Dodaj do ulubionych

Problem z przeglądem - pomocy

20.04.10, 00:14
Witam,

Ostatnio podjechałam na przegląd moją Astrą'99. Autko przeglądu nie
przeszło - koleś strasznie czepiał się pierdół, zainkasował 160zeta
(autko z gazem) i dał 2 tyg na naprawienie 4 rzeczy. Ogólnie
wszystko dało się łatwo załatwić oprócz jednego - za duża ilość
węglowodorów na gazie (117 przy limicie 100...). Mam problem bo w
serwisie od gazu powiedzieli mi, ze to na 99% katalizator, a takie
coś+wymiana to koszt koło 1500zl!!! Podjechałam do innej stacji
kontroli pojazdów i powiedziałam jaka jest sytuacja - facet
powiedzial, ze gdybym przyjechala do niego jako pierwszego, to on
nigdy nie sprawdza spalin, ale skoro tam mnie odwalili, to on juz mi
nie podpisze (nawet nie dal sie przekupic...:) W kazdym razie mam
teraz zaj%*&%^*y problem - czy mam podjechac na inna stacje i nic
nie mowic? Boje sie tylko tego, ze to moze byc jakis zintegrowany
system, gdzie oni wszyscy maja podglad i jak podjade gdzie indziej,
to sprawdza, bedzie ok, ale jak zacznie to do kompa wstukiwac, to mu
cos wyskoczy, ze bylam gdzie indziej i autko nie przeszlo... Nie
wiem co zrobic, bo nie chce znowu stracic 160zeta, ale tym bardziej
nie bede wymieniala czesci za 1500... Ktos wie jak ten system
dziala? Bo jestem przekonana, ze gdzie indziej autko przeszloby juz
przeglad, tylko boje sie czy ten negatywny przeglad juz mi nie
nabruzdzil na stale. Pomozcie jesli cos wiecie na ten temat. Ale
jak nie wiecie na 100%, to prosze nie piszcie bzdur...

Dzieki z gory
Obserwuj wątek
    • jbl25 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 00:26
      Eh, to polskie kombinowanie...
      No i po co Ci był ten gaz? Zaoszczędziłaś coś na nim? Swojego czasu? Nerwów?

      Sorry, ale nikt Ci tutaj nie będzie udzielał (mam nadzieje) rad jak łamać prawo.
      Radź sobie sama.
      • malena1985 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 00:31
        Dzięki za pomoc...

        Faktycznie łamanie prawa.. 117 w moim samochodzie vs 100 normy.. A
        owszem, jak do tej pory na gazie zaoszczedzilam duzo, chociaz
        faktycznie sprawia wiecej klopotow niz benzyna..

        Nadal jednak mam nadzieję, że ktoś mi coś doradzi, bo Ty po prostu
        skrytykowałeś.. prosiłam o pomoc.
        • jbl25 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 00:51
          No a co Ty nazywasz pomocą? Instrukcje jak masz skutecznie przekupić diagnostę?
          Pomyśl, nie miałabyś problemów ze spalinami gdyby nie gaz, więc Ty sobie tam
          zaoszczędzisz trochę pieniędzy, a ludzie wokół Ciebie muszą wdychać ileś tam
          więcej jakiegoś syfu.

          Wybacz, ale mnie osobiście bardzo drażni dziadostwo wokół samochodowe.
          • malena1985 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 01:00
            Dobrze, już znam Twoje zdanie i je szanuję, ale mimo to proszę o
            jakieś inne opinie... I nie chodzi o oszukanie diagnosty, tylko czy
            w innym miejscu przejdzie przegląd czy będzie sie im swiecila jakas
            czerwona lampka, ze juz gdzies mnie wywalili.
            Swoją drogą trochę Ci zazdroszczę, ze 1,5tys zl to dla
            Ciebie "trochę pieniędzy". Gdyby dla mnie to było tyle samo, to
            pewnie tez bym ten p%^*&ny katalizator wymieniła. Poza tym jednym
            naprawde samochod doprowadzony jest do porzadku, wiec nie krytykuj
            tak pochopnie.
            Nadal mam nadzieje na jakies informacje na nurtujacy mnie temat.
            • jbl25 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 01:07
              Myślę, że dla nikogo nie jest to mała sumą, ale powinnaś moim zdaniem ustalić
              najpierw, i to nie w serwisie od gazu, ale jakiegoś mechanika z głową, co jest
              przyczyną tych spalin. Z tego co się ja osobiście orientuję, to większa część
              moich znajomych którzy jeżdżą na gazie, ma ten problem, że na przeglądzie
              wychodzą im zbyt wysokie spaliny.

              W serwisie gazowym powiedzą Ci byle głupotę (w końcu to niech ich 1500zl), a
              równie dobrze może być zła instalacja gazowa. Ale tak jak mówię, może to być po
              prostu kwestia gazu i tyle.
      • forum_wyborcza Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 21:48
        jbl25 tankuje po blisko 5 zł za litr i na forum żółć wylewa.

        Nie przejmuj się nim.
        Większość, nawet dość nowych diesli przekracza normy i jeżdżą.
        Na drugi raz już nie pojedziesz na tamtą stację i tyle.

        Zrób usterki, poza spalaniem.
        I jedź jeszcze raz na przegląd ale w godzinach pracy zmiennika i zaoszczędź kolejne 160 zł.


        • jbl25 Re: Problem z przeglądem - pomocy 21.04.10, 16:47
          forum_wyborcza napisał:

          > jbl25 tankuje po blisko 5 zł za litr i na forum żółć wylewa.

          Za przeproszeniem, mam to głęboko gdzieś czy benzyna jest po 4.20, czy po 4zł.
          Nie wylewam żółci tylko sprzeciwiam się dziadostwu motoryzacyjnemu.
    • lopi1 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 09:51
      Widzę dwie drogi:
      1. Żeby nie stracić 160 złociszy, sprawdzić czy na tej stacji są inni diagności,
      jeśli tak to, udzerzyć tam wtedy gdy upierdliwca nie ma.(wcześniej telefon,
      kiedy będzie na zmianie)
      Jak się będą pytać czy wszystko zrobione mówisz, że tak, instalacja
      wyregulowana, inne rzeczy też zrobione. Zero komentarzy, wchodzisz na pewniaka.
      Możesz wcześniej podjechać na inną stację, gdzie nieformalnie, za dwie dychy
      sprawdzą ci skład spalin.

      2. Żadnego systemu nie ma, możesz podjechać na dziesięć stacji, twój czas i
      twoje pieniądze. Więc podjeżdżasz na stację, gdzie wiesz, że nie są specjalnie
      upierdliwi (myślę tu o pierdołach typu spalona żarówka czy spaliny, z powodu
      których robią problemy), nic nie mówisz, że byłaś wcześniej, gdzie indziej, że
      masz jakiekolwiek problemy z autem.
      Najlepiej jakbyś podjechała tam z chłopakiem, mężem, ojcem. Diagności to proste
      chłopy więc widok faceta ich nie prowokuje do głupich wymysłów.
      Na marginesie dla czepialskich-auto ma być sprawne ale przekroczenie
      górnego limitu o 17% i z tego powodu odrzucenie auta uważam za lekką złośliwość.
      A na przyszłość, dobrze wybierz stację diagnostyczną i jeździj zawsze
      do tej samej, najlepiej też do tego samego diagnosty. Coś w stylu rodzinnego
      lekarza.
      • malena1985 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 21:38
        Dzięki lopi1. Jedyny wpis, który faktycznie odpowiada na moje
        pytanie. Raczej nie bede ryzykowac na tej samej stacji - 160 zeta
        juz przeboleje. Pocieszajacy jest fakt, ze mowisz, ze zadnego
        systemu nie ma.

        A teraz do wszystkich środowiskowych oszołomów - tak ostre normy to
        wymysł zaboru europejskiego, ktory jak widze latwo padl wielu na
        mozgi.. Pozdrawiam was wszystkich i pamietajcie - kupujcie tylko
        banany i ogorki o kącie zakrzywienia mniejszym niż 10stopni -
        zalecenie UE. Aha, i pamietajcie - wg najnowszych norm UE slimak tez
        ryba;) Kto nie wierzy niech sprawdzi.

        Trzymajcie sie
        • nfplakto Re: Problem z przeglądem - pomocy 21.04.10, 11:04
          > A teraz do wszystkich środowiskowych oszołomów - tak ostre normy to
          > wymysł zaboru europejskiego, ktory jak widze latwo padl wielu na
          > mozgi.. Pozdrawiam was wszystkich i pamietajcie - kupujcie tylko
          > banany i ogorki o kącie zakrzywienia mniejszym niż 10stopni -
          > zalecenie UE.

          A smieci wywozimy do lasu bo my Polaki.

          Normy dotyczace zakrzywienia ogorkow juz nie obowiazuja. A obowiazywaly tylko
          dlatego, zeby te ogorki pasowaly do skrzynek transportowych i w kazdej skrzynce
          byla ta sama ilosc ogorkow.

          Za zlikwidowaniem norm zakrzywnienia ogorkow glosowaly np. Niemcy, przeciwko
          glosowaly kraje wielkiej produkcji rolnej, takie jak Francja, Hiszpania, Belgia
          i POLSKA!

          www.tagesspiegel.de/weltspiegel/eu-norm-zum-kruemmungsgrad-der-gurke-faellt-weg/1370166.html
          A tak bardzo chcialas napisac cos madrego i usprawiedliwic swoje oszustwa
          nazywajac innych "środowiskowymi oszołomami".


          pozdrawiam
          • malena1985 Re: Problem z przeglądem - pomocy 22.04.10, 00:08
            hehe.. dyskusja odbiega od tematu, ale ok. A więc nie. Pasowanie do
            skrzynek to świetna wymówka, jednak kąt zakrzywienia bananów/ogórków
            wynikał z tego, że w niektórych częściach świata są takie, a w
            innych inne, więc faworyzujemy kogo chcemy a pitolimy o skrzynkach.
            A jeśli chodzi o ślimaki to zaprzeczysz? A instrukcja
            wchodzenia/schodzenia z drabiny nad którą pracowała banda dobrze
            opłacanych specjalistów? Eh.. mnożyć można, ale nieważne. I nie
            wierz do końca w to co piszą w prasie. Zwłaszcza niemieckiej:)
        • zgryzliwy1 Re: Problem z przeglądem - pomocy 22.04.10, 02:33
          malena1985 napisała:

          > A teraz do wszystkich środowiskowych oszołomów - tak ostre normy to
          > wymysł zaboru europejskiego....

          wlasnie powiedzialas ( z czego nie zdajesz sobie sprawy) ze ci z "zaboru
          europejskiego" narzucili tylko nam te normy a u siebie maja bardziej liberalne !
          no bo przeciez sobie by tak zycia nie utrudniali ?

          pogratulowac wiedzy i logiki
    • iza9919 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 10:03
      z tego co mi wiadomo to niektóre warsztaty katalizatory naprawiaja i wychodzi to
      dużo taniej, może tak spróbować
      • hrabia-monter-christo Re: Problem z przeglądem - pomocy 22.04.10, 02:36
        iza9919 napisała:

        > z tego co mi wiadomo to niektóre warsztaty katalizatory naprawiaja i
        > wychodzi to dużo taniej, może tak spróbować

        jaki katalizator ?
        niby na gazie jest do bani a na benzynie dziala OK ?
        taki ci on sprytny :-)

        przeciez ona sie placze w zeznaniach
    • robert888 o, widzę żałoba się skończyła - wracają tematy "po 20.04.10, 10:05
      lackie": jak oszukać, okraść, wydymać bliźniego he he:)
      Pamiętajcie tylko - na Wielkanoc do kościółka, wszystkie grzeszki się resetują:)
      • jbl25 Re: o, widzę żałoba się skończyła - wracają temat 20.04.10, 12:05
        Dokładnie. A potem jedziesz na trasie za takim gazownikiem, i jak on zaczyna
        wyprzedzać to Ty musisz zamknąć obieg powietrza w aucie bo inaczej Cie zagazuje.
        • pan99 Re: o, widzę żałoba się skończyła - wracają temat 20.04.10, 13:11
          jbl25 napisał:

          > Dokładnie. A potem jedziesz na trasie za takim gazownikiem, i jak
          on zaczyna
          > wyprzedzać to Ty musisz zamknąć obieg powietrza w aucie bo inaczej
          Cie zagazuje
          > .


          poszukaj troche w necie informacji o normach spalania.
          Akurat syf wydostający się z rury zagazowanego auta jest mniej
          szkodliwy od sufu z benzyniaka , nie mówiąc już o dizlu.
          nawet jak gaziak ma wycięty katalizator to jego syf jest zdrowiej
          wdychać, jeśli można to tak ująć :-)

          akurat zwolennikiem gazu w samochodach nie jestem, ale warto
          poczytać zanim się zacznie wypisywać brednie.


          • jbl25 Re: o, widzę żałoba się skończyła - wracają temat 20.04.10, 15:03
            No wszystko to jest fajne ale ja mówię nie o normach spalania, ale o SMRODZIE
            wydobywającego się z takiego auta.
    • fredoo Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 13:23
      Jedż do innego "gazownika". Ja mam Poldka zagazowanego bez
      katalizatora i Pan zawsze bada spaliny i nić nie mówi.
    • cheyenne20 Re: Problem z przeglądem - pomocy 20.04.10, 13:35
      Średnia żywotność dobrego katalizatora to ok. 80-100 kkm.
      Większość więc "nieśmiganych nówek" na naszym rynku to "kopciuchy".
      Powszechnie wiadomo, że przed sprzedażą samochodu w trosce o środowisko
      pakuje się 500 zł do 5000zł na wymianę katalizatora.
      • freepalikot te JBL zanim "cuś mundrego " napiszesz o smrodzie 21.04.10, 01:00
        w aucie zasilanym LPG, to się najpierw doszkol i poczytaj co nieco,
        bo dyrdymały sadzisz jak szczeniak z gimnazjum... w sprawnej
        instalacji LPG spaliny są czyste i praktycznie bezwonne, dużo
        bardziej czyste jak benzynka czy ropa, no ale najlepiej pieprzyć ,
        że gaz tylko do kuchenki. Autorce dziwię się że skasowali
        pieniądze... u mnie jest tak , że jeżeli coś okazuje się nie halo,
        to gościu oddaje mi papiery, kasa zwraca pieniądze i jadę naprawiać
        usterkę, niema czegoś takiego , że kasują i przepada, pierwszy raz o
        czymś takim słyszę, z tego co wiem żadnego systemu monitorowania nie
        ma, jedź na inną stację,albo napraw usterkę.
        • jestklawo Re: te JBL zanim "cuś mundrego " napiszesz o smro 21.04.10, 08:02
          freepalikot napisał:

          >w sprawnej instalacji LPG spaliny są czyste i praktycznie bezwonne,
          >dużo bardziej czyste jak benzynka czy ropa

          a może sam się najpierw doszkol, ale nie z prospektów producentów
          LPG.
          W porównaniu z układami gaźnikowymi LPG jest czystsze, ale
          nie w przypadku układów wtryskowych. ECU benzynowe przy wyznaczaniu
          dawki paliwa odczytuje sygnały z dość sporej grupy czujników,
          natomiast sterownik LPG korzysta z niesprawnej (ktoś kto
          jeździ na gazie nie będzie przecież inwestował w jakąś tam lambdę)
          sondy lambda i czasami z czujnika położenia przepustnicy i
          temperatury cieczy chłodzącej.
          Sterownik LPG nie odmierza precyzyjnie dawki paliwa, przez ustalenie
          czasu otwarcia wtryskiwacza, a jedynie przymyka lub otwiera kanał,
          którym gaz jest doprowadzany do mieszalnika.

          >u mnie jest tak , że jeżeli coś okazuje się nie halo,
          > to gościu oddaje mi papiery, kasa zwraca pieniądze

          a gdzie to jest? :) Gościu wykonał usługę badania technicznego i nie
          wziął kasy? Może to jakiś, tfu, komunista? Paragon z kasy musisz
          oddać i oni sobie skorygują sprzedaż?

          Do autorki wątku: nie polegaj na anonimowej informacji z sieci, że
          nie ma systemu. Znajdź kogoś kto to wie na pewno. Oni pobierają
          opłatę na coś tam w centrali i te wpłaty są rejestrowane
          • forum_wyborcza Re: te JBL zanim "cuś mundrego " napiszesz o smro 21.04.10, 10:29
            > natomiast sterownik LPG korzysta z niesprawnej (ktoś kto
            > jeździ na gazie nie będzie przecież inwestował w jakąś tam lambdę

            Lambdę wymieniamy jak olej, co dziesięć tysięcy km.
            I oczywiście przy instalacji LPG lambda jest obowiązkowo uszkadzana (młotkiem).
            Dlatego każde auto z LPG musi mieć niesprawną sondę lambda.

            Resztę bzdur miłosiernie już nie skomentuję.

            I jeszcze jedno sprostowanie.
            Na swojej stacji, w której co roku robi się przegląd i jest się wpisanym w komputerze najpierw diagnosta sprawdza auto i jeżeli nie ma usterek, wbija pieczątkę i kasuje pieniądze.
            Jeżeli są usterki, po usunięciu podjeżdża się jeszcze raz i wtedy dopiero pieczątka i pieniądze.

            Tak zwanego "negatywa" nie daje nikt.

            Centralnego rejestru danych pomiarowych nie ma.

            Jest za to na forach bezsilna wściekłość tych, którzy nie mogą przeboleć 2 zł za litr na markowych stacjach.

            Oczywiście większości piewców "gaz do kuchenek" na instalację LPG piątej generacji nie stać, wiec piszą pierdoły lambdopodobne i inne.
        • jbl25 Re: te JBL zanim "cuś mundrego " napiszesz o smro 21.04.10, 16:51
          freepalikot napisał:

          >w sprawnej instalacji LPG spaliny są czyste i praktycznie bezwonne,

          To kto ma taką sprawną instalację, bo jeszcze się z nią nie spotkałem? Za każdym
          razem gdy wsiadam czy do taksy czy do kogoś znajomego kto ma gaz to po prostu
          wali gazem. Czy to jest przyjemne ? Warte tych paru złotych ? Nie wydaje mi się.
          • hutchence Re: te JBL zanim "cuś mundrego " napiszesz o smro 21.04.10, 22:12
            Ale tu nie chodzi czy przyjemne czy nie. Sam nie znoszę woni gazu. Ale jedno
            jest bezsporne. Spaliny "gazowe" są najmniej szkodliwe. Toleruję woń spalanej
            benzyny, a np. zapach spalin w nowych dizlach jest nawet przyjemna. Ale dalej
            ropniak najbardziej szkodzi.
            • malena1985 Re: te JBL zanim "cuś mundrego " napiszesz o smro 22.04.10, 00:11
              No i skończyło się na szczęście dobrze. Podjechałam jeszcze raz na
              tą samą stację, był inny ziomek (bardzo sympatyczny, pozdrawiam,
              jeśli to czyta:) przeszło bez problemu - poziom spalin 110 tym razem
              wyszedł.

              Dzięki za pomoc tym, którzy coś mądrego doradzili. Innym też
              dziękuję, za dostarczenie mi rozrywki.

              Trzymajcie sie
              • yasiek-23 Re: te JBL zanim "cuś mundrego " napiszesz o smro 22.04.10, 01:48
                gratulacje.A matoloow ktoorym costam smierdzi wysylamy na
                drzewo.Nauczcie sie,ze lpg jest bezwonny.Smrood to nawaniacz,ktoory
                jest dodatkiem po to zeby wykryc ewentualne nieszczelnosci.Prawdziwi
                truciciele jezdzaa w fordach tdci bo tryski saa juz "slabe" przy
                wyjezdzie z salonu
                • hrabia-monter-christo smrod to smrod !!!! 22.04.10, 02:54
                  yasiek-23 napisał:


                  > Nauczcie sie,ze lpg jest bezwonny.Smrood to nawaniacz,ktoory
                  > jest dodatkiem po to zeby wykryc ewentualne nieszczelnosci.

                  a co mnie obchodzi, jak jade za smierdzielem (a smierdzi za kazdym) ze to nie
                  sam gaz tak capi, tylko .....perfumy dodane do LPG ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka