Dodaj do ulubionych

Uwaga na Proszowke-Gryf

05.05.05, 10:22
Bylem w ten weekend w Proszowce i musze ostrzec, ze pod zamkiem w krzakach
siedza dwaj, wtedy, podpici osobnicy, ktorzy mienia sie przewodnikami po
zamku. Poczatkowo byli mili (Panie kierowniku) ale gdy odmowilem skorzystania
z ich uslug zrobili sie juz mniej mili i zaczeli dosc natarczywie rzadac
zaplaty, nawet, gdy zrezygnowalem z wejscia na gore.
Nie mam nic przeciwko dawaniu 2 zl ludziom, ktorzy cos mi moga pokazac, ale sa
przy tym TRZEZWI. Wieczorem moga sie upijac, ale skoro przyjeli na siebie role
"opiekunow" i "przewodnikow" po zamku, czyli rodzaj pracy, to niech beda w tej
pracy trzezwi, czysci a nie pchaja sie do witania z brudnymi lapami, ledwo
stojac na nogach.
Obserwuj wątek
    • karzel_wasyl Re: Uwaga na Proszowke-Gryf 05.05.05, 13:02
      smokmigus napisał:
      > Bylem w ten weekend w Proszowce i musze ostrzec, ze pod zamkiem w krzakach
      > siedza dwaj, wtedy, podpici osobnicy, ktorzy mienia sie przewodnikami po
      > zamku. Poczatkowo byli mili (Panie kierowniku) ale gdy odmowilem skorzystania
      > z ich uslug zrobili sie juz mniej mili i zaczeli dosc natarczywie rzadac
      > zaplaty, nawet, gdy zrezygnowalem z wejscia na gore.
      To rzeczywiście jest wkurzające, jak taki osobnik przywala się do Ciebie. Już
      pal licho to, że i tak nie wierzę w jego wiedzę nt. stojącego opodal obiektu,
      ale czasem po prostu lubię pobyć w ciszy przy jednej czy drugiej ruinie, wieży,
      pałacu czy zameczku.
      Chyba bym się wpienił na takich "pomagierów" i spierniczyliby mi cały dzień.

      Ale z drugiej strony nie mam nic przeciwko temu, żeby takie
      funkcje "wykonywali" kilkunastoletni chłopcy. Wiem, że to jest praca, ale wiem
      też, że oni chcą sobie jakoś zarobić, co w mniejszych miejscowościach jest
      niemal niemożliwe. Jeśli mam dać kilka złotych takiemu kajtkowi, w zamian za
      oprowadzenie to chętnie tak robię. Zauważcie, że te dzieciaki super opowiadają,
      świetnie zmyślają, ale pracują uczciwie.
    • longmannn Re: Uwaga na Proszowke-Gryf 05.05.05, 21:47
      Do tej pory jakoś udawało mi sie unikać miejscowych "oprowadzaczy", chyba, że
      akurat mieli klucz od bramy ;) Będąc ostatnim razem w Proszówce (rok czy dwa
      temu) wymigałem się od towarzystwa oprowadzacza tylko dlatego, że wcześniej
      udało mu się upolować kogoś innego i nie potrafił się rozdwoić (mimo, że
      dostrzegłem błysk utraconych paru złotych w jego oczach). Ale starszy gość
      sprawiał w miarę sympatyczne wrażenie - nieszkodliwego gawędziarza. Zamierzałem
      wybrać sie ponownie do tych ruin, ale odpuściłem, bo wiosna w pełni, a
      fotografowanie Gryfa nawet gdy liście dopiero zaczynają przestaje mieć sens. Od
      dawna planuję wyprawę fotograficzną w tamten rejon (i dalej) w słoneczny,
      bezlistny dzień ;) Zwłaszcza, że całe wieki nie byłem w Świeciu, a tam się ponoć
      sporo zmieniło.
      Pzdr
      W.
    • sztylet69 a propos Swiecia 08.05.05, 22:29
      Trzeba bylo dziadow w Proszowej potraktowac sredniowiecznym mieczem, jak na
      zamkomaniaka przystalo... :-))

      Dzisiaj rano bylem w Swieciu. Robilem zdjecia, jesli ktos chce tam fotografowac,
      to trzeba sie spieszyc, bo juz zielen ostro atakuje (chociaz dzisiaj, 8 maja,
      spadlo 10 cm sniegu!!).
      Zmienilo sie tyle, ze postawili tablice z informacjami dla turystow,
      uporzadkowali teren, ucywilizowali wejscie na obiekt. Zreszta, w calej gminie
      Lesna ujednolicili tablice z ciekawostkami dla turystow stawiana przy zabytkach.
      • smokmigus Re: a propos Swiecia 09.05.05, 09:30
        Niestety ostatnio miecz i reszte uzbrojenia zamienilem na aparat cyfrowy :D W
        Swieciu i Czosze bede 27-28.05, jest wtedy turniej w Czosze i zlot pojazdow
        militarnych w Olszynie, ze o plukaniu zlota w Zlotoryji nie wspomne :D. Moze
        Swiecie jeszcze calkiem nie zarosnie.
        • longmannn Re: a propos Swiecia 09.05.05, 14:21
          W czasie majówki mój kolega z pracy był w Proszówce - napatoczył się oczywiscie
          na pana "przewodnika", którego wygląd wskazywał na częste spożywanie, ale w
          sumie podobno spisywał się całkiem dobrze oporowadzając i opowiadając o
          rozmaitych drobiazgach. Kolega był również w Świeciu i ponoć nie jest tak źle z
          możliwością fotografowania. Gdy trafi sie jakaś słoneczna sobote pewnie ruszę w
          tamtą stronę, chciałbym zapuścić się aż do Trzcińca, gdzie jeszcze nie byłem.
          Pzdr.
          Wojtek
    • misia.m Re: Uwaga na Proszowke-Gryf 09.05.05, 22:58
      smokmigus napisał:

      > Bylem w ten weekend w Proszowce i musze ostrzec, ze pod zamkiem w krzakach
      > siedza dwaj, wtedy, podpici osobnicy, ktorzy mienia sie przewodnikami po
      > zamku. Poczatkowo byli mili (Panie kierowniku) ale gdy odmowilem skorzystania
      > z ich uslug zrobili sie juz mniej mili i zaczeli dosc natarczywie rzadac
      > zaplaty, nawet, gdy zrezygnowalem z wejscia na gore.
      > Nie mam nic przeciwko dawaniu 2 zl ludziom, ktorzy cos mi moga pokazac, ale sa
      > przy tym TRZEZWI. Wieczorem moga sie upijac, ale skoro przyjeli na siebie role
      > "opiekunow" i "przewodnikow" po zamku, czyli rodzaj pracy, to niech beda w tej
      > pracy trzezwi, czysci a nie pchaja sie do witania z brudnymi lapami, ledwo
      > stojac na nogach.

      Trzy lata temu był jeden pan - oprowadzacz
      Teraz widzę ,że firma się rozrasta- " zatrudnił" pomocnika.
      Tylko jak my bylismy to gość zbierał uczciwie drewno na ognisko wieczorne pod
      zamkiem , a nie czaił się na turystów w krzakach.
      Za rok pewnie bedzie już pod ruiną zamku budka z piwem , bo ktoś wyczai lepszy
      biznes( na samych oprowadzaczach).Co zarobią , to od razu wydadzą :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka