Dodaj do ulubionych

Mniejsze zło

29.01.09, 21:28
Robi się coraz ciekawiej.
USA grozi Chinom bliżej niesprecyzowaną reorientacją. I jakoś nie widać by Chiny potulnie to przyjęły do wiadomości.
Dochodzą sygnały wręcz przeciwne. KE się odgraża, że odpowiednio zareaguje na protekcjonizm USA i zbada czy jest to zgodne z umowami handlowymi
podpisanymi przez USA. Z Rosji też dochodzą groźne pomruki.
Wygląda na to, że sytuacja zaczyna powoli wymykać się spod kontroli. Jeszcze parę miesięcy takiego trendu i zacznie robić się gorąco.
Nie tylko z powodu zbliżającego się lata.
Jeśli sytuacja się nie polepszy, wystarczająco silne sojusze w obliczu ratowania tego co się da i niemocy USA, są na wyciągnięcie ręki.
USA ma szansę tylko w skrupulatnym stosowaniu zasady dziel i rządź. Niestety, warunki jakie mamy obecnie mocno nie sprzyjają tej złotej zasadzie.
Sprzyjają natomiast procesom jednoczenia się, nie bacząc na różnice, przeciwko największemu chwilowo zagrożeniu jakim jest rozpad systemów politycznych w reszcie świata.
W tej sytuacji polityka protekcjonizmu i siły w wykonaniu USA może bardzo łatwo stać się katalizatorem takich procesów.
Jeśli więc warunki szybko nie ulegną zmianie grożą nam ostre konflikty polityczne a nawet militarne. Walutowe i handlowe już się zaczęły.
Dlatego mocno kibicuję Obamie i FED-owi w ich wysilkach. Lepiej żeby przesadzili niż żeby miało się nie udać bo jest grubo za wcześnie by próby przesunięcia centrów polityczno-finansowo-militarnych mogły się dokonać w sposób w miarę pokojowy a grubo za późno by nikt o takich próbach nawet nie śmiał pomyśleć.
Pytanie tylko, czy faktyczne cele są zgodne z deklarowanymi.
Jeśli nie, to absolutnie wszyscy mamy przechlapane.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka