aspagnito
16.02.07, 15:05
Pan prezydent dziś przemawiał.
Powiedział, że nie ma czegoś takiego jak stuprocentowa skuteczność służb
specjalnych (zgodzę się), bo służby te wszystko by o wszystkich wiedziały i
nie mogłyby dziś działać - to są już pierdoły i świadczą o tym, że wielki
profesor jest niedouczony. Pan profesor podał "układ bez rozwiązań". Można
przecież sobie wyobrazić niby drugi biegun, że służby doskonałe, to takie,
które doskonale się zabezpieczają przed wyciekiem informacji. Jeśli jednak pan
profesor obstaje przy takim układzie i podaje ekstremalne opcje i obstaje przy
jednej, to to się nazywa w psychologii ambiwalencja - nie wiem skąd dostał
papier profesorski, a tym bardziej nie wiem skąd ma papier na zdrowie
psychiczne, który wyrobił sobie podczas kampanii wyborczej.
Reasumując - rzeczywiście nie ma doskonałych służb specjalnych, ale
profesorowi nie przystoi amatorszczyzna w wysnuwaniu hipotez.