IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:27
Czy ktoś wybiera się w rowerową podróż na Bornholm.
Obserwuj wątek
    • Gość: aki Re: rowerem IP: *.protonet.pl 29.09.04, 17:12
      teraz czy wogóle?
      • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 21:37
        W czasie wakacji,okresie ciepłym.
        • Gość: aki Re: rowerem IP: *.protonet.pl 29.09.04, 21:55
          podobno ciekawie,chociaz tanio nie jest chyba,że pod namiotem.jest tam ok 180km szlaków rowerowych czyli nie tak wiele
          • Gość: rodrigo Re: rowerem IP: *.giewont.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 11:11
            Jest bardzo drogo. I co najgorsze nie można rozbijac się na dziko tylko trzeba
            płacic za kawałek pola namiotowego duże pieniądze. Polecam Wam inne kraje
            skandynawskie, w szczególności Norwegie. Byłem w tym roku na Nordkappie
            rowerem, jest naprawdę super.
            • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:50
              To następna wiadomość co do ceny.Aż tak drogo?A podróż do Norwegi jak z
              noclegami i jak cenowo? Podróz promem z Polski ?Można coś więcej dowiedzieć się
              o wojej wyprawie.
          • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 20:43
            Nie wiem jakie są ceny,tras może nie tak dużo ale chcę je zobaczyć.
            • Gość: ADAM KOCHANI JEST TANIO !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:50
              Jestem weteranem wypraw na Bornholm. Polecam wszystkim rowerowiczom.!!!!
              Podstawowe jedzenie bierzecie ze sobą, i to jest raz..
              dwa- jedzenie kupujecie w supermarketach, których jest pełno na wyspie...
              (polecam kawę GEVALIA...och już tęsknię.....)
              nocujecie NIE NA CAMPINGACH, bo tam ceny 40-50 za osobonoc... tylko U
              GOSPODARZY-oficjalnie, legalnie nazywa się to LEJERPLAC ( nazwa spolszczona)
              jest ich kilka na wyspie w różnych , pieknych widokowo miejscach...NO I TANICH -
              warunki sa różne ale CENA!!! ok. 8zł za noc!!!! jak chcecie coś EXTRA:
              prysznic lub żywność u gospodarza to placicie dodatkowo...ok.5zł..
              Dokładne informacje z adresami w INFORMACJI TURYSTYCZNEJ W PORCIE w RONNE, PO
              POLSKU!!!!
              a SUVENIRY, czyli pamiątki kupujcie nie na straganach tylko w sklepach ze
              starociami- tam są też często NOWE rzeczy, a stare, w przeciwieństwie do
              polskich antykwariatów, wcale nie drogo. napis "UDSALG", mój ulubiony, oznacza
              OBNIŻKĘ, i za psie pieniądze można kupić MOLTO SUVENIRO. JEDŹCIE!!! PIĘKNIE
              JEST!!!!!!!!!!!!!!!
              tylko pamiętajcie, że AUTOCHTONY lubią cisze i spokój NIE RÓBCIE BURDELU jak to
              Polacy....mnie ostatnim razem było wstyd za Polaków.....
              pozdrawiam adam
              • Gość: wędrowniczka Re: KOCHANI JEST TANIO !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 22:44
                Dzięki.Miłe wiadomości,dobre rady,wskazówki.Jak na pierwszy raz
                b.przydatne.Chcę spędzić wakacje zwiedzając nowe miejsca,im mniejsze koszty tym
                lepiej.Nie zostawiam po sobie pamiątki w postaci śmieci i złego zachowania.Jaki
                miesiąc jest najlepszy do zwiedzania?Pozdrawiam.
                • Gość: M. Re: KOCHANI JEST TANIO !!!! IP: *.warszawa.tktelekom.pl 02.10.04, 20:07
                  podobno po 15 wrzesnia bo wtedy nie ma juz za duzo turystow a i rok szkolny sie
                  juz zacznie wiec mozna jezdzic na luzie nie trafiajac wszedzie na tlumy. sporo
                  sie tym interesowalam i finanse pozwola to tez sie wybieram - moze przyszly
                  rok.... zaloguj sie u nich na stronach to przesla Ci informatory, prospekty -
                  moga sie przydac, a poza tym zawsze fajnie cos poogladac ;)
                  • Gość: wędrowniczka Re: KOCHANI JEST TANIO !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:13
                    Dzięki na jakich stronach,adres?Może na przyszły rok się uda ,powodzenia...
                  • Gość: wędrowniczka Re: KOCHANI JEST TANIO !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:24
                    Dzięki.Jaki adres stron?MoZe w przyszłym roku...Powodzenia.
                  • Gość: wędrowniczka Re: KOCHANI JEST TANIO !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:56
                    Już weszłam naich stronę...
              • Gość: bebeata Re: KOCHANI JEST TANIO !!!! IP: *.icpnet.pl 03.05.05, 21:29
                jade!!!
    • Gość: aki ok to sie wstepnie piszę IP: *.protonet.pl 03.10.04, 09:36
      tylko tak daleko do wrzesnia 05 :-(
      • Gość: wędrowniczka Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:16
        Czas szybko płynie, jest czas na przygotowanie.
        • Gość: ADAM Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 10:42
          HEJ,HEJ, to ja ,weteran!!! No tak , we wrzesniu? tylko jak wy tam dotrzecie?
          poza tym musicie pamiętać , że we wrześniu , pod namiotem to już nie za
          bardzo...chyba,ze bierzecie ze sobą ogrzewanie...co do miesiąca NAJLEPSZEGO, to
          zalezy po co chcecie jechać. W grę wchodzą2-3 mies.jesli chcecie plażować, to
          najlepiej przełom lipca-serpnia... NA ŚW.JANA, jak w całej Skandynawii jest
          hucznie obchodzone święto HEXE,ale o plażowaniu zapomnijcie, DOBIJAJĄ DO BRZEGU
          GLONY i POOOOOOOOOOOOOOOOTTTTTTTTTTTTTTWORNIE WSZĘDZIE ŚMIERDZI!!!!!! w
          okolicach,Doede sprzątają, ze wzgledu na turystów...ale i tak śmierdzi...
          • Gość: wędrowniczka Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:10
            Kiedy wyruszę nie wiem ,zbieram wiadomości od weteranów...ale napewno się
            ruszę.Weteranie jakie miejsca jeszcze polecasz,cenowo tańsze?
            • Gość: ADAM Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:26
              ale chodzi o Bornholm czy wooooooooooooooooogóle.....?
              ja ,jeśli gdzieś jadę , to, ze względu na finanse, zawsze staram się jak
              najtaniej....chociaż raz, zdarzyło mi się " przejechać cenowo" ( podróz z
              Luxemburga do Amsterdamu...ale to juz inna historia.
              W POLSCE: Polecam Roztocze- miejsce , które kojarzy się z BORNHOLMEM
              NAJBARDZIEJ!!!! Przepiękne trasy rowerowe, widoki...no jak na Bornholmie....
              Wogóle , cała tzw."ściana wschodnia" czyli tereny wschodnie Polski są o połowę
              tańsze i pięknie niemożebnie...jak tanie? Mój rekord: opłata za pole namiotowe
              2,50 nad jeziorem DRęSTWO czy Wdręstwo, już nie pamiętam,koło parku
              biebrzańskiego.Najtaniej w Polsce jest w gospodarstwach agroturystycznych z
              własnym namiotem: nie dość że cisza i spokój, to jeszcze JEŚĆ DADZĄ ZDROWO !!!!
              tu też rekord:4,50 z jedzeniem !!!! okolice Kruklanek. Polecam tez Białowieże,
              Mieszkam w lesie więc jazdą w tamte strony nie byłem zachwycony(zmuszony!)-co
              to ja lasu nie widziałem?Ano nie widziałem!!! Jak AMAZOŃSKA DŻUNGLA(zwłaszcza
              ten kontrast , gdy wjeżdża się w ścianę lasu od strony Hajnówki) , coś
              niesssssamowitego.Wszystko 4 razy większe!!! Piękne i długie trasy rowerowe.
              Słowacja jest jeszcze tania ( mieszka się u gospodazry w domach) ale chyba nie
              na rower.Świetnie podróżuje sie rowerem-pociągiem, przez Niemcy. Piękny kraj
              ale mają bardzo dziwaczne zwyczaje jeśli chodzi o turystykę... No a o CHORWACJI
              TO MÓGŁBYM GADAĆ GODZINAMI !!!!!Wybitnie nierowerowy kraj ale widziałem wielu
              śmiałków, którzy jeżdzili w ukrop pod górę 1200 metrów, z dziećmi...no i
              zyją.....więc chyba można....
              W Norwegii można kampingowac gdzie się chce- do trzech dni ,ZA DARMO ale drogo
              poza tym, chyba że weżmie się swoje jedzenie....
              Na Litwie jeszcze nie byłem ale znajomi byli w tym roku i tchu im brakowało od
              opowiadania o tamtejszych bałtyckich plażach i lasach...więc może w przyszłym
              roku rusze w tamtą stronę...NASZ Bałtyk przejechałem i przeszedłem już
              cały....trzeba szukać dalej...
              no , ja tu się chyba rozpisałem...a nie wiem JAKI kierunek CIEBIE interesuje...
              • Gość: marzycielka Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:12
                Ale się zaczytałam w waszej dyskusji.Chciałabym tak odwarzyć się i ruszyć w
                nieznane jak wy. Na razie chętnie poczytałabym jeszcze o zdobytych
                doświadczeniach innych podróżników. Może wasze opowieści pomogą mi zdobyć się
                na zrealizowanie moich marzeń o podróżach,na które każdego stać.
              • Gość: wędrowniczka Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 23:14
                Chodzi o Bornholm i wogóle gdzie przepięknie...i na moje możliwości,lubię
                naturę...Chcę sobie pojeżdzić i korzystam z rad innych,choć sama też przecieram
                szlaki.Może nie tak dalekie ,ale jestem zadowolona.Jestem z zachodu ,wschodnie
                tereny mniej mi są znane.Byłam chwile na Mazurach,nasze Międzyodrze też jest
                piękne,polecam.A bardziej w dół to byłam w Szczawnicy i zwiedziłam
                okolice...Tyle jest do zwiedzania...Mieszkasz w lesie ,leśniczówka?Po twoich
                opowieściach już bym ruszyła w podróż...To miłe rozpisanie.Pozdrawiam.
                • Gość: ADAM Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 09:49
                  Napisze więcej ale po 14ej strasznie mnie dzisiaj ganiają do roboty....
                  mam parę opowieści w zanadrzu(jakkolwiek się to pisze...)
                • Gość: ADAM Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:39
                  A ja, musze przyznać, gdy pierwszy raz byłem na Bornholmie, to nocowałem NA
                  DZIKO. ale to było strrrrrrraszne obciążenie...rozbijać się w nocy-pakowac
                  rano.wiem że nie wolno...ALE jak zobaczyłem ceny na campingu...no po prostu
                  mnie powaliło a na prom trzeba było czekać tydzień!!!Jeszcze nie wiedziałem
                  o "lejerplacach". No ale jak już się dowiedziałem to tylko w tych miejscach...a
                  nie...raz mieliśmy przygodę...ale obciach....szukaliśmy kolejnego LEJERPACU,
                  ciemno już zaczynało się robić...a tu szczere pola...gdzies w oddali
                  zobaczyliśmy "stado namiotów" Acht.To TU !!!-myślimy i rozbijamy namiot...po
                  rozbiciu , szukamy gospodarza żeby mu zapłacic te nasze 7 zł...(nie pamietam
                  jaki przelicznik), ciemno już całkiem...a tu ..niespodziewanie zza węgła
                  wychodzi GOSPODARZ-jakiś Niemiec, który dziwi się co my robimy u niego w
                  ogórdku...do którego zaprosił, na urodziny swoich znajomych z kraju...
                  no i teraz się zaczeło....szybkie pakowanie i szukanie właściwego miejsca....
                  znależliśmy je, gdzieś koło północy...LEDWO. Bo w środku wyspy nie ma żadnych
                  świateł...no taka wiocha....pola i pola...
                  Wybrać piękne miejsca na Bornholmie do polecenia? NO ja nie wiem czy potrafię...
                  Bornholm ma wszystkie rodzaje wybrzeża jakie tylko istnieje w przyrodzie, więc
                  zależy gdzie się stanie-tam pięknie...a te wioski szumnie nazywane
                  miastami...no cuda takie kolorowe, że dech zapiera. Cała wyspa jest ROLNICZO-
                  ARTYSTYCZNA więc nic dziwnego. Opalać się nago można własciwie wszędzie, bez
                  skrępowania... ale tak jest chyba w całej skandynawii A jeśli ktoś nie lubi
                  golasów, to na pewno znajdzie sobie odludną zatoczkę i będzie plażował jak mu
                  sie podoba...
                  Polecam spacer po RONNE nocą. Oni nie wiedzą co to firanki!!! domki są niskie,
                  można zajrzec i zobaczyć jak naprawdę żyją BORNHOLMCZYCY...bardzo pouczająca
                  wycieczka...może przestaniecie narzekać na małe, polskie mieszkania...hi, hi..

                  MINUS ? nie znają pojęcia CIASTEK.Zapomnijcie o kawie i wuzetce... Ja, jako
                  CIASTKOHOLIK przeżyłem to cięzko...musiałem kupowac jakieś chemiczne podróby,
                  żeby tylko zgadzała mi się zawartość " cukru w cukrze". a skoro o żywności mowa.
                  Mają piękny zwyczaj, który niestety ulega zmianom (przez Polaków): otóż, gdy
                  mają coś do sprzedania, po prostu wystawiają to przed dom, obok waga i pudełko
                  na pieniądze...zważ sobie , zapłać, pojedź....i nikt tego nie pilnuje.Podobnie
                  jest z rzeczami nie do jedzenia: ciuchy, zabawki, meble...Od czasu gdy promów z
                  Polski przybyło, zaczynają pilnować lub przyczepiać skrzynki z pieniędzmi.
                  smutne. HASŁO: ŻYWNOŚĆ EKOLOGICZNA, to każda nieuprawiana w koncernach..czyli
                  nasze ogródkowe jedzenie, u nich pierrrrrrrrrrrońsko drogie. bo w sklepach
                  wszystko przetworzone do entej potęgi, tak więc POMIDOREK DO WALIZKI, a w
                  sklepach CZYTAĆ TABLICE MENDELEJEWA NA OPAKOWANIACH !!!! no, przesadziłem...nie
                  wszystko....można znaleźć,w supermarketach, tylko trzeba sprawdzać.

                  No i na koniec...jak tam pięknie....bezstresowo....jeździ się na rowerach...
                  dla samej jazdy, ot, tak...warto....
                  • Gość: ADAM Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:07
                    NO i jeszcze PEES na łikęd....
                    moi znajomi z Chorzowa prowadzą przy PTTK-u KLUB ROWEROWY i prężnie
                    działają.Jezdżą gdzieś co tydzień .Szukają nowych , ciekawych ludzi...... mają
                    swoją stronę internetową, więc w ich imieniu ZAPRASZAM
                    • Gość: wędrowniczka Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 11:29
                      Twoje opowieści zachęcają do podróży.ciekawie ...Chorzów ode mnie to kawał
                      drogi.Ale w pobliżu byłam na pustyni Błędowskiej,pare lat temu,przewodniki
                      opisywały że jest pustynia tylko w jednyn że jest lekko porośnięta.Byłam na
                      niej od Błędowa i od Kluczy teren duży a piasku niewiele,udało mi się od strony
                      Kluczy wykadrować zdjęcie z piaskiem.Nocowaliśmy w schronisku w Błędowie miło
                      było.Byłam zobaczyłam(nie rowerem)ale byłam rozczarowana małością
                      piasku.Ruchome piaski-wydmy były lepsze z Łeby na rowerach z wypożyczalni
                      dotarliśmy do gór piaskowych,też ładne okolice.Samochodowa wyprawa na Hel i
                      zwiedzanie po drodze ciekawych miejsc z przewodnika i to co się
                      podobało.Poznałam kilka pól namiotowych.Miło wspominam było rodzinnie.Opisuj
                      jeszcze jakieś ciekawe do zwiedzania miejsca ,chętnych do czytania jest
                      więcej.Zachęcam wszystkich nawet na nogach ruszajmy się okolice też kryją coś
                      pięknego...tylko trzeba ruszć...Pozdrawiam.
                      • Gość: ADAM Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 12:01
                        Hej-hej...
                        OKOLICE? alez proszę bardzo...ŚWIDER! w prostej linii ode mnie 15 km ale żeby
                        tam dotrzeć musiałem zrobic 50! Nigdy wczesniej tam nie byłem, sądząc, ze
                        ciekawe miejsca są tylko "W SWIECIE SZEROKIM"..ale w ub.roku, gdy brak gotówki
                        dosięgnął dna i siedziałem całe wakacje w domu..robiłem sobie wycieczki po
                        okolicach...stąd Świder i nie chodzi o miasto a o rzekę. Szczęka mi opadła a
                        zęby zbierałem jeszcze przez tydzień...coś niesamowitego. wyobraźcie sobie, w
                        środku płaskiego Mazowsza rzeczkę, która a to raz przypomina zatoke morską a to
                        znowu strumień górski.... żółty piasek na dnie, bujna roślinność dokoła i
                        brzegi, które raz są piaszczyste, raz kamieniste az znowu prawie woooooogóle
                        ich nie ma.Wzdłuż rzeki ciągnie się 40-to km. szlak. pojechałem rowerkiem, w
                        piękny, parny, słoneczny dzień..... ale sie "przejechałem" Jadąc szlakiem przez
                        2 godz....okazało się,że przejechałem ledwo 3km!!!!. Szlak jest trudny, a
                        dewastacja okolicznych terenów, za pozwoleniem miejscowych władz, po prostu
                        OGŁUPIA człowieka( odsyłam zainteresowanych na str. świderlandia lub otwock) A
                        niby teren PARKU???? No cóz...Acha i jeszcze najciekawsze. CAłe te 40 km. można
                        przejść rzeką!!! widziałem wycieczki z plecakami , które szły nurtem...to
                        ciekawe....
                        A jesli szukasz jakiejś pustyni w okolicy...to wyobraź sobie ,ze jest takowa
                        w ...samym środku Węgier!!!!!!!krajobraz sawannowy jak z afryki...
                        Kiedyś...oj lata temu ...zrobiliśmy sobie trase fotograficzną po Polsce, i
                        fotografowaliśmy się w miejscach "ZAGRANICZNYCH", czyli takich, które
                        przypominały jakies miejsca zza naszej granicy, za którą nie można było WTEDY
                        wyjechać, tak, "dla jaj", żeby nabrać znajomych: i tak to trafiliśmy nw wydmy
                        koło łeby ( że niby pustynia) do Słupska gdzie stała kiedyś ANGIELSKA budka
                        telefoniczna ( że niby od królowej dzwonimy) była
                        też "Austria", "Liban", "Rosja", no a całe "ZAGŁĘBIE REKWIZYTÓW" odkryliśmy w
                        Kotlinie Kłodzkiej ale to juz inna historia, którą opowiem jak tylko nadgonię z
                        robotą....
                        p.s. ale ale ...ty jesteś z okolic zachodnich? tzn jakich? byłem jakiś czas
                        temu w "NIETOPERKACH", no tam tez jest gdzie pojeździć.....
                        • Gość: wędrowniczka Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 10:36
                          Twoje opisy zachęcają do szukania w atlasie ,mam nadzieje że ruszą się mniej
                          odważni i odkryją coś nowego.Nietoperki są poniżej ,ja bliżej PK"Doliny Dolnej
                          Odry".Polecam wyruszyć w bajeczne kanały...Bornholm dla niektórych może
                          poczekać.Dziel się dalej opisami swoich podróży,sama wyruszę i zwiedzę
                          np.Świder...pozdrawiam .
                          • Gość: ADAM kierunek-południe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:10
                            Kotlina Kłodzka- dane mi było zwiedzać te krainę, gdy jeszcze było dziko i
                            nieprzystępnie...czyli w dzikich latach 80-tych.jest to miejsce jedyne w swoim
                            rodzaju...tak z historycznego punktu widzenia jak i przyrodniczego...
                            czytałem dzieje tego miejsca i z zadziwienia przecierałem oczęta, bo oto
                            okazywało się, że pojęcie RDZENNY MIESZKANIEC wogóle tu nie istnieje,wszystko
                            przez wieki albo wymierało rażone dżumą czy inną cholerą albo przechodziło z
                            rąk do rąk i było wyżynane przez najeźdźców, aż w końcu niemal wszystkich, po
                            wojnie wysiedlili a na ich miejsce przyszli NOWI: cyganie, GRECY, rosjanie,
                            czesi i tym podobne nacje. I pewnie dlatego ze zderzenia tych wszystkich kultur
                            powstał niezwykły tygiel....Moim pierwszym zdziwieniem było, że tu, w
                            przeciwieństwie do reszty Polski istniało/istnieje(?) coś takiego jak PRZERWA
                            NA LUNCH !!! w środku dnia pozamykane urzędy itp... śmiesznie.
                            Sporo zabytków do zwiedzania....sporo tras
                            rowerowych...samochodowych...pieszych....zimowo-narciarskich
                            a i do Czech bliziutko gdzie KONIECZNIE trzeba zobaczyć SKALNE MESTO. Ale
                            koniecznie!!!! Wambierzyce, błędne skały, gdzie człowiek dostaje "świra
                            klaustofobicznego",Szczeliniec, jaskinie!!!!, Snieżnik(spędzałem tu kiedyś
                            sylwestra...W PRAWDZIWYM IGLOO !!! zrobionym przez żołnierzy.!!! no i
                            oczywiście ZDROJE....latem w Kudowie, w parku można sobie zrobić zdjęcie pod
                            palmami i wśród kaktusów...
                            teren kotliny jest pagórkowaty ale da się jeździc na rowerze swobodnie...o
                            zabytkach nie będę gadał , bo co i rusz pełno ciekawych rzeczy: a to
                            Kościół "na Piasku" w Kłodzku gdzie rzeźby niejakiego Klara i jego szkoły budzą
                            całkowite niezrozumienie...moje....w Polanicy można zobaczyć jedyną w Polsce( a
                            może i na świecie) "mównicę" w kształcie wieloryba, twierdza w Kłodzku
                            udostępniona turystom- ja nie byłem ( klaustrofobia). KAPLICA CZASZEK w
                            Czermnej, muzeum szopek, no i ten "wypasiony" kościół.... w Wambierzycach, ach,
                            no i zamczysko w Ząbkowicach...MAŁO??? zaraz...przeciez to Internet....na pewno
                            znajdziecie coś o Kotlinie... a własnie to dla kontrastu acz, " po sąsiedzku"
                            jest jeszcze Kotlina jeleniogórska. No, tu też sporo ciekawych rzeczy. Na
                            rowerze po okolicach jeżdzi się wyśmienicie...polecam szczególnie w lipcu, gdy
                            mają tam festiwal teatrów ulicznych- w dzień zwiedzanie a wieczorkiem, za darmo
                            teatry...no piękne , przecież.
                            A w Jeleniej Górze...najjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjwspanialszy na świecie , mój
                            ukochany.....CAMPING. Boże, jak ja kocham to miejsce...nie pytajcie czemu...nie
                            wiem camping jak camping ale ja bardzo dobrze się tam czuję a uwierzcie mi
                            NIEJEDEN CAMPING W ŻYCIU WIDZIAŁEM- ten jest theBEST!!! ( ostatnio byłem tam 4
                            lata temu, mam nadzieje, że nic się nie zmieniło). O ciekawych miejscach w
                            jeleniogórskiem opowiem innym razem-gonią mnie znów do roboty..... hej
                            • Gość: ADAM OPOWIEŚĆI ŁIKĘDOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 14:51
                              KOTLINA JELENIOGÓRSKA
                              witam...a na łikęd nowe zachwalanie
                              Oto, co mamy....
                              LIPIEC...a może i sierpień...bierzemy rowerek, pakujemy się do pociągu i
                              dojeżdżamy do Jeleniej Góry....a tu na Camping
                              camping.karkonosz.pl/
                              po najbliższych okolicach rowerkiem można jeździc swobodnie...na dłuższe trasy
                              (południowe) polecam BUS i piesze wycieczki . a rowerem koniecznie trasa wzdłuż
                              rzeki...(z Jeleniej) bardzo malownicza i ciekawa...dojedziemy do zapory a moze
                              i dalej....czy wy wiecie, że tu w okolicy są wygasłe wulkany? ich obecność da
                              się bardziej odczuć niż zauważyc( stożki są zarośnięte)
                              Jest takie magiczne miejsce, gdzie można to odczuć na własnej skórze, bo
                              oto ...przyciąganie działa W DRUGĄ STRONE...kiedyś jadąc stopem, z "górki", pan
                              kierowca wyłączył silnik i powiedział - a teraz wam cos pokażę... i zaczęliśmy
                              jechać DO TYŁU !!!! POD GÓRKE!!!! NA WYŁĄCZONYM SILNIKU!!!! no
                              niesssssssamowite...
                              do Karpacza da sie na rowerze dojechać bez większych problemów...tu atrakcja
                              ostatnich lat...w okolicy...RANCHO...prawdziwie kowbojskie...no a jak już tu
                              będziecie to koniecznie VANG ale podjazd cięzki...a w odległych o 3 km
                              BOROWICACH podobno najczęsciej można spotkać UFO...jest/był nawet
                              ostrzegawczy znak drogowy....he,he...
                              Szklarskiej zachwalać nie będę, bo wiadomo że piękna....
                              poleciłbym tez okoliczne miasteczka....i wiochy...Złotoryję np. ponoć można
                              jeszcze znaleźć tu troche złota....
                              No jest tu też cała masa zabytków (Nie wolno zapomnieć o zamczysku
                              CZOCHA!!!!! ) i Cieplickie Zdroje
                              (woda śmierdząca i gorąca..ale ponoc zdrowa....)
                              no a wieczorami TEATRY !!!!!!! z Campingu 10 minut....oj chyba pojadę tam w
                              przyszłym roku...znowu...
                              pozdrawiam..."następną razą" będzie o okolicach świętokrzyskich...ja to jak ten
                              HALIK ....naprawdę....
                              • Gość: wędrowniczka Re: OPOWIEŚĆI ŁIKĘDOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 18:36
                                Halikowy Adamie twoje opowieści "łikędowe"wciągają mnie.Niech każdy sobie
                                poczyta i układa wakacyjną trase ...Odkrywasz przed nami nowe ciekawe
                                miejsca.Niektóre są mi znane,inne zapamiętam i jak będę w okolicach to
                                zwiedzę.Dalej rozsławiaj ciekawe miejsca.Stała czytelniczka
                                wędrowniczka...Miłego "łikendu"....
                                • Gość: ADAM Re: OPOWIEŚĆI ŁIKĘDOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:02
                                  OKEJ!!! przygotuję TANIĄ(!!!)podróż zagraniczną , jak tylko uporam sie z robotą
                                  bieżącą...pozdrawiam
                                  • Gość: Wędrowniczka Re: OPOWIEŚĆI ŁIKĘDOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 13:16
                                    Jakie nowe podróże masz dla nas...Pozdrawiam
                                    • Gość: ADAM OPOWIEŚĆI ŁIKĘDOWE c.d.n. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:46
                                      oj..lubię opowiadać o moich podróżach...dawno nigdzie nie jeździłem i to chyba
                                      stąd..... tęsknię.........
                                      miałem takie plany na TEN ROK a tu...na miesiąc przed urlopem zwichnąłem nogę
                                      i to tak paskudnie, że do tej pory kuśtykam....
                                      ale nic to...
                                      c.d.
                                      KOLEJ NA KOLEJ...
                                      o polskich kolejach pisać nie będę , będę chwalił pod niebiosa, koleje
                                      niemieckie,godzinami można opowiadać o PRZYJEMNOŚCI podróżowania przez Niemcy..
                                      Szczególnie polecam tym, którzy mieszkają przy naszej zachodniej granicy...
                                      Kiedyś zrobiliśmy tak, jadąc na Bornholm...z Wrocławia, do Zgorzelca, potem
                                      pociągami z Gertitz do Sassnitz i stąd promem( tańszy , 2 godz. krócej ale
                                      brzydszy od naszego) do Ronne...
                                      Jak tanio jeździć po Niemczech? Ano tak: w sobotę z samego rana: kupuje się
                                      bilet pod tytułem WOCHEN ENDE TIKET(nie wiem jak się pisze ale tak się czyta)
                                      i przez cały dzień możemy jeździć po CAŁYM kraju ( oprócz ekspresów)
                                      za, chyba ostatnio było 70 zł..do tego, jeśli sami nie dadzą , prosimy o listę
                                      połączeń,do miejsca docelowego, którą pani w okienku, w sekundę drukuje z
                                      komputera...Jeśli jedziemy grupą lub rodziną , są jeszcze lepsze zniżki. Na
                                      dworcach lub w Internecie
                                      można znaleźć sporo informacji na temat kolei niemieckich i różnego rodzaju
                                      ofert.
                                      BO KOLEJ NIEMIECKA JEST NAJLEPSZA NA ŚWIECIE !!! I podróżowanie nią jest
                                      prawdziwą przyjemnością...na dworcach wszędzie podjazdy lub windy dla rowerów,
                                      wózków, perony idealnie dopasowane, do wysokości wagonów..w wagonach LUZ,
                                      czysto, miejsce na bagaże , rowerki.WYJĄTEK stanowi kolejka na wyspach...ale to
                                      FOLKLOR, więc wszystko jest w NIEMIECKIEJ normie....Pociągi jeżdżą
                                      PUNKTUALNIE, tak więc jesli na ROZPISCE z przesiadkami zobaczycie 10 min.
                                      różnicy. TO NIC SIENIEBUJTA.Pociągi spóźniają się tylko przy okazji klęsk
                                      żywiołowych...
                                      Kiedys były dwa dni na ten sam bilet( czyli cały weekend ale Polacy zbyt często
                                      z tego korzystali chcąc się dostać na "zachód-zachodni", i zrobili tylko JEDEN
                                      dzień)

                                      Gdy jechaliśmy, innym razem, na podbój BENELUXU, zabrakło nam PÓŁ GODZINY
                                      na dojechanie do granicy z Luxemburgiem, zapłaciliśmy dodatkowe 70zł
                                      ( acha, bo w pociągach można NORMALNIE kupić bilet, bez dopłat i nikt nie jest
                                      traktowany jak złodziej)ale i tak było tanio..
                                      Luxemburg bardzo jest podobny do Bornholmu...chociaż morza tu nie
                                      uświadczysz...oj nie...
                                      A po drodze zwiedziliśmy CAŁE NIEMCY, bo mieliśmy kilkanaście przesiadek
                                      w oczekiwaniu na pociągi przesiadkowe-na rower- i po okolicach...ZWIEDZAĆ.
                                      Boże , jaki to piękny kraj....szkoda ze jest tak mało TURYSTYCZNY, tzn.
                                      ciężko tam Polakom jeżdzic turystycznie, bo oni mają tam wszystko tak cholernie
                                      “równo i dokładnie”...że dla Polaka to prawdziwy koszmar. Np. Campingi czynne
                                      do 22.jak przyjedziesz po tej godzinie, to sie już nie dostaniesz do środka.
                                      Tak było w Berlinie.
                                      No a najlepiej , jak przed wyjazdem zadzwonisz i umówisz sie, ze będziesz u
                                      nich nocował.

                                      O ile BORNHOLM jest MEKKĄ dla rowerzystów o tyle STOLICĄ będzie zawsze
                                      AMSTERDAM.
                                      no ale tego to się opowiedzieć nie da....TU ROWERZYŚCI SĄ NAJWAŻNIEJSI...
                                      czasem przesadzają, jeżdżą jak chcą i którędy chcą...no, może kanałami nie...
                                      I tu za ...jakieś 100 zł można dojechać... ENSCHEDE-miejscowość przy granicy
                                      (której własciwie nie ma)z Niemcami, ma tę zaletę, że po całym dniu jechania
                                      pociągiem ,można przekampingować TANIO i w pięknym miejscu...Polecam. Bo potem
                                      im bliżej Amsterdamu- tym drożej...my mieszkaliśmy nad morzem,
                                      w Harlemie..".tys piknie".... ale nasze morze ładniejsze...wyobrażcie sobie, że
                                      gdy poszliśmy zobaczyć zachód słońca nad obcym morzem, to na plaży spotkaliśmy
                                      TYLKO samych Polaków, którzy gapili sie w te czerwoną kulę zauroczeni...a
                                      niektórzy TEŻ, TYLKO POLACY zbierali ...(brzydddddkkieeee) muszelki...
                                      ach ta romatyczna, słowiańska dusza....

                                      a jutro nic chyba nie napisze , bo bedę miał straszna gonitwę w
                                      pracy...pozdrawiam...

                                      Wedrowniczka a znasz jez.Głebokie? to gdzieś "koło" ciebie...?moi znajomi maja
                                      tam chatkę, pospolicie zwaną KIOSKIEM...he, he..


                                      • Gość: wędrowniczka Re: OPOWIEŚĆI ŁIKĘDOWE c.d.n. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 23:43
                                        Tylko pozazdrościć Tobie miejsc które zwiedziłeś.Miło się czyta o Twoich
                                        podróżach,dalej opowiadaj....J.Głębokie znane mi,w dzieciństwie pływałam w
                                        nim,mieszkałam wtedy w Szczecinie.Teraz czasami przejeżdżam (samochodem),jest
                                        nowa trasa rowerowa ,może kiedyś przejadę się rowerem,dzieli mnie tylko ok.40
                                        km.Pozdrawiam.
                                        • Gość: ADAM Re: OPOWIEŚĆI ŁIKĘDOWE c.d.n. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:21
                                          No jak ja mogłem zapomniec o Wrocławiu?...wstyd. Przecież jadąc w w/w Kotliny
                                          trzeba przejechać przez Wrocław!!! Wyobrażcie sobie , że Wrocław można
                                          przejechać rowerem wzdłuż, wszerz i poprzek( o jezu, jak to sie pisze???)
                                          parkami, skwerami, nie pakując się wooooooooogóle na główne drogi, zupełnie
                                          jakby WIELKIE MIASTO nie istniało...gdzieś tam w dali słychać tylko szum
                                          samochodów....oj, piekne miasto...piekne...i w Polsce , chyba najbardziej
                                          rowerowe...tylko na rynek nie można WJECHAĆ ale jest to zrozumiałe ze względu
                                          na tabuny turystów....kłaniam się i do następnego razu.
              • anc9 Re: ok to sie wstepnie piszę 20.01.05, 01:46
                Witam ADAM ! Napisz mi jesli mozesz przez jakie miejscowosci przjezdzales i czy
                jest ogólnie bezpiecznie na wschodniej stronie Polski.Pozdrawiam i podziwiam
                globtroterów.
                • Gość: ADAM Re: ok to sie wstepnie piszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:07
                  Oj komuś spać się w nocy nie chce...
                  no witamy uprzejmie...
                  pytasz o miejscowości ale w jakim miejscu Świata?
                  wpisało cię gdzies w środku...i ja cały głupi jestem?
    • Gość: bike Re: rowerem IP: *.170-78-194.adsl-fix.skynet.be 27.10.04, 13:17
      polecam latem
      • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 15:51
        dziękujemy uprzejmie
    • Gość: wedrownik Re: rowerem IP: *.170-78-194.adsl-fix.skynet.be 28.10.04, 10:18
      latem
      • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 13:13
        Ha!! no, latem....chociaz wiosną i jesienią też przyjemnie...
        • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 13:05
          Przez chwile byłam w Sulejówku,piękna złota jesień mnie tam przywitała,z
          kolorowych klonowych liści zrobiłam róże, zostawiłam po sobie pamiątkę.Żałuje
          że nie mogłam dojechać do Świdra(jeżeli się tak odmienia)w lipcu może mi się
          uda.Wrocław zwiedziłam b.szybko i jakiś czas temu i nie rowerem.Zawsze jest
          przyjemnie wiosną,latem,jesienią ...tylko trzeba być przygotowanym na zmiany
          pogody.Ruszajmy się i wyruszajmy .Pozdrawiam.
          • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 17:33
            Zbieram ekipe na Bornholm w lipcu/sierpniu 2005 już mam 2 sztuki chętne...ktoś
            jeszcze?
            pozdro grypowe.............
            • Gość: gosc Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:39
              a jakie koszta? A w jakim wieku uczestnicy? 20lat? 40 lat? Moze byłabym
              zainteresowana..
              • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 15:12
                KOSZTA MAJĄ BYC MINIMALNE( prom w obie strony. ok.200 zł, nocleg na 7 dni
                ok.50zł, jedzenie ...no trzeba poczytać WYŻEJ, co i jak....

                ...LUDZIE W PRZEDZIALE WIEKOWYM 23-40 już są, a jak znajdzie się krzepki
                DZIADEK...? hmmmmmm, no nie wiem...czemu nie?
                ZERO DYSKRYMINACJI ZE WZGLĘDU NA WIEK,PŁEC,UPODOBANIA KULINARNE( troje
                wegetarian JUŻ jedzie). trzeba miec ROWER, NAMIOT i zdrowie....
                • Gość: wwędrowwniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:23
                  Fajnie że zbiera się grupa na Bornholm.Czkam na dalsze informacje co do
                  terminu,na jak długo.
                  • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 14:24
                    Klasycznie- tydzień lub dwa... To PRZEZ CIEBIE ten BORNHOLM!!!!!!!
                    Jak zacząłem wsponinac- tak....zatęskniłem....
                    a niezależnie od roweru marzy mi się OBJAZD EUROPY POCIĄGIEM, CAŁEJ EUROPY!!!!
                    jeżdić i patrzeć przez okno na mijający nas.... świat ZACHODU...he, he...
                    teraz gdy nie trzeba bawić sie w paszporty i wizy...NO LUKSUS...człowiek bierze
                    karte kredytową i ............na zakupy do paryża...świeże bułeczki...Amelia...
                    achhhhhh szampanskoje....a potem St.Tropez....nie, tam pociąg nie dojeżdża..no
                    to inne Lazurowe a potem Ocean dla kontrastu...Bretania...lONDYN...aMSTERDAM
                    raz jeszcze....
                    Jest taka opcja w pkp- iner..cośtam...kupuje się bilet na miesiąc za 1.000 zł i
                    jeżdzi ile dusza zapragnie...
                    Ocho- Zima idzie...jak ja się "ROZMARZAM"podróżniczo, to znaczy,że ZIMA IDZIE...
                    etap drugi-zimowy...WYCIĄGAM MAPY I JEŻDŻĘ>>>>
                    • Gość: wędrowqniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:54
                      Bornholm przezemnie,przez Ciebie bo tak ciekawie opowiadasz nie tylko o
                      nim.Twoje opowieści mogą trwać przez całą zime czytając chce się
                      podróżować.Gdyby nie braki wolnego czasu i gotówki to lubię się
                      przemieszczać...Podróż koleją po Europie to też wyzwanie podróżnicze.Próbuj
                      wyznaczyć trasę i dziel się co tam nowego.Muszę wyciągnąć mape i
                      poczytać....Pozdrawiam trzymaj się zdrowo.
                      • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 11:48
                        Trasę będę "wyznaczał" przez całą zimę... bo po to zimy przecież są....
                        a na razie pozdrawiam okołoświątecznie...
                        • Gość: betka Re: rowerem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 23:18
                          ale sobie ładnie tutaj piszecie-momonetami nie mogłam się oderwać od lektury :-)
                          zwłaszcza patrząc za okno!!! proszę o ciąg dalszy opowieści z podróży bliższych
                          i dalszych :-)
                          aha- i wstępnie piszę się na rowerek na Borholm-mieszczę się w przedziale wieku
                          a nad zdrówkiem popracuję:-)
                          pozdrówka
                          betka
                          • Gość: tadek Re: rowerem IP: *.ny325.east.verizon.net 02.05.05, 05:31
                            cyba sie zapisze na ten borholm jak tylko przyjade ze stanoiw
                        • Gość: WĘDROWNICZKA Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 19:06
                          Wyznaczaj trasę i opowiadaj o niej i o podróżach....Z przyjaciółmi ostatni raz
                          wybraliśmy się tratwą na Miedzyodrze ,zimno już ,szaro i mgliście.Zakończyliśmy
                          sezon do następnego.Pozdrawiam .
                          • Gość: Aga Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 19:24
                            Też bym się chętnie wybrała...Mam jedno pytanie-rower mam ale nie jestem pewna
                            czy w dobrym stanie.Tzn. jezdzi. Czy potrzbny jest jakis super sprzet? Jesli
                            nie-to się piszę o ile urlop dostanę.Ale o to będę walczyła na wiosnę...
                            • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:34
                              Mój rower też kuleje...ale jeżdzi. po tych wszystkich wyprawach naprawa
                              kosztowałaby tyle co dwa nowe rowery , no i chcą w niego, jesli juz, pakowac
                              całkiem nowe TAJWAŃSKIE czesci, a to przecie PONIEMIECKI ZABYTEK, więc jak to
                              tak... nie uchodzi, nie uchodzi... więc jeżdzę na zabytku . w razie czego
                              naprawiać ,W OSTATECZNOŚCI(!!!) MOŻNA na wyspie ,choć drogo... no, ale to w
                              ostatecznoeści...

                              ZAPRASZAM DO KÓŁKA BORNHOLMSKIEGO....prosimy podac wiek, płeć, stan cywilny, nr
                              pesel, konta bankowego i nr ubezpieczenia, oraz akt zgodności z oryginałem
                              poswiadczony przez jakiegoś mecenasa....


                              a super sprzęt? nie znam takiego słowa...
                              rower "po pierwsze primo" :

                              musi jeżdzić,
                              posiadać hamulce,
                              światełko jakies
                              i być przygotowanym na obiążenie dodatkowe( sakwy -a w sakwach
                              SUUUUUUUUUUUVENIRY z BORNHOLMU !!!!)
                              a i siodełko by sie przydało też,ze o dzwonku nie wspomnę...
                              • ferra Re: rowerem 15.11.04, 14:53
                                Z własnego doświadczenia wiem, że dzwonek nie jest konieczny. Można
                                robić "dzyn, dzyń" własnym głosem :))) Byle donośnie :)))
                                • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 15:04
                                  ...no dobra... a jak jest DZYN DZYN po duńsku? hę?
                                  • Gość: smile Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 19:22
                                    ale siodełko nie koniecznie?...:)
                                    • Gość: Aga Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 19:44
                                      Wlasnie ... danych nie pamietam az tylu:-)
                                      Dzwonka nie mam:-(
                                      I ... hamulce kiepskie. Ale jak juz dzialaja to zamiast dzwonka sie nadadza:-)))

                                      Mam 29 lat...juz niedlugo.
                                      Jeszce wolna:-)
                                      I lubie rower. Kondycje kiedys mialam niezla,teraz gorzej, ale nad tym mozna
                                      popracowac.

                                      I uwielbiam sliczne widoczki.

                                      • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 11:06

                                        "...I lubie rower. Kondycje kiedys mialam niezla,teraz gorzej, ale nad tym
                                        mozna popracowac.

                                        <<<<<I uwielbiam sliczne widoczki.>>>>>
                                        NO TO SIĘ NADAJESZ NA WYPRAWĘ- egzamin ZDANY !!! zaświadczenie prześlemy pocztą
                                        • Gość: Gość-a Re: rowerem IP: *.cpu / *.cpu-zeto.com.pl 16.11.04, 11:28
                                          A ja mam 45 lat. czy mieszczę sie jeszcze w przedziale wieku?Bo tez chętnie
                                          pojadę...
                                        • Gość: Aga Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:36
                                          To super!Teraz tylko planowac i .. czekac zaswiadczenie i ... na wyjazd.
                                          Ciesze sie bardzo. Tylko dlaczego dopiero listopad???
                                          • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 14:15
                                            SPOKO! wiek nie stanowi...
                                            a 45 ?.....toż to sam kwiat...
                                            Listopad? no nie? ,żeby tak chociaż kwiecień...
                                            a listopad i następne miesiące mają służyć ZŁAPANIU FORMY( cokolwiek to
                                            oznacza)....czyli żreć, żreć , żreć po to, żeby na rowerku , w lipcu- "chuść,
                                            chuść, chuść".........
                                            • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 21:19

                                              Miło że są chętni do podróży rowerowej na Bornholm.Czy ktoś zna język?Łapmy
                                              formę ,jeszcze można jeździć na rowerze ,trzeba się ciepło ubrać i w
                                              drogę.Ostatnio jadąc złapałam "gumę",może czas odpocząć na zimę.Niech nikt nie
                                              myśli sobie że ja tak jeżdże i jeżdżę, ja tylko tak czasami,lubię...Pozdrawiam
                                              i zdrowo się trzymajmy....
                                              • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 11:27
                                                o nie... duńskiego to ja uczyć się nie zamierzam...
                                                wystarczy jedno słowo UDSALG- obiżka...ha! ;-)
                                                BORNHOLM znaczy tyle co WYSPA DZIECI... śmiesznie nie?
                                                a poza tym można porozumieć się po angielskiu lub niemiecku.. NO PROBLEM
                                                Ja z roweru zsiadłem już dawno....bardziej przez ogólnie panującą ciemnotę niż
                                                zimno... PO CIEMKU W LESIE KIEPSKO SIĘ JEŹDZI....
                                                • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 20:21
                                                  Po ciemku kiepsko,trzeba mieć lampkę rowerową...przyda się na Bornholm.Jak tam
                                                  układa saię trasa na Wyspę Dzieci,czy to jeszcze nie zima...
                                                  • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 10:22
                                                    lampeczka jest, i owszem... ale przez las 7 km.... strasno jakosik....
                                                    ******
                                                    nooooooooooooooo, zima zajechała!!! ale sypie! przynajmniej TUTAJ,
                                                    patrzę przez okno...a ludzie uparcie...na rowerkach. zdrowe te ludziska jakieś?
                                                    albo BOGA SIĘ NIE BOJĄ...????
                                                  • Gość: Aga Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 12:17
                                                    No niektorzy szaleja na rowerach rok calutki. Ja nie-ale poradze sobie, taka
                                                    mam nadzieje.
                                                    A teraz sobie siedze i ogladam zdjecia z roznych zakatkow swiata...Lubie
                                                    to.Dobrze mi robia te marzenia w taka pogode jak dzis,gdy zima za oknem...
                                                    A zima-wiec planowanie wyprawy rowerowej sie zaczelo albo zacznie:-) Fajnie!
            • Gość: M. Re: rowerem IP: *.warszawa.tktelekom.pl 22.11.04, 22:17
              ja tez sie pisze - oczywiscie jak mgr nie wlezie mi w termin. juz kiedys sie tu
              wpisalam i sledze Wasze plany. od 2 lat mam fila na punkcie tej wyspy. roweru
              jak najbardziej uzywam ale niestety nie w zimie. sakwy mam wiec tylko kase
              musze zaczac zbierac. ale jakby doszlo do skutku to jestem chetna!!!!!!!!!!!!!
              pozdrawiam
              magda
              • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:40
                Jeśli nie jadasz dużo to 300 zł wystarczy( na luksusy nie licz)...a jak
                będziesz mieć 500 to już FULL WYPAS.......
                • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:44
                  Jak fajnie że są chętne osoby.300-500 zł. to na tydzień jedzenia i spania?
                  Szykuj Adamie trase,zima już.Chyba śnieg nie zasypie Twojej drogi leśnej,drogi
                  ze światem...
                  • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:25
                    zasypał....i to baaaaaaaaaaaaaaaardzo....
                    • Gość: ASg Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 19:26
                    • Gość: Aga Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 19:27
                      No.....u nas tez sie zaczelo...odsniezania czas.
                      I ukladanie trasy...jusz sie doczekac nie moge...
                      • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 10:33
                        a zaglądaliście już na BORNHOLMSKIE STRONY? niezależnie od wakacyjnego wyjazdu..
                        zawsze ciekawiło mnie jak tam wyglądają święta na wyspie...oczywiście wyjazd
                        zimą, cenowo, byłby zbliżony do wyjazdu na Kanary...ale ciekaw jestem nadal i
                        myślę, że może kiedyś sie odważe....w przypływie gotówki...
                        • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 15:17
                          wędrowniczko? gdzie zawędrowałaś??? cisza jakaś okrutna u ciebie...ŻYJESZ?
                          • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 19:28
                            Żyję...Moje wędrówki po stronach o Bornholmie ,przeglądałam sobie co inni już
                            zobaczyli,ich wspomnienia,zdjęcia...Zaglądałam co tu słychać i już miałam
                            pisać ....Wciąż jestem. U nas zimy nie ma, chwilę coś zabieliło,zamroziło i
                            znowu jesień.Czas przyozdabiać,kolędy śpiewać już grudzień.Teraz już 1
                            listopada dekorowali w sklepach,w ten dzień ze smutkiem wspominałam tych z
                            którymi już nigdy nieporozmawiam ,nie popodróżuje,nie będę...,a tu innym
                            dekoracje w głowie.... Może Mikołaj prezent podaruje,jestem już b.duża i nadal
                            lubie Mikołaja...Niech nam będzie kolorowo od świątecznych ozdób...Bornholm też
                            niech lśni....Pozdrawiam ,pamiętam że tu jesteś....
                            • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 11:04
                              ano tak to już jest....niby święto znmarłych a tu już świeta bożego...
                              uwielbiam ten czas przedświateczny...wczoraj byłem na POTĘZNYCH ZAKUPACH...a
                              dzisiaj...za 15 minut ide ubierać w pracy CHOINĘ...a własciwie DWIE, dostaliśmy
                              jakiegoś drapaka z NADLEŚNICTWA( wyjątkowo brzydka....) postanowiliśmy zrobic z
                              tej drugiej choinkę alternatywną...WIESZAMY JĄ POD SUFIT...DO GÓRY
                              KORZENIAMI...he, he...
                              • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:45
                                Ja mam takiego rodzinnego drapka, sztucznego,nie chcę go wyrzucić ,jest
                                członkiem naszych świąt.Dekoruję go i jest znowu piękną choinką,dla mnie.W
                                rodzinnym domu gdzie zasiadamy do Wigili , mamy zawsze świeżą choinkę,taka
                                tradycja.Kolędujmy,radujmy się....
                                • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:29
                                  mieszkałem kiedyś przez pare miesięcy w warszawie... mialem wtedy cos kolo 23lat
                                  wczesniej ZAWSZE bylem zwolennikiem prawdziwych choinek...sztuczne wydawaly
                                  sie...sztuczne...nieświateczne...do czasu gdy...wlasnie, mieszkając w warszawie
                                  nie zobaczylem tych STERT , tej MASY choinek wywalonych zaraz po
                                  świętach...wtedy dopiero dotarło do mnie...jak niemądrą rzeczą, w dzisiejszych
                                  czasach, jest wycinanie hektarow lasow dla naszego widzimisię...od tamtej pory
                                  w domu jest SZTUCZNA... podobno ktos wadł na pomysł "WYNAJMOWANIA" choinek na
                                  świeta...z korzeniami w donicach...to fajny pomysł....
                                  JA WSZYSTKIE CHOINY JUŻ POUBIERAŁEM>>>>uffffffffffffff ciężko było.....ale za
                                  to JAK PIKNIE!!!!!! pozdrawiam...
                                  • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 23:47
                                    Borholmowa strona ustąpiła na chwilę miejsca świątecznej chwili....Doniczkową
                                    choinkę też posiadałam ,latem na balkonie słońce ją wypaliło,zżółkła,pogubiła
                                    igły.Żal mi się jej zrobiło, wywiozłam ją na rodzinny ,przydomowy
                                    ogród,wkopałam ją.Była lichutka,malutka ,zadomowiła się,a teraz jest duża
                                    zielona i wciąż rośnie,cieszę się że tak jej dobrze.....Pięknie jak jest tak
                                    kolorowo,świątecznie....Ozdobione pozdrowienia.
                                    • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 12:07
                                      U MNIE TEŻ WCZORAJ BYŁO ŚWIĄTECZNE UBIERANIE CHOINY, PRZY DZWIĘKACH ENYI(..ojej
                                      jak to odmienić ...? artystka nazywa się ENYA), bo kolęd chwilowo nie posiada
                                      się....W DOMU !!! TO JUŻ TRZECIA W TYM ROKU...A NIE !!! czwarta(dwie w pracy)
                                      NIE MOGŁEM SIE ZDECYDOWAĆ CZY UBRAĆ CHOJAKA W ŚWIATEŁKA NIEBIESKIE CZY
                                      POMARAŃCZOWE... I ...UBRAŁEM DWIE CHOINKI !!!! A CO SE BEDE ŻAŁOWAŁ.....

                                      pozdrowienia mikołajowe

                                      **
                                      ****
                                      ********
                                      **********
                                      **************
                                      *****************
                                      ********************
                                      ***********************
                                      ***
                                      ***
                                      ***
                                      *******HO HO HO HO HO HO *********
                                      **********!!!!!!!!!!!!!!************
                                      **************
                                      • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 21:43
                                        Dziękuję za gwiazdkową choinkę.Enya też jej słucham ,"Shepherd Moons"wprowadza
                                        w spokojny nastrój,gdy jest"burzowo".Nie żałuj sobie ubierz wszystkie choinki w
                                        okolicy,tylko nie niszcz.Co do pozostałych wiadomości to nie będę w Warszawie
                                        do końca roku,rowerowa jazda po śniegu ominie mnie.Za daleko z zachodu do was
                                        na rowerze zimą..Wybierzcie się na jazdę po śniegu,ja też spróbuję ,myślami
                                        będę z wami się ślizgać.W ten Mikołajkowy dzień niech spełnią się marzenia....
                                        • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 11:34
                                          SPEŁNIŁY SIĘ!!!!! dziękuję !!!! wielką moc mają twoje słowa.....
                                          • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:29
                                            Miło mi że spełniły się marzenia....Kiedy czegoś gorąco pragniesz,to cały
                                            wrzechświat działa potajemnie,by udało Ci się to osiągnąć,byś mógł to
                                            pragnienie spełnić.... Nigdy nie rezygnuj z marzeń,idź śladem znaków.....
                                            ("Alchemik"Paulo Coelho)
    • plf ale miło: Adamie, wędrowniczko!!! 06.12.04, 00:07
      ale mi się sympatycznie czytało ten wasz wątek, no literatura XXI wieku słowo
      honoru przysięgam

      ja to wprawdzie kompletnie jestem niebornholmowy bo taką już mam off-road
      naturę że cały czas jechałbym obok tych wielkim nakładem sił i środków
      wybudowanych ścieżek ale przyszło mi coś do głowy:

      z waszego pisarstwa wynika że tacy jesteści fajowi że może spotkamy się na
      pojeżdżenie rowerkiem po kampinosie jak tylko spadnie śnieg? dajcie znać czy
      macie ochotę; koniecznie zajrzyjcie na mój wątek "[WAW] są tu jacyś aktywni 30-
      latkowie???" - poszukuję osób które miałyby ochotę trochę się powysilać w
      terenie a nie tylko zmieniać z sofy kanały w TV

      liczę na odzew!!!

      p.




      • Gość: ADAM Re: ale miło: Adamie, wędrowniczko!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 11:54
        o! NOWY OSOBNIK!!!! NO...ŁELKOM UPRZEJME.....FORuM JEST WĘDROWNICZKI...JA TU
        JESTEM NA GOŚCINNYCH WYSTĘPACH...
        a Wędrowniczka jest gdzies spod zachodniej granicy...więc do Kampinosu miałaby
        spory kawałek... ja jestem z drugiej stony Wawy..z Chojnowskich lasów....ale Z
        TYMI ZIMOWYMI PODRÓŻAMI to ŻARTOWAŁEŚ...prawda?... wiem,że są odważni, którzy
        zimą jeżdżą na rowerze ale to nie dla mnie.... PLUS 10stopni i wsiadam na
        rower......zeszłoroczna jazda po lodzie....skończyła się dla mnie fatalnie...
        nigdy więcej!!!!!
        ale co do spotkań wszelakich JA JESTEM OTWARTY!!>>>>>Może Wędrowniczka na
        Święta do STOLICY PRZYJEDZIE???? kto wie.....?

        "plf" to skrót od czego?
        • Gość: plf Re: ale miło: Adamie, wędrowniczko!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 15:53
          skrót jest od imienia, drugiego imienia i nazwiska

          a rower zimą to bajka, nie będę się rozpisywać, jestem człowiekiem nie słów a
          czynów! więc jakbyś jednak chciał kiedyś dołączyć na 15-20 km to daj znać,

          ja nie namawiam do jeżdżenia po lodzie tylko po śniegu, jak próbowałeś po
          lodzie to nic dziwnego że już nie chcesz powtórki

          pozdrawiam serdecznie

          • Gość: wędrowniczka Re: ale miło: Adamie, wędrowniczko!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:41
            Za daleko mi do Was(zachód).U nas nie ma śniegu,jesiennie.Jak sypnie śniegiem
            to może też spróbuję...Pozdrawiam.
            • plf zachód? 07.12.04, 14:38
              co masz na myśli pisząc zachód? skąd ty startujesz? chodzi o warszawę?

              bo my mieszkamy po stronie wschodniej (bliska praga) i jedziemy samochodem do
              KPN, a że uczynni z nas ludzie to możemy podrzucić jak ktoś jest
              niezmotoryzowany

              p.
              • Gość: wędrowniczka Re: zachód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:27
                Ja jestem z zachodniopomorskiego(zachód),to daleko mi do Was...Jeżeli uczynni
                ludzie jadą do wschodniej strony Warszawy przez okolice Szczecina to się
                zabiorę.Na Warszawskiej stronie znalazłam się przez przypadek i tak
                zostałam.....chyba można?Pozdrawiam z zachodu,to nie tak daleko.
                • Gość: ADAM Re: zachód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 13:12
                  ależ można, można...prosiemy bardzo!!! a ja też jakiś czas temu udzielałem sie
                  na stronie szczecińskiej....więc wymiana kulturalna TRWA !!!
                  pozdrawiam
                  • Gość: wędrowniczka Re: gościnnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 21:50
                    Zostanę,coż... tak prosicie....Miło mi tu i jestem...
                    • Gość: ADAM Re: gościnnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 10:17
                      HEJA. chociaz raczej świąteczniej byłoby HO HO HO....
                      wędrowniczkooooo-o? jak tam wędrówki przedświateczne?prezenty kupione?
                      ja zupełnie nie mam pomysłu co kupić mojej matce....
                      zero, nulll, nijente...
                      pozdrawiam bezrowerowo...
                      MAMY ŚNIEG !!!
                      • Gość: wędrowniczka Re: gościnnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:21
                        Wędrowanie moje po sklepach za jadłem ,prezentami prawie zakończone.Zacznie się
                        wędrowanie po kuchni i takie tam,"moje" świąteczne pitraszenie.Prezentem dla
                        mamy może być dobra książka,album,może być też na zdjęcia,witaminowy
                        preparat...Ja lubię własnoręczne prezenty,zamknięty w nim jest serce,czas
                        darczyńcy.Może sam zrobisz drzewo genealogiczne swojej rodziny...fajna zabawa
                        dla robiącego ,tak mało wiemy o najbliższych.Sama jestem w trakcie docierania
                        do korzeni.Swięta to rodzinne spotkania i wspominania,warto to wykorzystać.U
                        nas też jest "mgiełka"śniegu i to drugi dzień...Pozdrawiam przedświątecznie....
                        • Gość: wędrowniczka Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 02:40
                          Z całego serca rodzinnych,radosnych,słodkich Swiąt Bożego Narodzenia w humorze
                          i zdrowiu,przy kolorowej choince,a w Nowym Roku zdrowia,życia kolorowego i
                          wielu wrażeń przy spełnianiu podróży marzeń.....BB
                          • Gość: ADAM Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 09:55
                            *******DZIĘ-KU-JE-MY!*********
                            ******************************************
                            ****************************************************
                            i...........................DO ZOBACZENIA NA SZLAKU
                            • Gość: wędrownicaka Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 14:00
                              Do zobaczenia w Nowym Roku......Niech będzie taki jaki sobie wymarzymy...
                              • Gość: ADAM Re: Życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 14:44
                                Oj tak, tak... niech będzie....
                                ament...

                                pozdrawiam rowerowo
                                dzyn-dzyn-dzyn-dzyn
    • Gość: levy69 Re: rowerem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 17:39
      W maju do Rumuni.
      • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 09:45
        .....a nie boimy się tak...rowerkiem...do rumunii.....? :-)
        SAMOPAS????????????????

        jeszcze nie tak dawno trzeba było sie obowiązkowo meldować, w ciągu 24h, może
        to byc kłopotliwe przy zwiedzaniu.... polecam transylwanię... ale ciężko po
        górach rowerkiem
        • Gość: levy69 Re: rowerem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:25







































          W zeszłym roku bylem w Rumuni z kolegą kolarzem tak zasuwał ze mało co
          zwiedziłem teraz jadę sam.






          • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 15:27
            Choć to nie mój wątek ale myslę,że z PRZYJEMNOSCIĄ poczytamy jak było.....
            a własnie...jak było?
          • Gość: tom Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 22:24
            A kto jedzie ze mną w Alpy?
            • gregorbiker rowerem na bornholm maj 23.04.05, 17:51
              witam
              ja chce jechac ok 12-14 maja na ok 3-4 dni na bornholm.autem z szczecina do
              sassnitz w niemczech prom ok 120 zl we 2 strony.mam jeszcze 2 miejsca w aucie i
              na rowery.gg 4246765 badz mail
              • Gość: ADAM Re: rowerem na bornholm maj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 12:25
                ale fajno!!! jednak samochód daje trochę poczucia wolnosci..swobody...
                sassnitz..taaaa
                przypomniało mi się jak "zapylaliśmy" tą trasą na rowerkach..cały dzień i całą
                noc...cięgiem...
                szkoda,że nie mogę..pojechałoby się..AUTEM!!!! tym razem...

    • Gość: levy69 Re: rowerem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:42
      Allo salut.Dracula nie taki straszny,ludzie mili krajobrazy piekne polecam
      Maramuresz i Bucovine.



      • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:24
        Witam w Nowym Roczku niech nam będzie naj,naj,naj.......Poopowiadaj więcej,jak
        dojechaliście,jakie ceny ,jak długo....
        • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 11:40
          No witaj wiosennie..
          Ja też jestem ciekaw...To może zamiast Bornholmu- Drakulandia?
          Tam mnie jeszcze nie było...
          • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 18:56
            Witam wiosennie tej zimy.....Zawsze mogą plany się zmienić,Bornholm i inne
            miejsca warte są wyruszenia w drogę.Ja już wsiadłam na rower, musiałam się
            przemieścić,pogoda dopisała ,wiatr nie,wieje u nas.Bornholmowa trasa powstaje?
            Ciepłe zachodnnie pozdrowienia.
            • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 09:41
              ...a u naszzzzz mróz !!!
              czy trasa bornholmowa powstaje? ona już jest...na Bornholmie trudno jest
              pobłądzić...
              ale jeśli o błądzeniu mowa...będąc na Bornholmie któregoś wieczoru przypłynął
              do portu polski żaglowiec, "pogoria" ...och jaki był piękny , och ja ja im
              zazdrościłem tego błądzenia po falach... i otóż, kolega wrócił niedawno z
              noworocznej eskapady- był na tejże pogorii 10 dni,za jedyne "tysiąc złotych
              polskich" , bo taki jest koszt przejazdu i całej tej eskapady. co wazniejsze
              nic wspólnego z żeglarstwem nie ma...czyli każdy może sobie popływać!!!
              chyba mam nowe marzenie....
              tak popływac wokół chorwackich wysepek...zobaczyć delfiny...achy i ochy...
              pozdrawiam
              • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:48
                U nas chłodniej.Może i na Bornhnholmie się nie błądzi,ale można mieć trasę by
                zobaczyć to co warto,a nie tracić czasu na to co można sobie
                odpuścić....Popłynąć sobie....czy są jakieś rejsy,czy grupa sama wybiera gdzie
                chce płynąć?Ile osób płynie?Pisz wszystko co wiesz.Pozdrowienia zachodnie....
                • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 17:16
                  hej-hej. O widzę zainteresowało....

                  No całkiem jednoosobowo...a jak chcesz to i grupowo...max. chyba 50 osób
                  wchodzi.wikt zapewniony...toalety...prysznic e...normalnie hajlajffff...
                  mają stałe trasy..trzeba trafić na odpowiednią...są takie gdzie można sobie
                  więcej popływać i takie gdzie jest więcej zwiedzania...
                  na wiosnę będą pływać wokół moich kochanych, chorwackich wysepek...ach!!!
                  • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:17
                    Jak by się nie pracowało,pieniądze miało to by się
                    wędrowało,,pływało......wciąż przed siebie.Kochane wysepki już zwiedzane?Jakie?
                    Zachwalaj ......
                    • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:15
                      Mam zachwalac chorwackie wysepki????/
                      aaaaaaaaach...
                      occccccccccccch...
                      jeeeeeeeeee...
                      no bardziej nie umiem...
                      jest ich tam tysiące...
                      wszystkie co prawda podobne do siebie, ze względu na budowę , ale jednak róznią
                      się ze względu na ludzi, którzy na nich żyja...
                      HVAR np. pachnie lawendą....
                      Małe miasteczko Korcula podobało mi się o wiele bardziej niż osławiony
                      Dubrovnik.
                      Pełno wszędzie tajemniczych zatoczek, jaskiń, skaliste wybrzeża sa
                      zdradliwe...trzeba uważac...blizny nosze na sobie do tej pory....
                      są ostre jak żyleta....
                      tylko w kilku miejscach jest żólty piasek (Bol najłynniejszy)
                      ach ten zapach żywicy, bo tam wszędzie pełno sosenek....a w dzień oprócz cykad
                      słychać jak szyszki sie otwierają.....swoją droga to ciekawe...niby wszędzie
                      skały i suchy piach a jednak pełno tu zieleni....suchej ale jednak zieleni....
                      ciekawe jak tam wygląda wiosną? jak tam wszystko pachnie, gdy jeszcze czuć
                      wilgoć po zimie?... latem , bardzo częstym zjawiskiem są pożary..kiedys w taki
                      jeden trafiłem...ale było!!! ale chyba juz o tym pisałem? Koło Splitu paliło
                      sie wszystko- spaliśmy na plaży, bo camping, który powinien być- nie istniał a
                      spać gdzieś trzeba było... a gdy rano się obudziliśmy , nie było słońca tylko
                      czarne coś nad nami a wszędzie: w oczach, uszach,włosach...jeden wielki
                      popiół...ale było straaaaaaasssno....a potem musieliśmy przez ten pożar
                      przejechac autokarem. no wyobraź sobie... na lewo ogień, na prawo ogień a my w
                      autokarze, dusząc się z dymu na cienkiej nitce szosy....ale innej drogi nie
                      było.
                      Ponoć chorwaci sa już do tego przyzwyczajeni i dla nich to normalka.
                      Pływając Mariną ( taki stateczek między większymi wysepkami) z Puli do Zadaru
                      mija się wysepki duże i małe ale niezwykle malownicze i zawsze mnie korciło,
                      żeby sobie pooglądać te wszystkie wyspy od strony morza, resztę widziałem z
                      lądu..szczegółnie malowniczę są takie tycie wysepki 3 na 3
                      metry....wyskakujesz z łajby i jestes na bezludnej wyspie... na środku
                      ogromniastego morza :-)
                      koło mali losnji ponoć sa delfiny...zobaczyc takie cudo to zaszczyt- ja nie
                      widziałem...
                      i to tyla na razie...

                      chyba sobie kupie motorynkę...bo chorwacja na rower nie jest....a pojeździłoby
                      się oj pojeździło....
                      • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 18:43
                        To sobie w myślach pomarzyłam o wysepkach....czułam nawet zapach sosen...Kup
                        motorynkę,jacht i w drogę...marzenia się spełniają gdy bardzo tego chcesz...U
                        nas deszczowo,byle jak.Pozdrawia zmoczona istota
                        • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:34
                          a u nas wczoraj...zamieje i zawiecie....moja matka stuknęla w drzewo...w
                          środku "miasta" tak było ślisko...tylko gdzie ona to drzewo znalazła to nie mam
                          pojęcia?... ale nic..spoko ,lekka wklęsłość na zderzaku-od tego przecież są....
                          dzisiaj leje...gdy byłem pierwszy raz na wyspie Born... to w czerwcu była
                          właśnie taka pogoda jak dzisiaj, tyle że w nocy było może o pięć stopni
                          cieplej.....oj nie był to gorący wyjazd....
                          stanowczo. chorwacja!!!! myślenie o chorwacji daje efekt herbaciany...cieplej
                          się robi....
                          Mam znajomego chorwata.mieszka od lat w polsce i ma pseudo ..jakie?
                          no ,oczywiście CHORWAT. w ub.roku pojechał do splitu,do ojca, idzie ulicą a tu
                          nagle słyszy z tyłu...- TE! CHORWAT ! woła jakiś nie-znajomy z polski,ale ten
                          obejrzał się od razu
                          :-D
                          .... bardzo mnie to śmieszy....to tak jakby na ciebie w polszcze zawołali: -
                          te , polka a ty wiedziałabyś że to do ciebie....
                          ciepło pozdrawiam
                          • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 18:40
                            Mamy śnieg...od wczoraj,nawet się trzyma nietopnieje.Gdyby jeszcze przymroziło
                            to można by Międzyodrze przejść po zamarzniętych kanałach,pojeździć na
                            łyżwach.Chorwacja....ciepło się robi od ciepłych opowieści.Kto wie...tyle by
                            się zwiedziło...Śnieżne zachodnie pozdrowienia.
                            • Gość: Aga Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 18:50
                              Hmm..z Was juz zgrana ekipa i jak tak dalej pojdzie to najlepiej Wam bedzie
                              samym:-) To jak z ty wyjazdem?Bo ja nadal jestemm chetna...
                              • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:32
                                Witam.Adam zachwala miejsca a ja w wyobraźni podróżuję....Gdzie wyjazd?Kto to
                                wie...napewno gdzieś....Każdy chętny mile widziany...U nas śnieg jak zimą,na
                                bałwana starczy,może i kulig się zorganizuje ...nie topniej
                                śniegu...Pozdrowienia z zaśnieżonego zachodu.
                                • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 12:00
                                  HELOŁ...a mnie się wydawało,że już wszystko ustalone...
                                  jedziemy coś na przełomie lipca/sierpnia .
                                  adresy chętnych są(zalogowani)...więc tylko się przypomnieć przed wakacjami i
                                  już...
                                  czy może się mylę????????????
                                  u nas mroźno nie mniej niż na zachodzie....
                                  a co do miejsc ciekawych - polecam artykuł WIEŚ W WARSZAWIE, jeszcze jest na
                                  stronie głównej,,oj lubie takie klimaty...i takie tajemne miejsca "tuż za
                                  rogiem" o których mało kto wie...no, teraz to już wszyscy wiedzą...

                                  pozdrowieński...
                                  • Gość: ADAM Re: rowerem IP: 81.210.69.* 02.02.05, 11:35
                                    POZDROWIENIA Z CHORZOWA!!!!
                                    jestem na krótkim urlopie...u mojej rowerowej braci...(KLUB PRZYGODA Z CHORZOWA)
                                    przyjeżdżam...a tu gryyyyyyyyyyyyyypa....
                                    • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:52
                                      Do Chorzowa po grypę jeździsz......Ja też walczę z chorobami
                                      najbliższych,dlatego tak milczałam.BĄDŹMY ZDROWI.Co tam u braci
                                      rowerowych,jakaś ciekawa podróż...Rowerowe,zdrowe pozdrowienia.
                                      • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:21
                                        HELOŁ...
                                        no cóż wyprawa do Chorzowa też wyprawą jest, co prawda nie rowerową ,ale tys
                                        pikną. zwiedzałem sobie zaśnieżony Śląsk..ach jaka piękna zima...świeży śnieg i
                                        słońce na niebiesiech bez ani jednej chmurki....
                                        wbrew pozorom, na śląsku jest sporo pieknych tras, pełno lasów a nie tylko
                                        chałdy...jakkolwiek się to pisze....
                                        A jeszcze jak zlikwidowano hute Kościuszko to nawet śnieg w chorzowie pada
                                        biały....oj , pamietam czasy (lata 80-te) gdy widać było czym sie oddycha....
                                        teraz to prawdziwy kurort, jako i na początku chorzowa...
                                        a w Katowicach trafiłem do sklepu turystycznego I NA WIDOK TAAAAAAAAAAAAAKICH
                                        OBNIŻEK po prostu zdębiałem.... hasło: UDSALG! i tak to kupiłem materac
                                        sampopompujacy ,na który NIGDY nie było mnie stać i śpiworek - za bezcen!!
                                        (poprzedni się wyśpiworzył)...miałem kupić namiot -CENA TEŻ BYŁA REWELACYJNA
                                        ale niestety zabrakło...
                                        no a teraz juz jestem w domku...przyjeżdżam a tu ...-2 w środku!!!! brrrrrrrrrr,
                                        no ale już po 2 godzinach było na plusie....
                                        kicham, prycham i nadrabiam zaległości w pracy....a jest tego sporo..teraz oni
                                        wyjeżdżają...znaleźli jakąś okazję i jadą do Istebnej na tydzień: z przejazdem,
                                        jedzeniem , w domkach alpejskich i wypożyczeniem sprzętu narciarskiego
                                        za 500 zł!!!!! cwaniaki...a ja na sam przejazd na śląsk wydałem 200zł

                                        a jak tam na ZACHODZIE? zdrowi już wszyscy? u was już dzisiaj na
                                        plusie....takim to dobrze....u naszzz mrózzzzzzzzzzzzzz
                                        pozdrawiam
                                        • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 08:50
                                          U nas też mróz -8,po nocy,zimniej niż u Ciebie w domu.Niech zarazki
                                          powymraża.Rodzina wciąż pod opieką.Udany wyjazd,zakupy...tylko podróżować.Alpy
                                          za 500zł...ci to mają wyjazd...W Chorzowie biały śnieg...biały....Kuruj
                                          się,rozgrzewaj....Mroźnie pozdrawiam.
                                          • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:00
                                            ..a ty wiesz ,że my się "znamy" już prawie pół roku????
                                            ...tak mnie wzięło na refleksję...chyba mam gorączkę...?
                                            no własnie ZNAMY się?... to może sie poznamy?


                                            adam jestem....
                                            :-D
                                            • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 23:06
                                              Do pół roku brakuje jeszcze(sprawdziłam dołączyłeś 1.10.04.),ale ten czas
                                              leci....Nie gorączkuj,mamy prawo do refleksji i już...Znamy się z zamiłowania
                                              do podróży,odkrywania nowych miejsc,nawet tych blisko nas.Pozdrawiam Bogumiła.
                                              • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 14:36
                                                O! Boguuuuuuuuuuusia ... jak miło...
                                                wszystkie Boguśki to równe babki...

                                                podobnie jak "wszystkie Ryśki to równe chłopy"....
                                                pozdrawiam
                                                ciepło jedzie...HURRRRRRRRRRAAAA!

                                                • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:34
                                                  p.s.
                                                  za tym tęsknię.... moja ukochana stronka
                                                  www.photocroatia.com/GALLERY/photo.php?photo=8718&u=325|2
                                                  (żeby nie pisać całości, zaznacz tekst , przyciśnij ctr.c
                                                  a potem w okienku internetowym-adresowym wciśnij ctr.v

                                                  nie umiem robic linków :-(
                                                  • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 22:50
                                                    Wędrowałam sobie po Twojej Chorwackiej stronie.Ale widoki,cieplej się
                                                    zrobiło.Nie było mnie tam....żal.Może kiedyś tam trafię....Pozdrawiam z innego
                                                    miejsca niż Chorwacja.
                                                  • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 09:59
                                                    Hej. No własnie...cieplej się robi...
                                                    mnie dokładnie w tym miejscu też jeszcze nie było, dlatego w te pochmurne,
                                                    zakatarzone dni sobie marzę o wysepce chorwackiej...ech..a moi znajomi
                                                    kursują między Margeritą a resztą świata i ślą GORĄCE mejle siedząc pod
                                                    palmą....
                                                    Ech "cysorz to ma klawe życie...."
                                                  • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:04
                                                    Znajomi mają wakacje do końca życia?Łapie mnie jakiś wirusik,a psik,będę się
                                                    kurować,grzejąc się oglądając cieplejsze miejsca,niż to co za
                                                    oknem.....Pozdrawiam
                                                  • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 15:12
                                                    witaminki...witaminki... witaminki....
                                                    zdrówka...zdrówka....zdrówka....

                                                    ja wczoraj JUŻ byłem zdrów
                                                    a tu dzisiaj znowu....błeeeeeeeeeeee...nie powiem co....
                                                    w sobotę ptaki zapowiedziały wiosnę a tu w nocy śnieżyca- chyba przestaliśmy
                                                    sie rozumieć? Ptasiemóżdżki....
                                                    na nikim nie można polegać....takie czasy nastały...
                                                  • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:20
                                                    Wszystkim nam potrzebne są witaminki i zdrowie...dziękuję.Mamy trochę
                                                    śniegu...zimniej jest.Czas wolny spędzam nad opieką najbliższych,potrzebują
                                                    tego.Podróżuje w myślach....Zdrowe pozdrowienia.
                                                  • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 11:00
                                                    PRZYRODA MNIE NIE LUBI............
                                                    BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU !!!!
                                                    :-(
                                                    snieg-tak? las- tak? wszedzie padalo tak samo-tak?
                                                    ...a tylko u mnie gałęzie połamane....
                                                    poprzednio po takiej samej śnieżycy, w listopadzie, gałąż z sosny też się
                                                    złamała(też tylko u mnie) i według praw fizyki powinna spaść MIĘTKIM ACZ
                                                    CIĘŻSZYM na dół a ta wbiła się ostrym końcem w dach. i miałem dziure w dachu i
                                                    powódź w domu..(dach remontowałem latem)

                                                    ech ty przyrodo ty....
    • Gość: czajna15@wp.pl Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 11:39
      A ja chce w ALPY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Kto tez chce ze mną jechac?
      • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 20:55
        W Alpy?Kto by nie chciał...Adamie niech dom wali się bez Ciebie,a jedź sobie w
        Alpy...:)może nie będzie Cię już prześladował zły los.Czajna kiedy jedziesz?
        • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 10:42
          rowerkiem ...trudno będzie...
          cała forsa poszła na remont!!! JESTEM GOŁY...do zera!! nullll !!!
          wszystko zaczynam od nowa, jak rok temu....
          ech przdałaby się jakaś chałturka....
          pozdrawiam z zaśnieżonego, barrrrrrrrrdzo, ZALESIA
          • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 20:19
            Remonty kosztują...za to masz gdzie mieszkać... w odremontowanym domu.Życzę
            powodzenia w szukaniu chałturki.Może do wakacji zdążysz się wzbogacić.Zachód
            też w śniegu,topnieje i znów pada.Zima.Snieżne pozdrowienia.
            • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 16:03
              hej! też mam taką nadzieje....
              ale do wakacji jak i do końca remontów daleeeeeeeeeeeeeeko..
              i do wiosny chyba też..
              roweru mi się chce...
              niech ta zima sobie pójdzie już...
              buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :-(
              • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 21:48
                Zima się zapomniała i zadomowiła się u nas.Śnieżnie,biało ,lubię tą czystość
                bieli.Wszystko w śniegu,czyste myśli po takim spacerze....fajnie.Niech się
                jeszcze nacieszę....a później wskoczę na rower.Rozgrzewające pozdrowienia.
                • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 13:57
                  dawno mnie tu nie było ale miałem HUK...różnych zda/zde rzeń życiowych
                  ale jestem już BEK-CURUK...!!
                  i ślę świateczne życzonka...nad granicę zachodnią.
                  aby do wiosny!!! tej prawdziwej!!!
                  kartki.onet.pl/2040,kartki.html
                  • Gość: wędrowniczka Życzenia dla Adama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 21:38
                    Pyszności w koszyczku,smacznego jajeczka,słodkiego mazureczka, rodzinnego
                    świętowania,pozdrowienia serdeczne świąteczne.....
                    Zajączek mnie rozbawił...niech Tobie też przyniesie tyle radości i zabierze
                    wszystkie troski...Wiosennie zaczynają się święta,ciepło.Niech podróże marzeń
                    się spełniają...
          • a_ska1 Re: rowerem 01.04.05, 19:38
            Witam!
            No, to poczytałam sobie tu o Bornholmie i nie tylko :)
            Ja tu całkiem nowa jestem, ale za to bliska sąsiadka ADAMa - tyż spod
            Piaseczna :)
            Jadę na Bornholm 20 sierpnia! Ja organizuję, grupa będzie 10-osobowa. Wiek:
            40+ :)))
            Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!
            Alicja
            • Gość: ADAM Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 16:12
              Ojej! witaj Alicjo...a sie porobiło na tym forum..
              trzeba będzie poczekać na głębsze refleksje bornholmskie aż
              wszyscy pielgrzymi cało i zdrowo wrócą z rzymu..
              pozdrawiam...
              adam
              • Gość: wędrowniczka Re: rowerem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 10:01
                Alicjo skąd wyruszacie i na jak długo?Pozdrawiam grupę 40+.Miło że taką grupę
                zebrałaś.Może się spotkamy...