syty.menel
22.07.08, 13:49
Weterani Lewicy z Piotrkowa Trybunalskiego i Rada Miejsko-Powiatowa SLD pod
patronatem posła SLD Artura Ostrowskiego świętować będą 64. rocznicę powstania
Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przy hitach z dawnych lat, kiełbasce z
grilla i piwie na płycie piotrkowskiego lotniska wspominać będą "stare, dobre
czasy".
Wspominania stalinowskiego terroru, mordowania żołnierzy AK w ubeckich
katowniach, fałszowania wyborów przy udziale funkcjonariuszy NKWD, plądrowania
kraju przez sowieckie oddziały, niekorzystnych umów gospodarczych ani
podstępnego aresztowania 16 przywódców Polski Podziemnej pewnie nie będzie.
Organizatorzy zaplanowali obchody jako miły festyn lipcowy.
- Starsi ludzie, którzy pamiętają tamte czasy, chętnie i dobrze je wspominają,
tylko politycznym oszołomom to przeszkadza - mówi Bogusław Jakubowski,
przewodniczący koła piotrkowskich Weteranów, który podkreśla, że podczas
obchodów nie tylko starzy będą mieli okazję sobie powspominać, ale i młodzi
poznać blaski PRL, a nie tylko ciecie. - Robimy to wbrew IPN, ale to
konieczne, bo w przeciwnym wypadku młodzi wyrosną znając tylko wersję
Wildsteina - upiera się Jakubowski.
::: Reklama :::
Na festyn zaproszeni są członkowie innych partii i stowarzyszeń lewicowych,
ale organizatorzy liczą też na obecność mieszkańców Piotrkowa, a nawet byłego
województwa piotrkowskiego.
Poza niezobowiązującą formułą spotkania towarzyskiego organizatorzy chcą też
pokazać galerię zdjęć dotyczących dawnego województwa, będą przemowy -
przewodniczącego WL i posła Ostrowskiego.
Ostrowski, już drugą kadencję poseł w demokratycznym państwie, wcześniej radny
miejski i nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie nie widzi nic
niestosownego w czczeniu rocznicy powstania PRL. Brak oporów tłumaczy tym, że
docenia dorobek PRL: szkoły, drogi, zakłady pracy, pomijając milczeniem taką
choćby ewentualność, jaki ten dorobek mógłby być, gdyby po wojnie Polska
weszła do bloku państw NATO.
- Urodziłem się w 68. i nie czułem się zniewolony, takie było państwo i w
takim państwie żyli ludzie, uczyli się, pracowali, tworzyli, tego się nie da
wymazać z historii i zostawić białej plamy - mówi Ostrowski. - Nie czcimy
Manifestu Lipcowego, a życie i dorobek ludzi.
Poseł zapewnia, że w przemówieniu będzie nie gloryfikował PRL, ale też
wspominał o tych tragicznych wydarzeniach: - Nie pominę takich dat, jak 1956 i
1970, 1976 i 1981 r.
W Piotrkowie, w którym władza wykonawcza i ustawodawcza jest zdominowana przez
prawicę, lewica wciąż pozostaje silna. Piotrków usilnie jednak chce zerwać z
opinią "czerwonego miasta".
Nie istnieje już stadion, jaki pozostał po centralnych dożynkach, oficjalnie
nie funkcjonuje też nazwa osiedla 35-lecia PRL, choć potocznie piotrkowianie
wciąż jej używają.
W ciągu ostatnich dwóch lat ostatecznie rozstrzygnięto na "nie" plany
wystawienia pomnika I sekretarzowi KC PZPR Edwardowi Gierkowi. Wystawienie
takiego pomnika planowali Weterani Lewicy. Pomnik miał stanąć na głównym
rondzie miasta, noszącym zresztą imię Gierka. Wersje były różne, ale wyłaniało
się z nich monstrum w postaci przestrzennej bryły z popiersiem Gierka i
tablicą pamiątkową. Pomysł mocno skrytykował m.in. prof. Jerzy Robert Nowak,
określając go jako kompromitację dla miasta.
Samo rondo noszące imię towarzysza przemianowano w ubiegłym roku uchwałą Rady
Miasta na Sulejowskie. Weterani w odwecie chcieli przeszkodzić w nazwaniu
innego ronda imieniem Narodowych Sił Zbrojnych.
Sentyment do Edwarda Gierka mają jednak nie tylko piotrkowianie. Teraz pomnik
Gierkowi chcą wystawić mieszkańcy Czumowa koło Hrubieszowa i otworzyć izbę
pamięci I sekretarza.
Wg badań sprzed dwóch lat, 43 proc. Polaków tęskni za PRL, a Gierka uznaje za
przywódcę wszech czasów.
Aleksandra Tyczyńska - POLSKA Dziennik Łódzki