beor
20.08.04, 09:14
Witam!
Moją rodzinę spotkała przygoda podczas powrotu z wakacji do kraju. Rejsowy
autobus tranzytowy przyjechał z 5 godzinnym spóźnieniem (czekało się w nocy,
przed zamkniętym dworcem, bez żadnej oficjalnej informacji). Okazało się na
starcie miał awarię sprzęgła. W środku śmierdzialo z WC (smród wzrastal gdy
kierowcy włączali wentylację!). Po zmianie ekipy kierowców (trasa była długa,
międzynarodowa), nowy kierowca odmówił dalszej jazdy, ze względu na stan
pojazdu. Po godzinie podstawiono nowy. Ale Rodzina zdążyła już tamtym
gruchotem przejechać prawie 400km.
Ostateczni efekt to 6 godzin spoźnienia (a nie był to koniec trasy tego
autobusu).
Co w tej sytuacji zrobić? Telefonicznie poznaliśmy już pogląd przewoźnika
(nie ma kosztów - taksówek, hoteli, nie ma mowy o czymkolwiek). Z kolei
niezależnie od tego w biurze firmy obsługującej trasę radzono mi pisać skargę
do przewoźnika i do centrali firmy. Co mogę uzyskać? Czego powinienem rządać?
Wiem, szanse na cokolwiek są nikłe.