Dodaj do ulubionych

to samochod nie na moja kieszen!!!!!

29.06.06, 22:23
przepraszam wszystkich ale to samochod nie na moja kieszen i szykam juz
kupca.... :(((((( ale fajnie sie jezdzilo....
Obserwuj wątek
    • aquarius01 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 09:51
      ROTFL - no to się ubawiłem...

      Jak nie stać Cię na utrzymanie 10 letniego auta i jest nim Alfa na ten przykład
      to nie miej złudzeń, że stać cię na utrzymanie innego samochodu w podobnym
      wieku. Świat komercją stoi i należy być tego świadomym a samochody z
      "obciążeniem" wiekowym bez znaczenia na markę wymagają zawsze doinwestowania i
      to przeważnie sporego...

      Powodzenia w poszukiwaniach i mniej rozczarowań :)
      • malgoska1 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 10:07
        Witam.

        > Jak nie stać Cię na utrzymanie 10 letniego auta i jest nim Alfa na ten
        > przykład to nie miej złudzeń, że stać cię na utrzymanie innego samochodu w
        > podobnym wieku.

        Chyba nie do końca. Tajemnicą poliszynela jest dostępność częśći na giełdach
        (nie)wiadomego pochedzenia do np. VAGów. A weź spróbuj kupic używane części
        do "156".

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
        • aquarius01 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 10:42
          malgoska1 napisała:

          > Chyba nie do końca. Tajemnicą poliszynela jest dostępność częśći na giełdach
          > (nie)wiadomego pochedzenia do np. VAGów. A weź spróbuj kupic używane części
          > do "156".

          I tak i nie Maciek - kwestia poszukania. Mnie się udaje, choć zajmuje to nieraz
          dużo czasu, ktorego i tak nie mamy. Fakt, faktem, że do popularnych nasza marka
          nie należy ale my ten krok zrobiliśmy świadomie ;)

          Po za tym nie we wszystkich przypadkach kupowanie używanych części jest
          uzasadnione. Mimo wszystko lepiej się czuję jak stosuję elementy nowe i okazuje
          się, że zawsze jest to najlepszy wybór a ceny są porownywalne do cen części
          innych, popularnych marek - biednego nie stać na tanie rzeczy :)
          • malgoska1 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 10:56
            Witam.

            > I tak i nie Maciek - kwestia poszukania.
            [...]
            > Po za tym nie we wszystkich przypadkach kupowanie używanych części jest
            > uzasadnione. Mimo wszystko lepiej się czuję jak stosuję elementy nowe

            Tak ... i nie... ;)
            Nigdy w życiu nie kupiłem i nie wyobrażam sobie kupna używanych klocków, tarcz,
            opon, płynów, rozrządu, itp...
            Natomiast nie widzę powodów niekupowania używanych elementów blacharskich czy
            plastików. Świeży przykład - znajdź mi używane oryginalne nakładki progowe
            do "156". Obleciałem Alledrogo, eBay (polski i niemiecki), Świstaka, IKARa,
            kilka forum Alfy i ... doopa.... :((
            Na szczęście szykują się całkiem ładne robione przez kolegę ze Skarżyska na
            innym forum - jak będą OK, to kupię, bo za 350PLN/kpl., to grzech nie kupić, a
            mnie już cholera bierze z wyglądem progów w "156". ;)

            Pozdrawiam,
            Maciej Loret
            • andrzejsroka Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 11:32
              Cześć,

              > mnie już cholera bierze z wyglądem progów w "156". ;)

              a wzasadzie to co z nimi jest nie tak ? bo wizualnie to są (blachy, nie
              nakładki) b. ładne - niewiele, o ile w ogóle, aut ma tak ładnie poprowadzoną
              linię progów jak w 156 (lekki łuk do wewnątrz).
              Czy chodzi tylko o ochronę lakieru i blachy ? o tym w sumie pomyślalem przez
              chwilę po tym jak zarysowałem próg od str pasażera na jakimś krzywym
              krawężniku. Ale z 2giej strony nie plastikowy/laminatowy próg by pewnie
              popękał, a i nie mam jakoś przkeonania, że między balchę i plastik nie będzie
              włazić i zostawać tam woda/sól/bród... No i korozja gotowa, w dodatku
              niewidoczna i trudna do wychwycenia.
              Więc o co w zasadzie chodzi z tymi progami?

              Pozdrawiam
              Andrzej
              • malgoska1 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 12:30
                Witam.

                > a wzasadzie to co z nimi jest nie tak ? bo wizualnie to są (blachy, nie
                > nakładki) b. ładne - niewiele, o ile w ogóle, aut ma tak ładnie poprowadzoną
                > linię progów jak w 156 (lekki łuk do wewnątrz).

                Jak to co???
                No to, że nijak do siebie nie pasują na łączeniach nawet w nowych "156" i
                rozłażą się tam. W dodatku jazda bez chlapaczy (IMHO auto dużo traci na
                wyglądzie z nimi), powoduje odchodzenie lakieru na progach - na samym początku,
                tam gdzie przednie koło rzuca piach i błoto na próg, a również na łączeniach.
                Wygląda to u mnie tak:
                www.alfaromeo.pl/phpBB/viewtopic.php?t=2133
                Dlatego chcę odnowić same progi poprzez konserwację i malowanie, a następnie
                założyć nakładki na progi. Problem w tym, że podobają mi się tylko oryginalne,
                bo inne są jakieś takie fikuśno-country-tuningowe. ;)))
                No i okazało się, że kolega z innego forum ma znajomego, który "bawi się w
                plastik", alw branży motocyklowej (plastbike.pl/). Został jednak
                namówiony na wykonanie na próbę, nakładek dla "156" mocno zbliżonych w formie
                do tych oryginalnych wraz zaślepkami do mocowania. Jak będą OK (a raczej tak),
                to szykuje się już zamówienie zbiorowe od kilku osób.

                Pozdrawiam,
                Maciej Loret
                • andrzejsroka Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 15:27
                  Jak to co???
                  > No to, że nijak do siebie nie pasują na łączeniach nawet w nowych "156" i
                  > rozłażą się tam. W dodatku jazda bez chlapaczy (IMHO auto dużo traci na
                  > wyglądzie z nimi), powoduje odchodzenie lakieru na progach - na samym
                  początku,
                  >
                  > tam gdzie przednie koło rzuca piach i błoto na próg, a również na łączeniach.
                  > Wygląda to u mnie tak:
                  > www.alfaromeo.pl/phpBB/viewtopic.php?t=2133

                  o kurde! jakoś przegapiłem (urlop) ten wątek na forum (ale ten o kopiach
                  oryginalnych nakładek sledzę i czekam na zdjęcia jak to ostatecznie będzie
                  wyglądać).
                  A rdza na Twoich progach - faktycznie nieciekawie wygląda:( .
                  W ogóle to przed zakupem AR sporo czytałem, rozmawiałem i akurat o kłopotach ze
                  rdzą mało kto mówił, wręcze przeciwnie, że dobre blachy , dobry ocynk itd (w
                  odróżnieniu od opinii o fordach na przykład), zresztą brava moja ma swoje latka
                  i nic jej ruda nie bierze. Ale tak to z opiniami - z elektroniką miało nie być
                  też kłopotów a w mojej Ślicznej 2 głowne problemy właśnie elektryczno-
                  elektroniczne były.
                  Chlapacze faktycznie nie bardzo, ale i listwy - nakładki też zmieniają wygląd,
                  niekoniecznie w dobrym kierunku.. no i ta wątpliwość czy nic tam się nie będzie
                  zbierać i gnić między listwą a blachą, a raczej będzie przecież. Popytam na
                  razie o te taśmy przezroczyste-ochronne.

                  Pozdrawiam
                  Andrzej

            • aquarius01 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 11:33
              Masz oczywiście rację. Wyraziłem się nieprecyzyjnie. Oczywiście w kwestii blach
              i drobnucy plastikowej jak najbardziej am to sens i nawet można kupić
              zdecydowanie taniej, chociaż w przypadku plastikowych pioerdołek lepiej zajrzeć
              do ePR'a bo można się mile zaskoczyć :)

              Powodzenia w poszukiwaniu progów i pochwal się jak je założysz :)
              • malgoska1 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 12:39
                Witam.

                > chociaż w przypadku plastikowych pioerdołek lepiej zajrzeć
                > do ePR'a bo można się mile zaskoczyć :)

                1. masz ePERa > 21 ?
                2. Możesz mi sprawdzić w jakimkolwiek ePERze zaślepkę pod kierownicą po lewej
                stronie (bezpieczniki, stacyjka alarmu, itd.) do "156" przed liftingiem? Ile
                kosztuje i nr katalogowy.

                > Powodzenia w poszukiwaniu progów i pochwal się jak je założysz :)

                Zobacz dwa posty niżej - są linki do zdjęć.

                Pozdrawiam,
                Maciej Loret
    • kacper80 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 30.06.06, 12:28
      przepraszam wszystkich ale to samochod nie na moja kieszen i szykam juz
      kupca.... :(((((( ale fajnie sie jezdzilo....


      Mój kumpel chce kupić Alfę, w rozliczeniu ma Poloneza Caro z 93r z gazem w bdb
      stanie + dopłata - może cię interesuje, jest bardzo tani w utrzymaniu?
          • kolocek28 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 03.07.06, 10:10
            mieszkam nad morzem i nie mam tam za bardzo znajomego mechanika i wtedy polecil
            mi kumpel zaklad fiata i po naprawieniu calego ukladu hamulcowego musze wywalic
            1700zl(tarcze przod,tyl. klocki przod,tyl. filtr oleju z wymiana oleju.linki
            hamulca recznego. i piasta w jednym tylnim kole.) jak przyjechalem na slask w
            rodzinne stronyto w gliwicach caly rozrzad i filtr powietrza , no i jeszcze
            swiece kosztowalo mnie 450zl. a w salonie alfy romeo za wymiane rozrzadu za
            sama robocizne chcieli 600zl.!!!!!!!!
            teraz bede regulowal gaz i zobaczymy co sie bedzie dziac z samochodem...
            gdyby te hamulce szczelily na slasku to bym pewnie tyle nie zaplacil.... :(((
                • emeryt1946 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 03.07.06, 14:56
                  A mój śwagier robi to za flaszke . No i części zawsze można kupić na giełdzie ,
                  albo zamówić u hurtowników z podwarszawskich miejscowości ( Pruszków ,
                  Wołomin ,Marki , Ząbki ). Idąc tym tropem można wręcz osiągnąć niższe koszta
                  eksploatacji Mercedesa SLK ( LPG) niż mojego Wartburga 353S ( Shyberdach
                  Edition)
                • maliek Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 03.07.06, 15:06
                  1700 zł za wymianę tarcz i klocków razem z jedna pistą to trochę dużo. Nie wiem
                  ile kosztuje ta piasta ale chyba nie około 1000. Spróbuj sobie sam wymienić te
                  tarze i klocki. To nie jest trudna operacja.
                  Czasami naprawy w samochodzie kumulują się i wtedy człowiek ma ochotę na
                  pozbycie się samochodu. Napraw to co jest uszkodzone i będziesz miał spokój na
                  dłuższy czas. Kupując kolejny samochód pakujesz się w podobne koszty.
                  Czasami warto spytać się o koszt naprawy w ASO bo może okazać się że jest
                  porównywalny z naprawą u zwykłego mechanika. Przewagą ASO jest roczna gwarancja
                  o którą czasami trzeba powalczyć, ale jest.
                • bedboys Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 05.07.06, 12:55
                  kolocek28 napisał:

                  > wlasnie ze nie. w salonie alfy cena rozrzadu wynosila 450zl + 600zl
                  robocizna ,
                  >
                  > znajomy mechanik od mojego przyszlego tescia zrobil to wszystko a 450zl.
                  mysle
                  > ze gdyby zabral sie za te hamulce tez zrobilby je taniej niz 1700zl!!... :)

                  Faktycznie z tymi cenami to zdecydowanie przesdzone, rozrząd jak najbardziej
                  może kosztować ok 500-600 zł + wymiana ale nie więcej niż 200 zł - wydaje mi
                  się że są to ceny normalne, a tarcze i klocki to jak byś zapytał w normalnym
                  sklepie z częściami nie kosztowały by więcej jak 700 zł komplet na dwie osie
                  tarcz i klocków razem z linkami ręcznego w przeciętnym warsztacie nie zapłacił
                  byś więcej za robocizne jak ok 200 zł co do piasty to nie wiem. Nie chcę cię
                  przekonywać abyś sie nawrócił do Alfy ale nawet jak zmienisz na jakieś
                  popularne auto europejskie to wiele taniej nie będziesz miał a z awaryjnością
                  bywa różnie.
        • rav145 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 05.07.06, 23:39
          ...sorry, przeczytałem teraz że masz boxera 1.4! to tak jak ja!
          Koszty obsługi będą niższe, zapewniam.
          Napisz co Ci się sypie, a ja zapytam znajomego ile by Ci policzył, a może się
          okaże, że nie będziesz już narzekał na wysokie ceny eksploatacji.
          Pozdr. rav145
      • kolocek28 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 03.07.06, 16:43
        na codzien mieszkam w gdansku i nie mialem innej mozliwosci zrobienia ukladu
        hamulcowego... a w gliwicahc mam mechanika od tescia i super naprawia
        samochody... a co do sprzedazy to nie wydaje mi sie ze jak jutro wystawie
        samochod na allegro to za 2 dni go sprzedam... a co do glowy to wypraszam
        sobie.
      • rav145 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 03.07.06, 18:58
        No to żeś drogi emerycie pojechał z tą głową ;)
        ...a ten śwagier to robi przed flaszką czy po? To ma ogromne znaczenie co do
        prawidłowego działania wymienionych podzespołów! Nie ryzykuj z Wartburgiem - to
        delikatny sprzęt i wymaga sprawnej ręki!
        • emeryt1946 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 04.07.06, 19:58
          No a jak traktować faceta , który kupuje samochód nie wiedząc , jaki ma silnik ?

          Ja , po stracie bolidu Polonez 1500 SLE , kiedy żaden diagnosta nie podjął się
          przedłużenia ważności dowodu rejestracyjnego - długo szukałem pojazdu na moją
          kieszeń.
          Niestety - stary portfel ma swoje ograniczenia i pomimo zachwytów na tym forum
          nie zdecydowałem sie na przepiekną Alfę 156 1,6TS - bo wytłumaczyliście mi , że
          śwagier może mieć problemy w swym serwisie ( t.j w stodole na wsi ), części
          używanych jest mało , a przeciętna nowa kosztuje tyle , co mój obecnie używany
          Wartburg 353 Shyberdach Honecker Sportivo DDR Edition . ( powered by 3
          cyllinders , 2takten Enginee ) . Litr oleju do Alfy = 30-60zł , a pali go tyle
          co w/w Wartburg Mixolu. Trzeba zakładać jakieś zimowe opony , od czasu do czasu
          zrobić jakiś examin , czy jakoś tak.
          I tyle :(
          Do czasu , kiedy PiS doceni obecnych emerytów - na Alfę nie mam szans :((((

        • emeryt1946 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 04.07.06, 20:10
          rav145 napisał:
          > ...a ten śwagier to robi przed flaszką czy po?

          Ostatnio wymieniał uszczelkę pod głowicą mojego ślicznego , piaskowego
          Wartburga.
          Nie ma co ukrywać - po...
          Twierdzi , że jeśli robił by to przed , to parametry dynamometryczne jego ręki
          nie zostały by właściwie skalibrowane , co może grozić ukręceniem śruby
          mocującej , lub wręcz przeciwnia - niedokręceniem. W Wartburgu skutkuje to
          przedmuchami spalin do komory silnika , wypaleniem cennej uszczelki ( 20
          zł !!!) i spadkiem osiągów.
          Wolę nie ryzykować , co i wam polecam zwłaszcza podczas regulacji napinacza
          paska rozrządu w silniku TS.
          • bedboys Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 05.07.06, 12:48
            Kolega emeryt1946 to albo sobie jaja robi z pożadnego forum albo jest co
            najmniej jakiś dziwny. A szwagier w stodole to niech dalej wrczyburgi naprawia
            bo do alfy jest potrzebne odrobinę rozumu wiedzy i umiejętności a nie jakiś
            wieśniak po flaszce żytniej ze zdrętwiłymi od wina rękoma bez wyczucia.

            P.S. z tymi przedmuchami spalin do komory silnika w dwusówie to żart się nie
            udał
            • rav145 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 05.07.06, 15:48
              Zły chłopcze dlaczego odrazu tak ostro!?!
              Emeryt na tym forum jest gościem specjalnym, którego wkład w poziom
              intelektualny tego forum jest rzekłbym - znaczny! Jest to cżłowiek którego
              podobnie jak nas pasjonuje ta marka i należy mu się szacunek jak każdemu
              użytkownikowi tego fora. To że nie jest jeszcze posiadaczem nie upoważnia nikogo
              do drwin w postaci "jakiś dziwny" lub "wieśniak". Teścia się nie wybiera, tescia
              się ma (teściową też się ma). Traf chciał że teść para się mechaniką. A że lubi
              się napić! - a kto nie lubi? Poza tym emeryt to nie steetfighter, który potrafi
              być poprostu chamski. Dlatego jeżeli uważasz że emeryt robi sobie jaja to
              uszanuj to, gdyż nie każdy emeryt to potrafi.
              • kacper80 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 05.07.06, 19:22
                rav145 napisał:

                > Zły chłopcze dlaczego odrazu tak ostro!?!
                > Emeryt na tym forum jest gościem specjalnym, którego wkład w poziom
                > intelektualny tego forum jest rzekłbym - znaczny! Jest to cżłowiek którego
                > podobnie jak nas pasjonuje ta marka i należy mu się szacunek jak każdemu
                > użytkownikowi tego fora. To że nie jest jeszcze posiadaczem nie upoważnia
                nikog
                > o
                > do drwin w postaci "jakiś dziwny" lub "wieśniak". Teścia się nie wybiera,
                tesci
                > a
                > się ma (teściową też się ma). Traf chciał że teść para się mechaniką. A że
                lubi
                > się napić! - a kto nie lubi? Poza tym emeryt to nie steetfighter, który
                potrafi
                > być poprostu chamski. Dlatego jeżeli uważasz że emeryt robi sobie jaja to
                > uszanuj to, gdyż nie każdy emeryt to potrafi.


                Amen.

    • rav145 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 05.07.06, 23:35
      Hej kolocek28 jak się sprawy mają z Twoją mechaniką w Alfie?
      Jeżeli masz poważne rozterki sprzedać czy naprawiać, to mógłbym Ci pomóc w
      naprawie Twoich wydatków. Znam świetnego mechanika, który robi tylko Alfy i ma
      do nich serce. Zaletą jego jest to, że np. wariator (nowy) z wymianą i
      ewentualnie z regulacją rozrządu weźmie nie więcej niż 1500zł! Musiałbyś jedynie
      pofatygować się do Wawy. Nadmienię, że jest to człowiek który na codzień pracuje
      w znanym warsztacie, który robi Alfy. Polecam!!!
      pozdr, rav145
        • rav145 Re: to samochod nie na moja kieszen!!!!! 06.07.06, 12:40
          Strit zabierasz głos, a zdajesz się nie wiedzieć o co kaman w tym wątku?
          Kolega kolocek28 ma silnik 1.4bx więc o ile Ci wiadomo wariatora nie posiada ;)
          Poza tym kolocek napisał, że w serwisie za samą wymianę rozrządu (robocizna
          zawołali) 600zł!!! Za układ hamulcowy przyszło mu płacić 1700zł! Są to wysokie
          ceny i zgadzam się z tym. Proponuję mu zatem znajomego mechanika, który te
          czynności zrobi mniej niż za połowę ceny!!! W dodatku nie jest laikiem a
          profesjonalistą w tym temacie. a więc...!?
          Podałem to jedynie jako przykład, a nie jako konkretny przypadek. Jak zresztą
          słusznie zauważył kolega Maciej.

          PS. Nie słuchaj tak głośno muzyki w Becie bo Ci się na mózg coś rzuci w lecie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka