Dodaj do ulubionych

Spanie w aucie

11.04.25, 20:11
Hej, spaliście kiedyś w aucie? * A może sypiacie tam regularnie?
Macie w aucie zabudowę do spania albo jakieś materace, które możecie tam wsadzić?

* dotyczy spania jak i "spania" ;)
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:25
      W E36 na rozłożonym do końca fotelu dwa razy - za bardzo zmęczony byłem, żeby kontynuować w nocy jazdę, więc zjechałem dwa razy na parkingi i przyciąłem na godzinkę z hakiem komara.
      Za każdym razem nie było wygodnie, ale spełniło swoją funkcję.

      I w Zafirze raz, jak się więcej osób zwaliło do nas na Roztocze na weekend - wszedł zwykły dmuchany materac z Decathlonu (chyba 190x120cm) na płasko, po odsunięciu przednich foteli i podłokietnika - nawet dopychać nie trzeba było, ale wsiadanie po kilku piwach było lekko problematyczne (to samo wyprawa do klopa w nocy, bo ciężko bocznymi drzwiami się wychodziło/wchodziło wtedy).

      Co do tego drugiego "spania*" to wykonalne nawet w Tico.
      W Zafirze by było nawet wygodnie.
      • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:27
        A - żona się ze mnie śmieje, że ze mnie jest taki śpioch, że ja na każdej w miarę płaskiej powierzchni jestem w stanie zasnąć. Więc mi wiele do spania nie potrzeba - byle w miarę ciemno było i bardziej "w poziomie", niż w pionie.
      • trypel Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:48
        "I w Zafirze raz, jak się więcej osób zwaliło do nas na Roztocze na weekend - wszedł zwykły dmuchany materac z Decathlonu (chyba 190x120cm) na płasko, po odsunięciu przednich foteli i podłokietnika - nawet dopychać nie trzeba było, ale wsiadanie po kilku piwach było lekko problematyczne"

        Mam nadzieję że rano nie zasłałeś łóżka
        • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:57
          trypel napisał:

          > Mam nadzieję że rano nie zasłałeś łóżka

          No aż tak to nie, ale rano przywaliłem głową w podsufitkę.
          Ja z architektonicznymi "skosami" i niskimi sufitami jestem absolutnie niekompatybilny 🤣
          Gdyby dało się przez tylną klapę wchodzić, to by było nawet wygodne rozwiązanie - ale - nie jest otwierana z wewnątrz, a po drugie były rowery przypięte do bagażnika rowerowego za tylną klapą (mam wbudowany w Zafirze), żeby więcej miejsca w domku zrobić.
          • trypel Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:00
            Ja się zastanawiam zawsze jak można spać w takim czymś
            www.otomoto.pl/osobowe/oferta/citroen-c8-citroen-c8-2-2-16v-exclusive-ID6GuAfy.html?utm_medium=ad_share&utm_content=b
            To chyba z uwagi na wejście bardziej klaustrofobiczne niż mały namiot
            • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:07
              "Awaryjnie" to może być i kawałek ziemi dla mnie.
              Bywało tak, że po wyjeździe na działkę i całym przedpołudniu i wczesnym popołudniu pracy potrafiłem wziąć sobie kocyk i godzinę popołudniowej drzemki zaliczyć "pod chmurką" gdzieś w zacienionym miejscu.
              Ale złazić z tego czegoś w nocy, po piwie (nie jednym rzecz jasna) to bym się chyba nie odważył - byle na zewnątrz i najwyżej trzeba będzie rano tylną klapę rano opłukać 😝 Toż wyłażenie z tego tyłem bardziej poród cielaka przypomina, kopytami przez "otwór", niż normalne wyjście z namiotu :D
              • trypel Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:11
                Właśnie a to nie awaryjne rozwiązanie tylko mini kamper..
                Urlop w czymś takim
                Brrrrr
    • engine8t Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:40
      Az tak zle sie zrobilo?
      • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:42
        u Was sporo osób żyje w autach czy przyczepach kempingowych - jak masz doświadczenia, to opowiedz
        • engine8t Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:03
          bywalec.hoteli napisał:

          > u Was sporo osób żyje w autach czy przyczepach kempingowych - jak masz doświadc
          > zenia, to opowiedz

          Nie mam niestety.
          Ale slysze ze e-grazyny juz sie zainteresowaly i kto wie czy niedlugo nie dostaniesz jakies humanitaanej ofery na spanie w domu? Skoro one psa przygarna to i Ciebie byc moze tez..?

          Ale wielu to lubi spac w takich
    • wislok1 Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:42
      To sie nie da, przynajmniej w moim przypadku....

      NIe potrafie zasnac --------------

      TO samo dotyczy spania w pociagach poza wagonami z lozkami....

      Cos okropnego w obu przypadkach

      Horror

      Odpada zdecydowanie...

      Jak ktos jest zmeczony, to zawsze moze na parkingu przy autostradzie sie zdrzemnac, to jest dozwolone,,,,
      Niektorzy potrafia zasnac, ja nie...

      Ale co innego biwakowanie...

      Czyli, ze ktos na parkingu wyciaga swoje rzeczy, robi tam sniadanie, strasznie smieci, generalnie burdel....
      Czyli robi z parkingu nieoficjalny camping...
      • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:54
        wislok1 napisał:

        > To sie nie da, przynajmniej w moim przypadku....
        >
        > NIe potrafie zasnac --------------
        >
        > TO samo dotyczy spania w pociagach poza wagonami z lozkami....
        >
        > Cos okropnego w obu przypadkach
        >
        > Horror

        A widzisz - ja w pociągu się przytulę do ściany przedziału, zwinę polar/kurtkę pod głowę i mnie nie ma.
        Na parkingu wystarczyło "położenie" fotela i nakrycie się kurtką.
        To samo w autokarach - wystarczy trochę odchylić fotel, coś pod głowę... i tyle mnie było.
        W samolotach nie jestem w stanie tylko zasnąć, choć wiele razy próbowałem - może to dlatego, że wiem z doświadczenia, jakie głąby robią części do nich ;-) Ale jak mi raz przełożyli lot o kilka godzin, już po odprawie w Liverpoolu (jakieś problemy techniczne), to bez problemu zasnąłem w kąciku hali odlotów (tylko budzik sobie nastawiłem, zresztą żona nie spała, bo ona ma tak jak ty - z tym tylko wyjątkiem, że w samolocie zasypia chyba przy każdym locie trwającym ponad godzinę - i tylko w samolocie - w pociągu czy autokarze nie zaśnie, zresztą ja potrafię na siedzeniu pasażera w samochodzie zasnąć, ona nie).

        > Ale co innego biwakowanie...
        > Czyli, ze ktos na parkingu wyciaga swoje rzeczy, robi tam sniadanie, strasznie
        > smieci, generalnie burdel....
        > Czyli robi z parkingu nieoficjalny camping...

        Brutalny atak na kierowców ciężarówek ;-)
        Ale fakt, zdarzają się nawet grille i "konsumpcja" przy nich na MOP-ach, bo i tak muszą pauzować czasami dłuższy czas.
        • wislok1 Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:07
          Podziwiam za spanie w kazdych warunkach.

          W autobusie tez nie zasne....

          Jak nie mam normalnego lozka, to spanie odpada, choc juz wiele razy tak bylo, ze zmeczeny bylem okropnie,,,,

          Kazdy jest inny
        • wislok1 Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:15
          Kierowcy tirow maja swoje OFICJALNE parkingi przy autostradach i tam sie ich nikt raczej nie czepia...
          Ze tam parkuja, spia, robia biwak...
          To takie wyjatki....
          To sa oficjalne parkingi dla tirow......

          Ale poza tymi miejscami moga sie do nich doczepic....

          W sumie to przeje.ana robota bytakim kierowca....
    • trypel Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:51
      33 lata temu przespalem 2 tyg w skodzie 105s
      W lesie pod Grosbeareweiler (chyba jakoś tak) kolo Rothenburga. Było nawet nieźle.
      Poza tym apie w aucie zawsze jak nie prowadzę. Tzn mam tylko 2 ustawienia w aucie - być kierowca albo spać. Jak siedzę obok to po paru minutach zasypiam. A za kierownicą jakos nie. Chociaż dzisiaj na poranny kryzys pomógł mi Waga z paraolimpiada
    • bigimax4444 Re: Spanie w aucie 11.04.25, 20:55
      Wiele razy , koncerty wypady nad jezioro weekendowe w najlepszym samochodzie na swiecie , tavria, piekne czasy
      • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:11
        W Tavrię chyba wchodził namiot i dmuchany materac?
        Po co się katować w samochodzie, jak można wygodnie?

        Wiele tygodni spędziłem w życiu pod namiotem i zawsze wolałem taką formę "nocowania w plenerze", od prób spania w samochodzie. Dobrze okopać namiot, żeby nie zmoknąć rano, gdyby deszcz padał, dobrze moskitierę zapiąć, żeby "dziabongów" nie naszło i mogę tak i dwa tygodnie nocować.
        • bigimax4444 Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:33
          To byly czasy ze wyszedlem z chaty na fajke w laczkach i wrocilem po trzech dniach, okopywanie namiotu i moskitiera nie wpisywalo sie zupelnie w tamte przygody
          • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:51
            bigimax4444 napisał:

            > To byly czasy ze wyszedlem z chaty na fajke w laczkach i wrocilem po trzech dni
            > ach, okopywanie namiotu i moskitiera nie wpisywalo sie zupelnie w tamte przygod
            > y

            Pamiętam camping w Karwii nad morzem, chyba rok 2000.
            Studenckie czasy, dojechaliśmy PKP, a potem PKS.
            Rzuciliśmy plecaki do jednego rozbitego namiotu i poszliśmy pić do baru, a potem na plażę.
            Wróciliśmy z plaży, porozbijaliśmy namioty i znów do baru.
            Powrót po 21, jeszcze dość jasno było, wziąłem saperkę i okopałem namiot, choć reszta się z tego śmiała, bo "po co?". W nocy padało i to mocno. Jak z ówczesną dziewuchą mieliśmy w nocy w miarę wygodnie w trójce z tropikiem, to do rana była nas w namiocie czwórka, plus bagaże całej reszty :P

            Młodzieńczy melanż młodzieńczym melanżem, ale lepiej zapobiegać, niż potem po nocy z mokrą dupą z przemoczonego śpiwora uciekać :P
            • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:05
              Nas tak zalało na pierwszym Woodstocku w 1995. Kolega polazł do namiotu koleżanki obok i... tak już został ;-)
              • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:10
                vogon.jeltz napisał:

                > Nas tak zalało na pierwszym Woodstocku w 1995. Kolega polazł do namiotu koleżan
                > ki obok i... tak już został ;-)

                Już na stałe został?
                • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:17
                  > Już na stałe został?

                  No w sensie że się z nią przespał i została jego panną na jakiś czas (liczony w miesiącach, nie w godzinach ;-)).

                  Znaczy, to nie tak, że to była jakaś całkiem obca laska, której on wlazł do namiotu. To była koleżanka naszej koleżanki, one przyjechały na ten Woodstock poniekąd z nami.
                  • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:23
                    może już wcześniej dała mu zielone światło? ;)
                    • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:32
                      No wiadomo, że jakby nie była zainteresowana, toby go wykopała z namiotu i narobiła rabanu.
                    • engine8t Re: Spanie w aucie 12.04.25, 00:34
                      bywalec.hoteli napisał:

                      > może już wcześniej dała mu zielone światło? ;)

                      Albo za duzo wypila
                      • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 12.04.25, 09:06
                        No właśnie nie, na pierwszym Woodstocku Owsiak zarządził prohibicję, a to było na strasznym zadupiu koło Żarnowca i nie było wcale tak łatwo jakieś alko skombinować, trzeba było dymać kilka kilometrów do najbliższego sklepu. Coś tam mieliśmy, ale wszyscy byliśmy względnie trzeźwi.
                    • waga170 Re: Spanie w aucie 12.04.25, 15:44
                      bywalec.hoteli napisał:

                      > może już wcześniej dała mu zielone światło? ;)

                      Od kiedy to sie nazywa swiatlo i od kiedy to jest zielone?
                      • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 12.04.25, 18:23
                        Wcześniej dała mu zielone światło na wstęp do różowej pipki?
                        • bigimax4444 Re: Spanie w aucie 12.04.25, 23:59
                          Raczej woodstkowej upackanej blotem rozklapiochy
                          • qqbek Re: Spanie w aucie 13.04.25, 20:44
                            bigimax4444 napisał:

                            > Raczej woodstkowej upackanej blotem rozklapiochy

                            Chyba nic lepiej twoich kompleksów nie ilustruje, jak twój nick i powyższe zdanie, "bigzaganiaczu"
                            🤣
              • bigimax4444 Re: Spanie w aucie 12.04.25, 23:48
                Ja bylem w zorach nie powtorzylem bo mi zalecialo jakims zjebanymi punolami, normalni punole byli w jarocinie, najlepiej wspominam astigmatic w plocku
            • bigimax4444 Re: Spanie w aucie 12.04.25, 23:54
              potem po nocy z mokrą dupą z przemoczonego śpiwora uciekać :P


              Moj tavrios zapobiegal przemoczeniu, zreszta zgon byl nad ranem a kolo 9 mozna sie bylo rzucic na glebe na sloncu i spac dalej
    • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:28
      Może być też na aucie - na dachu - jak ten pan z prawej

      • dodekanezowiec Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:37
        Jak zwykle forum Auto Moto kreci się wokół blachosmrodow :)
        Tero wymyślili coby spac w aucie.
        Nie dziwota skoro w tyj Polscy tak drogo. Bo do nas przyjezdza bogata północ bo u nich jeszcze drożej i zimniej.
        A taka Sycylia hotel z 2 posiłkami przelotem Warszawa - Palermo transferem lotnisko hotel, hotel Santa Lucia nie taki super znowu, ale Cefalu piękne.
        1.299 zł za tydzień od osoby.
        20-27 kwietnia.
        3h samolotem, nie trzeba spać w samochodzie.
        Ani w namiocie jak misiaczek1281 ani ryb kupować od rybaka.
        • qqbek Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:44
          Spanie w namiocie ma swój urok.
          Niektórzy lubią, inni się do tego kompletnie nie nadają, ale nie da się temu odmówić uroku.
          Nabijasz się z misia, ale jak on jest singiel po 40-tce, to dlaczego miałby tak nie nocować?
          To nie lata 80-te, gdzie kibel na campingu to była śmierdząca dziura w ziemi, obita dechami, albo toaleta rodem z tej pamiętnej sceny nurkowania po czopki opiumowe z "Trainspotting" - teraz campingi oferują czyste i nowoczesne węzły sanitarne, ba są nawet suszarki do włosów w łazienkach, żebyś własnej nie musiał wozić.
        • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:04
          > 3h samolotem, nie trzeba spać w samochodzie.
          > Ani w namiocie jak misiaczek1281 ani ryb kupować od rybaka.

          Spanie w namiocie jest zajebiste. Hotele są przereklamowane. Nie lubię. Jak ma być coś z łóżkiem, to już wolę mieszkanie z AirBnB.
          • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:14
            vogon.jeltz napisał:

            > Spanie w namiocie jest zajebiste. Hotele są przereklamowane. Nie lubię. Jak ma
            > być coś z łóżkiem, to już wolę mieszkanie z AirBnB.

            Ja też lubię spanie w namiocie. To świeże powietrze i słoneczko o poranku :)
            Ważne tylko jak to w Polsce żeby nie padało - mokry namiot fajny taki już nie jest
          • donvito52 Re: Spanie w aucie 12.04.25, 19:00
            Różnie ...
            w hotelu.
            W namiocie.
            I bez ... jak autostopem jeździłem, tym prawdziwym z książeczką to zdarzyły się dwa tripy bez namiotu. Najlżejsze namioty z PRL ważyły + 5kg i miały swoje gabaryty. Spałem pod drzewkiem lub jak szło na deszcz to jak prawdziwy bezdomny, pod wiaduktem, Zdarzyło się też wprosić do czyjegoś namiotu. Bezczelne, co ... !!!
            W samochodzie, jak Transitem i Vito do Włoch jeździłem. Materac na pakę i kamper nie był potrzebny.
            Teraz w namiocie, Jeep TJ i JK w którą stronę się nie ułożyć jest za krótki. A należę do niziołkow.
            Jako że wiek coraz bardziej dokucza, źle znoszę spanie na materacu, budzę się wielokrotnie ( prostat alarmuje ;( ) wstaję cały jak połamany. W tym sezonie chcę oszukać system, kupiłem składane łóżko turystyczne do namiotu. Jeszcze nie testowane. Zobaczymy.
            • jeepster Re: Spanie w aucie 12.04.25, 19:38
              donvito52 napisał:

              > W tym sezonie chc
              > ę oszukać system, kupiłem składane łóżko turystyczne do namiotu. Jeszcze nie te
              > stowane. Zobaczymy.

              Ja od wielu lat do spania w namiocie używam coś takiego jak na zdjęciu. Po angielsku to się nazywa cot. Na to idzie samo-pompujący się materac o grubości 1 cala. Spanie jest super. Przynajmniej dla mnie.


      • engine8t Re: Spanie w aucie 11.04.25, 21:50
        bywalec.hoteli napisał:

        > Może być też na aucie - na dachu - jak ten pan z prawej
        >

        Mnie to on nie wyglada na "naszego"
        • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:09
          Taki tam ceo dwóch dużych niemieckich koncernów samochodowych :)
    • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:07
      Mowa, ziomuś. Regularnie kimam w aucie jak jadę trasę z/do Polski na strzał i już nie daję rady. Dwie godzinki i dalej w drogę.

      A tak bardziej regularnie, to wybraliśmy się kiedyś z Zofią na kemping do Sorrento wybebeszonym Grand Scenikiem (tj. wyjęte wszystkie fotele z tyło). Żeby nie musieć na dwa dni namiotu rozbijać. Było spoko - ale jednak wolę namiot.
      • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:09
        Ale rozkładasz się w przestrzeni ładunkowej swojego maxi?
        • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:15
          Jeszcze nie próbowałem. Jednym z powodów jest to, że Caddy w drugim rzędzie nie ma trzech osobnych foteli, tylko 2/3 + 1/3. Ten podwójny fotel jest KUREWSKO ciężki i trudny do wytachania. To jedno VW spierdolił (konkurencja w postaci Stellantisów ma 3 osobne).

          Ale biorąc pod uwagę wymiary, to dałoby się na luziku. Jest przecież wersja California z wbudowanym spaniem. Przemyśliwam, czy by sobie samemu takiej Kalafiorni nie skonstruować.
          • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:20
            vogon.jeltz napisał:

            > Jeszcze nie próbowałem. Jednym z powodów jest to, że Caddy w drugim rzędzie nie
            > ma trzech osobnych foteli, tylko 2/3 + 1/3. Ten podwójny fotel jest KUREWSKO c
            > iężki i trudny do wytachania. To jedno VW spierdolił (konkurencja w postaci Ste
            > llantisów ma 3 osobne).

            To samo mi mówił przypadkowy klient w salonie - że podwójne siedzenie ciężkie.
            Ale możesz przecież je złożyć na pion i oprzeć na nodze - bez wyciągania? jak masz i tak długie auto z tyłu to nogi wyciągniesz? ;)

            Właśnie się chwaliłeś jakiś czas temu, żę taką zabudowę planujesz zrobić - z jakichś desk czy płyt czy cóś.
            • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:23
              > Właśnie się chwaliłeś jakiś czas temu, żę taką zabudowę planujesz zrobić
              > - z jakichś desk czy płyt czy cóś.

              Ze sklejki pewnie, bo ma najlepszy stosunek wytrzymałości do masy, a poza tym super się nad nią pracuje (wycina, frezuje itd.) No ale to jest grubsza robota i nie mam czasu się za to zabrać, a na raty robić nie lubię - jak już się za coś takiego zabiorę, to robię aż nie skończę.
              • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:25
                no a nie próbowałeś jakby było z materacami jakby siedzenia tylne postawić i oprzeć o nogę a nie wyjmować?
                • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 11.04.25, 22:29
                  No właśnie ta noga mogłaby bardzo przeszkadzać, a na pewno solidnie wkurwiać. To jest druga rzecz, którą VW spierdolił - to rozwiązanie jest takie... dwudziestowieczne.
    • loyezoo Re: Spanie w aucie 12.04.25, 00:04
      Łoyezoo :P nie policzę ile razy spałem w autach i to najróżniejszych. Począwszy od Trabanta, skończywszy...w zasadzie czasami dalej się zdarza. "Udaję", że pesel inny i usilnie stwierdzam, że dam radę busem zrobić 2500km na "strzał". Mózg (znaczy jeszcze jakiś posiadam) podpowiada jednak, "stary uju nie dasz rady".No i kimam kilka godzin. W busie, w poprzek na fotelach...nie polecam :)) Co prawda ostatni raz w zeszłym roku ale teraz chyba znowu się wybiorę, bo mnie nosi.Jednak tym razem chyba polecę samolotem (w samolocie też jakoś nie sypiam), a wrócę jakimś gruzem zapewne. Tyle, że raczej po drodze jakiś motelik sobie wezmę.Jednak z wiekiem szuka się wygody (przynajmniej ja tak mam)
      • trypel Re: Spanie w aucie 12.04.25, 07:34
        Ja zachodzę w głowę jak można nie spać w samolocie.
        Wlaczaja silniki a mi glowa sama leci na bok na okno i budze się jak lądujemy
        Nawet 35-40 min wroclaw warszawa. Tylko na dłuższych niż 2 h nie mogę bo potem szyi wyprostować nie mogę:D
        • loyezoo Re: Spanie w aucie 12.04.25, 07:39
          Nie wiem, po prostu tak mam. Zazwyczaj czytam jakąś prasę, i zazwyczaj motoryzacyjną np.Auto Świat Classic :)
        • vogon.jeltz Re: Spanie w aucie 12.04.25, 09:08
          W biznes klasie śpi się fenomenalnie. W ekono od razu dostaję restless legs syndrome i nici ze spania.
          • trypel Re: Spanie w aucie 12.04.25, 10:17
            W biznes to ja leciałem 4 x w życiu. I wtedy akurat nie mogłem spać z uwagi na towarzystwo :)
            W economy właśnie dlatego mowie o czasie bo generalnie powyżej 5h to dla mnie męczarnia. Ale ponieważ latam z korkami w uszach (żeby się odciąć od biednych ludzi na lotniskach i w samolotach) to wtedy zostaje ci niski szum po włączeniu silników który genialnie usypia.
    • galtomone Re: Spanie w aucie 12.04.25, 08:14
      Jedynie raz w Astrze kombi przekimałem kilka h na stacji w Belgii gdzieś blisko granicy z Fr jak jechałem do Londynu po znajomą po operacji.

      Spanie było beznadziejne, ale oczy mi sie zamykały....


      A "spałem" (ale znów tylko kilka h) tylko w Warburgu daaaaaawno temu a ostatnimi czasy to w Corolli (ale nie mojej) a potem testowaliśmy jeszcze przesuwaną tylną kanapę w Lexie

      Fajnie, ale łóżko fajniejsze.

      Ba... 2 lata temu trafiła się w ciągu dnia łąka i to też było fajniejsze niż auto.
    • bolo2002 Re: Spanie w aucie 12.04.25, 08:27
      Setki razy spałem w aucie-tak normalnie. Żadnych rewelacji nie ma.
    • kreinto Re: Spanie w aucie 12.04.25, 09:02
      bywalec.hoteli napisał:

      > Hej, spaliście kiedyś w aucie?
      W dorosłym życiu jeden raz i to było straszne.
    • bywalec.hoteli Re: Spanie w aucie 12.04.25, 10:04
      Ja sam to tylko jako pasażer zdarzyło mi się przysnąć, ale od dawna już praktycznie nie jeżdżę po północy więc i nie zasypiam w aucie i głównie ja prowadzę w trasie.
      Tak żeby położyć się na siedzeniach podczas parkingu to nigdy.

      Ale kto wie, może będzie okazja?
    • only_the_godfather Re: Spanie w aucie 12.04.25, 15:08
      W osobowym nie spałem, ale w autobusie jako pasażer kilka razy się zdarzyło. Najgorzej było jak w sobotę była studniówka a w niedzielę wyjeżdżałem na obóz zimowy, akurat autokar był z PKS, nowy Autosan Tramp, mimo, że miał regulacje foteli to było ciasno i niewygidnie a do tego człowiek z lekkim kacem, przespałem prawie całą drogę z Częstochowy do Krynicy Zdrój ale wysiadłem obolały.
    • jeepster Re: Spanie w aucie 12.04.25, 19:52
      Jeśli chodzi o "spanie" w aucie, to przypomniał mi się stary dowcip z czasów, gdy Fiat 126p wchodził na rynek. Rozeszła się wiadomość, że Episkopat w Polsce pobłogosławił Fiata 126p, bo bardzo trudno było w nim "zgrzeszyć".
      • dodekanezowiec Re: Spanie w aucie 12.04.25, 21:00
        jeepster napisał(a):

        > Jeśli chodzi o "spanie" w aucie, to przypomniał mi się stary dowcip z czasów, g
        > dy Fiat 126p wchodził na rynek. Rozeszła się wiadomość, że Episkopat w Polsce p
        > obłogosławił Fiata 126p, bo bardzo trudno było w nim "zgrzeszyć".

        wspolczesna.pl/ryszard-kalisz-uprawial-seks-w-maluchu/ar/5695070
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Spanie w aucie 13.04.25, 08:55
      Tesla Y jest stworzona do spania, wchodzi duży materac, a klimatyzacja funkcję kempingu.
    • tiges_wiz Re: Spanie w aucie 13.04.25, 20:35
      Zazwyczaj mam namiot, ale zdarzało się, że nie chciało mi się go rozbijać i kombiaki robiły za bieda-kampera. Zresztą płaska podłoga po złożeniu siedzeń to u mnie zawsze musi być. Lubię takie dzikie biwakowanie. Tu jakieś 10 lat temu jakiś weekendowy wypad w góry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka