widzialem_orla_cien
25.09.05, 21:34
Czy ktos umie mi to wytlumaczyc?
Rok temu kupilem sobie Volvo 80 i od razu zalozylem gaz, zeby jezdzic
oszczedniej. Instalacja kosztowala mnie 6500 zl, ale stwierdzilem, ze szybko
sie zwroci, a nawet przy ewentualnej odsprzedazy wartosc auta wzrosnie. A tu
spotkala mnie przykra niespodzianka. Sytuacja sprawila, ze jestem zmuszony
sprzedac auto i nawet mialem juz kilku chetnych, co mnie pozytywnie
zaskoczylo, biorac pod uwage nasz trudny rynek. Ale wszyscy krecili nosem, ze
jest zalozony gaz. I wszyscy uwazali, ze przez wartosc auta jest mniejsza o 10
tys. zl niz normalna cena. Rozsmieszylo mnie to, bo jak to? Ja zainwestowalem,
dolozylem kase na instalacje i mam na tym stracic? Ja nie wiem, ale ci ludzie
sa jacys nienormalni. Jeden twierdzil, ze na gazie silnik szybciej sie zuzywa
(co jest kompletna bzdura), a drugi z kolei, ze musi z wlasnej kieszeni
zaplacic za demontaz instalacji, bo wstydzilby sie jezdzic na gazie. A jeden
fagas powiedzial, ze jestem burak i ze trzeba bylo napisac w ogloszeniu, ze
auta jest na gaz, to nawet by sie nie fatygowal do mnie. Wiesniak z Piaseczna.
Ja ceny na pewno nie obnize i licze, ze znajdzie sie jakis rozsadny chetny.