majkel01
01.10.09, 19:44
Piotrkowianie coraz bardziej mogą się czuć jak warszawiacy. Mają np. płatne w
cenach warszawskich parkingi ;) Teraz dochodzą warszawskie korki.
Jeżeli ktoś chce postać sobie w korku to najlepsza okazja jest na ul.
Żeromskiego ok. godz. 7.30-8.00 (tzn ja w tych godzinach tam przejeżdżam, nie
wiem ak jest poza tymi godzinami). Wtedy Żeromskiego wygląda jak jeden wielki
parking (dobrze że nikomu nie przyszło na myśl biletów parkingowych
sprzedawać) bowiem samochody dosłownie stoją na całej długości ul. Żeromskiego
w jedną i drugą stronę. Mało tego czasami np. na Krakowskim Przedmieściu stoją
auta bo nie ma miejsca na ul. Żeromskiego. Stoją przeważnie samochody osobowe,
ale jak się wkręci autobus lub emzetka to już kapota. Przejechanie kilkuset
metrów ul Żeromskiego do ronda zajmuje (np. dzisiaj) ok. 5 minut. Mój rekord
to jednak chyba 9 minut. Przez ten czas można ten odcinek z powodzeniem
pokonac z buta.
Co za przyczyna takiego stanu rzeczy ? Duża ilośc samochodów to z pewnością
jedno. Brak obwodnicy to drugie (sporo tych aut na rondzie jedzie na ul.
Roosevelta). Swoją cegiełkę i to może nawet największą, dokłada jednak mała
przepustowość ronda Żołnierzy Wyklętych. Tragedia. Na rondo wjeżdzają szybciej
auta wyjeżdzające z Roosevelta (mają wolną lewa stronę), tak że te stojące w
gigantycznym korku na ul. Żeromskiego muszą czekać, az zrobi się kawałek
wolnego miejsca. Najgorsze sa jednak pierdoły, które mając wolne rondo stoją
przed nim i rozglądają się w OBIE strony. Tak wiem. Uważać trzeba, no ale qrde
przecież na rondzie nic z prawej strony nie wyjedzie. Wczoraj właśnie miałem
przed maską takiego klienta, który stał pomimo tego że w danej chwili nic nie
jechało (zapomniałem napisac że czasami rondo tez się blokuje bo autka stoją
na rondzie nie mogąc wjechac w ul Żeromskiego). Oczywiście rozglądał się w
międzyczasie w OBIE strony bardzo dokładnie.
Ul. zakorkowana w obie strony równiutko. Ktoś ma pomysł co z tym fantem zrobić
? Oprócz omijania rzecz jasna ;)