mnie się zdarza zasnąć w makijażu, ale to ze zwykłego nieprzyzwyczajenia i zapomnienia, bo rzadko się maluję, a jeśli już to na wieczorne balangi i jest to max. podkład wygładzający, róż, tusz i kredka. Żeby to zmyć czasem wystarczy woda i mydło. Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 01:00 Przecież to podstawowy zestaw do demakijażu. A nawet jeśli nie mam makijażu, wieczorna toaleta to mleczko, zmywane wodą z żelem, a na koniec tonik. Spróbuj zmyć wodoodporny tusz i liner wodą z mydłem :) Odpowiedz Link Zgłoś
szalonaburza Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 01:23 > Przecież to podstawowy zestaw do demakijażu. A nawet jeśli nie mam makijażu, wi > eczorna toaleta to mleczko, zmywane wodą z żelem, a na koniec tonik. Spróbuj zm > yć wodoodporny tusz i liner wodą z mydłem :) Tuszuję rzęsy jeden raz, tak tylko, żeby je delikatnie przyciemnić. I wodą i mydłem ładnie schodzi. Ale unikam jakiejkolwiek chemii (poza tymi makijażami od czasu do czasu). Nie stosowałam nigdy kremów na twarz, toników, mleczek. Czasem robię naturalną maseczkę (pomidory zmiksowane z jogurtem i oliwą extra virgin, ogórki na oczy lub "parówka" z rumiankiem). Nie mam problemów z cerą, ani jednej zmarszczki - jestem po 30. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:05 szalonaburza napisała: Tuszuję rzęsy jeden raz, tak tylko, żeby je delikatnie przyciemnić. I wodą i > mydłem ładnie schodzi. Ale unikam jakiejkolwiek chemii a mydło to nie chemia? A pomidory z własnej uprawy co? :) jeśli nie, to musisz być nieźle znawozowana :P Odpowiedz Link Zgłoś
szalonaburza Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 21:45 acido napisała: > > a mydło to nie chemia? Nie wszystkie mydła to chemia. Polecam: www.sklep.zdrowe-kosmetyki.pl/mydla,137.html . Oprócz roślinnych używam mydeł glicerynowych (chociaż tutaj to nie wiem jak z chemią). > > A pomidory z własnej uprawy co? :) jeśli nie, to musisz być nieźle znawozowana > :P Mam to szczęście, że mieszkam w Egipcie, warzywa i owoce w Górnym Egipcie nie są traktowane chemią, szybko dojrzewają. Ale zawsze można samemu hodować w domu pomidory koktajlowe, jeśli mieszka się w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: makijaż nastepnego dnia 13.07.09, 14:47 gliceryna to nie jest związek chemiczny - jakaś nowość :) skałd tego mydła to niby co? Sodium Palmate, Aqua (Water), Sodium Cocoate, Sorbitol, Glycerin, Coconut Acid, Phytic Acid, Sodium Chloride Odpowiedz Link Zgłoś
b.montana Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 07:17 enith napisała: > Przecież to podstawowy zestaw do demakijażu. A nawet jeśli nie mam makijażu, wi > eczorna toaleta to mleczko, zmywane wodą z żelem, a na koniec tonik. Spróbuj zm > yć wodoodporny tusz i liner wodą z mydłem :) mi pełen wodoodporny makijaż schodzi żelem AA (cokupic.pl/opinie/AA-Krem-zel-do-mycia-twarzy-bezzapachowy-125-ml/2d97f10ef99440af), więc mleczka u mnie w łazience niet :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 00:00 będę oryginalna: nie maluję się. Tak więc następnego dnia niewątpliwie nie poprawiam makijażu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zosias.amosia Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 08:19 brrrrr zmywamy!!! .... i wszystko od nowa .... i nie ma innej opcji !! Odpowiedz Link Zgłoś
oleczka69 Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 09:40 hehe... jak można zasnąć w makijażu i następnego dnia tylko go poprawić? a nie uważasz, że trzeba się myć? lol ;p zdarzyło mi się zasnąć w makijażu i rano jak wstałam wyglądałam jak dziad ;p i marzyłam tylko o tym by to z siebie zmyć..! Odpowiedz Link Zgłoś
vickydt Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 10:25 nie, no nie wierzę. Brudasie jeden, "po prostu poprawić"???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 13:18 zaraz brudas, pan czy pani grzecznie pyta, a nie pisze ze tak robi Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_sa_mosia Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 12:24 Równie dobrze można zapytać: czy jak zapominacie umyć zęby na wieczór to rano tylko je przepłukujecie płynem do płukania ust? Odpowiedz Link Zgłoś
1warszawka1 Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 12:43 o Matko Polko!co za pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:23 Nigdy nie spałam w makijażu. Mogę się nie wykąpać, ale zawsze zmywam makijaż i myję zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:32 zawsze zmywam - nawet jak ktos powiedzial - jak jestem na bani po imprezie. Zdarzylo mi sie nie zmyc make -up tylko wtedy gdy spalam po imprezie u kogos w domu - w sensie nie goscinnie w lozku i poscieli, tylko na bani wlasnie na jakims krzesle hehe. Pod namiot, w gory - zawsze sie maluje. Te laski co uwazaja ze to paniusiowate to maja nie halo pod beretem - pewnie ich makijaz codzienny to baza pod makijaz, cienie, eyeliner, pomadka, konturowka itp. to im sie zdaje ze makijaz w gorach/pod namiotem to jakies ekstremum hehe. Na wakacjach uzywam tuszu do rzes i kredki do brwi (caly makijaz) i nie uwazam tego za jakies nie wiadomo jak pracochlonne zajecie. Zajmuje dokladnie tyle czasu co mycie zebow - no chyba ze to tez objaw paniusiowatosci;) Odpowiedz Link Zgłoś
minia0000 Re: makijaż nastepnego dnia 10.07.09, 14:54 Nieumycie twarzy przed snem, to moim zdaniem porażka, a dodatkowo po obudzeniu, tym bardziej ;/ Odpowiedz Link Zgłoś