bahgop
18.05.05, 14:49
Chyba za 13,5 tys. zł to zbyt duże ryzyko - można kupić bombę z opóźnionym
zapłonem. W desperacji jestem gotów wydać max. 20 tys. zł.
Rozważam: Toyota Corolla 98-99r., Honda Civic 98-99r., Nissan Almera - 99r.
2 pierwsze marki - wiadomo, Honda dużo ładniejsza i chyba ma mocniesjszy
silnik. Nissan mi się też podoba i no i jest z nich najtańszy (w częściach
chyba też). Podobno również mało awaryjny (nie wiem jak blacha). Trudno
znaleźć jednak te modele sprowadzone np. z Niemiec (krajowe - wiadomo
amortyzatory czeka wymiana no i sól zrobiła już swoje w blacharce). Możecie
coś rzec? Szukam samochodu, który nie będzie się ciągle psuł no i gnił. Sam
nie grzebię w samochodach, więc zależy mi na małej usterkowości. Nie
potrzebuję natomiast żadnych bajerów i zabójćzych osiągów. Odpadają samochody
3-drzwiowe.