Dodaj do ulubionych

wypadek/śmierć

22.09.14, 13:46
pierwszy raz w wypadku samochodowym zginęła osoba którą dobrze znałem i bardzo lubiłem.
Od paru godzin nie mogę sie pozbierać. Ani pracować ani pisać ani nic.
Od paru msc nie zadzwoniłem i nie pogadałem nawet, nie zapytałem o zdrowie, bo brak czasu itd a teraz już tego nie zrobię.
A jeszcze miała tyle do opowiedzenia.
przepraszam za mój ekstrawertyzm ale akurat nie mam o tym z kim pogadać dzisiaj
Obserwuj wątek
    • buraque Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 13:50
      trypel napisał:

      > pierwszy raz w wypadku samochodowym zginęła osoba którą dobrze znałem i bardzo
      > lubiłem.
      > Od paru godzin nie mogę sie pozbierać. Ani pracować ani pisać ani nic.
      > Od paru msc nie zadzwoniłem i nie pogadałem nawet, nie zapytałem o zdrowie, bo
      > brak czasu itd a teraz już tego nie zrobię.
      > A jeszcze miała tyle do opowiedzenia.
      > przepraszam za mój ekstrawertyzm ale akurat nie mam o tym z kim pogadać dzisiaj

      to ta pisarka z kucharzem?
      • trypel Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 13:58
        tak
    • kontik_71 Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 13:52
      Wspolczuje.
      Ze smiercia niestety juz tak jest, ze przychodzi przewaznie niespodziewane i zawsze zostaje cos, co nie zostalo dokonczone.

      Trzymaj sie Trypel.
      • trypel Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 13:58
        Kontik
        to nawet nie rodzina. Poznałem 3 lata temu, spotykalismy sie 2-3 x w roku u wspólnych przyjaciół. Wtedy okazywała sie wspaniałą gawędziarką. I za każdym razem kończylismy posiedzenie słowami - a o tym to wam już opowiem następnym razem.
        I dupa. Nie bedzie następnego razu.
    • przemekthor Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 14:02
      Przykra sprawa.
      Wyobraźcie sobie przypadek, że rozmawiacie rano z sąsiadem, a pół godziny później ten człowiek ginie w wypadku. Razem z ojcem, synem, bratem i szwagrem. No mówię Wam, coś nieprawdopodobnego.
    • only_the_godfather Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 14:02
      Współczuje i wiem co czujesz. Kilka lat temu wieczorem spotkałem kumpla przed klatka właśnie się pakował z rodzicami na wyjazd wakacyjny na Węgry. Na drugi dzień rano ojciec przyniósł do domu wiadomość że sąsiedzi mieli wypadek na Węgrzech. Zginęła cała rodzina.
    • galtomone Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 14:23
      Bardzo mi przykro. Jak sie kogos lubi zawsze zostaje takie poczucie pustki, nagle.
    • 4slash Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 18:49
      Mi również bardzo przykro.
      "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą".
      Ale z tego co słyszałem mieli bardzo miły i wesoły ostatni dzień w Łapanowie.
      Realizowali się w tym co kochali.
      • trypel Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 20:41
        Pani Hania jeszcze miała tyle pomysłów. Tyle rzeczy wciąż do napisania.
        Jedyna prawdziwa Warszawianka jaką znałem. I zostały tylko książki
    • to.niemozliwe Re: wypadek/śmierć 22.09.14, 20:47
      Niestety, tak to wyglada. Myslimy, ze mamy na wszystko jeszcze czas. Kiedys ludzie blizej doswiadczali smierci kogos, kogo znali. Zyli w mniejszych spolecznosciach, wielopokoleniowych rodzinach.
      Sztuczna rzeczywistosc odrealnia smierc, jest czyms z ekranu filmu sensacyjnego, monitora z fotkami, newsem z radia rano.
      A naprawde nie jest. Jest niepowatowana i nieodwracalna strata.
      Nie ma ona takze zadnego celu i sensu, jedynie moze sprawic, ze inaczej traktuje sie innych tu i teraz.
    • swan_ganz Re: wypadek/śmierć 23.09.14, 10:16
      akurat nie mam o tym z kim pogadać dzisiaj

      wierzący mają w takich sytuacjach łatwiej bo oni nie tylko zawsze mają z kim pogadać ale i ich stosunek do zjawiska śmierci jest inny niż twój... Wierzą po prostu, że znajomi czy bliscy nie tyle "umarli" co poszli do lepszego świata gdzie kiedyś trafią i oni sami więc niedokończone rozmowy da się kontynuować... Dla nich to tylko przerwa w dyskusji i to jest wielka przewaga wierzących nad racjonalistami..
      • trypel Re: wypadek/śmierć 23.09.14, 13:13
        zgadza sie.
        na takie chwile zawsze pamiętam zdanie które o wierze wypowiedział Kuroń - nie zostałem obdarzony błogosławieństwem wiary. To bardzo prawdziwe.
        Oni faktycznie mają łatwiej.
        dzięki
        • kontik_71 Re: wypadek/śmierć 23.09.14, 13:30
          Nie maja.. tak samo boja sie smierci jak kazde inne stworzenie.
          • swan_ganz Re: wypadek/śmierć 23.09.14, 14:48
            Nie maja.. tak samo boja sie smierci jak kazde inne stworzenie.

            a skad to wiesz? A może jak zwykle; wprawdzie nic na ten temat nie wiesz ale to ci nie przeszkadza klepać na forum, co?

            Ludzie wierzący umierają znacznie "ładniej" niż niewierzący..
            Zapytaj o to tutejszego Dokiego bo on z racji roboty ma duże doświadczenie w tej materii... Widział po prostu dostatecznie dużo śmierci by mieć materię porównawczą...
            • do.ki Re: wypadek/śmierć 23.09.14, 20:18
              Swan,

              ja czytam, ale celowo nie odzywam się w tym wątku.
              • swan_ganz Re: wypadek/śmierć 24.09.14, 10:54
                a ja mimo twojej niechęci będę wywoływał wilka z lasu...
                W końcu niczym jakiś Charon przeprowadziłeś parę pełnych pasażerów promów na drugą ( ponoć lepszą) stronę więc kto jeśli nie ty ma tu coś do powiedzenia...?
                I to do powiedzenia "na zimo", bez emocji bo gdyby było inaczej to po tylu latach emocjonalnego "wożenia" ludzi musiałbyś być już świrem..
        • tomek854 Re: wypadek/śmierć 23.09.14, 15:30
          łatwiej też mają pewnie jacyś schizofrenicy - a przecież nie powiedziałbyś "nie zostałem obdarzony błogosławieństwem urojonego przyjaciela"...
    • fredoo Re: wypadek/śmierć 23.09.14, 11:04
      Miałem przyjaciela. Nie żyje od ok.10 lat i ciągle mi Go brak.
    • bimota Re: wypadek/śmierć 24.09.14, 13:11
      TO JEST EFEKT PROPAGOWANIA KULTU ZYCIA. W EFEKCIE STRESUJEMY SIE NAWET PO STRACIE W SUMIE OBCEJ OSOBY.

      TAK NAPRAWDE ZYCIE NIE JEST NAJWYZSZA WARTOSCIA. LUDZIE RODZA SIE I UMIERAJA, TAKA JEST KOLEJ RZECZY. JEDNI SZYBCIEJ, INNI POZNIEJ. TO NATURALNE. GDYBY SMIERC NIE BYLA KORZYSTNA, TO BYSMY ZYLI WIECZNIE.

      A TAK.. COZ... POZOSTAJE TYLKO WSPOLCZUC...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka