Dodaj do ulubionych

Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta?

25.09.05, 21:34
Czy ktos umie mi to wytlumaczyc?
Rok temu kupilem sobie Volvo 80 i od razu zalozylem gaz, zeby jezdzic
oszczedniej. Instalacja kosztowala mnie 6500 zl, ale stwierdzilem, ze szybko
sie zwroci, a nawet przy ewentualnej odsprzedazy wartosc auta wzrosnie. A tu
spotkala mnie przykra niespodzianka. Sytuacja sprawila, ze jestem zmuszony
sprzedac auto i nawet mialem juz kilku chetnych, co mnie pozytywnie
zaskoczylo, biorac pod uwage nasz trudny rynek. Ale wszyscy krecili nosem, ze
jest zalozony gaz. I wszyscy uwazali, ze przez wartosc auta jest mniejsza o 10
tys. zl niz normalna cena. Rozsmieszylo mnie to, bo jak to? Ja zainwestowalem,
dolozylem kase na instalacje i mam na tym stracic? Ja nie wiem, ale ci ludzie
sa jacys nienormalni. Jeden twierdzil, ze na gazie silnik szybciej sie zuzywa
(co jest kompletna bzdura), a drugi z kolei, ze musi z wlasnej kieszeni
zaplacic za demontaz instalacji, bo wstydzilby sie jezdzic na gazie. A jeden
fagas powiedzial, ze jestem burak i ze trzeba bylo napisac w ogloszeniu, ze
auta jest na gaz, to nawet by sie nie fatygowal do mnie. Wiesniak z Piaseczna.
Ja ceny na pewno nie obnize i licze, ze znajdzie sie jakis rozsadny chetny.
Obserwuj wątek
    • akafadam A dlaczego po osraniu spada wartosc gaci? 25.09.05, 22:31
      • aaki zajmujesz się sprzedażą obsranych własnych gaci ? 25.09.05, 23:21
        no proszę... na wszystkim można pieniądze zrobić.
        trzeba mieć tylko i łeb i dupę nie od parady
    • zaq26 a żaden nie wspomniał że to prowokacja? 25.09.05, 22:49
    • mobile5 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 25.09.05, 23:28
      widzialem_orla_cien napisał:
      A jeden
      > fagas powiedzial, ze jestem burak i ze trzeba bylo napisac w ogloszeniu, ze
      > auta jest na gaz, to nawet by sie nie fatygowal do mnie. Wiesniak z Piaseczna.

      Trzeba było napisać. Mniej by się zużyło kropli żołądkowych.
      • antyka Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 25.09.05, 23:30
        jestem kompletnie zielona jesli chodzi o samochody,
        ale cos mi tak chodzi po glowie, ze jesli volvo, to przeciez nie gaz...
        To tak, jakbys kupil wille w Konstancinie i dojezdzal do warszawy pks-em...
        • swoboda_t Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 25.09.05, 23:34
          >>jestem kompletnie zielona jesli chodzi o samochody<< to by się zgadzało, bo
          stwierdzenie >>jesli volvo, to przeciez nie gaz<< trochę kłóci się z polityką
          Volvo, które produkuje auta zasilane tak gazem ziemnym jak LPG.
          • weirdoo Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 16.10.05, 13:46
            >>jestem kompletnie zielona jesli chodzi o samochody<< ...
            ...jesli volvo, to przeciez nie gaz<< trochę kłóci
            > się z polityką
            > Volvo, które produkuje auta zasilane tak gazem ziemnym jak LPG.

            Ale w Polsce panuje mentalność nowobogackiego chamka, który jak już dorobi
            się"kasy", to szasta nią, by wszyscy widziwli, że go stać.
            Oszczędzać to sobie mogą frajerzy w Szwecji, holandii, czy gdzie idniej
        • mobile5 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 25.09.05, 23:39
          antyka napisała:
          > To tak, jakbys kupil wille w Konstancinie i dojezdzal do warszawy pks-em...
          A co w tym złego?


          • sybir Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 23.02.06, 08:40
            Kupiłem swego czasu autko z instalacją gazową. Muszę się przyznać, że nie miałem
            przedtem doświadczeń z "zagazowanymi autami". Problemy ujawniły się szybko,
            samochód był kapryśny, pierwszy przegląd instalacji ujawnił cwaniactwo
            poprzedniego właściciela. Instalacja gazowa jest przestarzała a ponadto została
            z nieznanych mi powodów pozbawiona ważnego podzespołu - zaworu sterowanego
            silnikiem krokowym (czy jakoś tak). W efekcie miałem samochód z 16 zaworowym
            silnikiem przerobione na coś co przypomina w działaniu gaźnik. Regulacja
            strumienia gazu realizowana była za pomocą jakiejś śrubki. Technik w serwisie
            poinformował mnie, że samochód nie powinien przejść przeglądu o obecnym stanie
            bo nasze przepisy wymagają by w tym typie silnika taki podzespół był
            zainstalowany. Po włączeniu na desce rozdzielczej lampki "check engine" -
            poprzedni właściciel odłączył żaróweczkę (pewnie irytowała go informacja o
            błędnie pracującym silniku), zyskałem dodatkowe oświetlenie kabiny.
            Wspomnę tylko o fakcie, że zanim nabyłem to auto, zostało dokładnie "sprawdzone
            przez diagnostę". Teraz niezorientowanym technicznie znajomym, kiedy mnie
            pytają o doświadczenia z gazem, mówię - jeśli chcesz mieć auto na gaz to sam go
            sobie załóż upewniając się przedtem, że firma zakładająca instalację wie co robi.
        • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 26.09.05, 08:26
          antyka napisała:

          > jestem kompletnie zielona jesli chodzi o samochody,
          > ale cos mi tak chodzi po glowie, ze jesli volvo, to przeciez nie gaz...
          > To tak, jakbys kupil wille w Konstancinie i dojezdzal do warszawy pks-em...

          Nie rozumiem porownania.
          • grotoskat Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 26.09.05, 18:57
            Wszyscy jesteście wieśniaki w promieniu 50km. Wystarczy spojrzeć na waszą
            kulturę jazdy, prostaki!Powinni wam zbudować płatną atostradę do Gdańska, a
            jak wszyscy w ciągu jednego lata się pozabijacie to reszta Polski będzie już
            tam jeździć bezplatnie.Widać gdzie wasze korzenie- za Bugiem, tam też tak
            jeżdżą.
    • wujaszek_joe Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 25.09.05, 23:36
      cos w tym jest, wolałbym kupic auto i przerobic je na gaz. gaz jest super
      jesli jest prawidłowo dobrany i zainstalowany. inaczej pełno problemów
      • swoboda_t Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 25.09.05, 23:47
        To jest główna przyczyna chyba. Ja chętnie kupiłbym auto z gazem jakieś proste,
        ale kupując auto o specyficznym silniku, bądź to wyrafinowanym, bądź
        wymagającym specjalnego podejścia, wolałbym samodzielnie dobrać instalację i
        montować w sprawdzonym zakładzie.
      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 26.09.05, 08:24
        wujaszek_joe napisał:

        > cos w tym jest, wolałbym kupic auto i przerobic je na gaz. gaz jest super
        > jesli jest prawidłowo dobrany i zainstalowany. inaczej pełno problemów

        A myslisz, ze ja bym jezdzil z nieprawidlowo zainstalowanym gazem? Jak stac mnie
        bylo na S80 to i stac mnie bylo na dobra instalacje. Na tym sie nie oszczedza.
        • wujaszek_joe Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 26.09.05, 08:31
          > A myslisz, ze ja bym jezdzil z nieprawidlowo zainstalowanym gazem?
          a skąd mam wiedziec jak ci zainstalowali gaz, czy dobrze czy zle?
          wiem ze nie zawsze to dobrze wychodzi i po którejs tam regulacji mozna sie
          wkurzyc i sprzedac auto. nie twierdze ze tak musi byc ale wolałbym miec nową
          instalacje, zrobioną gdzie ja chce i z gwarancją
          • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 11:02
            wujaszek_joe napisał:

            > > A myslisz, ze ja bym jezdzil z nieprawidlowo zainstalowanym gazem?
            > a skąd mam wiedziec jak ci zainstalowali gaz, czy dobrze czy zle?
            > wiem ze nie zawsze to dobrze wychodzi i po którejs tam regulacji mozna sie
            > wkurzyc i sprzedac auto. nie twierdze ze tak musi byc ale wolałbym miec nową
            > instalacje, zrobioną gdzie ja chce i z gwarancją

            Tak podchodzac do sprawy, to skad wiesz, ze ci dobrze zamontuja? Chyba nie
            bedziesz patrzyl mechanikowi na rece, zreszta i tak pewnie sie na tyle nie
            znasz, bo jakbys sie znal, to bys sam zamontowal.
    • simon_r Bo nikt nie wie co to za gaz.... 26.09.05, 09:36
      instalacja gazowa montowana tutaj (nie fabrycznie) zawsze jest pewnym
      ryzykiem... nigdy nie wiadomo czy nie ma z nią kłopotów.
      • gls1 Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 26.09.05, 16:40
        A ja mam w Accordzie instalkę z mieszalnikiem i ostatnio na wolnych obrotach mi
        gaśnie. Wiecie co może być przyczyną tego?? Samochód kupiłem używany z już
        zamontowanym zbiornikiem. PZDR!!
        • darek104 Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 28.01.06, 13:12
          napewno wystarczy wymienić filtr gazowy i świece.Ewentualnie wyregulować i
          sprawdzić zawory.
      • widzialem_orla_cien Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 27.09.05, 10:57
        simon_r napisał:

        > instalacja gazowa montowana tutaj (nie fabrycznie) zawsze jest pewnym
        > ryzykiem... nigdy nie wiadomo czy nie ma z nią kłopotów.

        Czy myslisz, ze do takiej super bryczki montowalbym gaz byle gdzie?
        Robilem to u fachowcow, a instalacja byla specjalnie sprowadzana z Holandii.
        • simon_r Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 28.09.05, 09:09
          a co to za super bryka???/.. może ją od Ciebie kupię... nie mam opporów przed
          gazem... tylko jeszcze nie teraz ale za rok :))
          • simon_r Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 28.09.05, 09:11
            oj sorry... to Volvo 80... jednak zrezygnuję.
            • widzialem_orla_cien Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 28.09.05, 09:41
              simon_r napisał:

              > oj sorry... to Volvo 80... jednak zrezygnuję.

              Nie stac cie, co?

              ps. Nie 80 tylko S80.
              • simon_r Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 28.09.05, 16:03
                wsio ryba czy S czy V czy XC... volvo mi się podoba i może sobie kupię na
                emeryturze... teraz interesuje mnie forester lub outback czyli coś co jeszcze
                nie jest terenówką ale ma PRAWDZIWY napęd na cztery koła.
                • widzialem_orla_cien Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 28.09.05, 16:07
                  simon_r napisał:

                  > wsio ryba czy S czy V czy XC... volvo mi się podoba i może sobie kupię na
                  > emeryturze... teraz interesuje mnie forester lub outback czyli coś co jeszcze
                  > nie jest terenówką ale ma PRAWDZIWY napęd na cztery koła.

                  A zamontujesz gaz?
                  • simon_r Re: Bo nikt nie wie co to za gaz.... 28.09.05, 16:44
                    ofkors tak!!!... jestem wielkim zwolennikiem gazu i jak z gazem nie dostanę to
                    zagazuję... miałem Hondę na gaz i nie narzekałem - jeździła doskonale i nie
                    miałem z nią żadnych problemów do 300tys km (z tego 150tys na gazie) dojeździła
                    na full syntetyku M1 5W50 i nie musiałem nic dolewać, silnik się nie zużył, mocy
                    nie straciła.... gaz psuje silniki jak się go zakłada u partaczy, którzy np. nie
                    zdejmują kolektora do nawiercenia tylko wiercą na założonym.. wtedy wiórki lecą
                    pięknie do cylindrów i niszczą gładzie i się zaczyna -> branie oleju, spadek
                    mocy itd..
    • kundabufer Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 26.09.05, 19:02
      Wydaje mi się,ze problem wynika z tego że założenie instalacji do samochodu
      sugeruje trzaskanie nim tysięcy km lub przynajmniej taki zamiar-przynajmniej
      wg.naszych niedorobionych rodaków.Wielkość płaconego Orlenowi haraczu skłoniła
      by mnie do zamontowanoa gazu i do Bentleya.
    • hondziarz dwa warianty 26.09.05, 19:12
      z gazem to jest tak:
      1. Przy drogich samochodach, wyższej klasy i w miarę nowych instalacja obniża
      wartość z kilku powodów. Montowanie gazu świadczy o dużym przebiegu auta, co
      nie musi znajdować odzwierciedlenia w stanie licznika. Zagazowany silnik jest
      mniej trwały. Jeżeli ktoś jeździł tylko na gazie, zapominając o istnieniu
      beznyny, to cały układ wtryskowy jest przynajmniej do czyszczenia. Przeróbka na
      gaz mogła być zrobiona niefachowo i samochód będzie się pieprzył. Szlag trafia
      przestrzeń bagażową.
      2.Przy starszych i tanich autach, gaz powoduje wzrost jego wartości. Wiadomo,
      że starsze auta kupują ludzie z niewielką ilością pieniędzy i tanie paliwo to
      dla nich jedyna szansa na posiadanie samochodu.
      • widzialem_orla_cien Re: dwa warianty 27.09.05, 11:00
        hondziarz napisał:

        > z gazem to jest tak:
        > 1. Przy drogich samochodach, wyższej klasy i w miarę nowych instalacja obniża
        > wartość z kilku powodów. Montowanie gazu świadczy o dużym przebiegu auta, co
        > nie musi znajdować odzwierciedlenia w stanie licznika. Zagazowany silnik jest
        > mniej trwały. Jeżeli ktoś jeździł tylko na gazie, zapominając o istnieniu
        > beznyny, to cały układ wtryskowy jest przynajmniej do czyszczenia. Przeróbka na
        >
        > gaz mogła być zrobiona niefachowo i samochód będzie się pieprzył. Szlag trafia
        > przestrzeń bagażową.

        Bzdury, bzdury i jezszcze raz bzdury! Ja duzo nie jezdze, bo pracuje do pozna i
        jezdze wlasciwie tylko do pracy, z pracy i w weekendy. Kupilem sobie bagaznik
        dachowy i zmniejszenia przestrzeni bagazowej nie zauwazylem. Zreszta taki
        bagaznik wyglada bardzo bajerancko i dodaje autu elegancji i drapieznosci.

        > 2.Przy starszych i tanich autach, gaz powoduje wzrost jego wartości. Wiadomo,
        > że starsze auta kupują ludzie z niewielką ilością pieniędzy i tanie paliwo to
        > dla nich jedyna szansa na posiadanie samochodu.

        Ja biedny nie jestem, a jezdze na gazie. Jak to wytlumaczysz?
        • hondziarz Re: dwa warianty 27.09.05, 11:26
          jeżeli jeździsz mało, to po co ci gaz?
          Jak się jeździ z bagażnikiem dachowym, który działa jak żagiel?
          • widzialem_orla_cien Re: dwa warianty 27.09.05, 13:13
            hondziarz napisał:

            > jeżeli jeździsz mało, to po co ci gaz?

            Bo po co mam przeplacac?

            > Jak się jeździ z bagażnikiem dachowym, który działa jak żagiel?

            A do czego sluzy zagiel? Do napedu, o ile wiem.
            Ale powaznie, to taki bagaznik wlasnie zmniejsza opor powietrza. Przyjrzyj sie
            samochodom ciezarowym. Niektore na kabinie maja zamontowana taka oplywowa
            owiewke, wlasnie po to zeby zmniejszyc opor.
            • hondziarz Re: dwa warianty 27.09.05, 21:56
              żeby jeździć taniej? A to w jaki sposób? Na benzynie owszem oszczędzasz. Ale
              jeździsz mało, więc kiedy ci się to zwróci? A pomyślałeś o dodatkowych kosztach
              eksploatacyjnych, które nie występują w przypadku benzyny?
              A co do owiewek w ciężarówkach, to jest kolego tak: Gro samochodów osobowych
              jest po garażowym tuningu. Ludzie montują różne spojlery, wloty powietrza,
              owiewki i inne pierdoły. Tyle tylko, że one są diabła warte, nie dopasowane do
              auta, ważą dużo za dużo i zamiast zmniejszać opór, zwiększają.
              To samo jest w przypadku bagażników dachowych. One oczywiście nie mają za
              zadanie zwiększania osiągów, ale przewożenie bagażu, więc ich montaż jest
              uzasadniony. Ale uzasadniony przewożeniem czegoś tam w nim, a nie przewożeniem
              pustego.
              Żagiel owszem działa jak "siła napędowa" ale na wodzie, przy napędzaniu przez
              wiatr. Ale na boga nie w samochodzie. Na kabinach cięzarówek są owieki ale
              tylko po to, by powietrze nie waliło prostopadle:) w naczepę. W tym wypadku one
              rzeczywiście zmniejszają opór powietrza.
              Ale zamiast dyskutowac zrób sobie prosty test. Jak masz w miarę nowe auto, to
              masz tam pewnie komputer od spalania. Przejedź się ze 100 kilometrów z
              bagażnikiem i bez w tych samych warunkach. Masz jak w banku (baku) spalanie
              większe o 1-2 litry w zależności od prędkości i warunków atmosferyznych.
              • widzialem_orla_cien Re: dwa warianty 27.09.05, 22:27
                hondziarz napisał:

                > żeby jeździć taniej? A to w jaki sposób? Na benzynie owszem oszczędzasz. Ale
                > jeździsz mało, więc kiedy ci się to zwróci?

                Nie wiem kiedy, ale jezdze taniej i duzo oszczedzam.

                > A pomyślałeś o dodatkowych kosztach
                >

                Jakich kosztach?

                > eksploatacyjnych, które nie występują w przypadku benzyny?
                > A co do owiewek w ciężarówkach, to jest kolego tak: Gro samochodów osobowych
                > jest po garażowym tuningu. Ludzie montują różne spojlery, wloty powietrza,
                > owiewki i inne pierdoły. Tyle tylko, że one są diabła warte, nie dopasowane do
                > auta, ważą dużo za dużo i zamiast zmnijszać opór, zwiększają.

                To ciekawe. Ja mam owiewki na przednich oknach i jak otworze szyby to mniej
                wieje niz bez tych owiewek, czy opor mniejszy.

                > To samo jest w przypadku bagażników dachowych. One oczywiście nie mają za
                > zadanie zwiększania osiągów, ale przewożenie bagażu, więc ich montaż jest
                > uzasadniony. Ale uzasadniony przewożeniem czegoś tam w nim, a nie przewożeniem
                > pustego.

                Bgaznik tak jest wyprofilowany, zeby zapewniac jak najmniejszy opor. Tak jest
                napisane w instrukcji.

                > Żagiel owszem działa jak "siła napędowa" ale na wodzie, przy napędzaniu przez
                > wiatr. Ale na boga nie w samochodzie. Na kabinach cięzarówek są owieki ale
                > tylko po to, by powietrze nie waliło prostopadle:) w naczepę. W tym wypadku one
                >
                > rzeczywiście zmniejszają opór powietrza.

                No wlasnie.

                > Ale zamiast dyskutowac zrób sobie prosty test. Jak masz w miarę nowe auto, to
                > masz tam pewnie komputer od spalania. Przejedź się ze 100 kilometrów z
                > bagażnikiem i bez w tych samych warunkach. Masz jak w banku (baku) spalanie
                > większe o 1-2 litry w zależności od prędkości i warunków atmosferyznych.

                Nigdy nie ma dwa razy tych samych warunkow, chyba ze w laboratorium, wiec test
                bedzie nieobiektywny.
                • radomir996 Re: dwa warianty 28.09.05, 11:31
                  Hondziarz ci dobrze mowi wiec sie nie kluc.

                  Jak malo jezdzisz to ci sie instalacja gazu nie zwroci, moze myslales ze jak
                  zainstalujesz gaz za 5k pln to potem o te 5k pln drozej sprzedasz auto a w
                  miedzy czasie zaoszczedzisz ponad 50% kosztow paliwa, masz pecha bo tak nie
                  jest.

                  Gaz obniza wartosc auta w miare drogiego i nowego bo sugeruje duze przebiegi,
                  nikt inteligentny nie zaklada gazu do 10kkm rocznie.

                  Jesli chodzi o bagaznik dachowy to tez Hondziarz ma racje, wieksza powierzchnia
                  czolowa to wieksze opory powietrza. A to ze wierzysz w bajki z ulotek to juz
                  twoj problem.

                  Owszem owiewki na oknach zmniejszaja opor auta z otwartymi oknami, ale
                  zwiekszaja opor auta z zamknietymi.
                  • widzialem_orla_cien Re: dwa warianty 28.09.05, 11:52
                    radomir996 napisał:

                    > Hondziarz ci dobrze mowi wiec sie nie kluc.
                    >
                    > Jak malo jezdzisz to ci sie instalacja gazu nie zwroci, moze myslales ze jak
                    > zainstalujesz gaz za 5k pln to potem o te 5k pln drozej sprzedasz auto a w
                    > miedzy czasie zaoszczedzisz ponad 50% kosztow paliwa, masz pecha bo tak nie
                    > jest.

                    Ale tak powinno byc. W normalnym kraju tak by bylo, tylko w tym chorym kraju
                    musi byc inaczej.


                    >
                    > Gaz obniza wartosc auta w miare drogiego i nowego bo sugeruje duze przebiegi,
                    > nikt inteligentny nie zaklada gazu do 10kkm rocznie.

                    A brudny samochod sugeruje, ze wlasciciel sie nie myje i pierdzi w fotele, tak?


                    > Jesli chodzi o bagaznik dachowy to tez Hondziarz ma racje, wieksza powierzchnia
                    >
                    > czolowa to wieksze opory powietrza. A to ze wierzysz w bajki z ulotek to juz
                    > twoj problem.

                    I po co sie klocisz jak nie znasz faktow? Sam czytalem kiedys, ze w Twingo
                    specjalnie zwiekszyli powierzchnie przedniej szyby, zeby osiagnac lepszy
                    wspolczynnik oporu powietrza. To tez bajki?


                    >
                    > Owszem owiewki na oknach zmniejszaja opor auta z otwartymi oknami, ale
                    > zwiekszaja opor auta z zamknietymi.

                    A to niby dlaczego?
                    • radomir996 Re: dwa warianty 28.09.05, 18:40
                      > > Jak malo jezdzisz to ci sie instalacja gazu nie zwroci, moze myslales ze
                      > jak
                      > > zainstalujesz gaz za 5k pln to potem o te 5k pln drozej sprzedasz auto a
                      > w
                      > > miedzy czasie zaoszczedzisz ponad 50% kosztow paliwa, masz pecha bo tak n
                      > ie
                      > > jest.
                      >
                      > Ale tak powinno byc. W normalnym kraju tak by bylo, tylko w tym chorym kraju
                      > musi byc inaczej.

                      W normalnym kraju tak by nie bylo i nie jest, wszedzie na swiecie jak wsadzasz
                      w auto tuningowane czesci obnizasz wartosc auta mimo tegio ze na te czesci
                      wywalasz kupe kasy. Czemu? Bo jak tuningujesz auto to czesto skracasz zywotnosc
                      silnika i podzespolow oraz sugerujesz ze jestes napalonym nastolatkiem ktory
                      takie auto potem ostro katuje.

                      > A brudny samochod sugeruje, ze wlasciciel sie nie myje i pierdzi w fotele,
                      tak?

                      Tak, samochod brudny w srodku i na zewnatrz sugeruje to za wlasciciel o niego
                      nie dba a wiec nei dba tez o regularne zmiany oleju i przeglady okresowe, wiec
                      auto bedzie prawdopodobnie w gorszym stanie niz samochod ogolnie zadbany i
                      czysty.

                      > I po co sie klocisz jak nie znasz faktow? Sam czytalem kiedys, ze w Twingo
                      > specjalnie zwiekszyli powierzchnie przedniej szyby, zeby osiagnac lepszy
                      > wspolczynnik oporu powietrza. To tez bajki?

                      Ale skrocili maske.

                      > > Owszem owiewki na oknach zmniejszaja opor auta z otwartymi oknami, ale
                      > > zwiekszaja opor auta z zamknietymi.
                      >
                      > A to niby dlaczego?

                      Zmniejszaja turbulencje przy otwartych szybach, a przy zamknietych zwiekszaja
                      powierzchnie czolowa.
                      • widzialem_orla_cien Re: dwa warianty 28.09.05, 22:25
                        radomir996 napisał:

                        > W normalnym kraju tak by nie bylo i nie jest, wszedzie na swiecie jak wsadzasz
                        > w auto tuningowane czesci obnizasz wartosc auta mimo tegio ze na te czesci
                        > wywalasz kupe kasy. Czemu? Bo jak tuningujesz auto to czesto skracasz zywotnosc
                        >
                        > silnika i podzespolow oraz sugerujesz ze jestes napalonym nastolatkiem ktory
                        > takie auto potem ostro katuje.
                        >

                        Gaz to nie zaden tuning tylko rozsadne podejscie do sprawy posiadania samochodu.

                        > Tak, samochod brudny w srodku i na zewnatrz sugeruje to za wlasciciel o niego
                        > nie dba a wiec nei dba tez o regularne zmiany oleju i przeglady okresowe, wiec
                        > auto bedzie prawdopodobnie w gorszym stanie niz samochod ogolnie zadbany i
                        > czysty.

                        To znaczy ze jak ktos pucuje codziennnie przez wyjazdem do pracy swoja Fabke, to
                        mozna brac od niego auto w ciemno? A moze nie umie jezdzic i zazyna sprzeglo i
                        silnik?

                        >
                        > > I po co sie klocisz jak nie znasz faktow? Sam czytalem kiedys, ze w Twing
                        > o
                        > > specjalnie zwiekszyli powierzchnie przedniej szyby, zeby osiagnac lepszy
                        > > wspolczynnik oporu powietrza. To tez bajki?
                        >
                        > Ale skrocili maske.

                        Ale szyba jest wyzej, wiec i wiekszy zysk na oporze powietrza..

                        > Zmniejszaja turbulencje przy otwartych szybach, a przy zamknietych zwiekszaja
                        > powierzchnie czolowa.

                        Turbulencje to sa w samolocie.
                        • radomir996 Re: dwa warianty 29.09.05, 04:16
                          widzialem_orla_cien napisał:
                          > Gaz to nie zaden tuning tylko rozsadne podejscie do sprawy posiadania
                          samochodu

                          Gaz sugeruje ze sie autem duzo jezdzi, wiec ma wiekszy przebieg, wiec jest
                          zuzyte ponad norme, wiec powinno byc tansze. Czego tu nie rozumiesz?

                          > To znaczy ze jak ktos pucuje codziennnie przez wyjazdem do pracy swoja Fabke,
                          t
                          > o
                          > mozna brac od niego auto w ciemno? A moze nie umie jezdzic i zazyna sprzeglo i
                          > silnik?

                          Masz problemy z logika, ja nie mowie ze wypucowane auto bralbym w ciemno tylko
                          ze upieprzonego i optycznie zaniedbanego bym napewno nie bral bo jest duza
                          szansa ze mechanicznie tez bedzie zapuszczone. Tu nie ma zaleznosci odwrotnosci
                          czy przechodnosci tylko prosta przyczyna i skutek wiec nie kombinuj.

                          > > Ale skrocili maske.
                          >
                          > Ale szyba jest wyzej, wiec i wiekszy zysk na oporze powietrza..

                          Ok, to jest prowokacja.

                          > > Zmniejszaja turbulencje przy otwartych szybach, a przy zamknietych zwieks
                          > zaja
                          > > powierzchnie czolowa.
                          >
                          > Turbulencje to sa w samolocie.

                          Whatever.
                          • widzialem_orla_cien Re: dwa warianty 29.09.05, 12:32
                            radomir996 napisał:

                            > Gaz sugeruje ze sie autem duzo jezdzi, wiec ma wiekszy przebieg, wiec jest
                            > zuzyte ponad norme, wiec powinno byc tansze. Czego tu nie rozumiesz?

                            Gaz sugeruje czlowieka oszczednego o wysokiej swiadomosci ekologicznej. I tyle.

                            > Masz problemy z logika, ja nie mowie ze wypucowane auto bralbym w ciemno tylko
                            > ze upieprzonego i optycznie zaniedbanego bym napewno nie bral bo jest duza
                            > szansa ze mechanicznie tez bedzie zapuszczone. Tu nie ma zaleznosci
                            odwrotnosci czy przechodnosci tylko prosta przyczyna i skutek wiec nie kombinuj.

                            To znaczy, ze jak bezposrednio przed sprzedza wjazde w kaluze, to juz go nie kupisz?


                            >
                            > > > Ale skrocili maske.
                            > >
                            > > Ale szyba jest wyzej, wiec i wiekszy zysk na oporze powietrza..
                            >
                            > Ok, to jest prowokacja.

                            To nie prowokuj, bo i po co?. Jak nie rozumiesz to ci wytlumacze.Chyba logiczne,
                            ze jak cos jest wyzej, to jest tam wieksza predkosc powietrza, wiec wieksze
                            znaczenie oporu powietrza. Tak jak w samolocie, powietrze nad skrzydlami porusza
                            sie szybciej niz to pod skrzydlami i dzieki temu samolot leci. Szkola podstawowa
                            sie klania kolego.

                            >
                            > > > Zmniejszaja turbulencje przy otwartych szybach, a przy zamknietych
                            > zwieks
                            > > zaja
                            > > > powierzchnie czolowa.
                            > >
                            > > Turbulencje to sa w samolocie.
                            >
                            > Whatever.

                            No wlasnie.
                            • bert.d.s Re: dwa warianty 29.09.05, 13:23
                              > Gaz sugeruje czlowieka oszczednego o wysokiej swiadomosci ekologicznej. I tyle.

                              Wiesz, granica miedzy czlowiekiem oszczednym i skapym jest plynna. A jeszcze
                              gorszym wariantem jest taki, co kupuje sobie auto za drogie w stosunku do swoich
                              mozliwosci finansowych.

                              Natomiast LPG na pewno nie ma nic wspolnego ze "swiadomoscia ekologiczna".
                              Czlowiek o "wysokiej swiadomosci ekologicznej" rozumie, ze najlepiej w ogole nie
                              miec samochodu (na wlasnosc)- i obywa sie bez niego. Znam troche takich ludzi,
                              wiec wiem.

                              Tak jak w samolocie, powietrze nad skrzydlami porusz
                              > a
                              > sie szybciej niz to pod skrzydlami i dzieki temu samolot leci. Szkola podstawow
                              > a
                              > sie klania kolego.

                              Cos tam pamietasz z podstawowki, ale chyba spales na lekcjach. Nie mieszaj prawa
                              Bernoulliego do oporu aerodynamicznego, bo to nie jest to samo. Przypomnij sobie
                              od czego zalezy opor aerodynamiczny i nie plec wiecej glupot o bagaznikach
                              dachowych zmniejszajacych opor.

                              > Turbulencje to sa w samolocie.

                              Turbulencje sa wszedzie tam, gdzie plyn (=ciecz lub gaz) porusza sie z
                              dostateczna predkoscia.
                              • widzialem_orla_cien Re: dwa warianty 29.09.05, 13:39
                                bert.d.s napisała:

                                > Wiesz, granica miedzy czlowiekiem oszczednym i skapym jest plynna. A jeszcze
                                > gorszym wariantem jest taki, co kupuje sobie auto za drogie w stosunku do
                                swoich mozliwosci finansowych.

                                Juz tlumaczylem, ze mnie stac na takie auto, wiec powinmy ten temat, bo jest
                                bezprzedmiotowy.


                                >
                                > Natomiast LPG na pewno nie ma nic wspolnego ze "swiadomoscia ekologiczna".
                                > Czlowiek o "wysokiej swiadomosci ekologicznej" rozumie, ze najlepiej w ogole ni
                                > e
                                > miec samochodu (na wlasnosc)- i obywa sie bez niego. Znam troche takich ludzi,
                                > wiec wiem.

                                Samochod jest tak samo niezbedny nowoczesnemu czlowiekowi do zycia, jak telefon
                                czy komputer, wiec nie sciemniaj.
                                Jak chcesz zadzwonic, to pozyczasz telefon?


                                > Tak jak w samolocie, powietrze nad skrzydlami porusz
                                > > a
                                > > sie szybciej niz to pod skrzydlami i dzieki temu samolot leci. Szkola pod
                                > stawow
                                > > a
                                > > sie klania kolego.
                                >
                                > Cos tam pamietasz z podstawowki, ale chyba spales na lekcjach. Nie mieszaj praw
                                > a
                                > Bernoulliego do oporu aerodynamicznego, bo to nie jest to samo. Przypomnij sobi
                                > e
                                > od czego zalezy opor aerodynamiczny i nie plec wiecej glupot o bagaznikach
                                > dachowych zmniejszajacych opor.
                                >

                                Nie wiem czy Berlusconiego czy nie, w kazdym razie z tego wynika, ze im wyzszy
                                samochod tym mniejszy opor powietrza.


                                • bert.d.s Re: dwa warianty 29.09.05, 16:05
                                  > Juz tlumaczylem, ze mnie stac na takie auto, wiec powinmy ten temat, bo jest
                                  > bezprzedmiotowy.

                                  Dawno temu rozwazalem sobie na tym forum pytanie czy stac mnie na Lexusa RX 300
                                  (nowszych wtedy jeszcze nie bylo). No i wyszlo, ze TEORETYCZNIE mnie stac, tzn
                                  dostane na niego kredyt i uda mi sie go splacic itd, ale PRAKTYCZNIE to nie
                                  mialoby sensu, bo musialbym jednak odmowic sobie czegos na rzecz samochodu. Na
                                  przyklad porzadnego wina do obiadu. Podobnie z Toba- gdyby bylo Cie stac na
                                  Volvo S80, nie myslalbys nawet o psuciu tego auta instalacja do LPG.

                                  > Samochod jest tak samo niezbedny nowoczesnemu czlowiekowi do zycia, jak telefon
                                  > czy komputer, wiec nie sciemniaj.
                                  > Jak chcesz zadzwonic, to pozyczasz telefon?

                                  Jestes w bledzie. Jesli chcesz zadzwonic, to nie masz alternatywy, choc zawsze
                                  mozesz na przyklad wyslac maila i ja tak robie. Dla samochodu jest cale mnostwo
                                  alternatyw, na przyklad transport publiczny albo rower. Zreszta te wlasnie
                                  alternatywy beda stopniowo wypierac samochody z uzytku- miedzy innymi wskutek
                                  rosnacej "swiadomosci ekologicznej". Ale to juz osobny temat.

                                  W wersji "soft" zas ten sam argument jest taki, ze czlowiek o wysokiej
                                  swiadomosci ekologicznej nie kupuje prawie dwutonowej bryki, tylko zadowala sie
                                  malym samochodem, ktory niszczy srodowisko znacznie mniej. Tak czy owak towja
                                  swiadomosc ekologiczna to mozna o kant dupy rozbic.

                                  > Nie wiem czy Berlusconiego czy nie, w kazdym razie z tego wynika, ze im wyzszy
                                  > samochod tym mniejszy opor powietrza.

                                  A ten tekst wstawie sobie do sygnaturki, bo warto posmiac sie z niego czesciej.
                                  • Gość: Swoboda_T Re: dwa warianty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 16:17
                                    Hmmm, doprawdy zadziwiające jest, ze jak ktoś kupi drogie auto na gaz czy
                                    diesla, to od razu połowa luda twierdzi, zę danego delikwenta nie stać na takie
                                    auto. Oszczędność jest cnotą, rownież oszczędzanie na kosztach paliwa. Co do
                                    psucia Volvic instalacjami gazowymi-z pretensjami najlepiej od razu do
                                    producenta, który wypuszcza takie dziwolągi z fabryki :)
                                    • bert.d.s Re: dwa warianty 29.09.05, 18:05
                                      Hej, jak ci sie udalo wpisac bez logowania?

                                      Gość portalu: Swoboda_T napisał(a):

                                      > Hmmm, doprawdy zadziwiające jest, ze jak ktoś kupi drogie auto na gaz czy
                                      > diesla, to od razu połowa luda twierdzi, zę danego delikwenta nie stać na takie
                                      > auto. Oszczędność jest cnotą, rownież oszczędzanie na kosztach paliwa. Co do
                                      > psucia Volvic instalacjami gazowymi-z pretensjami najlepiej od razu do
                                      > producenta, który wypuszcza takie dziwolągi z fabryki :)

                                      A nie zastanowilo cie dlaczego takie auta (volvo bifuel) widac na ulicach w
                                      sladowych ilosciach, NAWET w takim kraju jak Holandia, ktory jest zaludniony
                                      przez ludzi chorobliwie oszczednych i w ktorym LPG stosuje sie szeroko? Powiem Ci.
                                      Ludzie zamozni tez sa oszczedni, ale inaczej od tych mniej zamoznych. Zamozni
                                      nie oszczedzaja na paliwie, bo to dla nich bez sensu. Ile moga zaoszczedzic?
                                      Zamozni oszczedzaja na podatkach, na kosztach obslugi nieruchomosci czy
                                      pkosztach prowadzenia transakcji finansowych, ale nie maja potrzeby oszczedzac
                                      groszakow, ktore ida na paliwo. Dlatego volvo bifuel to ciekawostka techniczna,
                                      a S80 przerobione na LPG to dziwactwo.

                                      I powtorze: oszczednoscia do majatku nie dojdziesz. Szkoda zycia.
                                    • polar.nick Re: dwa warianty 29.09.05, 22:24
                                      A ma butle z gazem w bagazniku?
                                      Ma wiesniacki wystajacy wlew do tankowania odbytniczego?
                                • weirdoo Re: dwa warianty 16.10.05, 14:08
                                  Nie wiem czy Berlusconiego czy nie, w kazdym razie z tego wynika, ze im wyzszy
                                  samochod tym mniejszy opor powietrza.

                                  Z coraz większym rozbawianiem czytam Waszą polemikę, ale muszę się wtrącić.
                                  skoro jest jak w cytacie, to dlaczego samochody sportowe są niskie, bardzo
                                  niskie ???
                                  Wspólczynnik oporu powietrza , zwany Cx zależy od kilku czynników, ale nie
                                  wnikając w szczegóły,ważny jest kąt nachylenia przodu pojazdu, obłość boków i
                                  odpowiedni tył. Nie bez znaczenia jest też ukształtowanie podwozi( gładkość). Na
                                  pewno wysokosc pojazdu nie powoduje zmniejszenia Cx.
                                  Bagażnik, niezależnie od jego aerodynamiczności i ceny [ co tu zdaje się nie
                                  jest bez znaczenia;)] NIE POPRAWI A POGORSZY WŁAŚCIWOŚCI AERODYNAMICZNE sasmochodu
            • pedroz666 Re: dwa warianty 30.09.05, 15:59
              > > jeżeli jeździsz mało, to po co ci gaz?
              > Bo po co mam przeplacac?

              ROTFL. 6,5k za instalke + ile za bagaznik dachowy (zeby zrekompensowac
              zmniejszona przestrzen bagazowa)? Po jakim czasie by sie to zwrocilo przy Twoich
              przebiegach?

              > > Jak się jeździ z bagażnikiem dachowym, który działa jak żagiel?
              > A do czego sluzy zagiel? Do napedu, o ile wiem.
              > Ale powaznie, to taki bagaznik wlasnie zmniejsza opor powietrza. Przyjrzyj sie
              > samochodom ciezarowym. Niektore na kabinie maja zamontowana taka oplywowa
              > owiewke, wlasnie po to zeby zmniejszyc opor.

              ROTFL^2. Zaloz wiec 10 takich bagaznikow, to moze opor powitrza spadnie Ci do
              zera ;-D

              Oj ubaw mam przedni ;-) Ale cos mi tu trollem pachnie, bo nie sadze, zeby ktos
              mial na tyle niskie IQ i wypisywal takie bzdury.
    • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 26.09.05, 23:18
      Bo wartosc uzytkowa auta spada. W kazdym samochodzie bardzo istotna jest
      wielkosc bagaznika. W wiekszosci samochodow bagaznik jest za maly. A tu jeszcze
      grzyb w postaci zbiornika na baz (no bo ile wejdzie do zbiornika toroidalnego?
      Tyle co nic.)
      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 09:10
        bert.d.s napisała:

        > Bo wartosc uzytkowa auta spada. W kazdym samochodzie bardzo istotna jest
        > wielkosc bagaznika. W wiekszosci samochodow bagaznik jest za maly. A tu jeszcze
        > grzyb w postaci zbiornika na baz (no bo ile wejdzie do zbiornika toroidalnego?
        > Tyle co nic.)

        Za to co sie oszczedzi na gazie mozna sobie kupic super wypasiony bagaznik na
        dach. Jak tak zrobilem.

        • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 09:40
          > Za to co sie oszczedzi na gazie mozna sobie kupic super wypasiony bagaznik na
          > dach. Jak tak zrobilem.

          Nie no, to juz jest satyra. <LOL>
          Dzieki bagaznikowi dachowemu czesc oszczednosci przepada z powodu zwiekszonego
          zuzycia paliwa. Spada bezpieczenstwo (wyzszy srodek ciezkosci). No i poza tym to
          chyba sie nie rozumiemy. Wozek dla dziecka mam za kazdym razem na bagaznik
          dachowy ladowac? I zakupy w sklepie tez? To ja dziekuje, stac mnie na paliwo, a
          jakby mnie nie bylo stac, tobym nie kupowal samochodu.
          Bagaznik dachowy to ostatecznosc, ktorej uzywasz od czasu do czasu, nie na
          codzien. Graty w bagazniku woze codziennie.
          • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 10:30
            bert.d.s napisała:

            > Nie no, to juz jest satyra. <LOL>
            > Dzieki bagaznikowi dachowemu czesc oszczednosci przepada z powodu zwiekszonego
            > zuzycia paliwa. Spada bezpieczenstwo (wyzszy srodek ciezkosci). No i poza tym t
            > o
            > chyba sie nie rozumiemy. Wozek dla dziecka mam za kazdym razem na bagaznik
            > dachowy ladowac? I zakupy w sklepie tez? To ja dziekuje, stac mnie na paliwo, a
            > jakby mnie nie bylo stac, tobym nie kupowal samochodu.
            > Bagaznik dachowy to ostatecznosc, ktorej uzywasz od czasu do czasu, nie na
            > codzien. Graty w bagazniku woze codziennie.

            Pierdu pierdu.
            Ja nie mowie o jakims wiesniackim bagazniku z metalowych pretow, tylko o
            dyskretnym, zamykanym, o oplywowym ksztalcie. Ale i tak pewnie nie wiesz o czym
            mowie.

            • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 18:25
              > Ja nie mowie o jakims wiesniackim bagazniku z metalowych pretow, tylko o
              > dyskretnym

              Rzeczywiscie, szczyt dyskrecji: plastikowe pudlo na dachu.

              Wiem, o czym mowisz. Idz teraz do sklepu i wrzuc do swojego dachowego bagaznika:
              dwie zgrzewki wody, dwie zgrzewki mleka, karton pampersow, 18 rolek papieru
              toaletowego, 3 kartony po 6 butelek wina itp. I porownaj sobie z latwoscia
              wrzucania tego wszystkiego do normalnego bagaznika. Ale i tak pewnie nie
              rozumiesz, o czym mowie, wiec ci powiem: mowie o cotygodniowych zakupach.
              • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 18:29
                Uzywasz tygodniowo 18 rolek srajtasmy?
                Masz rozwolnienie czy co?
                • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 20:08
                  widzialem_orla_cien napisał:

                  > Uzywasz tygodniowo 18 rolek srajtasmy?
                  > Masz rozwolnienie czy co?

                  Dzieci bardzo duzo marnuja.

                  Tylko to ci sie nie zgadza?
                  • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 09:33
                    bert.d.s napisała:

                    > widzialem_orla_cien napisał:
                    >
                    > > Uzywasz tygodniowo 18 rolek srajtasmy?
                    > > Masz rozwolnienie czy co?
                    >
                    > Dzieci bardzo duzo marnuja.
                    >
                    > Tylko to ci sie nie zgadza?

                    To wino jeszcze mnie dziwi.
                    To juz jest rozrzutnosc.
                    • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 11:10
                      > To wino jeszcze mnie dziwi.
                      > To juz jest rozrzutnosc.

                      Wino do posilkow rozrzutnoscia? Rozrzutnosc to wydawanie pieniedzy na Volvo, gdy
                      musisz oszczedzac na paliwie. Wino to artykul codziennego uzytku. Nawet jesli
                      przesadzilem, ze uda mi sie kazdego tygodnia zuzyc 12 butelek, to 3-4 tygodniowo
                      na pewno tak, i to wtedy, gdy nie przyjmujemy gosci, a jesli juz robie zakupy,to
                      nie bawie sie w kupowanie na sztuki, tylko od razu uzupelniam gruntownie piwniczke.

                      Ale to juz tak troche poza tematem.
                      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 11:44
                        Tak, uwazam ze picie codziennie wina to niczemu niesluzaca rozrzutnosc. Mozna
                        pic kompot. Taniej i zdrowiej.
                        I jak chcesz wiedziec, nie musze oszczedzac na paliwie, ale chce bo tak zostalem
                        wychowany, ze tylko oszczedny czlowiek moze byc naprawde bogaty.
                        • adrian4u Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 03.10.05, 01:14
                          z oszczędności to można zostać tylko sknerą.
                          bogatym to można zostać poprzez pracę albo przez politykę tudzież układy i...
                          ciut nielegalne interesa.
                          oraz Yahoo lub Google, o ile się jest założycielem:P
        • zielony_listek nie rozumiem... 27.09.05, 12:15
          Chcesz powiedzieć, że stać Cię było na Volvo, ale żeby dokupić bajeranckiego
          packa musiałeś zaoszczędzić i dlatego założyłeś gaz. Ale z drugiej strony mało
          jeździsz, więc ta oszczędność bierze się nie wiadomo skąd. Za to trumna jest
          wypasiona i bajerancka, ale jednocześnie dyskretna.
          Nie rozumiem :-(
          Pozdrawiam
          zielony_listek
          • widzialem_orla_cien Re: nie rozumiem... 27.09.05, 13:07
            zielony_listek napisała:

            > Chcesz powiedzieć, że stać Cię było na Volvo, ale żeby dokupić bajeranckiego
            > packa musiałeś zaoszczędzić i dlatego założyłeś gaz. Ale z drugiej strony mało
            > jeździsz, więc ta oszczędność bierze się nie wiadomo skąd. Za to trumna jest
            > wypasiona i bajerancka, ale jednocześnie dyskretna.
            > Nie rozumiem :-(
            > Pozdrawiam
            > zielony_listek

            Hola hola! Nie zapedzaj sie tak we wnioskach.
            Kupilem bagaznik dachowy, bo po zamontowaniu gazu zmniejszyl sie bagaznik, co
            normalne. Ale to nie znaczy, ze mnie nie byl wczesniej stac. Napisalem tylko, ze
            argument przeciwko gazowi, iz po jego zamontowaniu zmniejsza sie bagaznik, jest
            smieszny, bo za zaoszczedzone pieniadze mozna kupic bagaznik dachowy i gra gitara.

            • zielony_listek Re: nie rozumiem... 28.09.05, 15:48
              > Hola hola! Nie zapedzaj sie tak we wnioskach.

              Po prostu przeczytałam wszystkie Twoje posty :-)
              Argument z pomniejszeniem bagażnika nie jest taki do końca śmieszny. Duży
              bagażnik a pomniejszony bagażnik + pack to nie to samo, co już było omawiane
              przez współforumowiczów:
              1. Zwiększenie zużycia paliwa po zamontowaniu packa.
              2. Pack działa faktycznie jak żagiel (co miałam okazję sprawdzic na własnej
              skórze).
              3. Łatwiej wkładać rzeczy do bagażnika niż wysoko do packa.
              4. Pack ma dopuszczalna ładowność - bardzo ciężkich rzezcy tam nie włożysz (a
              miałam okazję wozić np. pralke w samochodzie :-)

              Pozdrawiam
              zielony_listek
              • widzialem_orla_cien Re: nie rozumiem... 28.09.05, 16:06
                zielony_listek napisała:

                > Po prostu przeczytałam wszystkie Twoje posty :-)
                > Argument z pomniejszeniem bagażnika nie jest taki do końca śmieszny. Duży
                > bagażnik a pomniejszony bagażnik + pack to nie to samo, co już było omawiane
                > przez współforumowiczów:
                > 1. Zwiększenie zużycia paliwa po zamontowaniu packa.

                Bzdury.

                > 2. Pack działa faktycznie jak żagiel (co miałam okazję sprawdzic na własnej
                > skórze).

                To znaczy cie popychal tak jak zagiel?

                > 3. Łatwiej wkładać rzeczy do bagażnika niż wysoko do packa.

                Kwestia gustu.

                > 4. Pack ma dopuszczalna ładowność - bardzo ciężkich rzezcy tam nie włożysz (a
                > miałam okazję wozić np. pralke w samochodzie :-)
                >

                Do mnie do sedana i tak pralka nie wejdzie, wiec nie widze problemu.
    • xystos Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 11:05
      Autor: widzialem_orla_cien
      Data: 25.09.05, 21:34

      Czy ktos umie mi to wytlumaczyc?


      .. drozsze/czestrze przeglady,duzo rzeczy o których trzeba pamietac,odpalanie
      na benzynie ,iii nikt niechce miec czegos explozywnego pod zadkiem,-nikt
      rozsadny !.
      • widzialem_orla_cien Kolejny mit! 27.09.05, 11:14
        xystos napisał:

        > .. drozsze/czestrze przeglady,duzo rzeczy o których trzeba pamietac,odpalanie
        > na benzynie ,iii nikt niechce miec czegos explozywnego pod zadkiem,-nikt
        > rozsadny !.

        Benzyna jest bardziej wybuchowa.
        Otworz wlew paliwa i przyloz zapalniczke to zobaczysz.

    • pindoll Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 18:38
      starym buracko-handlarskim patentem jest sprowadzanie "luksusowych" szrotów po
      potężnych dzwonach, partacki remont i założenie lpg. W naszym kraju taki
      samochód (tfu!) łatwiej sprzedać - bo z gazem! :]
      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 09:44
        pindoll napisał:

        > starym buracko-handlarskim patentem jest sprowadzanie "luksusowych" szrotów po
        > potężnych dzwonach, partacki remont i założenie lpg. W naszym kraju taki
        > samochód (tfu!) łatwiej sprzedać - bo z gazem! :]

        Moze ty tak zrobiles ze swoja reanimowana beemwica.
        Mnie stac na cos wiecej.
        • pindoll Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 11:01
          widzialem_orla_cien napisał:

          > pindoll napisał:
          >
          > > starym buracko-handlarskim patentem jest sprowadzanie "luksusowych" szrot
          > ów po
          > > potężnych dzwonach, partacki remont i założenie lpg. W naszym kraju taki
          > > samochód (tfu!) łatwiej sprzedać - bo z gazem! :]
          >
          > Moze ty tak zrobiles ze swoja reanimowana beemwica.
          > Mnie stac na cos wiecej.

          odpowiadam tylko na twoje głupie pytanie, nic więcej... Nie wdaje się w polemikę
          • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 11:38
            pindoll napisał:

            > odpowiadam tylko na twoje głupie pytanie, nic więcej... Nie wdaje się w polemikę

            Ani ja. Bo o czym tu dyskutowac z bufonowatym wlasicielem reanimowanego trupa.
            • pindoll Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 11:46
              widzialem_orla_cien napisał:

              > pindoll napisał:
              >
              > > odpowiadam tylko na twoje głupie pytanie, nic więcej... Nie wdaje się w p
              > olemikę
              >
              > Ani ja. Bo o czym tu dyskutowac z bufonowatym wlasicielem reanimowanego trupa.

              widzę że zabrakło ci inteligencji, żeby zrozumieć moje przesłanie, które
              dokładnie odpowiadało na zadane przez ciebie pytanie. Nadal nie rozumiesz?
              • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 12:09
                pindoll napisał:

                >
                > widzę że zabrakło ci inteligencji, żeby zrozumieć moje przesłanie, które
                > dokładnie odpowiadało na zadane przez ciebie pytanie. Nadal nie rozumiesz?

                Na jakie pytanie ty mi odpowiedziales?
                Chyba wyjasnilem, ze nie jezdze trupem, wiec twoje wynurzenia mnie nie dotycza i
                sa bez sensu.
                Jak juz chcesz cos koniecznie napisac na jakims forum to idz na forum 'Przedszkole'.

                • pindoll Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 12:18
                  widzialem_orla_cien napisał:

                  > pindoll napisał:
                  >
                  > >
                  > > widzę że zabrakło ci inteligencji, żeby zrozumieć moje przesłanie, które
                  > > dokładnie odpowiadało na zadane przez ciebie pytanie. Nadal nie rozumiesz
                  > ?
                  >
                  > Na jakie pytanie ty mi odpowiedziales?
                  > Chyba wyjasnilem, ze nie jezdze trupem, wiec twoje wynurzenia mnie nie
                  dotycza
                  > i
                  > sa bez sensu.
                  > Jak juz chcesz cos koniecznie napisac na jakims forum to idz na
                  forum 'Przedszk
                  > ole'.
                  >

                  ćwierciu, pytałeś dlaczego spada wartość samochodu po założeniu instalacji czy
                  nie? Bo jesli tak, to odpowiadam, że w przypadku samochodów z wyższej półki (ty
                  napewno nie masz tego volvo, chyba że jestes złodziejem, bo ze swoją
                  inteligencją nie zarobiłbyś nigdy) powszechnym jest zakładanie gazu, żeby
                  łatwiej takiego trupa zhandlować. Większośc już raczej o tym wie i podchodzi
                  nieufnie to takiej "limuzyny".. Bez odbioru.
                  • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 16:01
                    pindoll napisał:


                    > ćwierciu, pytałeś dlaczego spada wartość samochodu po założeniu instalacji czy
                    > nie?

                    Ale nie pytalem o stare graty pacanie. A ty ciagle z obledem w oczach piszesz
                    nie na temat.



                    > Bo jesli tak, to odpowiadam, że w przypadku samochodów z wyższej półki (ty >
                    napewno nie masz tego volvo, chyba że jestes złodziejem, bo ze swoją
                    > inteligencją nie zarobiłbyś nigdy) powszechnym jest zakładanie gazu, żeby
                    > łatwiej takiego trupa zhandlować. Większośc już raczej o tym wie i podchodzi
                    > nieufnie to takiej "limuzyny".. Bez odbioru.

                    Chyba widac czy auto jest nowe i w jakim jest stanie. Moze ty jestes slepy i bys
                    nie poznal trupa, a moze czujesz po prostu do nich pociag. Ale wiekszosc ludzi
                    to rozroznia i nikomu normalnemu nie przeszkadza gaz w prawie nowym wozie.
                    • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 16:18
                      > Chyba widac czy auto jest nowe i w jakim jest stanie. Moze ty jestes slepy

                      Slepy nie slepy, nie jestem profesjonalista z branzy samochodowej, wiec nie jest
                      trudno mnie oszukac. Bynajmniej nie jest tak, ze "widac" w jakim stanie jest
                      auto. Kazde mozna podpacykowac tak, ze tylko ekspert sie pozna. Nieprawda jet
                      tez, ze "wiekszosc to rozroznia". No wiec ja nie jestem ekspertem, za to na
                      pewno bylbym podwojnie nieufny (bo zwykle jestem tylko nieufny) wobec
                      sprzedajacego, ktory wklada LPG do S80. Powody podali ci juz inni forumowicze
                      powyzej. Kupowanie uzywanego auta to zawsze ryzyko, a tu dochodzi jeszcze fakt,
                      ze ktos kupil sobie dosc drogi samochod (jestes pierwszym wlascicielem?) i widac
                      przesadzil, bo robil jakies groszowe oszczednosci na paliwie. Ze co, ze
                      oszczednosci byly znaczne, a nie groszowe? A, to w takim razie stan licznika
                      zaczyna budzic powazne watpliwosci...

                      PS: "oszczednoscia i praca ludzie sie bogaca". He, he, tez to slyszalem w
                      szkole. Wystarczy jednak dorosnac i nauczyc sie samodzielnego myslenia, by
                      wiedziec, ze to nieprawda. Wzbogacic sie mozna z reguly na 3 sposoby: przez
                      kradziez, przez odziedziczenie majatku lub przez przypadek. Praca i
                      oszczednoscia to mozna najwyzej nabawic sie wrzodow zoladka albo innej, jeszcze
                      gorszej choroby.

                      PS 2: dobre wino jest zdrowsze od kompotu, to akurat jest pewne. Polecam!
                      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 12:46
                        bert.d.s napisała:

                        > Slepy nie slepy, nie jestem profesjonalista z branzy samochodowej, wiec nie jes
                        > t
                        > trudno mnie oszukac. Bynajmniej nie jest tak, ze "widac" w jakim stanie jest
                        > auto. Kazde mozna podpacykowac tak, ze tylko ekspert sie pozna. Nieprawda jet
                        > tez, ze "wiekszosc to rozroznia". No wiec ja nie jestem ekspertem, za to na
                        > pewno bylbym podwojnie nieufny (bo zwykle jestem tylko nieufny) wobec
                        > sprzedajacego, ktory wklada LPG do S80. Powody podali ci juz inni forumowicze
                        > powyzej. Kupowanie uzywanego auta to zawsze ryzyko, a tu dochodzi jeszcze fakt,
                        > ze ktos kupil sobie dosc drogi samochod (jestes pierwszym wlascicielem?) i wida
                        > c
                        > przesadzil, bo robil jakies groszowe oszczednosci na paliwie. Ze co, ze
                        > oszczednosci byly znaczne, a nie groszowe? A, to w takim razie stan licznika
                        > zaczyna budzic powazne watpliwosci...

                        Ty od urodzenia jestes taki nieufny? Tak sie sklada, ze ja zwykle wzbudzam
                        zaufanie i nie powinienem miec takich problemow.

                        >
                        > PS: "oszczednoscia i praca ludzie sie bogaca". He, he, tez to slyszalem w
                        > szkole. Wystarczy jednak dorosnac i nauczyc sie samodzielnego myslenia, by
                        > wiedziec, ze to nieprawda. Wzbogacic sie mozna z reguly na 3 sposoby: przez
                        > kradziez, przez odziedziczenie majatku lub przez przypadek. Praca i
                        > oszczednoscia to mozna najwyzej nabawic sie wrzodow zoladka albo innej,
                        jeszcze gorszej choroby.

                        W przypadku prostytutki pewnie tak.


                        > PS 2: dobre wino jest zdrowsze od kompotu, to akurat jest pewne. Polecam!

                        Od wina dostaje sie marskosci watroby, a od kompotu nie.
                        A smakuje prawie tak samo, wiec wybor sam sie narzuca.
                        • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 13:26
                          widzialem_orla_cien napisał:

                          > Ty od urodzenia jestes taki nieufny? Tak sie sklada, ze ja zwykle wzbudzam
                          > zaufanie i nie powinienem miec takich problemow.

                          Widzisz, nie wzbudzasz zaufania u wszystkich. Ze mna ci nie wychodzi.
                          Tam, gdzie w gre wchodza pieniadze, nie ufam nawet samemu sobie na 100%, coz
                          dopiero innym.

                          > Od wina dostaje sie marskosci watroby, a od kompotu nie.
                          > A smakuje prawie tak samo, wiec wybor sam sie narzuca.

                          Widac, ze w zyciu nie piles wina. Podpowiedz: napoj "Arizona" to nie jest wino,
                          choc istotnie jest zblizone do kompotu.

                          PS: mam nadzieje, ze dobrze sie bawisz wypisywaniem tych swoich glupot. Wole nie
                          myslec, ze ktos moze na powaznie prezentowac takie kretynskie poglady.
                          • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 13:44
                            bert.d.s napisała:

                            >
                            > Widzisz, nie wzbudzasz zaufania u wszystkich. Ze mna ci nie wychodzi.
                            > Tam, gdzie w gre wchodza pieniadze, nie ufam nawet samemu sobie na 100%, coz
                            > dopiero innym.

                            Mowie o ludziach, z ktorymi sie spotykam twarza w twarz. Oni mi ufaja.


                            > Widac, ze w zyciu nie piles wina. Podpowiedz: napoj "Arizona" to nie jest wino,
                            > choc istotnie jest zblizone do kompotu.

                            Nie wiem, nie pilem.

                            >
                            > PS: mam nadzieje, ze dobrze sie bawisz wypisywaniem tych swoich glupot. Wole ni
                            > e
                            > myslec, ze ktos moze na powaznie prezentowac takie kretynskie poglady.

                            O, widze ze zaczynaja sie wyzwiska. Tak to jest jak czlowiekowi zaczyna brakowac
                            argumentow.
                            • bert.d.s Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 16:06
                              > Mowie o ludziach, z ktorymi sie spotykam twarza w twarz. Oni mi ufaja.

                              Nie ufam sprzedawcom. Taka generalna zasada.

                              > O, widze ze zaczynaja sie wyzwiska

                              ??? Przepraszam, ale nie uzylem zadnych wyzwisk. Odnioslem sie WYLACZNIE do
                              zenujacego poziomu Twoich wypowiedzi. Pejoratywne wnioski wyciagnales sobie sam.
                              I dobrze.
                              • adrian4u Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 16.10.05, 21:05
                                "co masz na myśli mówięc 'kretyńskie'? że niby ja jestem kretynem???"
                                hie - wyznaję zasadę - z nikogo nie trzeba robić głupka - wystarczy pozwolić mu
                                mówić:D:D:D

                                ślicznie, ślicznie i milutko;)

                                10 punktów dla tego pana:D:D:D
    • andre_234 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 21:46
      Wcale nie spada bo to nielogiczne.
      To tylko durnowaty argument handlarzyny który użyje każdego argumentu aby zbić cenę.
      Gdybyś nie miał inst. LPG to by marudził że jej nie ma a powinna bo teraz
      benzyna taka droga.......pleple bleble
      pzdr
      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 27.09.05, 22:21
        A ty masz gaz?
        Jakie auto?
    • xystos Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 15:55
      PRAWDZIWA HISTORIA

      Na stacji benzynowej Din-X ktos wystawil VOLVO S70 na sprzedaz,cena przystepna
      60 000 sek. auto dlugo na stacji do sprzedania stalo az spadlo do 40 000 sek.-
      polaszczyl sie na to pewien Arab ,puzniej chcial umowe kupna cofnac,powód:
      w aucie smierdzalo padlina , puzniej okazalo sie ze w tym aucie pewiem chory na
      raka skrucil sobie cierpienia,-podlaczyl od wydechu szlaf do cupe i prze dwa
      tygodnie go nikt nieznalazl ,,, dlatego auto to taka niska cene mialo ,
      Arab pozbyl sie auta,cofnac umowy kupna nie mogl,chyba sprzedal innej ofiarze.
      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 16:03
        Ciekawa historia, ale co to ma do rzeczy? Czy to daje odpowiedz na pytanie,
        dlaczego stracilem na montazu instalacji, podczas gdy powinienem zyskac?
        • mobile5 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 16:30
          Dajesz czadu. zieńciu.
        • xystos Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 12:50
          widzialem_orla_cien napisał:

          Ciekawa historia, ale co to ma do rzeczy? Czy to daje odpowiedz na pytanie,
          dlaczego stracilem na montazu instalacji, podczas gdy powinienem zyskac?

          .. w poprzednim wpisie zapomnialem dodac;ze Arab zamontowal gaz w tym aucie -
          czyzby dlatego zeby na cos smrod zwalic ?
          • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 13:05
            Ja nie smrodze w samochodzie (poza tym uzywam drzewek zapachowych) i nie mam nic
            do ukrycia, wiec caly czas nie widze zwiazku.
            • xystos Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 13:11
              widzialem_orla_cien napisał:

              > Ja nie smrodze w samochodzie (poza tym uzywam drzewek zapachowych) i nie mam
              ni
              > c
              > do ukrycia, wiec caly czas nie widze zwiazku.


              .. nie widzisz ? , tez ? - lolaboga bez powonienia i slepy ....
    • sztylet69 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 20:10
      Wrzucilem w google ten bagaznik i opory powietrza. Oto cytat ze strony autofakty:
      "- z samochodu warto wyjąć zbędne przedmioty, by obniżyć masę pojazdu,

      - zamontowany bagażnik dachowy, otworzenie szyb bocznych czy okna dachowego
      (szyberdachu) powodują wzrost oporów aerodynamicznych. W miarę możliwości trzeba
      tego unikać, szczególnie podczas szybkiej jazdy,

      - opór aerodynamiczny wzrasta z kwadratem prędkości, dlatego szybka jazda
      zwiększa zużycie paliwa,

      - niewłaściwe założenie spoilerów powoduje wzrost oporów aerodynamicznych przy
      prędkościach jazdy od ok. 100 km/h. Poniżej tej prędkości spoilery w zasadzie
      nie spełniają swojej roli i są gadżetem."

      Zreszta, to logiczne-dodatkowy klamot na dachu musi wplywac na wieksze opory
      powietrza i w rezultacie na wieksze spalanie.
      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 22:31
        sztylet69 napisał:

        > Wrzucilem w google ten bagaznik i opory powietrza. Oto cytat ze strony autofakt
        > y:
        > "- z samochodu warto wyjąć zbędne przedmioty, by obniżyć masę pojazdu,
        >
        > - zamontowany bagażnik dachowy, otworzenie szyb bocznych czy okna dachowego
        > (szyberdachu) powodują wzrost oporów aerodynamicznych. W miarę możliwości trzeb
        > a
        > tego unikać, szczególnie podczas szybkiej jazdy,
        >
        > - opór aerodynamiczny wzrasta z kwadratem prędkości, dlatego szybka jazda
        > zwiększa zużycie paliwa,

        Bajki. To w takim razie samolot ponaddzwiekowy powinien spasc na ziemie.

        >
        > - niewłaściwe założenie spoilerów powoduje wzrost oporów aerodynamicznych przy
        > prędkościach jazdy od ok. 100 km/h. Poniżej tej prędkości spoilery w zasadzie
        > nie spełniają swojej roli i są gadżetem."

        Ja spojlerow nie uzywam, bo pachna wiocha.

        >
        > Zreszta, to logiczne-dodatkowy klamot na dachu musi wplywac na wieksze opory
        > powietrza i w rezultacie na wieksze spalanie.

        A ty wiesz ile wazy taki bagaznik? Prawie nic w biorac pod uwage jego rozmiary.
        • ork10 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 28.09.05, 23:50
          > A ty wiesz ile wazy taki bagaznik? Prawie nic w biorac pod uwage jego
          rozmiary.

          Przeczytałem cały ten wątek. Jak ty masz S80 to ja jeżdże Lamborgini. Dlaczego?
          Bo takiego barana jeszcze nie czytałem. A do oporów powietrza ważne jest też
          objętość, ale ty tego i tak nie zrozumiesz w zawodówce nie było fizyki.
          • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 12:42
            ork10 napisał:

            > Przeczytałem cały ten wątek. Jak ty masz S80 to ja jeżdże Lamborgini. Dlaczego?
            >
            > Bo takiego barana jeszcze nie czytałem. A do oporów powietrza ważne jest też
            > objętość, ale ty tego i tak nie zrozumiesz w zawodówce nie było fizyki.

            A kto powiedzial, ze posiadamy samochod jest zalezny od wyksztalcenia?
            To tak na marginesie, bo mam wyzsze wyksztalcenie.
            • xystos Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 12:52
              widzialem_orla_cien napisał:


              > A kto powiedzial, ze posiadamy samochod jest zalezny od wyksztalcenia?
              > To tak na marginesie, bo mam wyzsze wyksztalcenie.

              .. ja tez mam wyzsze - moja klasa maturalna byla na piatym pietrze,szustago nie
              bylo , jezdem magister ????
            • kszyrztow Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 12:54
              widzialem_orla_cien napisał:

              > > Bo takiego barana jeszcze nie czytałem. A do oporów powietrza ważne jest
              > też
              > > objętość, ale ty tego i tak nie zrozumiesz w zawodówce nie było fizyki.
              >
              > A kto powiedzial, ze posiadamy samochod jest zalezny od wyksztalcenia?
              > To tak na marginesie, bo mam wyzsze wyksztalcenie.


              nic a nic na to nie wskazuje.
              • adrian4u Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 16.10.05, 21:13
                jeśli pozwolisz - dx to tak zwany opór czołowy. im wieększa powierzchnia
                czołowa przedmiotu, tym większy opór. Oczywiście dochodzi do tego przepływ
                strug powietrza po i za przedmiotem (turbulencje). I dlatego opór czołowy
                autobusu jest większy niż samolotu o podobnej powierzchni czołowej.
                A samoloty nie spadają, bo mają aerodynamiczne (czyt. opływowe) kształty.
                Oczywiście oporu nie da się wyeliminować, o czym przekonali się konstruktorzy
                pierwszych samolotów serii X (w Stanach), chcący bić rekordy prędkości
                ponaddźwiękowych. opór skrzydeł i słaba konstrukcja płata powodowały, że kilka
                samolotów straciło w testach skrzydła...
                • adrian4u Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 16.10.05, 21:15
                  miało być CX - powaliło mi się z Yamahą DX7.. ale to nie samochód ani motor,
                  aczkolwiek równie kultowy... syntezator;)
    • polar.nick Ty wsiochu 29.09.05, 19:08
      Gaz jest dobry dla wiesniakow.
      • xystos Re: Ty wsiochu 29.09.05, 19:17
        polar.nick 29.09.05, 19:08 + odpowiedz


        Gaz jest dobry dla wiesniakow.

        .. ale tylko tych mundrych ,po technikum rolniczym !
        • tomaszpitas Re: Ty wsiochu 02.10.05, 11:01
          co ty opowiadasz według mnie nie wiele wiesz o życiu i albo cie ułożył tatuś
          albo jestes na garnuszku mamusi jak byś zaiwaniał cały miesiąc za 1000 zl i miał
          rodzine na utrzymaniu na bank jezdził bys na gazie
    • loyezoo Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.09.05, 21:23
      Panie z wyższym wykształceniem poczytaj sobie coś o współczynniku Cx (czyli
      aerodynamiki) jeden artykuł dam reszty poszukaj sam bo bredzisz.Bagażnik
      dachowy może zwiększyć opór Cx nawet o 40% więc jak masz super turbo extra i
      wogóle w lampki to może tobie wzrasta tylko o 10-20% co i tak starczy żeby auto
      paliło więcej.
      www.motofakty.pl/artykul/wspolczynnik_cx_aerodynamika.html?ses_mf=c2f610d96a4b9efc03046ab0f3d70752
    • xystos Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 02.10.05, 12:03
      Autor: widzialem_orla_cien
      Data: 25.09.05, 21:34

      Czy ktos umie mi to wytlumaczyc?

      .. podobnie z Kobietami ,dziewica (benzyna) ma wieksza wartosc na rynku
      malzenskim niz Kobieta po przejsciach (gaz) , ale jest tansza w uzytku,he he ...

      • tyciarek Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 03.10.05, 00:44
        "Czy ktos umie mi to wytlumaczyc?
        Rok temu kupilem sobie Volvo 80 i od razu zalozylem gaz, zeby jezdzic
        oszczedniej. Instalacja kosztowala mnie 6500 zl, ale stwierdzilem, ze szybko
        sie zwroci, a nawet przy ewentualnej odsprzedazy wartosc auta wzrosnie. A tu
        spotkala mnie przykra niespodzianka. Sytuacja sprawila, ze jestem zmuszony
        sprzedac auto..."


        -czyli jednak nie bylo stac.
        • xystos Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 03.10.05, 09:08
          tyciarek napisała:

          > "Czy ktos umie mi to wytlumaczyc?
          > Rok temu kupilem sobie Volvo 80 i od razu zalozylem gaz, zeby jezdzic
          > oszczedniej. Instalacja kosztowala mnie 6500 zl, ale stwierdzilem, ze szybko
          > sie zwroci, a nawet przy ewentualnej odsprzedazy wartosc auta wzrosnie. A tu
          > spotkala mnie przykra niespodzianka. Sytuacja sprawila, ze jestem zmuszony
          > sprzedac auto..."
          >
          >
          > -czyli jednak nie bylo stac.


          .. ja na twoim miejscu nie chwalilbym sie ze zalozylem gas do S80 .
    • adamdti Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 16.10.05, 20:59
      Widzialem orla cos tam. Jak ty masz co kolwiek z wyzszym wyksztalceniem
      wspolnego ta ja jestem kierownikiem po przedszkolu. To co piszesz traci
      debilizmem. Bez obrazy oczwiscie. A ja sobie kupilem Merca S 600 rocznik 2006 i
      zalozylem gaz specjalnie sprowadzony z Mongoli a za zaoszczedzone pieniadze
      kupilem sobie SUPER WYPAS PRZYCZEPKE bo rocznie robie 1111 kilometrow i jestem
      Eko. Pozdrawiam. A co sie usmialem to moje. Dzieki.
    • gls1 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 29.01.06, 17:27
      Ludzie poprostu szukają pretekstu aby zbic cenę. Jak kiedyś sprzedawałem
      samochód za 8 tys zł a podsufitka miałą plamę to koleś chciał dać odtazu o 1
      tyś zł mniej. Zdemontuj w takim razie Instalkę LPG i po kłopocie.. PZDR!!
    • hotrod404 przeciętny uzytkownik auta na gaz jest biedny! to 01.02.06, 10:21
      oznacza, że nie robi przeglądów w autoryzowanych stacjach, nie jest w stanie
      dbać o samochód tak jak ktoś kto tankuje 98. niestety to jest oczywiście
      uogólnienie, ale trudno jest przekonać kupującego, że jest inaczej. ktoś kto
      oszczędza na paliwie oszczędza przeważnie na wszystkim, bo musi. niestety też
      nie kupiłbym samochodu z instalacją, szczególnie drogiego, bo to "podejżane",
      że właściciel "luksusowego" auta musi oszczędzać.
    • copulator Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 01.02.06, 20:06
      Na gazie jezdza buraki, a buraki pierdza w fotel, nie myja sie, pluja, pala itd.
      Wystarczy?
    • rafal10031981 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 02.02.06, 16:19
      Nie zgadzam się z tobą u nas w Zachodniopomorskim wartość auta po założeniu
      instalacji LPg jeszcze wzrasta.A opisy niektórych(twierdzenia) że gaz psuje auto
      to kompletna bzdura i zapraszam do lektury na ten temat.
      Wiem że na przykład w Słupsku auta są znacznie droższe niż np w Szczecinie.
    • k_am111 Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 06.02.06, 17:29
      Przy tanich używanych samochodach instalacja gazowa podnosi jego wartość.
      Przy Volvo 80 jest na odwrót, cena spada i się niedźiwie. Facet który stwierdził
      że jesteś burakiem, na twoje nieszczęście, ma racje trzeba mieć niepokolei w
      głowie aby do takiego samochodu wstawiać instalację gazową, to jest Volvo a nie
      koreańskie gó.. czy golf I. A inny też miał rację silnik zasilany gazem
      szybciej dostaje ataku serca!!! Jak cię niebyło stać na tankowanie benzyny
      byłose kupić malucha, a nie za pieniądze ze spadku (lub kredytu) kupować Volvo.
      Na przyszłość rada jak chcesz się bujać autem dla "WIELKICH PSÓW" zastanów się
      najpierw czy stać cię na jego utrzymanie, bo że masz w danej chwili kase na
      zakup takiego auta to nawet nie połowa sukcesu!!! Przemyśl to! :)
      • widzialem_orla_cien Re: Dlaczego po zalozeniu gazu spada wartosc auta 06.02.06, 19:47
        Grzeczniej prosze ty zasrany plebeljuszu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka