Dodaj do ulubionych

Czy byliście w Birmie

19.11.02, 15:28
Poszukuje info ( jak najświeższych) o warunkach w Birmie. Moze znacie jakieś
strony o tym kraju lub jakieś własne wrażenia? Wybieram sie tam w grudniu,
potem do Siem Rep .
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • warmm Re: Czy byliście w Birmie 26.11.02, 20:12
        Kambodja
        Jeszcze jedno pytanie. Piszesz, że na granicy tajsko-kambodżańskiej bez
        problemu można otrzymać wizę do Kambodży (dzięki za tę informację, nie
        wiedziałem o tym). W związku z tym mam pytanie, czy na tej samej granicy można
        również otrzymać wizę tajską, przy powrocie z Kambodży do Tajlandii.
        Pozdrawiam
    • chrupo Re: Czy byliście w Birmie 20.11.02, 20:33
      Bardzo potrzebuje wszelkich danych o Siem Reap jak sie poruszac, niezle ale
      tanie hotele, jakies generalne wskazowki. Po Birmie chce wpasc jescze zobaczyc
      Angkor, czy myslisz , ze 2 dni wystarcza, jak najlepiej sie tam poruszac.
      Słyszałem ,że jest to już miejsce bardzo zadeptane przez turystów i to ostatni
      dzwonek aby jeszcze poczuc to co tak lubimy, bo wkrotce zarośnie MacDonaldamisad
      Pozdrawiam
      • kambodja Re: Czy byliście w Birmie 21.11.02, 09:38
        Siem Reap jest połozone jakieś 7 km od Angkoru. Zaskoczy Cię to miejsce - pełne
        ekskluzywnych hoteli dla zagranicznych turystów, ale także bardzo dobra baza
        hotelowa dla powiedzmy "budget travellers". Są hoteliki/ guesthousy w cenie 3 -
        4 USD za dwójkę - ze standardem przyzwoitym, my wybralismy "Mom's Guesthous" za
        6 USD za dwójkę - gdzie było super czysto (terakota na podłodze), własna
        łazienka wykładana glazurą, i śniadanie na wiklinowych meblach w holu. Więc
        tanio i super, a można jeszcze taniej. Ten guesthous jest fajny, bo jest
        położony obok ekskluzywnej i drogiej Resytauracji "Bayon" - i z tarasu można
        było co wieczór podziwiać występy tancerek za darmo i bez zamawiania drogiego
        jedzenia, na co oczywiście nie byłó nas stać.... Ale jeżeli chcesz taniej to na
        pewno znajdziesz coś za 3 USD z powodzeniem. Generlanie Kambodża jest bardzo,
        bardzo biedna i Khmerowie robią wszystko, żeby choć trochę zarobić na
        Angkorze ! Jedzenie w Siem R. jest drogie - tu są ewidentnie nastawieni na
        bogatych cudzoziemców i ceny są podawane w dolarach ! Naprzeciwko "Mom's
        Guesthous" jest taka mała knajpka, w której było najtaniej i jedzenie było
        bardzo dobre ! W ogóle Siem R. jest niezwykłym kontrastem - asfalt na drogach,
        sklepy, jak tam przyjechaliśmy po przejściu granicznym z Tajlandią (Poipet) i
        drogą 150 km (pokonywaną przez pola ryżowe przez 7 godzin bądź błota) to
        bylismy dość zaskoczeni.
        Aby zobaczyć Angkor możesz skorzystać z takich opcji transportu:
        - wypożyczyć motocykl z kierowcą - 6 USD za motocykl za cały dzień,
        - wypozyczyć taxówkę - ok. 25 USD/ dzień,
        - wypożyczyć rower - nie znam ceny ale chyba najtaniej.
        Pierwszą wersję testowaliśmy - chyba jest najlepsza, wzięliśmy 2 motory z
        kierowcami po 6 USD/ dzień. Motory były nowe i kierowcy też byli o.k. i
        jeździli całkiem bezpiecznie. Większość ludzi tak właśnie robi. Niektórzy
        wypożyczają motocykl bez kierowcy, ale podobno jest problem, jak jest wypadek
        (o co nie trudno) - bez względu na okoliczności winny jest cudzoziemiec.
        Rowerem jest ciężko - odległości są spore a w tropikalnym klimacie pedałować w
        słońcu trochę ciężko - chociaż widzieliśmy takich śmiałków........
        Świątynie Angkoru są położone na dużej powierzchni, pomiedzy nimi toczy się
        normalne zycie w wioskach, pola ryżowe itp. Ale są drogi asfaltowe, więc nie ma
        problemu. Aha ! Do dalszych świątyń kierowcy chcą z reguły dużo więcej za
        dzień - ok. 15 USD ale myśmy wykłócili coś ok. 10 USD.
        Motocyklistów mieliśmy poleconych z naszego guesthousu. Angkor - wejściówka 3-
        dniowa - 40 USD - dużo ale 3 dni to minimum, chyba, że chcesz zobaczyć tylko to
        co amerykańscy turyści - Angkor Wat, Bayon i Ta Prohm. Najbardziej jednak
        urokliwe są te opuszczone daleko połozone świątynie, zapomniane przez hordy
        turystów......... W tym roku (chyba po 11 wrzesnia) nie było takich tłumów i
        (może oprócz Angkor Wat) w każdej światyni można było spotkać ok. 5-10
        turystów. Ale z Angkorem lepiej się spieszyć ! Turystów przybywa a a co za tym
        idzie komercjalizacja następuje !!! Jak chcesz coś jeszcze wiedzieć to pisz !



    • warmm Re: Czy byliście w Birmie 22.11.02, 16:17
      Ja również wybieram się do Birmy i Kambodży, ale w styczniu. W związku z tym
      mam kilka pytań uzupełniających do Kambodii
      1/ Czy warto jechać do Phnom Penh ?
      2/ Jak najlepiej dojechać i wrócić z Bangkoku do Siem Reap, ile czasu to
      zajmuje i ile kosztuje?
      3/ Czy w Siem Reap dostanę mapy z okolicznymi zabytkami?
      4/ Czy brałaś jakieś leki przeciwko malarii?
      5/ Ile czasu potrzeba na załatwienie wizy kambodżańskiej w Bangkoku?
      Pozdrawiam
      • kambodja Do Warmm 25.11.02, 09:26
        Do Phnom Penh warto pojechać - wrażenie robi kompleks królewski ze Srebrną
        Pagodą, Killing Fields (ale powiem szczerze, że Oświęcim robi większe wrazenie-
        przepraszam......), Szkoła przekształcona na więzienie polityczne z salami
        tortur Pol Pota, no i oczywiście ciekawym jest fakt, że w STOLICY są dwie drogi
        asfaltowe, a poza tym ....... rozjechane błoto. Do stolicy z Siem, R.
        doastaniesz się "express boat" za ok. 23 USD -podróż trwa ok. 6h.
        Z Bangkoku do Siem R. mozesz dojechać bezpośrednio minubusem - znajomi tak
        jechali i mówili, że o.k. My jechaliśmy pociągiem do Aranya Pratet (6h), potem
        tuk-tukiem (jakieś 3km)do Poipet (granica) a potem minibusem do Siem R. za ok.
        10 USD (7h) . Minibus był o.k. - klimatyzowany nawet z samymi cudzoziemcami, a
        droga - no to już opisywałam (czyli makabra)..... Chcieliśmy wybrać inna opcję
        i jechaźć z Khmerami w szoferce (czasem nie wybieraj wersji "na pace" - jest
        nieco tańsza, ale po 10 km jazdy w błocie będziesz cały w błocie) ale było tam
        już jakieś 5 osób....
        W Siem R. dostaniesz wszystkie możliwe foldery turystyczne-nie ma problemu - są
        bardzo nastawieni na turystów......
        Jeżeli chodzi o malarię to brałam Lariam, ale podobno w Kambodży, ze względu na
        duże ryzyko, powinno też się dodatkowo brać dezoxycyklinę.
        Wizę khmerską załatwialiśmy na granicy - kosztowała 25 USD, ale do paszportu
        mamy wbite, że zapłaciliśmy 20 USD - cóż...... W Poipet jest straszny bu....
        (bałagan oczywiście) - wozy ciągnięte przez kolorowych Khmerów, setki ludzi i
        duze ilości kieszonkowców. To byłó jedyne miejsce, gdzie bałam się wyciągnąć
        aparat... Kaleki, oczywiście wszyscy chcą "Ci pomóc" - otacza Cię tłumek
        prowadzący Cię do celników (prawdę powiedziawszy to trudno ich znaleźć) i
        lepiej mieć wcześniej przygotowane pieniądze na wizę, bo wyciągać pieniądze z
        pasa czy portfela raczej niebezpiecznie. Serio, myślałam, że Taftan (granica
        irańsko-pakistańska) jest najgorsza ale ta była jeszzce lepsza... Wrażenie
        tylko robi królująca nad tym wszystkim brama zdobiona w stylu Angkoru.
        Może i można załatwić wizę w Bangkoku, ale w Poipet trwało to 5 minut. Jak
        chcesz coś jeszcze wiedzieć pytajśmiało.
        pozdrawiam
    • chrupo Re: Czy byliście w Birmie 22.11.02, 18:13
      dodatkowe pytanie do pytan mojego poprzednika:
      -podobno wize kambodzanska mozna bylo dostac na lotnisku w SieaM Reap, czy to
      sie nie zmienilo
      -może sie orientujesz czy da sie dolecieć z Rangunu do Siem Reap?
      Pozdrawiam
      • kambodja Re: Czy byliście w Birmie 25.11.02, 09:31
        Podejrzewam, że na lotnisku tez można załatwić wizę. Nie wiem jak to jest z
        samolotami pomiędzy Rangunu a Siem R.
        hrupo napisał:

        > dodatkowe pytanie do pytan mojego poprzednika:
        > -podobno wize kambodzanska mozna bylo dostac na lotnisku w SieaM Reap, czy to
        > sie nie zmienilo
        > -może sie orientujesz czy da sie dolecieć z Rangunu do Siem Reap?
        > Pozdrawiam
    • warmm Re: Czy byliście w Birmie 25.11.02, 13:51
      Dzięki Kambodja za wszystkie informacje. Mmam jeszcze jedno pytanie. Jak
      załatwiałaś lariam? Z informacji jakie uzyskałem telefonicznie w Poradni Chorób
      Tropikalnych na Wolskiej wynika , że jest to dość skomplikowane i trwa długo
      (mieszkam poza Warszawą).
      • kambodja Re: Czy byliście w Birmie 25.11.02, 14:12
        Jestem z Warszawy więc było to tak: najpierw do lekarza chorób zakaźnych na
        Wolskiej - dostaliśmy receptę. Lariam jest nie dopuszczony do obrotu w aptekach
        a więc musisz jechać do instytutu leków na Chełmskiej po podpis, że zezwalają
        na sprowadzenie czy coś takiego. Potem już można jechać do apteki ale pojawia
        się następująca trudność - nie każda apteka sprowadza - w Warszawie apteka na
        Dworcu Centralnym i jeszcze jakaś ale nie wiem gdzie. W aptece na Dworcu
        Centralnym akurat jak kupowaliśmy były 2 opakowania więc nabyliśmy. Normalnie
        czeka się na zamówienie ok. 3 tygodni. No i ostatnia trudność lek kosztuje
        bagatelka - 176 PLN !!! Nie wiem jak to jest poza Warszawą... W Każdym bądź
        razie dobrze by było, żebyś zaczął dużo wczesniej przed wyjazdem załatwiać....
        Poza tym musisz zacząc brać 1 tydzień przed wjazdem na teren malaryczny...
        Pozdrawiam.

      • chrupo Re: Czy byliście w Birmie 26.11.02, 21:28
        Problem w tym ze w Polsce wszystko jest drogie i skomplikowane , jak wybieralem
        sie do Afryki to nie zawracalem sobie głowy zalatwianiem lekow przeciw
        malarycznych tutaj bo tam na miejscu facet w pierwszej lepszej aptece bez
        zadnej recepty i za max 15$ daje ci do wyboru wszystkie mozliwe srodki jakie sa
        najodpowiedniejsze dla typu malarii na tym terenie . W Polsce nikt sie mnie nie
        pytal na jakim terenie bede przebywal a tam dopiero po uzyskaniu takiej info.
        daje ci odpowiednie srodki. Lariam nie jest skuteczny na wszystkie typy malarii.
        Mam nadzieje , że może w azji jest podobnie np. w Bangkoku? Co ty na to
        Kambodja?
        Pozdrawiam
        • kambodja Re: Czy byliście w Birmie 27.11.02, 10:57
          Też słyszałam, że w Azji można dostać w aptece "bez recepty" jakiś środek,
          niekoniecznie Lariam z którego skutkami borykam się troszkę do dzisiaj - jakieś
          ciągłe uczulenia i zapalenia spojówek....
          Poza tym jeżeli chodzi o środki to zdania są podzielone - w waszawskim szpitalu
          jest 3 specjalistów od chorób tropikalnych i każdy ma inne koncepcje co do
          profilaktyki malarycznej...... Bez komentarza ...... Myślę, że na miejscu
          zapłacisz mniej i możesz dostać coś co rzeczywiście będzie najlepsze bo
          wypróbowane !
        • graza4 Re: Czy byliście w Birmie 27.11.02, 11:53
          Ja kupilam w BKK doksycykline, rzeczywiscie chyba niedrogo (nie wiem, jakie sa
          ceny w Polsce). Co prawda nie bylo to az tak dziecinnie latwe, jak piszesz,
          kiedy pytalam o konkretny lek, zdazalo sie, ze nie wiedzieli o co chodzi i
          proponowali mi inny, o ktorym ja z kolei nie slyszlam, ale w 4 z kolei aptece
          udalo sie. Moze po prostu nie malam szczescie wczesniej. Zreszta w koncu nie
          bralam tego swinstwa, szkoda mi bylo watroby (zreszta kogo nie zapytalam, czy
          bierze to robil zdziwiona mine), no ale to byl Laos, mysle, ze w Kambodzy
          sprawy maja sie troche inaczej.
          • chrupo Re: Czy byliście w Birmie 27.11.02, 20:48
            graza4 napisała:

            > Ja kupilam w BKK doksycykline, rzeczywiscie chyba niedrogo (nie wiem, jakie
            sa
            > ceny w Polsce). Co prawda nie bylo to az tak dziecinnie latwe, jak piszesz,
            > kiedy pytalam o konkretny lek, zdazalo sie, ze nie wiedzieli o co chodzi i
            > proponowali mi inny, o ktorym ja z kolei nie slyszlam, ale w 4 z kolei aptece
            > udalo sie. Moze po prostu nie malam szczescie wczesniej. Zreszta w koncu nie
            > bralam tego swinstwa, szkoda mi bylo watroby (zreszta kogo nie zapytalam, czy
            > bierze to robil zdziwiona mine), no ale to byl Laos, mysle, ze w Kambodzy
            > sprawy maja sie troche inaczej.
            Miałem na myśli Afryke i tam to naprawde było dziecinnie proste, natomiast
            teraz chyba zrobie tak jak ty bo szkoda zdrowia, jak mi powiedział wtedy jeden
            facet "przecież ludzie którzy tam mieszkaja nic nie biora".
            Pozdrawiam
    • warmm Re: Czy byliście w Birmie 27.11.02, 12:56
      Jeszcze jedno pytanie do Kambodji. Piszesz że na granicy tajsko-kambodżańskiej
      można dostać bez problemu wizę khmerską (po raz pierwszy spotkałem się z tą
      informacją). A jak jest w drugą stronę ? Czy możliwe jest również otrzymanie
      wizy tajskiej na tej granicy przy powrocie z Kambodży do Tajlandii ?
      Pozdrowienia
      • kambodja Re: Czy byliście w Birmie 28.11.02, 10:36
        W Poipet (granica tajsko-khmerska) można dostać wizę khmerską - testowałam w
        lipcu br., nie wiem jak jest z odwrotną sytuacją - wiza tajska przy wyjeździe z
        Kambodży, myśmy mieli wielokrotną tajską.
        warmm napisał:

        > Jeszcze jedno pytanie do Kambodji. Piszesz że na granicy tajsko-
        kambodżańskiej
        > można dostać bez problemu wizę khmerską (po raz pierwszy spotkałem się z tą
        > informacją). A jak jest w drugą stronę ? Czy możliwe jest również otrzymanie
        > wizy tajskiej na tej granicy przy powrocie z Kambodży do Tajlandii ?
        > Pozdrowienia


    • kambodja Re: Czy byliście w Birmie 03.12.02, 10:09
      Ciagle zapominam o tym napisać - w Muzeum Azji i Pacyfiku na Freta 5 w W-wie
      jest wystawa Anny Olej "Birma - dalej są tylko smoki". Rok temu byłam na Jej
      pokazie slajdów właśnie z Birmy i były wspaniałe !!! A więc wystawę polecam -
      wstęp na bilety ulgowe za 3 PLN.
      • graza4 Re: nowy watek o Kambodzy 05.12.02, 14:19
        Co prawda nie wiem co jeszcze mozna by tam zobaczyc, bo nie bylam, ale
        proponuje rozpoczecie nowego watku na ten temat, bo ktos, kto tez jest tym
        zainteresowany moze miec problem ze znalezieniem informacji o Kambodzy w watku
        o Birmie. Sama tez postaram sie stosowac do zasady, ze lepiej wiecej watkow niz
        jeden o wszystkim. Taka mam sugestie, pozdrawiam wszystkich.
        • kambodja Re: nowy watek o Kambodzy 05.12.02, 15:19
          Popieram bo ta Birma już tu przestaje po mału pasować ......
          A co do Kambodży - podobno warto zobaczyć Sihanuk Ville (nie wiem jak się to
          pisze-przepraszam za literówki) - jak ktoś lubi "plażowe kurorty" - podobno
          bardzo ładny nad Zatoką Tajlandzką. A tak do zwiedzania to nie wiem czy poza
          obowiązkowym Angkorem i Phnom Penh jeszcze coś jest warte.... Jak chcesz,
          poszperam wieczorem w L.P. to napiszę jutro !
          • kambodja Re: nowy watek o Kambodzy 06.12.02, 14:34
            Sprawdziłam w L.P. w domu - podobno warto zobaczyć jeszcze:
            - Kampot - wille w stylu francuskim - na wybrzeżu i Bokor National Park,
            - Kratie - na północ od Phnom Penh - z delfinami,
            - jak ktoś lubi oglądać życie plemienne - Ratanakiri Province - na północnym-
            wschodzie (podobno można dolecieć samolotem z Phnom Penh).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka