Dodaj do ulubionych

wasze typy - american way of life

27.01.09, 17:06

mili panstwo
szukam inspiracji

jak moze niektorzy wiedza, caly ten rok spedzam w usa
pomyslalem sobie, ze to dobra okazja, zeby spelnic jakies swoje
samochodowe marzenia
przez rok moge nie byc rozsadnym tatusiem, ktory jezdzi turbodieslem
combi
zonie kupie pewnie minivana
ale co mam kupic dla siebie? myslalem o czyms starym w ramach bardzo
malego budzetu - np $5000
chce miec v8

w gre wchodza np
cadillac brougham z przelomu lat 80 i 90
lincoln towncar z konca lat 90
ostatnie tylnionapedowe mercury cougary czy blizniacze thunderbirdy
camaro i mustangi w wersji v8 bywaja raczej drogie lub zajezdzone
nawet ford bronco w jakiejs podniesionej wersji mnie kreci

jakies sugestie?

to cos moze palic duzo
wazne, zeby mnie wozilo przez rok i zebym nie mial strachu, ze mnie
nie dowiezie do pracy
Obserwuj wątek
    • cracovian Re: wasze typy - american way of life 27.01.09, 17:26
      2004 Ford F-150?

      Albo policyjny Ford Crown Victoria interceptor w barwach policyjnych
      oczywiscie. Moj kuzyn kupil w zeszlym roku na ebay model 2004 z 70
      tys. mil za cztery tysiace wlasnie. Pojechal na policje w Milwaukee
      odebrac. Swietna maszyna - budzi respekt na drodze :-)
      • civic_06 Re: wasze typy - american way of life 27.01.09, 21:14
        Z podanych przez Ciebie modeli ciezko bedzie znalezc cos, co
        bezproblemowo pojezdzi rok czasu. Ale do odwaznych i wytrwalych
        swiat nalezy.
        Ja bym jeszcze popatrzyl za Chevy Caprice Classic/Buick Roadmaster
        ostatni amerykanski full size na ramie. Drozsze, ale piekne i dosc
        zadkie '94 Impala SS jest w czolowce listy aut, ktore chce kiedys
        miec...
    • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 27.01.09, 21:50
      Jak juz naprawde musisz kupowac taki niebezpieczny zlom i ruch na GA 400/ I-285
      nie napawa Cie przerazeniem, to ja bym sugerowal:
      - starego Forda F150 - cala masa na przednich kolach, sztywna os z tylu, resory
      piorowe i zdumiewajace luzy kierownicy (nie do usuniecia) daja niesamowita
      frajde z jazdy - samochod zachowuje sie jak kon - stale chce jechac gdzie
      indziej niz Ty - umiejetnosc okielznania takiego potwora przy 70 MPH na
      autostradzie w duzym ruchu powinna byc nagradzana medalem
      - starego Suburbana - powody jak wyzej, ale przy okazji dochodzi wrazenie
      jechania w stalowym kontenerze. Six Flags Over Georgia tego nie zastapi...
    • fazi_ze_sztazi Re: wasze typy - american way of life 28.01.09, 02:33
      GTO
      [img]https://www.bigpetedesigns.net/images/chops/GTO3.jpg[img]

      cadi
      [img]https://www.autoviaggiando.com/archivio/2006/01/07-breve-storia-della-cadillac/large%20di%20cadillac%20eldorado%201976.jpg[img]

      mustang
      [img]https://www.mustangspecs.com/carpics/78coupe7.jpg[img]

      corvette
      [im]http://www.familycar.com/Classics/images/62corvette.jpg[img]

      pewnie ceny wyzsze, ale autka jakich malo w ojropie
      pzdr.
      • t-tk to ja naprawie ;-) 28.01.09, 09:32
        fazi_ze_sztazi napisał:

        > GTO
        > https://www.bigpetedesigns.net/images/chops/GTO3.jpg
        >
        > cadi
        > https://www.autoviaggiando.com/archivio/2006/01/07-breve-storia-della-cadillac/large%20di%20cadillac%20eldorado%201976.jpg
        >
        > mustang
        > https://www.mustangspecs.com/carpics/78coupe7.jpg
        >
        > corvette
        > [im]http://www.familycar.com/Classics/images/62corvette.jpg[/img]
        >
        > pewnie ceny wyzsze, ale autka jakich malo w ojropie
        > pzdr.
        >
          • drpawelek Klasyka 28.01.09, 21:45
            Jezeli Mustang II pojwil sie tutaj, jako atrakcyjna propozycja, to
            ja pojde dalej:

            -AMC Gremlin
            en.wikipedia.org/wiki/File:1973_AMC_Gremlin_X_-_white_with_Levi_package.JPG

            -AMC Pacer
            en.wikipedia.org/wiki/File:AMC_Pacer_rear.jpg
            -Ford Pinto
            en.wikipedia.org/wiki/File:Ford_Pinto.jpg
            -Cadillac Cimarron
            en.wikipedia.org/wiki/File:1988_Cadillac_Cimarron.jpg
            • x-darekk-x Re: Klasyka 28.01.09, 23:08
              :)

              masz racje - doborowe towarzystwo

              choc musze sie przyznac, ze pacer cholernie mi sie podoba wizualnie.
              tyle, ze musi byc w bladoniebieskim kolorze i z ogniem na blotnikach

              :)


              a co do mustanga ii
              tak naprawde nikt go nie traktuje jako mustanga
              ale jego niektore wersje, np king cobra, zaczynaja byc popularne
              (czyt. cena rosnie) wsrod kolekcjonerow, choc oczywiscie nie z
              powodu ich zenujacych osiagow tylko ze wzgledu na rzadkosc. nie
              wiele sie ich zachowalo, bo ludzie nie darzyli ich specjalna
              miloscia.

              podobno wraca moda na "visual musclecars" czyli samochody, ktorych
              sportowosc ograniczala sie do orla na masce, spoilera i plastikowych
              zaluzji na tylnej szybie. takie sobie "oddity"
              • civic_06 Re: Klasyka 29.01.09, 14:01
                tomek854 napisał:

                > Czy ford pinto to jest ten słynny z tego, że karze całospaleniem za dopuszczeni
                > e
                > kogoś do wjechania Ci w tył? :-)

                Nie inaczej.

                Ale chyba wolalbym Pinto niz tego Cadillaca dla mas ;)
    • x-darekk-x Re: wasze typy - american way of life 29.01.09, 16:21
      a tu prosze moje typy
      atlanta.craigslist.org/cto/1006968185.html
      atlanta.craigslist.org/cto/1006839401.html
      choc zdarzaja sie i takie :)
      atlanta.craigslist.org/cto/990458966.html
      atlanta.craigslist.org/cto/991195187.html
      atlanta.craigslist.org/cto/1009996211.html
      • civic_06 Re: wasze typy - american way of life 29.01.09, 18:01
        x-darekk-x napisał:

        > a tu prosze moje typy
        > atlanta.craigslist.org/cto/1006968185.html
        > atlanta.craigslist.org/cto/1006839401.html
        > choc zdarzaja sie i takie :)
        > atlanta.craigslist.org/cto/990458966.html
        > atlanta.craigslist.org/cto/991195187.html
        > atlanta.craigslist.org/cto/1009996211.html


        Cieszy mnie, ze rozwazasz moja propozycje! Ciezko o cos
        bardziej "amerykanskiego" w klasycznym znaczeniu. Na dodatek to
        jeszcze jezdzi bez kosztownych renowacji. W mojej okolicy znalazlem
        cos takiego:
        cgi.ebay.com/ebaymotors/Cars-Trucks___1995-BUICK-ROADMASTER-WAGON-
        CUSTOM_W0QQitemZ180323399946QQddnZCarsQ20Q26Q20TrucksQQddiZ2282QQcmdZ
        ViewItemQQptZUS_Cars_Trucks?
        hash=item180323399946&_trksid=p4506.c0.m245&_trkparms=65%3A7%7C39%
        3A1%7C240%3A1318
    • x-darekk-x Re: wasze typy - american way of life 02.02.09, 20:20
      no dobra
      stalo sie

      z gruzinskim (georgia) prawem jazdy w kieszeni dokonalem zakupu
      wspomnianego samochodu

      dodam tylko, ze wbrew sugestiom marka nie jest to hyundai sonata,
      choc moze nawet podobny bo to i sedan, i automat i marka dosc nie
      doceniana...

      ale nie bede zdradzal

      zobaczycie sobie na youtube

      wlasnie wgrywam filmik :)

      jak wgralem przed chwila to mnie zablokowali, bo automat wykryl, ze
      podklad muzyczny nie mial zaplaconych praw autorskich :) dlatego
      zmienilem podklad na cos bardzo generycznego i za darmoche :)
            • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 14:05
              Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony samochod piekny - czysty, zadbany,
              o klasycznej sylwetce, jedynej slusznej ilosci cylindrow i z jedynym slusznym
              systemem napedu.

              Z drugiej strony - gdzie sa zaglowki? Gdzie poduszki (o bocznych nie wspomne)?
              Droga hamowania? To nie jest pojazd zaprojektowany do jazdy po wspolczesnych
              ulicach ze wspolczesnym natezeniem ruchu.

              Do trzymania w garazu i woskowania - tak. Do jezdzenia na codzien - zdecydowanie
              nie.
              • cracovian Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 14:49
                Spokojnie - moi dwaj kuzyni podobnymi samochodami (jeszcze mialy
                nawet 8-track) przejezdzili w Chicago (tam to jest dopiero ekstrema)
                cale lata i zimy, nigdy wypadkow (tzn. w Cadillacach) nie mieli i
                jakos zyja. Pozniej jeden mial nowsza Supre, drugi Altime i te
                dopiero wtedy poszly na zlom.
                  • cracovian Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 15:12
                    Po pierwsze trzeba wiedziec do czego zdolny jest samochod i tak
                    jezdzic. To raczej kazda inteligentna osoba rozumie i robi.

                    Kabriolet Lexusa nie nalezy do najbezpieczniejszych, a jakos sobie
                    dajesz rade. Gdybys sam statystycznie podchodzil do bezpieczenstwa
                    to bys jezdzil vanem :-P
                    • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 15:32
                      > Kabriolet Lexusa nie nalezy do najbezpieczniejszych

                      Wlasnie jest zupelnie odwrotnie - czynne i bierne rozwiazania bezpieczenstwa
                      powoduja ze jest znaczaco bezpieczniejszy niz wiele innych samochodow :)

                      P.S. Ale i tak mozna zginac w idiotyczny sposob - ostatnio o wlos mi sie udalo.
                      Jechalem sobie waska droga nad laguna i z naprzeciwka jechala ciezarowka. Droga
                      waska, a ciezarowka wysoka, wiec chciala sie mi troszke usunac. I zaczepila o
                      drzewo. Drzewo updalo mi jakis metr za bagaznikiem. Sekunda roznicy i dostalbym
                      nim po glowie... Chyba zaczne w kasku jezdzic :)

                      A powaznie to nie wyobrazam sobie tego Cadillaca na GA400. Albo na zjezdzie z
                      I785/I85 na I85 w strone lotniska (najgorzej wyprofilowany zjazd w calej Atlancie).
                      • cracovian Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 16:37
                        A ja nadal widze tysiace samochodow z tego okresu i starsze i ludzie
                        jakos zyja. Po prostu jedziesz wolniej i wolniej bierzesz zakrety.

                        A co do braku dachu to jest to wlasnie najbardziej niebezpieczny
                        faktor. Boczne poduszki i ESP (ktore vany zreszta maja) nie pomoga
                        kiedy drabina z ciezarowki zleci (odpukac)
                        • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 17:39
                          > A co do braku dachu to jest to wlasnie najbardziej niebezpieczny
                          > faktor. Boczne poduszki i ESP (ktore vany zreszta maja) nie pomoga
                          > kiedy drabina z ciezarowki zleci (odpukac)

                          Na autostrade ze zdjetym dachem sie raczej nie wybieram. A zalozony dach w
                          przypadku Lexa jest rownie dobry co dach w dowolnym innym samochodzie.


                          > A ja nadal widze tysiace samochodow z tego okresu i starsze i ludzie
                          > jakos zyja. Po prostu jedziesz wolniej i wolniej bierzesz zakrety.

                          Nie probuje nikomu wmowic ze wsiascie do samochodu z lat 80'tych wiaze sie z
                          definitywna i natychmiastowa smiercia. Chodzi mi o to ze bezpieczenstwo kierowcy
                          to kombinacja wielu czynnikow. Na wiele z nich nie mamy wplywu (pogoda, inni
                          kierowcy), a na inne mamy. I te na ktore mamy powinnismy starac sie poprawiac
                          tak, zeby w razie czego miec wieksze szanse przezycia.
                      • civic_06 Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 16:37
                        marekatlanta71 napisał:

                        > A powaznie to nie wyobrazam sobie tego Cadillaca na GA400. Albo na
                        zjezdzie z
                        > I785/I85 na I85 w strone lotniska (najgorzej wyprofilowany zjazd w
                        calej Atlanc
                        > ie).


                        Predkosc bezpieczna Marku. Ten Caddy to nie auto sportowe. Wystarczy
                        odpowiednio zwolnic. Zreszta nie wyobrazam sobie tym autem jezdzic
                        tak sie jezdzi wpolczesnymi samochodami. Trzeba wolniej i
                        dostojnie...
                        • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 17:32
                          Piszesz tak, jakbys nie jezdzil w tutejszym ruchu. Nie mozesz toczyc sie 45 MPH
                          po autostradzie, bo stwarzasz tym zagrozenie. Wiec musisz z reszta szalencow
                          jechac 70-80 (100 na GA400). A w takim samochodzie zakret z wybojami przy 80 MPH
                          to gwarancja wylecenia na drugi pas (albo do rowu). Ten samochod zostal
                          zaprojektowany w czasach kiedy predkosc max byla 55 MPH i nikt nawet o mile
                          predzej nie jechal.

                          • civic_06 Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 18:21
                            Czy w Georgii faktycznie jezdzi sie az tak inaczej niz na East
                            Coast. Faktem jest, ze ja poruszam sie z predkoscia 70-80 (nie
                            wszedzie) nie zmienia to jednak tego, ze prawym i srodkowym pasem
                            tocza sie spiuchy z predkoscia 55-60. Kilka lat temu poruszalem sie
                            przez cale wakacje po Tri-State Chryslerem LeBaronem z 84 roku. I
                            tak wlasnie bez szalenstw toczylem sie prawym pasem nikomu
                            specjalnie nie zagrazajac. Chociaz stan techniczny odbiegal znacznie
                            od dzisiejszych standardow. Zeby bylo jasne wszystko dzialalo, ale
                            tak jak w polowie lat osiemdziesiatych i stad moje 55-60 na prawym
                            pasie.
                          • x-darekk-x Re: wasze typy - american way of life 03.02.09, 19:56
                            marek, nie ma dyskusji, ze jezeli mialbym poruszac sie po
                            niemieckich autobahnach albo walczyc z czasem na alpejskich
                            przeleczach, to ten cadillac nie bylby moim wyborem

                            zwroc jednak uwage, ze po amerykanskich autostradach jezdza rowniez
                            pick-upy z przyczepami pelnymi roznych gratow, rozklekotane vany z
                            drabinami na dachu itp. jakos sobie radza. a ten cadillac na prawde
                            stabilnie sunie przy 70mph. a jak zauwazylem, na drogach ktorymi
                            jezdze rzadko kto jedzie szybciej niz 70-75 (naprawde jak dotad na
                            GA400 nie wiedzialem nikogo jadacego ponad 80-85 - moze dlatego, ze
                            jezdze na odcinku wewnatrz 285). spod swiatel tez sie zbiera na tyle
                            dobrze, ze nie powoduje wstrzymania ruchu. zakrety - ferrari to to
                            nie jest, ale wydaje mi sie, ze prowadzi sie nie gorzej niz ford
                            expedition ktorym jezdzilem, a przeciez ten nikogo nie dziwi?

                            co do bezpieczenstwa - racja, nie ma poduszek, nie ma dobrych
                            zaglowkow. ale widzisz, w domu poruszalem sie nie tylko wyposazona
                            we wszystkie mozliwej bajery bezpieczna croma, ale takze np suzuki
                            swiftem bez poduszek i abs z wnetrzem wielkosci konserwy.

                            jezdze ostroznie, mam oczy do okola glowy i mam nadzieje, ze to
                            czasem wiecej pomaga, niz przeswiadczenie, ze poduszki mnie przed
                            wszystkim ochronia.

                            masz 100% racji, ze on odstaje od dzisiejszych standardow
                            bezpieczenstwa, jednak wydaje mi sie, ze tym samochodem znacznie
                            rzadziej bede powodowal sytuacje potencjalnego zagrozenia, bo on do
                            dynamicznej odwaznej jazdy nie zacheca.

                            mysle, ze reprezentujesz o wiele bardziej rozsadne stanowisko od
                            mojego. i nie wykluczam, ze za jakis czas wroce do rozsadnych
                            zakupow. ale po prostu trudno bylo sie powstrzymac. domyslam sie, ze
                            ty kupujac sc400 rowniez miales inne kryteria w glowie. przeciez za
                            te pieniadze mogles miec bezpieczne volvo z solidnym dachem i tylna
                            kanapa wieksza niz na teczke z latopem, prawda?
                            • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 04.02.09, 15:11
                              x-darekk-x napisał:

                              > zwroc jednak uwage, ze po amerykanskich autostradach jezdza rowniez
                              > pick-upy z przyczepami pelnymi roznych gratow, rozklekotane vany z
                              > drabinami na dachu itp. jakos sobie radza.

                              Wlasnie z powodu tych rozklekotanych pickupow i vanow wole miec bezpieczny samochod. Bo jak spotkasz np. drabine na srodku GA400 (mi sie zdarzylo), to lepiej miec cos, co manewr losia wykona bez spowodowania karambolu.


                              > co do bezpieczenstwa - racja, nie ma poduszek, nie ma dobrych
                              > zaglowkow. ale widzisz, w domu poruszalem sie nie tylko wyposazona
                              > we wszystkie mozliwej bajery bezpieczna croma, ale takze np suzuki
                              > swiftem bez poduszek i abs z wnetrzem wielkosci konserwy.

                              Nie rozumiem Twojego argumentu.

                              > jezdze ostroznie, mam oczy do okola glowy i mam nadzieje, ze to
                              > czasem wiecej pomaga, niz przeswiadczenie, ze poduszki mnie przed
                              > wszystkim ochronia.

                              Takze nie rozumiem tego argumentu. Przeciez nie chodzi o to ze jak sie ma 1000 poduszek to mozna jechac z zamknietymi oczyma.

                              > rzadziej bede powodowal sytuacje potencjalnego zagrozenia, bo on do
                              > dynamicznej odwaznej jazdy nie zacheca.

                              Znowu nie rozumiem Twojego argumentu. Gdyby wszystkie zagrozenia na drodze wynikaly wylacznie z moich bledow i zachowania, to bym mial w d..ie poduszki powietrzne, strefy zgniotu itp.

                              > ale po prostu trudno bylo sie powstrzymac.

                              Ten argument w 150% rozumiem. Bo samochod jest NIESAMOWITY :)

                              > ty kupujac sc400 rowniez miales inne kryteria w glowie. przeciez za
                              > te pieniadze mogles miec bezpieczne volvo z solidnym dachem i tylna
                              > kanapa wieksza niz na teczke z latopem, prawda?


                              W kwestii bezpieczenstwa to akurat SC430 jest bardzo porzadne. To znaczy w sumie to nie do konca wiadomo, bo oficjalnych, niezaleznych testow zderzeniowych nikt nie przeprowadzil. Ale w statystykach ubezpieczen jest w swojej klasie samochodem powodujacym najmniejsza liczbe wyplat z odszkodowania + majacych abstrakcyjnie maly procent smierci i powaznych obrazen ciala. Te dane byly jednym z powodow zakupu tego pojazdu.

                              Napisze jeszcze raz moje zdanie na temat tego Cadillaca, bo moze w calej tej dyskusji sie gdzies zgubilo - uwazam ze sam pojazd jest piekny i nie mialbym niz przeciw zeby takie cos stalo mi w garazu, ale wolalbym jezdzic Marta niz codziennie uzywac tego do dojazdow do pracy.

                              Poniewaz Twoim celem bylo znalezienie czegos, co przez rok bedzie Cie bezpiecznie wozilo do pracy, uwazam ten zakup za blad. Ale to moja opinia, oparta o moj system wartosci (ktory jest bardzo spaczony po wypadku zony). Ty sie jeszcze nie poparzyles i mam nadzieje ze sie nie poparzysz = ciesz sie tym Cadillaciem i dbaj o niego, bo samochod jest niesamowity :)

                              P.S. Nie wybieracie sie na FL do Disney'a?
                              • civic_06 Re: wasze typy - american way of life 04.02.09, 16:06
                                marekatlanta71 napisał:

                                > Napisze jeszcze raz moje zdanie na temat tego Cadillaca, bo moze w
                                calej tej dy
                                > skusji sie gdzies zgubilo - uwazam ze sam pojazd jest piekny i nie
                                mialbym niz
                                > przeciw zeby takie cos stalo mi w garazu, ale wolalbym jezdzic
                                Marta niz codzie
                                > nnie uzywac tego do dojazdow do pracy.
                                >
                                > Poniewaz Twoim celem bylo znalezienie czegos, co przez rok bedzie
                                Cie bezpieczn
                                > ie wozilo do pracy, uwazam ten zakup za blad. Ale to moja opinia,
                                oparta o moj
                                > system wartosci (ktory jest bardzo spaczony po wypadku zony). Ty
                                sie jeszcze ni
                                > e poparzyles i mam nadzieje ze sie nie poparzysz = ciesz sie tym
                                Cadillaciem i
                                > dbaj o niego, bo samochod jest niesamowity :)


                                I tu Marku w pelni sie z Toba zgodze. Ten samochod u mnie stalby w
                                garazu i wyjezdzalby tylko w piekne niedzielne dni...
                                Ale Darek chcial pojezdzic amrykanskim klasykiem, a ze nie zamierza
                                tu zostac na dlugie lata wiec rowniez go rozumiem. Jak juz pisalem
                                ten woz na jego miejscu zabralbym ze soba do Polski po to wlasnie,
                                zeby stal w garazu i pieknie wygladal.
                                • x-darekk-x Re: wasze typy - american way of life 05.02.09, 15:55
                                  powiem wam, ze to glupio zabrzmi, ale rano kiedy wsiadam do niego
                                  czuje jakbym grzeszyl traktujac go jak srodek transportu. kiedy
                                  tylko na niego spojrze, od razu czuje, ze powinienem go tylko
                                  polerowac i toczyc sie lagodnie w niedzielne popoludnia.
                                  rano zawsze pytam sie zony, czy na pewno bedzie dzis potrzebowac
                                  wozu. jezeli nie, biore jej samochod, a caddy odpoczywa. :)

                                  z drugiej strony, mysle ze jezdzenie dobrze mu zrobi. woz jezdzil
                                  srednio 2000km rocznie (max). ostatnio nawet sporo mniej. efekt jest
                                  taki, ze troche sie - jakby to ladnie powiedziec - zastal. mialem to
                                  samo z fiatem, ktorego kupilem jak mial 30 lat i przebieg 70 000.
                                  samochod dopiero po wielu setkach kilometrow nabral dawnego wigoru.
                                  moj znajomy mechanik mowil, ze "ktos go zamulil wolna jazda".
                                  ciekawe, czy tak samo bedzie z caddym. jezdzi dobrze, ale rakieta to
                                  to nie jest. :)
                              • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 05.02.09, 19:08
                                W calej rozciaglosci sie nie zgadzam. Szanujacy sie murzyn NIGDY do takiego
                                pojazdu nie wsiadzie. A meksykow na taki pojazd nie stac. Raczej widze taki
                                samochod na Florydzie - u 90'cio latka ktory z uwagi na zaawansowanego
                                alzheimera uwaza ze mamy nadal lata 80'te :) A powaznie to dla czlowieka w tym
                                wieku wszelkie zmiany sa fizycznie bolesne. I przestawienie sie z jednego
                                samochodu na drugi moze byc trudniejsze niz zmiana zony.
                                  • marekatlanta71 Re: wasze typy - american way of life 05.02.09, 19:46
                                    Moment, gdzie ja na kogos napadlem? Przecietny, nielegalny emigrant z Meksyku
                                    jest bardzo biedny i nie stac go na takie samochody. A przecietny
                                    afro-amerykanin (moze slowo "murzyn" Cie ubodlo) ma inne zapatrywania na piekno
                                    samochodu. W zaden sposob nie krytykuje ani jednego ani drugiego, stwierdzam
                                    tylko fakt. Ta polityczna poprawnosc dobrowadzi nas do zguby...

                                    P.S. A kawaly o Polakach slyszalem wielokrotnie, i zeby bylo smutnie to sporo z
                                    nich jest niezwykle trafnych.

                                • drpawelek Re: wasze typy - american way of life 05.02.09, 19:39
                                  Jest to rzeczywiscie samochod dla bardzo wiekowego emeryta, albo wlasnie dla
                                  mniejszosci - wystarczy tylko zmienic kola na wieksze i chromowane. Takie
                                  wlasnie wspomnienie wynioslem z kilku lat zamieszkiwania w Augusta, GA. Czas
                                  jednak plynie i nawet ten Cadillac z "malaise era" zaczyna byc klasykiem.
    • civic_06 Grand Marquis 11.02.09, 05:07
      Podczas sluzbowego wypady do Ohio dostal mi sie taka ostoja
      amerykanskiego emeryta. Jedyne auto jakie Hertz na lotnisku w
      Cleveland mial na stanie wyposazone w Neverlost (GPS), ktore bylo mi
      bardzo potrzebne.
      Ciekawe doswiadczenie. Kolezanka z ktora podrozowalem od razu
      ochrzcila go Cop Car i faktycznie auta ktorym przyczepialem sie do
      zderzaka momentalnie zwalnialy z racji podobienstwa do policyjnego
      Crown Vic/Police Interceptor. Czytalem kiedys, ze policjanci
      niechetnie przesiadaja sie do innych modeli co trudno mi zrozumiec
      bo po poltoragodzinnej przejazdze plecy bolaly od miekkiej kanapy,
      hanulce wymagaly duzej wyobrazni, a prowadzenie tego wehikulu
      przypomina sterowanie duza lodzia, buja i buja i buja.
      Ale jednak cos w nim jest, bo japa smiala mi sie cala droge tam i z
      powrotem. Zwlaszcza gdy chcac spryskac szybe lapalem za dzwignie
      skrzyni biegow. No i jeszcze podwojny predkosciomierz. Zwykly
      malutki i wielki elektroniczny... American Way???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka