Wolność handlu

01.09.04, 07:35
Jestem ciekawy, czy Wy też jesteście przeciw takim praktykom, jakie
zastosowano w Radomiu, a chciano też zaprowadzić w Warszawie i lodzi? W końcu
to jest ograniczanie wolności handlu w mieście... No chyba... że się gra na
korzyść hiper/supermarketów położonych poza miastem(źródło: przedrók
w "Angorze"), ale to juz inna sprawa... No więc jaka jest Wsza opinia na ten
temat?

I przy okazji, pytanie do Pana Marcina P. Czy w Piotrkowie też są takie
głupie pomysły, jak w Radomiu?
    • jasiu74 Re: Wolność handlu 01.09.04, 08:53
      ja generalnie jestem za wprowadzeniem ograniczenia handlu w ten jeden dzien
      tygodnia. nie chodzi mi bynajmniej o to ze to dzien swiety (choc nie bede
      ukrywal ze tego dnia staram sie wlasnie swietowac). chodzi mi o to ze w tym
      pedzie do pieniadza zapominamy po co wogole zyjemy, jaki jest sens tego
      wszystkiego co robimy, kazdy dzien taki sam. potrzebny jest choc jeden dzien
      tygodnia - moze to byc kazdy inny dzien, nie koniecznie niedziela, kiedy
      powiemy sobie stop, spotkamy sie z rodzina, pojdziemy na spacer, do kina, czy
      na piwo, czy na dzialke. niech to bedzie dzien spokoju, oderwania sie od
      codziennosci. dlatego wlasnie jestm przeciw. dzis w niedziele pracuja sklepy,
      ucza sie szkoly, nie zdziwil bym sie gdyb niebawem otworzyli przychodnie, a
      potem sie okaze ze rowniez zwykle firmy czy zaklady pracy beda pracowac w
      niedziele, bo "wszyscy pracuja".
      • benjamin07 Re: Wolność handlu 01.09.04, 19:49
        a ja nie, w tygodniu i w sobotę pracuje i ze względów czysto praktycznych wiele
        rzeczy np. zakupy robię w niedzielę, a o sensie życia przypomina mi moje roczne
        dziecko, które gdyby mogło to by zapytało "mamo co to za pan?" :(, bo widzi
        mnie nie często. Z drugiej strony jak ktoś chce, nie musi chodzić w tym dniu na
        zakupy, może ten dzień uświęcić w dla niego właściwy sposób.
Pełna wersja