Dodaj do ulubionych

kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy automatem

20.09.06, 19:56
za kilka dni odbieram auto z automatyczna skrzynią biegów i co ? w sumie nic
ale nigdy nie miałam przyjemnosci prowadzic takiego auta( no z wyjątkiem
jakiś 15 minut przejazdzki) więc moja prośba o kilka podstawowych rad i
nienaruszalnych zasad odnośnie prowadzenia automata. Dziekuje za
wyrozumiałość i zrozumienie natomiast złośliwców odsyłam do innych watków.
Obserwuj wątek
    • fryderykx Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 20:12
      1. może dziwna ale na początek podłóż lewą nogę bardziej pod siedzenie, żeby
      wyeliminować przypadkowe wciśnięcie pedału hamulca co może grozić wybiciem na
      przykład ząbków.
      2. Staraj się na skrzyżowaniach załączać za każdym razem na pozycję P czyli
      parking. Daje to pewność że przez pomyłkę nie puścisz hamulca i nie ruszysz w
      samochód przed sobą.

      jak sobie coś przypomnę to dopiszę
      • d7d kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 20:16
        pierwsze tak lub postaw lewą nogę zdecydowanie na podstawce pod lewą nogę :)
        drugie... niekoniecznie.... nie puścisz i tak hamulca bo będziesz widział że
        pomału jedziesz do przodu... tak jak byś stał na lekkim zjeździe ....
        a manewrowanie dźwignią między P a D nie ma sensu (wg mnie)
        • zenith700 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 20:25
          He, he ... w sumie to mamy podobne uwagi...
          Może za wyjątkiem tej "podstawki" - ja przed nią przestrzegam, bo w moim aucie
          jest ona umieszczona trochę w okolicy tego hipotetycznego sprzęgła (po prostu
          zbyt głęboko).

          Z tym P na światłach też raczej bym na razie uważał, bo tylko bedzie trzeba
          niepotrzebnie wachlować dźwignią, a przecież po drodze jest też R i nie daj
          Boże... ;-)
      • ppo Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 21:33
        > 2. Staraj się na skrzyżowaniach załączać za każdym razem na pozycję P czyli
        > parking. Daje to pewność że przez pomyłkę nie puścisz hamulca i nie ruszysz w
        > samochód przed sobą.

        Spoko, ale to jest pozycja N jak neutral, czyli po naszemu luz.
      • edek40 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 21:34
        1. Zgoda. To dobry sposob na "wysprzeglanie" hamulcem

        2. Przelaczane na P zuzywa skrzynie. Poza tym po co? Automat nie wyrywa do przodu jak wyscigowka. Puszczenie hamulca spowoduje powolne ruszenie lub w ogole nic, gdy bedzie ciuta pod gorke.
    • zenith700 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 20:21
      Nie wiem jak duże bedzie to Twoje auto, no ale jeśli gabaryty pozwolą, to
      proponuję ustawić lewą nogę w pozycji zdecydowanie "nie do jazdy", czyli nie
      trzymać jej podobnie jak nogi prawej (tak jak ma to miejsce w aucie ze
      sprzęgłem), opartej dzieś na podpórce (o ile taka będzie) lub na przegrodzie -
      podciągnij ją po prostu do siebie, zegnij w kolanie, tak jakbys siedziała na
      krześle. Wg mnie takie ustawienie lewej nogi utrudnia podświadome szukanie
      pedału sprzęgła.

      A jak wrzucisz bieg, to prawa ręka pod siedzenie... tzn. pod pupe ;-) żebyś nią
      zanów odruchowo nie chciała zmieniać biegów :-)

      Pamiętaj też, że jak stoisz w miejscu (np. na światłach), to cały czas musisz
      trzymać nogę na hamulcu!

      Jeszcze jedna uwaga - mnie przyzwyczajenie się do automatu przyszło bardzo
      szybko i bez przygód (mimo 21 lat za kółkiem tradycyjnych aut), natomiast teraz
      mam więcej problemów w samochodzie ze sprzęgłem, bo albo o nim zapominam, albo
      czekam kiedy ten bieg sam wskoczy na wyższy... ;-)
      • jtb Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 23.09.06, 10:46
        zenith700 napisał

        > Jeszcze jedna uwaga - mnie przyzwyczajenie się do automatu przyszło bardzo
        > szybko i bez przygód (mimo 21 lat za kółkiem tradycyjnych aut), natomiast
        teraz
        >
        > mam więcej problemów w samochodzie ze sprzęgłem, bo albo o nim zapominam,
        albo
        > czekam kiedy ten bieg sam wskoczy na wyższy... ;-)

        Racja. Łatwiej przejśc z "tradycyjnego" auta na automatik niz odwrotnie.
    • sopocianin Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 20:36
      Pierwsza rada: zignoruj dorady poprzednika - chyba nigdy nie jedzil automatem.
      Aby auto uruchomic, dzwignia am byc na "P" (to w wiekszosci samochodow0
      aby auto wrzucic na bieg (D, albo Drive), musisz wcisnac hamulec
      Uzywasz tylko prawej nogi - przekladajac ja z gazu na hamulec.
      Aby ruszyc, przekladasz noge na gaz, i juz. Jak nie masz "drewnianej" stopy, to
      auto rusza bardzo plynnie. Jak chesz jechac szybciej to dodajesz gazu.
      Aby sie zatrzymac, przekladasz noge na hamulec, i hamujesz. Na swiatlach
      trzymasz noge na hamulcu. O ile postoj bedzie dluzszy, mozesz wyrzucic na P,
      czyli parking. W nowych samochodach musisz miec transmisje na P aby wyjac
      kluczyk ze stacyjki.
      Uwazaj jak wrzucasz na bieg - zwylke do oporu do tylu jest D, kolejnosc bedzie
      P, R, N, D, czyli parking, wsteczny, luz, jazda.
      NIGDY nie baw sie w wyrzucanie transmisji na luz w czasie jazdy, lub na Parking
      na swiatlach. Bo jak ktos cie lekko stuknie z tylu, to transmisja moze sie
      troche polamac w srodku.
      I jak chcesz wrzucic wsteczny, to woz musi byc calkowicie zatrzymany.
      • tomus2221 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 20:40
        Przeczytaj instrukcje obslugi,bo jak sie naczytasz tych wypowiedzi wszsystkich
        fachowcow to Ci sie zmiesza wszystko w główce.Niektore naparwde sa bardzo
        madre:)
      • zenith700 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 20:52
        sopocianin napisał:

        > Pierwsza rada: zignoruj dorady poprzednika - chyba nigdy nie jedzil automatem.

        Czy mozesz rozwinąć czyje i które rady nadają się wg Ciebie do zignorowania???


        sopocianin napisał:

        > aby auto wrzucic na bieg (D, albo Drive), musisz wcisnac hamulec

        Nie we wszystkich dostępnych obecnie automatach jest to konieczne...
        • ramonka27 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 21:13
          Np twoje z tą ręką pod pupcią. Ręce mają być na kierownicy (chyba, że wolicz
          zimny łokieć).
          • zenith700 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 21:30
            Eee, ramonka... to tylko z pozoru jest głupia rada...

            Zwróć uwagę, że sama jazda jazda automatem i nie automatem jest dość do siebie
            podobna. Natomiast dużo trudniej jest przyzwyczaić się do automatu i pozbyć
            nawykow związanych ze sprzęgłem i ciągłą zmianą biegów podczas manewrów i jazdy
            miejskiej, kiedy ruchy pedałem i dźwignią wykonuje się dziesiątki razy -
            ODRUCHOWO!

            Jeśli do tej pory jeździłaś manualem i po zmianie biegu kładłaś rękę na
            kierownicy, to po zmianie samochodu na automat ta ręka z kierownicy odruchowo
            będzie sięgać do dźwigni zmiany biegów. I aby opanowac ten nawyk warto prawą
            rękę jakoś zająć/unieruchomić - może to być komórka i ciągłe gadanie, może to
            być kubek z kawą - to oczywiście żarty - ale moze być właśnie wspomniane
            wcześniej trzymanie ręki pod ... pupcią, ale nie na przestrzeni wielu
            kilometrów, tylko podczas ruszania z miejsca i rozpędzania się.

