Dodaj do ulubionych

Stłuczka - prosba o opinie

01.12.11, 12:41
Ojciec jechal droga dwupasmowa, na prawym pasie, przed zamierzonym skretem w prawo zaczal sygnalizowac manewr. Kiedy juz zaczal skrecac zorientowal sie, ze jest to droga jednokierunkowa (przez roztargnienie nie zauwazyl uprzedniego znaku informujacego o tym) tak wiec wdepnal hamulec... a ze te ma sprawne tak wiec zatrzymal auto zanim jeszcze calkowicie skrecil (w droge jednokierunkowa).
Jadace za nim bezsposrednio auto nie wyhamowalo I uderzylo w auto ojca w wystajaca na glowna droge 'dupe'.
Kierowca mowil tez ze nie mial jak uniknac kolizji z uwagi na gesty ruch na drugim pasie.

Teraz kwestia odpowiedzialnosci za owa stluczke.
Dwaj panowie z auta ktore uderzylo, bardzo goraczkowo przekonywali ojca ze to jego wina i udalo im sie go przekonac zeby spisal oswiadczenie o jego winie bez wzywania policji - dzieki temu nie dostanie dodatkowo mandatu za jazde pod prad na ulicy jednokierunkowej.
Ojciec na to przystal - to jego pierwsza stluczka w 35 letniej karierze za kolkiem... do tego lagodny, 'unikajacy klopotow' character - uznal ze panowie moze I maja racje ze to jego wina, a mandatu lepiej uniknac jesli to mozliwe.

No I tu jest problem, moim zdaniem ojciec popelnil blad biorac na siebie wine, bo wina auta ktore uderzylo ojca od tylu wydaje sie bezdyskusyjna.
Tamten kierowca powinien zachowac dystans aby moc wyhamowac w kazdej sytuacji, tym bardziej ze ojciec sygnalizowal skret. To ze facet nie pomyslal ze ktos moglby chciec wjechac w ulice jednokierunkowa (takie bylo jego tlumaczenie) nie ma znaczenia.
Oczywiscie ojcu nalezy sie mandat za wjazd pod prad w jednokierunkowa ale nie odpowiedzialnosc za wynikla stluczke.

Mam racje?
Jesli tak czy da sie to jakos 'odkrecic'? np wyjasniajac sytuacje ubezpieczycielowi, tak zeby nie wyplacal odszkodowania za naprawde tamtego auta?
Obserwuj wątek
    • qqbek Opinia 01.12.11, 13:21
      Kolejny "cwaniak-kombinator".
      Moim zdaniem współwina... ale skoro ojciec się przyznał, to wypada "łyknąć" tę żabę i nie kombinować. Za tamtych zapłaci ubezpieczyciel, za siebie ojciec (ojciec zapłaci też trochę więcej za OC za kolejne dwa lata). Przy współwinie każdy płaciłby za siebie + dodatkowo dwa mandaty. Wychodzi na to samo dla ojca (lecz nie dla tamtych)... więc po co kombinować?

      Gdybym ze dwa razy na tydzień nie hamował ostro przed takimi, którzy wyprzedzają tylko po to, by za chwilę dawać ostro po heblach i skręcać w prawo, to może inaczej bym całą sytuację oceniał...
      • only_the_godfather Re: Opinia 01.12.11, 13:41
        Z tą współwiną to nie do końca tak. Ojciec dostał by mandat za niezastosowanie się do znaku zakaz skrętu a tamten za najechanie. Powinien zachować taką odległość i prędkość tak dostosować aby mógł wyhamować. Ojciec sygnalizował manewr skrętu więc tamten nawet jeśli wiedział że jest zakaz skrętu mógł się spodziewać jakiegoś głupiego manewru.

        Inaczej ma się sytuacja do tego co Ty piszesz o tych co wyprzedzają i hamują bo skręcają, to jest ewidentne zajechanie drogi. W przypadku opisanym przez autora facet jechał spokojnie swoim pasem wiec nikomu drogi nie zajechał.
        • archonix Re: Opinia 01.12.11, 23:32
          Moim zdaniem wszystko zalezy od oznakowanie. Bo to ze uliczka jednokierunkowa rozumiem, ale nie wiadomo czy byl zakaz skretu w prawo wczesniej czy nie. Jesli byl jest to wina ojca, jesli nie to wina tamtych.
          • macarthur Re: Opinia 02.12.11, 02:35
            co do samego oświadczenia to u niektórych ubezpieczycieli żądają dodatkowych wyjaśnień więc samo złożenie oświadczenia niczego nie przesądza chociaż znacznie pogarsza pozycję przetargową niestety na drodze trzeba być cwaniakiem
          • only_the_godfather Re: Opinia 02.12.11, 08:18
            Zakaz skrętu ma tym tylko takie znaczenie czy ojciec dostałby mandat za złamanie zakazu czy nie. Ewidentna wina tamtych i tyle.
      • kompressor Re: Opinia 01.12.11, 15:13

        Zapewniam cie ze nie chodzi tu o zadne kombinowanie. Moj ojciec w zyciu nie kombinowal i juz jest za stary zeby sie zmienic :)
        Chodzi o zwykla sprawiedliwosc i wybrniecie z tej - wydaje sie - krzywdzacej sytuacji.

        • qqbek Re: Opinia 01.12.11, 15:31
          kompressor napisał:

          > Zapewniam cie ze nie chodzi tu o zadne kombinowanie. Moj ojciec w zyciu nie kom
          > binowal i juz jest za stary zeby sie zmienic :)
          > Chodzi o zwykla sprawiedliwosc i wybrniecie z tej - wydaje sie - krzywdzacej sy
          > tuacji.

          1. Dane kierowcy drugiego pojazdu są? Jeśli tak, to skontaktować się z nim i spróbować sprawę wyjaśnić polubownie.
          2. Jak ojciec chce iść w zaparte, to nic nie stoi na przeszkodzie - wystarczy się wszystkiego wyprzeć przed ubezpieczycielem... i liczyć, że drugi nie zechce się ciągać po sądach.
          3. Na przyszłość - nawet przy obcierce, jeżeli wina za zdarzenie pozostaje kwestią sporną lub nie masz ze sobą aparatu fotograficznego, żeby całość udokumentować w sprawie bezspornej - wzywać policję... nawet gdyby nas to miało kilka punktów kosztować...
    • nazimno Ciezko bedzie. 01.12.11, 13:26
      1. Napisal oswiadczenie o winie i podlozyl sie tamatym bez policji.
      2. Popelnil wykroczenie "wjezdzajac" w ulice z zakazem.

      Jednak tamci wg pytyjskiej zasady: "zobowiazani byli do zachowania niezbednej...."

      W calym tym przypadku jest pewien element wspolwiny.
      Tamci bowiem powinni byli "zachowac niezbedny odstep".

      W sadzie bedzie jeszcze drozej.
      Trzeba bedzie wykarmic rzeczoznawcow i kauzyperdow, poniesc koszty postepowania,
      i cholera jeszcze wie co. Bedzie sie ciagnelo jak flaki z olejem.

    • szybiarz Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:28
      ubezpieczyciel najprawdopodobniej będzie chciał poznać opinię ojca nt zaistniałej sytuacji przed wypłatą odszkodowania i jak uzna, że wina jest po obu stronach, to nie wypłaci odszkodowania, oświadczenie dla nich niewiele znaczy
      • only_the_godfather Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:47
        Tak jak pisze szybiarz ubezpieczyciel będzie się kontaktował z sprawcą w celu potwierdzenia wersji. Wtedy najwyżej ojciec może zmienić wersje zdarzeń.
    • kompressor Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 14:58
      Szkic sytuacji, zeby lepiej przedstawic cale zdarzenie

      img809.imageshack.us/img809/5079/01122011134058.jpg

      Dodam jeszcze ze uszkodzenie auta jest minimalne (pare rys na tylnym zderzaku)
      Na aucie ktore uderzylo - dosc znaczne wgniecenie blotnika.
    • polokokt Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 20:05
      ja przychylam sie do tezy, iż nie ma tu nawet mowy o wspolwinie. Kierowca z tylu ma miec taka odleglosc i predkosci aby mogl zatrzymac pojazd jesli bedzie to tylko konieczne. Nie zdazyl, wiec nie zachowal bezpiecznej odleglosci. Wine za kolizje ponosi wedlug mnie, bezsprzecznie ten z tylu. Ojciec mógł byc co najwyzej przez policjantów ukarany za jakies inne wykroczenie, choc tak na prawde w uliczke nie wjechal.

      Teraz pewnie odkrecic wszytko sie da, ale.... pewnie nie obedzie sie bez sadu, a to sa juz koszta i w ogole...

      Pozdrawiam
      • kazikoseki0 Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 23:01
        Jezeli uszkodzenia mizerne, to sadem bedzie zainteresowana raczej druga strona (ta co wjechala). Jezeli maja swiadomosc, ze sa conajmniej wspolwinni raczej nie beda zakladac sprawy.
    • expertyzer Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 20:20
      Czy na oświadczeniu jest szkic sytuacji i jest napisane, że to Twojemu ojcu wjechano w kufer? Jeśli tak to raczej TU i tak odeśle "poszkodowanego" z kwitkiem, bo oni frajerami nie są. Zresztą i tak pewnie będą się kontaktować z Twoim ojcem w tej sprawie. A najlepiej niech Twój ojciec idzie do swojego ubezpieczyciela i wyjaśni sprawę. A jeśli to będzie problem to wystarczy zadzwonić.
      TU to nie są organizacje charytatywne i jak tylko będzie okazja, żeby nie wypłacić odszkodowania to na pewno chętnie wysłuchają Twojego ojca. Co innego gdyby było na odwrót, wtedy byłby problem. Póki co ten świstek, który podpisał Twój ojciec to w sumie niewiele znaczy.
      • jpy1 Re: Stłuczka - prosba o opinie 02.12.11, 10:59
        To czy ten świstek niewiele znaczy pewnie oceni sąd. Pytanie czy warto kruszyć kopie skoro już się taki dokument podpisało. Z własnego doświadczenia wiem że takie sprawy trwają bardzo długo i kończą się bardzo różnie. Życie natomiast nauczyło mnie jednego. Wzywam zawsze policję. Nawet gdybym miał dostać mandat.
    • des4 "ojciec" hehe 02.12.11, 07:37
      pełno na forach wpisów "moj ojciec/brat/szwagier/wujek Heniek/inny kolega...

      czem ludzie, nawet na anonimowym forum boją się pisać, że dany problem ich dotyczy?

      nie ty pierwszy i nie ostatni daleś po hamulcach i ktoś ci wjechał w kufer, nie ma się czego wstydzić
      • sakhal Re: "ojciec" hehe 02.12.11, 21:38

        Nie boje sie tego napisac. W sprawe uwikłany jest moj ojciec, wiec wlasnie posrednio mnie dotyczy.
        Oczekuje od forumowiczow rzetelnych opinii/porad, wiec nie mam zadnego interesu w ukrywaniu/przeinaczaniu faktow, bo tylko mogloby to negatywnie wplynac na wartosc opinii.
        Anonimowosc na forum ktora sam wspomniales wlasnie daje taka wygode.

        Ale jesli poprawi ci to samopoczucie lub pomoze sie dowartosciowac - tak, to to ja dalem po hamulacach itd itp...
        Teraz licze na wartosciowa opinie w zamian z twojej strony.
        Dasz rade?

        • analny_wybawca :D 02.12.11, 22:00
          zapomniałeś się przelogować :D
          • sakhal Re: :D 03.12.11, 01:12
            Ale to wciaz ja.
            Rzadko korzystam z forum na gazecie, wiec nie ma jednego stalego konta. W domu uzywam tego a w pracy jakie jest na "autologowaniu".
            Dobre spostrzezenie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka