Dodaj do ulubionych

toyota rządzi?już na zawsze?

23.11.05, 10:31
dobry
czytaliśta wczorajszego njusa o tym ze kurs ak(a)cji tojki osiagnął szczytowanie na gieldzie i że teraz ta boska firma jest warta 180 mld dolarów czyli chyba wiecej niż wszystkie polskie firmy do kupy razem wziete+pare innych albo inaczej ze takie tuzy jak merc bmw i vw to jakieś zebraki przy niej......zdaje sie że our boys z tokio są już w innym wymiarze i nikt ich juz w niczym nie dogoni
powiedzcie mi jak to jest - firma która produkowała by buble nigdy by taka mocna nie byla bo kto by to kuopowal.wychodzi na to ze toyota robi najlepsze wózki świata, ma najlepszych robotników kadre zarzadzająca a inny to moga im co najwyżej skoczyć
wiec mój stary miał racje kupuja ctojke:D
co na to fani niemieckiem francuskiej i amerykanskiej motoryzacji....aha podawali żewartosc giełdowa GM to jakies marne 12 mld smiechu warte
Obserwuj wątek
    • wiktor_l McDonald też czasami ma niezłe wyniki, 23.11.05, 10:41
      a śmieszy mnie nazywanie tego "restauracjami" i jedzeniem.

      Wiktor
    • jimmi11 Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 10:54
      Dumny jesteś z nich prawda???
      • skyddad Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 11:32
        Czy ktos sie zapytal jak do tego doszli?
        Najpierw produkowano niesamowicie tandetne auta na wzor amerykanskich,po paru
        latach ludzie juz nie narzekali a przestali kupowac na firma padl blady strach.
        To byly lata 1968-1972.Opracowanio w punktach plan rozwoju i zawojowania swiata.
        Aby zmniejszyc koszty rozwojowe,zaczeto podciagac najlepsze rozwiazania z
        innych najlepszych marek i wprowadzac do swoich samochodow.oczywiscie to byly
        rozwiazania ogolno dostepne. Opracowano plan produkcji gdzie zalozono ze
        kontrola jakosci tzn poprawa konstrukcji tak aby nie trzeba bylo robic kontroli
        i aby niebylo reklamacji.Zlikwidowano ukryte bledy tzw servisowe.Zalozono ze
        nalezy tyle aut wyprodukowac aby pozniej stacje obslugi mogly sie utrzymac z
        servisu bez wykonywania kosztownych napraw.Taki kierunek doprowadzil do tej
        legendy i nie tylko gdyz rowniez prawdy ze te auta prawie sie nie psuja i
        najlepiej przechodza na calym swiecie kontole roczna.Tutaj jest sukces Toyoty,
        solidnosc.Jak do tego doszli? prosto,wprowadzajac kontrole poszczegolnych
        servisow z zewnatrz.Piszacy mial pod nadzorem stacje autoryzowane Toyoty tutaj
        w Szwecji ale o tym nikt nie wiedzial,gdyz Toyota ciagle zmienia swoich
        wywiadowcow.Efekt jest taki ze nikt sie nie bawi w fuchy gdyz moze stracic
        prace.Taka polityka doprowadzila do niezawodnej pracy servisow.Ludzie ufaja i
        wiedza jak Toyota powie to nie zrobi w bambuko.Prace sa wykonane solidnie a
        przy konstrukcji zaprojektowanej tak aby sie nie psula dalo to zwyciestwo.
        Obecnie Toyocie spadl troche ten splendor,gdyz licencyjne produkcje w Europie
        gdzie niestety jest korupcja i zlodziejstwo obnizyla jakosc wykonywanych
        samochodow.Byc moze ze sami juz tak nie pilnuja gdzy po prostu mozna troche
        odpuscic.Fakt faktem ze takiego Grzmota jak GM to w przyszlym roku objada z
        duzym zapasem.
        Lubie Toyote.
        Pzdr.Sky.
    • habudzik Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 12:19
      nocnagwiazda napisała:

      ....aha podawa
      > li żewartosc giełdowa GM to jakies marne 12 mld smiechu warte

      Cos im się popiiiiiło bo największy na świecie producent aut nie może być warty
      dokładnie połowe tego co sama gwiazda Mercedesa ( ponad 22 mld )
      • franek-b Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 14:34

        > Cos im się popiiiiiło bo największy na świecie producent aut nie może być
        warty
        > dokładnie połowe tego co sama gwiazda Mercedesa ( ponad 22 mld )

        nic sie mu nie pomylilo... same zobowiazania GM wobec parcownikow Delphi z
        tytulu wyplat emerytalnych to pare miliardow dolarow. GM to firma na krawedzi
        bankructwa, ostatni njus z GM to 30k na bruk w US
        • habudzik Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 14:56
          Ja bym się jednak o GM nie martwił. Wcale nie tak dawno o Porsze mówiono że to
          koniec a dzisiaj ? - voila
          • franek-b Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 15:01
            > Ja bym się jednak o GM nie martwił. Wcale nie tak dawno o Porsze mówiono że to
            > koniec a dzisiaj ? - voila

            Ja sie o GM nie martwie:-) tylko jest mala roznica miedzy koncernem majacym 100
            fabryk a jedna fabryczka maloseryjnych aut... to co mozna zrobic w porsche nie
            da sie w takim konglomeracie
            • habudzik Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 15:25
              franek-b napisał:


              > Ja sie o GM nie martwie:-) tylko jest mala roznica miedzy koncernem majacym 100
              >
              > fabryk a jedna fabryczka maloseryjnych aut... to co mozna zrobic w porsche nie
              > da sie w takim konglomeracie

              Da rade to zrobić bo mali maja małąszanse. GM nie może sobie pozwolić na to by
              być jeszcze raz oszukanym ( Delphi właśnie ) i wszystko będzie git. Szczęście
              całe że te fajnansowe problemy nie maja znaczenia dla samochodów i ich
              kierowców. Jak ktos tu dobrze napisał , Mc Donald też dobrze prosperuje , i co z
              tego ? Ja wole iść na obiad do upadającego ale smacznego " Red Labster"
              • franek-b Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 15:35

                > Da rade to zrobić bo mali maja małąszanse.

                Nie jest to prawda do konca. Rynek automobilowy to typowy rynek typu
                differentiation, wiec jesli robi sie cos efektywnie w swojej niszy to mozna byc
                duzo lepszym niz operujacy na calym rynku.

                GM nie może sobie pozwolić na to by
                > być jeszcze raz oszukanym ( Delphi właśnie ) i wszystko będzie git. Szczęście
                > całe że te fajnansowe problemy nie maja znaczenia dla samochodów i ich
                > kierowców.

                Rowniez nie do konca prawda. Jesli firma jest efektywna, to oznacza, ze rowniez
                np w kontaktach z dostawcami jest efektywna (jakosc czesci), potrafi zarzadzac
                produkcja itd itp. Chore drzewo nie daje zdrowych owocow...

                Jak ktos tu dobrze napisał , Mc Donald też dobrze prosperuje , i co
                > z
                > tego ?

                Mozna probowac budowac analogie do wszystkiego, co nie znaczy ze sa trafne. Wg
                mnie jest ona bez sensu.
                • habudzik Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 16:33
                  franek-b napisał:

                  >
                  > > Da rade to zrobić bo mali maja małąszanse.
                  >
                  > Nie jest to prawda do konca. Rynek automobilowy to typowy rynek typu
                  > differentiation, wiec jesli robi sie cos efektywnie w swojej niszy to mozna byc
                  >
                  > duzo lepszym niz operujacy na calym rynku.

                  Nieprawda , mali producenci nie maja szans tak jak sklepikarze nie maja szans z
                  supermarketami.



                  > Rowniez nie do konca prawda. Jesli firma jest efektywna, to oznacza, ze rowniez
                  >
                  > np w kontaktach z dostawcami jest efektywna (jakosc czesci), potrafi zarzadzac
                  > produkcja itd itp. Chore drzewo nie daje zdrowych owocow...

                  Delphi nalezała kiedyś do GM . Jak szefostwo Delphi sie zorietowało że sporo
                  pracujących idzie wkrótce na emeryture to się odłaczyli od koncernu GM i to
                  teraz GM musi utrzymywać emerytowanych pracowników. O tym pisałem a nie o
                  dostawcach.


                  >
                  > Jak ktos tu dobrze napisał , Mc Donald też dobrze prosperuje , i co
                  > > z
                  > > tego ?
                  >
                  > Mozna probowac budowac analogie do wszystkiego, co nie znaczy ze sa trafne. Wg
                  > mnie jest ona bez sensu.

                  Wg mnie jest trafna bo to że ktoś dobrze prosperuje to nie znaczy że jego
                  produkt jest lepszy. To ze McD ma spore przychody nie oznacza że jego
                  hamburGIEry są zdrowsze czy lepsze od homarów a coca-cola lepsza od Moulin
                  d'Anglade.
                  • franek-b Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 21:41

                    > Nieprawda , mali producenci nie maja szans tak jak sklepikarze nie maja szans
                    z
                    > supermarketami.

                    Nieprawda. Czlowiek potrzebuje roznorodnosci, w kazdym podreczniku ekonomii
                    jest wykres pokazujacy, ze wraz z rozwojem rynku, zwieksza sie liczba podmiotow
                    na rynku, jak i produktow. Maly sklepikarz moze miec swoja specjalizacje
                    (delikatesy, produkty naturalne itp - wysoka marza, maly obrot), dzieki ktorej
                    bedzie 'lepszy' od marketu (niska marza, wysoki obrot)- takim producentem
                    niszowym jest porsche.


                    > teraz GM musi utrzymywać emerytowanych pracowników. O tym pisałem a nie o
                    > dostawcach.

                    o tym sam pisalem wczesniej i nie o to chodzilo. Napisze raz jeszcze, chore
                    drzewo nie daje zdrowych owocow... predzej czy pozniej, kiepski wynik finansowy
                    musi miec wplyw na produkty. Jednym z wiekszych wydatkow jakie ponosza
                    producenci to np. R&D, ktore redukuje sie jak nie ma kasy, czyli
                    konkurencyjnosc produktow musi spadac. Brak efektywnosci w produkcji powoduje,
                    ze zaczyna sie szukac tanszych materialow (wplyw na jakosc) itd.
                    Oczywiscie nie pisze tu o jakis rocznych fluktuacjach w dochodowosci itp. ale
                    sytuacja w GM trwa od lat (Opel wdrozyl program naprawczy jakies 3 lata temu -
                    efekty praktycznie zadne), rynek w US - sprzedaz ponizej kosztow. Jesli
                    myslisz, ze sytuacja fianansowa firmy nie ma wplywu na produkty jakie oferuje
                    to sie baaardzo grubo mylisz - historia (nie tylko motoryzacji) zna takie
                    przypadki bez liku...

                    > Wg mnie jest trafna bo to że ktoś dobrze prosperuje to nie znaczy że jego
                    > produkt jest lepszy. To ze McD ma spore przychody nie oznacza że jego
                    > hamburGIEry są zdrowsze czy lepsze od homarów a coca-cola lepsza od Moulin
                    > d'Anglade.

                    Problem z tym argumentem jest taki, ze porownujesz gruszki z jablkami...
                    argument jest prymitywny i do tego bledny z zalozenia - porownuj coca cole do
                    hoop coli he he
                    • habudzik Re: toyota rządzi?już na zawsze? 24.11.05, 00:25
                      franek-b napisał:


                      > Nieprawda. Czlowiek potrzebuje roznorodnosci, w kazdym podreczniku ekonomii
                      > jest wykres pokazujacy, ze wraz z rozwojem rynku, zwieksza sie liczba podmiotow
                      >
                      > na rynku, jak i produktow. Maly sklepikarz moze miec swoja specjalizacje
                      > (delikatesy, produkty naturalne itp - wysoka marza, maly obrot), dzieki ktorej
                      > bedzie 'lepszy' od marketu (niska marza, wysoki obrot)- takim producentem
                      > niszowym jest porsche.

                      Aby pisać że Porsz jest produktem niszowym należy zbadać grupe docelową.


                      Napisze raz jeszcze, chore
                      > drzewo nie daje zdrowych owocow... predzej czy pozniej, kiepski wynik finansowy
                      >
                      > musi miec wplyw na produkty.

                      Właśnie przypadek Porsze nie potwierdza tego. Kłopoty finansowe nie odbiły sie
                      na jakości produktu.



                      > Problem z tym argumentem jest taki, ze porownujesz gruszki z jablkami...
                      > argument jest prymitywny i do tego bledny z zalozenia - porownuj coca cole do
                      > hoop coli he he

                      Tego nie mozna porównać bo jedno jest podróbą drugiego .
                  • zgryzliwy1 ubodlo ????????? 24.11.05, 02:42
                    habudzik napisał:

                    > Wg mnie jest trafna bo to że ktoś dobrze prosperuje to nie znaczy że jego
                    > produkt jest lepszy. To ze McD ma spore przychody nie oznacza że jego
                    > hamburGIEry są zdrowsze czy lepsze od homarów a coca-cola lepsza od Moulin
                    > d'Anglade.

                    naginasz fakty pod teze,porownujac hamburgery z homarami
                    czy ktos tu porownuje producentow rowerow i samochodow ?
                    porownaj hamburgery z MCD z hamburgerami od (!) Moulin d'Anglade :-))
                    • wiktor_l Re: ubodlo ????????? 24.11.05, 09:48
                      Jako że ja wytoczyłem MCDonaldsa, odpowiadam, co było zamiarem (czekalem aż
                      nieugięty zgryźliwy wypręży pierś w obronie cnotliwej tojki:)

                      1. Wyniki finansowe nie świadczą o tym, że produkt jest super a firma "rządzi na
                      zawsze".
                      2. IMHO toyoty są dobrymi, zwyklymi samochodami do wożenia tylka na odcinku
                      A-B. Mają jedną cechę - tzw niezawodność, na ktorej zbudowano image marki. Tylko
                      to nie będzie wieczne.
                      3. IMHO toyota to taki McDonalds motoryzacji - brak wyraźnego stylu (design jest
                      fatalny - wg mnie) - po prostu zaspokojenie potrzeby komunikacyjnej, bez awarii
                      itp. Do McD tez idą ludzie się nażreć, a nie zjeść coś dobrego.

                      Wnioski (moje) - dobre auta, marny design, mistrzowski marketing (co widać na
                      forum). Są skuteczni w pozyskiwaniu klientów - tylko jest jedno ale - produkt
                      robi się zbyt pospolity, masowy. A jednak samochód, w szczególnosci u nas, to
                      dobro luksusowe.
                      Juz teraz smiesznie Warszawa wygląda, jak w korku co trzecia to corolla albo
                      avensis - myslę że to przyczyni się do odejścia od tej marki sporej grupy klientow.

                      Wiktor
                      • zgryzliwy1 Re: ubodlo ????????? 24.11.05, 12:16
                        wiktor_l napisał:

                        > (czekalem aż nieugięty zgryźliwy wypręży pierś w obronie cnotliwej tojki:)

                        co za kwiecisty jezyk - pozazdroscic
                        tylko ze ja nie chwale cnoty Toyoty ( jezeli jeszcze raz przeczytasz to moze
                        zrozumiesz wreszcie),ale smieje sie z porownywania "hamburgerow z homarami"
                        wiec przestan sie wysilac ,bo smiesznie Ci to wychodzi

                        > 1. Wyniki finansowe nie świadczą o tym, że produkt jest super a firma "rządzi
                        > na zawsze".

                        dalej to samo - nie ja tak pisalem ,wiec przestan wymyslac tezy pod swoje
                        potencjalne ,"madre" odpowiedzi

                        ale skoro juz to wywolales,to moze napisz dlaczego nie swiadczy i o czym
                        swiadczy
                        bo cos tam palnac to kazdy potrafi ,ale juz uzasadnic malo kto
                        a ja nie mam obowiazku wierzyc Ci na slowo - wiec o czym swiadczy dobry wynik
                        finansowy firmy ??

                        > 2. IMHO toyoty są dobrymi, zwyklymi samochodami do wożenia tylka na odcinku
                        > A-B. Mają jedną cechę - tzw niezawodność, na ktorej zbudowano image marki.

                        przyzwoitosc wymaga - po takim stwierdzeniu - dodania : taka jest moja opinia
                        bo ekspertem w dziedzinie ekonomii i motoryzacji na pewno nie jestes

                        > Tylk o to nie będzie wieczne.

                        wieczne to nic nie jest i dlatego jest to trywialne stwierdzenie
                        ale i tak ciekawy jestem skad to wiesz - moze jestes wrozka ?

                        > 3. IMHO toyota to taki McDonalds motoryzacji - brak wyraźnego stylu (design
                        > jest fatalny - wg mnie) - po prostu zaspokojenie potrzeby komunikacyjnej, bez
                        > awarii itp.

                        no ,tu juz lepiej - przynajmnie widac ze nie mowisz za wszystkich

                        > Do McD tez idą ludzie się nażreć, a nie zjeść coś dobrego.

                        rozumiem ,ze Ty nie zresz tylko jesz
                        tylko nie kapuje ,dlaczego sam siebie nie nazywasz czlowiekiem - bo przeciez
                        nie zresz jak ludzie ?
                        • habudzik Re: ubodlo ????????? 24.11.05, 12:24
                          Ojojjoj ale filozujesz , strasznie . To forum o motoryzacji
                        • gregor999 taaaak 24.11.05, 13:15
                          zgryzliwy1 napisał:


                          > co za kwiecisty jezyk - pozazdroscic
                          > tylko ze ja nie chwale cnoty Toyoty ( jezeli jeszcze raz przeczytasz to moze
                          > zrozumiesz wreszcie),ale smieje sie z porownywania "hamburgerow z homarami"
                          > wiec przestan sie wysilac ,bo smiesznie Ci to wychodzi

                          Nawiązuje do kilku wymian zdań, które miałem okazję z Tobą już przeprowadzić na
                          tym forum. Zawsze odzywasz się głownie nt toyoty. Do dziś pamiętam Twoj zarzut,
                          że nie odpowiadam na Twoj post pod nim tylko niżej, buahahaha

                          > dalej to samo - nie ja tak pisalem ,wiec przestan wymyslac tezy pod swoje
                          > potencjalne ,"madre" odpowiedzi

                          I znow - dlaczego uważasz ze piszę Tylko do Ciebie? Kompleks?
                          >
                          > ale skoro juz to wywolales,to moze napisz dlaczego nie swiadczy i o czym
                          > swiadczy
                          > bo cos tam palnac to kazdy potrafi ,ale juz uzasadnic malo kto
                          > a ja nie mam obowiazku wierzyc Ci na slowo - wiec o czym swiadczy dobry wynik
                          > finansowy firmy ??
                          O czym? O dobrej polityce sprzedaży, koniunkturze na rynku, mądrym zarządzaniu
                          itp itd. Rozumiesz? o produkcie w jakiejś części też, ale...


                          > przyzwoitosc wymaga - po takim stwierdzeniu - dodania : taka jest moja opinia
                          > bo ekspertem w dziedzinie ekonomii i motoryzacji na pewno nie jestes

                          Drogi ekspercie, sprawdź co oznacza zwrot IMHO, zanim się wypowiesz, ok? (ok
                          mozna tlumaczyć w tym wypadku jako pytanie, czy zgadzasz się sprawdzić)

                          > wieczne to nic nie jest i dlatego jest to trywialne stwierdzenie
                          > ale i tak ciekawy jestem skad to wiesz - moze jestes wrozka ?

                          Nie, ale trochę już żyję i widzialem różne historie w branzy motoryzacyjnej i PR
                          z nimi związany.


                          > rozumiem ,ze Ty nie zresz tylko jesz
                          > tylko nie kapuje ,dlaczego sam siebie nie nazywasz czlowiekiem - bo przeciez
                          > nie zresz jak ludzie ?

                          Daleko idziesz z wnioskami.
                          • gregor999 Re: taaaak 24.11.05, 13:17
                            A dla wyjasnienia - zmienilem nick z wiktor_l - mam problem z logowaniem.

                            Wiktor.
                          • zgryzliwy1 Re: taaaak 25.11.05, 02:30
                            gregor999 napisał:

                            > Zawsze odzywasz się głownie nt toyoty.

                            moze w kilkudziesieciu na ok 1000 moich postow wypowiadalem sie o Toyocie
                            wiec po prostu klamiesz w zywe oczy - mozna sprawdzic
                            tiny.pl/x9ll
                            a gdyby nawet to co w tym takiego nagannego ,potrafisz wyjasnic ?

                            > Do dziś pamiętam Twoj zarzut,że nie odpowiadam na Twoj post pod nim tylko
                            > niżej, buahahaha
                            >
                            > I znow - dlaczego uważasz ze piszę Tylko do Ciebie? Kompleks?

                            poprzednie odpowiadales mnie, a umieszczales post w innym miejscu - teraz
                            odpowiadasz innym pod moim postem
                            nadal nie potrafisz skumac jak to sie robi ?

                            > > przyzwoitosc wymaga - po takim stwierdzeniu - dodania : taka jest moja
                            > > opinia
                            > > bo ekspertem w dziedzinie ekonomii i motoryzacji na pewno nie jestes
                            >
                            > Drogi ekspercie, sprawdź co oznacza zwrot IMHO, zanim się wypowiesz, ok? (ok
                            > mozna tlumaczyć w tym wypadku jako pytanie, czy zgadzasz się sprawdzić)

                            nie napisalem ze jestem ekspertem ( co latwo zauwazyc ),ale ze Ty nim nie jestes
                            takie odwracanie kota ogonem to wcale nie jest oznaka sprytu tylko braku
                            argumentow ,ale mnie to nie przeszkadza mnie to smieszy

                            > > rozumiem ,ze Ty nie zresz tylko jesz
                            > > tylko nie kapuje ,dlaczego sam siebie nie nazywasz czlowiekiem - bo
                            > > przeciez nie zresz jak ludzie ?
                            >
                            > Daleko idziesz z wnioskami.

                            sam sie podlozyles - wnioski sa oczywiste
                            • gregor999 Re: taaaak 25.11.05, 10:22
                              Nie, nie widzę nic w tym nagannego (w obronie swojego samochodu), ale nie na
                              zasadzie tuszowania braku argumentów w dyskusji wykrętami:).

                              Wracając do tematu, co dla Ciebie jest ciężkie jak widać:

                              1. Czy rozumiesz już, o czym świadczy dobry wynik finansowy danego przedsiębiorstwa?
                              2. Czy wiesz co oznacza IMHO, zanim zaczniesz się rzucać?
                              3. Czy wierzysz, że zgodnie z tematem, toyota będzie "rządzić zawsze?" - to
                              pytanie do Ciebie, serio interesuje mnie odpowiedz. Moim zdaniem - NIE, jeszcze
                              chwila.

                              Pozdrawiam i zakonczmy jałową dyskusję nt umieszczania wątków (to nie php i tak
                              tu jest, że różnie trafiają)


                              Wiktor
                    • habudzik Re: ubodlo ????????? 24.11.05, 11:19
                      zgryzliwy1 napisał:


                      > naginasz fakty pod teze,porownujac hamburgery z homarami
                      > czy ktos tu porownuje producentow rowerow i samochodow ?
                      > porownaj hamburgery z MCD z hamburgerami od (!) Moulin d'Anglade :-))

                      Nie , ja porównuje dwa posiłki obiadowe serwowane przez dwoch różnych
                      producentów. Celem było sie najeść i cel został osiągnięty i tu i tu.

                      P.s. Mulin d'Angdale to nie restauracja i nie robi hamburgierów . To wino.
                      • zgryzliwy1 Re: ubodlo ????????? 24.11.05, 12:26
                        habudzik napisał:

                        > Nie , ja porównuje dwa posiłki obiadowe serwowane przez dwoch różnych
                        > producentów.

                        no i co z tego porownania wynika w kontekscie ekonomii i zarzadzania firma
                        a moze nie zrozumiales o czym tu sie gada ?

                        > P.s. Mulin d'Angdale to nie restauracja i nie robi hamburgierów . To wino.

                        " hamburgerami od (!) Moulin d'Anglade :-)) "
                        sorry ,mialem nadzieje ze to - chociaz b.skrotowo - zrozumiale
                        • habudzik Re: ubodlo ????????? 24.11.05, 12:35
                          zgryzliwy1 napisał:


                          > no i co z tego porownania wynika w kontekscie ekonomii i zarzadzania firma
                          > a moze nie zrozumiales o czym tu sie gada ?

                          A co wynika z tego że toYota ma dobry wynik finansowy ? Co wynika w kontekście
                          motoryzacji ( bo ekonomia nas tu przecież nie interesuje ) z faktu że toYota ma
                          taki czy inny wynik finnasowy ? Nie interesuje nas przecież czy toYota na nas
                          klientach zarabia czy do swojego produktu dopłaca tylko interesuje nas samochód.



                          >
                          > > P.s. Mulin d'Angdale to nie restauracja i nie robi hamburgierów . To wino
                          > .
                          >
                          > " hamburgerami od (!) Moulin d'Anglade :-)) "
                          > sorry ,mialem nadzieje ze to - chociaz b.skrotowo - zrozumiale
                          >
                          • zgryzliwy1 Re: ubodlo ????????? 25.11.05, 02:36
                            habudzik napisał:

                            > A co wynika z tego że toYota ma dobry wynik finansowy ? Co wynika w kontekście
                            > motoryzacji ( bo ekonomia nas tu przecież nie interesuje ) z faktu że toYota
                            > ma taki czy inny wynik finnasowy ?

                            nigdy nie moglem zrozumiec Wałęsy ,tzn. rozumialem co chcial powiedziec i po co
                            cos tam mowi,ale nie rozumialem dlaczego w taki sposob - calkiem to samo
                            dotyczy Twoich wypowiedzi
                            • habudzik Re: ubodlo ????????? 25.11.05, 09:48
                              zgryzliwy1 napisał:

                              > habudzik napisał:
                              >
                              > > A co wynika z tego że toYota ma dobry wynik finansowy ? Co wynika w konte
                              > kście
                              > > motoryzacji ( bo ekonomia nas tu przecież nie interesuje ) z faktu że toY
                              > ota
                              > > ma taki czy inny wynik finnasowy ?
                              >
                              > nigdy nie moglem zrozumiec Wałęsy ,tzn. rozumialem co chcial powiedziec i po co
                              >
                              > cos tam mowi,ale nie rozumialem dlaczego w taki sposob - calkiem to samo
                              > dotyczy Twoich wypowiedzi

                              O.K. ale umiesz dać odpowiedz czy nie? To jest ważne.
                            • habudzik Re: ubodlo ????????? 25.11.05, 10:04
                              zgryzliwy1 napisał:
                              >
                              > nigdy nie moglem zrozumiec Wałęsy ,tzn. rozumialem co chcial powiedziec i po co
                              >
                              > cos tam mowi,ale nie rozumialem dlaczego w taki sposob - calkiem to samo
                              > dotyczy Twoich wypowiedzi

                              Wiesz co , gdyby zebrac do kupy wszystkie Twoje wypowiedzi i w jakiś magiczny
                              sposób odseparować to co ma sens i jednocześnie jest w jakis sposób związane z
                              miejscem gdzie jest to napisane to wyszłaby z tego ciekawa rozprawa " Jednym
                              zadaniem ". Może napiszesz cos o motoryzacji ( nie musi być poprawnie ) , może
                              gdzie indziej sie udzielasz choć nie na temat , chętnie poczytam .
                              • zgryzliwy1 Re: ubodlo ????????? 25.11.05, 11:12
                                habudzik napisał:

                                > Wiesz co , gdyby zebrac do kupy wszystkie Twoje wypowiedzi i w jakiś magiczny
                                > sposób odseparować to co ma sens i jednocześnie jest w jakis sposób związane z
                                > miejscem gdzie jest to napisane to wyszłaby z tego ciekawa rozprawa...

                                nie musisz za bardzi sie trudzic, jest wyszukiwarka - sam wyzej dalem link do
                                moich postow
                                niestety Ty nie jestes tego w stanie zrobic obiektywnie ,masz biologiczny filtr
                                pod tytulem " Toyota jest be "


                                > Może napiszesz cos o motoryzacji ( nie musi być poprawnie )

                                nie chce sie znizac do Twojego poziomu "poprawnosci"
                                • habudzik Re: ubodlo ????????? 25.11.05, 11:58
                                  zgryzliwy1 napisał:

                                  > habudzik napisał:
                                  >
                                  > > Wiesz co , gdyby zebrac do kupy wszystkie Twoje wypowiedzi i w jakiś magi
                                  > czny
                                  > > sposób odseparować to co ma sens i jednocześnie jest w jakis sposób związ
                                  > ane z
                                  > > miejscem gdzie jest to napisane to wyszłaby z tego ciekawa rozprawa...
                                  >
                                  > nie musisz za bardzi sie trudzic, jest wyszukiwarka - sam wyzej dalem link do
                                  > moich postow

                                  Wiem że dałeś link ale tam jest naprawde mało o auto-moto a więcej pierdu-pierdu.



                                  ,masz biologiczny filtr

                                  > pod tytulem " Toyota jest be "

                                  Jak juz starałeś się mnie porównać - 'jestem za a nawet przeciw' bo ja tylko
                                  pilnuje żeby ktoś bredni nie opowiadał o jakims wybijaniu sie toYoty "ponad" o
                                  jakims stosunku jakości Z ceną , o tym że dobry wynik finansowy ma wpływ na nie
                                  rdzewienie części silnika i temu podobne brednie. Czy widzisz w tym cos złego ze
                                  nie zgadzam sie z tym jak ktoś pisze " ...możni tego świata jeżdżą Lexusami...".



                                  > > Może napiszesz cos o motoryzacji ( nie musi być poprawnie )
                                  >
                                  > nie chce sie znizac do Twojego poziomu "poprawnosci"
                                  >

                                  Pisząc ' nie musi być poprawnie' miałen na myśli że nie musimy sie zgadzać ze
                                  sobą . Nie zamierzałem Ci ubliżać .
    • cinkciarzyna Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 12:32
      Niuniu po pierwsze to ganiaj na lekcję żeby podszkolić ortografię, a po drugie
      to na razie jeździsz z tata na tylnym siedzeniu, więc nie wypowiadaj się ba
      temat jakości samochodów.
      • skyddad Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 15:14
        Jeden z Was porownal GM z Mercedesem,tego niemozna robic.
        Mercedes pracuje w trzech kierunkach woda,ziemia i powietrze.Tam sa olbrzymie
        miliardy.Tutaj sie meczymy nad iloscia najwiecej wyprodukowanych aut wciagu
        roku GM ma cos kolo 10mln i Toyota objedzie te cyfre w przyszlym roku.
        Pzdr.Sky.
      • nocnagwiazda Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 15:53
        chłopie
        nie ganiaj mnie za ortografie bo tam gdzie trzeba to ona jest na bardzo dobrym
        poziomie.zapewniam.....a sama posiadałm tojke wiec wiem co to za autko:)
        calkowity brak awarii....a teraz też jezdze japoncem tyle ze innym ..jakosc
        podobna
        czaisz smarku??
        • skyddad Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 16:19
          Panowie ,
          wszelakie bledy jakie wynikaja podczas pisania nie sa spowodowane brakiem
          wiedzy lecz naszymi grubymi palcami i pisaniem po ciemku bez patrzenia na
          klawiature,aby tego unknac starajcie sie nie unosic palcow od klawiszy caly
          czas trzymac wszystkie palce na klawiaturze,roztaw znacie i macie wsrodku dwa
          klawisze z poziomymi kreskami wypuklymi i juz wiecie gdzie Wasze paluchy siedza.
          Cwiczyc i poznac klawiature i nie unosic palcow.Tak dawniej to pisal
          posterunkowy za PRL-u unosil palucha i wtym czasie "myslol co K..wa bede pisol
          dolej".
          Ja tez ztym mam problemy, ale dzieci jak byly male to mnie zmusily do takiego
          pisania.Pzdr.Sky.
    • trug Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 17:05
      Spokojnie, nie podniecaj się. Dla relaksu poczytaj troszkę o ekonomii, np.
      Wystarczą podstawy ekonomii.
      Teraz jest toyota, jutro też będzię. Ale jaka, zobaczymy?
      Nie było Chin w motoryzacji, będzie i auto skośnookie, poczekajmy.
      Jak sądzisz, dlaczego "menagery" z toyociny zdecydowali się na produkcję w
      jewropie mimo ch....ego montażu i produkcji?
    • habudzik Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 18:13
      Zauważyłem jedną prawidłowość : im więcej w mediach pojawia się informacji że
      oto wcześniej koreańczycy a teraz Hinole depczą po piętach japończykom tym
      więcej pojawia się 'kontropinii' że np toYota zanotowała niesamowity wzrost
      dochodów , wzrost jakości , wzrost zatrudnienia , wzrost zadowolenia się
      klientów i temu podobne pierdoły.
    • przemekthor Re: toyota rządzi?już na zawsze? 23.11.05, 22:18
      Dla innych producentow pozostanie jednak troche miejsca, bo sa i tacy, ktorzy
      toyoty nie kupia - chociazby dlatego, ze sa to (pomijajac oczywiscie jakosc i
      niezawodnosc) tak przecietne auta, ze glowa boli. Stylistyka do bani, z gory na
      dol, gdzie nie spojrzec, nuda i smutek wieje. Nie spotkalem jeszcze nikogo, kto
      by sie zachwycil wygladem corolli (szkoda mowic), camry (to auto jest
      szczegolnie fatalne pod tym wzgledem) czy land cruisera (beznadzieja po
      trzykroc, poza tym fantastyczne 4x4). Kupuja te auta glownie gutki, ktore chca
      solidnego i niezawodnego auta, poza tym sa bez jaj. Wezcie taka alfe 156 i
      postawcie obok avensisa...
      Moze to bez znaczenia, ale ja tam lubie europoejskie produkty; nawet pomimo
      tego, ze czasem trzeba je spychac ze skrzyzowania.
    • trumwal GM jest bogatsza firma. GM jeszcze krolem 24.11.05, 08:01
      produkuja wiecej samochodow ale toyota goni
      GM ma durzo wiecej fabryk
    • pancwynar Bo w Japonii się pracuje... 24.11.05, 09:34
      Bodajże w POLITYCE byl sążnisty artykuł starający się wyjaśnić fenomen Toyoty.
      Ja zapamiętałem jedno szczere stwierdzenie jakiegoś menagera/dyrektora
      europejskiego konkurenta (cytat z pamięci):
      "Gdybyśmy wprowadzili w Europie takie standardy i taki system organizacji pracy
      jak Japończycy związki zawodowe zjadłyby nas żywcem".
      I to wszystko co można powiedzieć na ten temat. jedno zdanie i wszystko jasne.
      • trumwal Japonii się pracuje za mniejsza pensje 24.11.05, 17:56
        a
        • wowo5 Strategia Toyoty 24.11.05, 18:46
          Toyota wchodzi na rynek z autami produkowanymi w Japonii. Potem buduje wlasne
          fabryki ale w miejscach gdzie sila robocza jest tansza i mlodsza - w Europie
          Toyota ma fabryki w Turcji, Francji, Slowacji, Polsce a nie np w drogich
          Niemczech. W USA fabryki Toyoty umiejscowione sa na poludniu i w Kanadzie,
          gdzie koszty pracy sa nizsze. Toyota poza tym stara sie zniechecic pracownikow
          od przynaleznosci do zwiazkow zawodowych. Przez to Toyota ma nizsze koszty niz
          firmy rodzime, ktore ponosza wyzsze koszty sily roboczej. Toyota zwykle atakuje
          segmenty o najwiekszej sprzedazy, w Europie to klasa B, C i D. Toyota ma silna
          reprezentacje w tych klasach. Do tego by obnizyc koszty oferuje tylko kilka
          wersji silnikowych w najbardziej popularnych odmianach. Nie ma na przyklad
          Avensisa V6, poniewaz sprzedaz tego auta w Europie byla by niewielka. VW ma z
          10 wersji silnikowych Golfa, a Toyota oferuje 4 silniki w Corolli. Przez to
          koszty sa nizsze. Toyota zarabia polowe swoich zyskow w USA. Reszta w
          wiekszosci pochodzi z Azji. Europa jest dla nich wciaz stosunkowo malym
          rynkiem. W najblizszych latach Toyota bedzie starala sie zwiekszyc swoj udzial
          w rynku do podobnego poziomu jak w USA.
          • pocieszne Re: Strategia Toyoty 25.11.05, 02:40
            a inni dlaczego tak nie potrafia
            jaks sila wyzsza czy co :-))
            • biker12 Re: Strategia Toyoty 25.11.05, 11:01
              1) Toyota około w roku 1955r. groziło bankructwem - z powodu słabej jakosci
              montazu. Postanowili (przyłożyli sie do roboty) robic solidne auta az do
              dzisiaj.
              2) Toyota nie robi eksperymentów ( wyjątek ekologia) jak :Peugeot 1007 spada
              sprzedaz lub Smart - one są za DROGIE
              3) Toyota nie robi aut ekstrawagancji (rzucających się w oczy) banalny wygląd.
              Normalne proste auta.
              4) Toyota sprzedaje w najlepszym stosunku jakości do ceny. (najbardziej
              rentownym autem na świecie).
              5) Toyota robi to z przyszłościa np. Prius w USA rosnie sprzedaz
              6) Toyota niestety ma tyle juz fabryk na świecie - ze jakość jest mieszana
              (nie jak prawdziwy japończyk).
              7) Toyota sprzedaje jak bułeczki pod względem ilości a nie wielkości
              8) Toyota - dlatego wartość rynkowa sięga 180mld$.
              9) Toyota - lubię :)
              Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka