dgrzes
10.09.07, 22:18
Spokój i brak protestów w SP 16 i I LO ?
Postawa i samozadowolenie panów Bednarka i Michalskiego ze spokojnego
rozpoczęcia nowego roku szkolnego, zaprezentowane w Tygodniu Trybunalskim z 6
września 2007r., jest co najmniej dziwne. Czego się Ci Panowie spodziewali –
zamkniętej szkoły, nauczycieli okupujących budynek czy dzieci, które nie
przyjdą na lekcje? O jakich przykrych wydarzeniach towarzyszących obejmowaniu
funkcji mówią? Przecież to Oni, wbrew woli pracowników i rodziców, także
całego środowiska –np. absolwentów, korzystając z poparcia politycznego, nie
przedstawiając swojej koncepcji pracy szkoły opinii publicznej, zostali
„wybrani” w konkursie, który stał się farsą. Nie liczyła się praca,
zaangażowanie, nie są ważne dotychczasowe osiągnięcia i dobra opinia. Objęcie
przez nich funkcji jest przykładem realizacji przez ekipę rządzącą słynnego
hasła „TKM”. A teraz – po wakacjach – szkoła, jak zawsze, należy do dzieci i
rodziców, pracują w niej, realizując ambitne programy, dobrzy nauczyciele.
Dyrektor ma służyć temu środowisku i nie jest w nim najważniejszy. Jacy będą
nowi dyrektorzy? Jeżeli nie będą przeszkadzać to wystarczy. Z czasem nauczą
się jak „dyrektorować” – teraz tylko wpisali się do grona tych, którzy
udowadniają, że każdy może – przy odpowiednim poparciu – objąć każdą funkcję i
czasami nawet czegoś się później nauczą. Gratuluję nauczycielom I LO i Szk.
Podst. 16 opisanego w artykule postępowania, pracujecie dla dzieci z pełnym
oddaniem i możecie być dla nich wzorem. Dobro dziecka było zawsze najwyższą
wartością dla mnie, dla wszystkich koleżanek i kolegów, dla kolejnych
dyrektorów, z którymi pracowałam. Odeszłam z tej szkoły, bo nie potrafiłabym z
takim samym przekonaniem jak dotychczas, wpajać dzieciom takich wartości, jak
honor i prawda, przekonywać ich do pracy i nauki, które otwierają wszystkie
drzwi. Doświadczenie z „konkursu” nie pozwoliłoby mi spokojnie współpracować z
tymi, dla których takie wartości nie są najważniejsze. Życzę koleżankom i
kolegom zadowolenia i satysfakcji z pracy.
Danuta Grześkiewicz