            Tak czy inaczej, sądzę że pierwsze chwile za kierownicą samochodu z
            automatyczną skrzynią biegów mogą być niezwykle stresujące i wówczas raczej się
            nie szaleje... w takim wypadku przydatny jest każdy pomysł na opanowanie
            nieodpowiednich odruchów.
          • roxy361 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 21:36
            bardzo Wam dziekuję za dotychczasowe rady i prosze o więcej np. do czego służy
            bieg 2 i taki o nazwie L a co do marki auta to Toyota Rav4 i rzeczywiście aby
            wyjąc kluczyk auto musi byc na P.
            • speedone Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 20.09.06, 22:00
              roxy361 napisała:
              do czego służy
              > bieg 2 i taki o nazwie L a co do marki auta to Toyota Rav4 i rzeczywiście aby
              > wyjąc kluczyk auto musi byc na P.

              czesto sa jeszcze 2 i 1 lub S i L jaka marka takie rozwiazanie 2 mozna tez
              jezdzic po miescie oczywiscie 100 to juz nie miasto zeby niebylo jak to w wawie
              sie jezdzi 1 to ciezkiego terenu , pod gorke z ładunkiem itp. i jak ktos tu
              napisal jest jeszcze przycisk do redukcji ( u mnie hold sie zwie) ale i jak
              depniesz pedal dosc mocno poczujes taki opor i pozniej przeskakuje on to tez
              redukuje wlasnie w tedy ten bajer sie wlacza potocznie kick-down ( czy jakos tak
              sie to pisze)
        • sopocianin Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 21.09.06, 01:09
          to o rece pod pupcia, wrzucanie na P na swiatlach.
          A takze te pierdolki "nie we wszystkich automatach trzeba nacisnac hamulec "
          Napisz w jakich mozesz wrzucic na bieg bez hamulca. Bede wiedzial, na co uwazac.
      • marcinc3 podpisuje sie po sopacianinem 21.09.06, 08:11
        odam jeszcze o wymianach oleju w skrzyni i sprawdzaniu stanu gdy silnik jest
        zapalony
      • marcinc3 podpisuje sie po sopacianinem - to mialo byc tu 21.09.06, 08:13
        odam jeszcze o wymianach oleju w skrzyni i sprawdzaniu stanu gdy silnik jest
        zapalony
    • tymon99 przy ruszaniu spod świateł: 20.09.06, 21:31
      trzymaj obie ręce na kierownicy - tak, aby inni kierowcy wyraźnie je widzieli -
      i obserwuj, jak panom gapiącym się na ciebie opada szczęka, gdy rozpędzasz się
      bez zmiany biegu :)

      przy wyprzedzaniu: mocno i zdecydowanie wciśnij gaz - skrzynia zredukuje o jeden
      bieg (ale uwzględnij niewielkie opóźnienie zanim to nastąpi)
      • ppo Re: przy ruszaniu spod świateł: 20.09.06, 21:40
        Niektóre automaty mają przycisk redukujący do wyprzedzania (tzw. overdrive). W
        starszych konstrukcjach amerykańskich są jeszcze "biegi" L1 i L2 do powolnego
        toczenia się w korkach.
        • crannmer Obywatelu.. 20.09.06, 22:36
          ppo napisał:

          > Niektóre automaty mają przycisk redukujący do wyprzedzania (tzw. overdrive).

          Pewnie. A duzy pedal po srodku nazywa sie akcelerator, a oznaczenie R na lewarku
          to "rakietowy bieg".

          Obywatelu, nie chedoz bez sensu.

          MfG

          C.
          • ppo Sam chędożysz. 21.09.06, 00:04
            Jaki "rakietowy bieg"?! Z byka spadłeś? O automatach wiem więcej niż ty,
            obywatelu. Wykaż mi błąd, jeśli potrafisz. Jeśli nie, to zamilknij.

            P.S. Wciśnij środkowy "akcelerator" w trakcie wyprzedzania, to przynajmiej
            jednego "znafcę" na forum mniej bedzie.
            • crannmer Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-down) 21.09.06, 08:04
              ppo napisał:

              > Jaki "rakietowy bieg"?! Z byka spadłeś? O automatach wiem więcej niż ty,
              > obywatelu. Wykaż mi błąd, jeśli potrafisz. Jeśli nie, to zamilknij.

              Oczywiscie, ze potrafie. Napisales:
              "Niektóre automaty mają przycisk redukujący do wyprzedzania (tzw. overdrive)"

              1. overdrive nie jest biegiem do wyprzedzania, ani funkcja redukcji do
              wyprzedzania, a wrecz przeciwnie - jest to nadbieg, obnizajacy obroty silnika.
              Overdrive sluzy do spokojnego toczenia sie ze stala predkoscia.

              2. Do wyprzedzania sluzy funkcja kick-down, uruchamiana wcisnieciem pedalu gazu
              poza pierwszy opor. I to ona redukuje jeden albo kilka biegow.

              Czyli jest _dokladnie_zupelnie_odwrotnie_, nizli pisales.
              Niestety o automatach wiesz niewiele wiecej, niz nic.

              > P.S. Wciśnij środkowy "akcelerator" w trakcie wyprzedzania, to przynajmiej
              > jednego "znafcę" na forum mniej bedzie.

              Kazda osoba z minimalnym chocby pomyslunkiem rozpoznalaby akcelerator i bieg
              rakietowy w moim tekscie jako grubymi nicmi szyta ironie.

              MfG

              C.
              • galtom Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 20:59
                Prawie ale nie tak :-)

                crannmer napisał:

                > 1. overdrive nie jest biegiem do wyprzedzania, ani funkcja redukcji do
                > wyprzedzania, a wrecz przeciwnie - jest to nadbieg, obnizajacy obroty silnika.
                > Overdrive sluzy do spokojnego toczenia sie ze stala predkoscia.

                Genralie overdrive (cos jak wolnobiezka) dziala w normalnym ustwieniu skrzyni.
                Tzn. ze jak jedzisz 60km/h i puscisz gaz to auto nie hamuje silnikime tylko
                jedzie jakby na luzie. Np. w gorach hamowanie silnikiem czesto sie przydaje stad
                niektore skrzynie maja przycisk overdive off - teraz za kazdym razem kiedy
                puscisz gaz obroty nie spadna odrazu do pozimu biegu jalowego tylko auto bedzie
                powoli zwlaniac silnikiem.

                > 2. Do wyprzedzania sluzy funkcja kick-down, uruchamiana wcisnieciem pedalu gazu
                > poza pierwszy opor. I to ona redukuje jeden albo kilka biegow.
                >

                Owszem. Jednak czesc skrzyn ma tez dodatkowy przycisk power, itp (moj ma).
                Roznica polega na tym, ze przy normalnej jezdzie zamiast przechodzic na wyzszy
                bieg przy 2000 - 3000 obr/min w zaleznosci od ustawienia pedalu gazu biegi sa
                zmieniane i przy 5500 obr/min (co w przypadku wylaczenia opcji power sie nie
                zdaza).
                • dewulot1 Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 21:20
                  Kolego, to co tu opisujesz to jest free-wheeling. Natomiast overdrive to jest
                  zupelnie co innego, Crannmer ma racje. Nie siej zametu.
                  • galtom Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 21:45
                    Nie sieje zametu.
                    W mojej skrzyni na lewarku jest przycisk - jak nacisniesz pojawia sie napis
                    ovedrive off i auto zaczyna chamowac silnikiem.
                    • dewulot1 Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 21:59
                      No wlasnie, zrzucasz go z nadbiegu na nizszy bieg nie dodajac jednoczesnie
                      wiecej gazu, wiec hamujesz silnikiem. A jakbys nie wcisnal overdrive off tylko
                      zdjal noge z gazu, to nie hamowalby silnikiem?
                      Czasami jadac pod lekka gore dosyc szybko, skrzynia nie wie na ktorym biegu ma
                      jechac, najwyzszym bo szybko, czy o jeden nizszym, bo pod gorke. Wtedy zaczyna
                      skakac miedzy tymi dwoma biegami, a przy wcisnietym Overdrive OFF ograniczasz
                      jej wybor i jedziesz spokojnie. Na czubku gory nalezy jeszcze raz przycisnac,
                      chyba ze lubimy jak silnik wyje na obtotach.
                      • galtom Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 22:06
                        Tzn. tak. Jak jade (szybko) na 4 biegu to faktycznie po zdjeciu nogi z gazu auto
                        hamuje silnikiem. Ale przy jdzdzie miejskiej na 4 biegu po zdjeciu nogi z gazu
                        obroty spadaj do pozimu bigu jalowego i auto silnikiem nie hamuje tylko sie toczy.
                        Po wlaczeniu overdive off obroty skacza do gory i hamuje - ale nie jest to
                        rownoznaczne z redukcja biegu (przynajmniej nie zawsze). W tej skrzyni zamiast
                        ov/off moge rownierz zredukowac bieg (do 2) i wetdy auto rownierz silnikiem
                        hamuje. To przydaje sie wlasnie w czasie jazdy pod gore - redukcja - jazda w dol
                        ov/off i jak duza gora to jeszcze redukcja (co do tych duzych gor to tu nie
                        wystepuja na codzien) tak wiec generalnioe jezdza na D czasem z wlaczona opcja
                        power (opcji sown wykorzystac jeszcze mi sie nie udalo) :-)

                        pozdrawiam
                        • dewulot1 Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 22:28
                          Przy jezdzie miejskiej nie hamujesz silnikiem na wysokim biegu bo predkosc
                          samochodu jest za mala i rozlacza sie "lockup" czyli faktycznie jedziesz jak na
                          wolnym kole. Generalnie Overdrive Off nie jest do wyprzedzania jak to ktos
                          napisal, nie jest do redukowania biegu jak to ktos napisal, tylko do
                          wyeliminowania przypadku kiedy skrzynia nie moze sie zdecydowac i skacze miedzy
                          biegami. Jeden przypadek kiedy to sie zdarza to jest w miare szybka jazda pod
                          niewielka gore, a drugi to jest holowanie czegos po plaskim. Jak skrzynia przy
                          pewnej predkosci skacze to mozesz albo zwolnic albo przyspieszyc albo jechac
                          dalej z ta sama predkoscia na overdrive off. I to wszystko.
                          • galtom Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 22:34
                            Ok, przyjmuje:-)
                            Jak do tej pory przydawalo mi sie to tylko jak zjezdzalem z gory (nie na
                            najwyzszym biegu) zeby ciagle nie uzywac hamulcow (kiedy na 2 bylo za szybko).
                            Do jutra :-)

                            ps. generalnie mnie ta skrzynia czasem irytuje bo brak nad nia takiej kontroli
                            jak nad manualem - ale ja sprzegla za £280 jeszcze nie wymienialem a znajomi
                            juz tak :-)
                            Wymienie teraz w niej olej i daj boze zeby sie nie zespsola - bo wtedy te ich
                            280 to beda drobne pieniadze:) Choc daaaaawno nie slyszalem o awari automatu
                            jak ktos normalnie jezdzil.
                            • dewulot1 Re: Kto chedozy, to chedozy (overdrive vs. kick-d 25.09.06, 22:45
                              Wiekszosc przypadkow "zepsucia" automatu bierze sie z ulamanego kabelka,
                              nieszczelnego wezyka, itp, jest tu wielkie pole do popisu dla nieuczciwych albo
                              niefachowych mechanikow. Najlepiej jezdzic na D i nie eksperymentowac. Tylko z
                              gory na nizszym biegu.
                              Tez do jutra.
                              • sopocianin Re: Kto chedozy, to chedozy (aby dobrze) 26.09.06, 04:46
                                Wszysy macie czesciowo racje, a czesciowo nie. Skrzynie automatyzne w ostatnich
                                latach przechodza rewolucje. Zniknely (z normalnych wozow) L1, L2,L3,
                                overdrive, winter i tym podobne przyciski i nastawienia. Chyba wszystkie nowe
                                automatyczne skrzynie sa sterowane procesorem (ktos jest szybszy od 15MHz
                                procka?) i na ogol wiedza co robic. O ile autko ma kontrole przyczepnosci, to
                                takze jest to sprzezone z automatem. I nie ma nic poza D czyli "jazda do
                                przodu" Oczywiscie jest Parking, Wsteczny, neutralny. Reszta odeszla. W paru
                                nowkach widzialem tez te L(X) , redukcja 50%, blokowanie napedow - ale to tylko
                                w terenowkach i pickupach roboczych.
                                Co do jazdy z gory - o ile samochod ma tempomat, to zalaczyc go na zalozona
                                predkosc staczania przed zjazdem. Porbowalem w Volvo 2004, i dzialalo calkiem
                                dobrze.
                                I popieram przedmowce - na drive i nie eksperymentowac. Przecia automat
                                wymyslili w USA dla idiotow ( ;)
                                • dewulot1 Re: Kto chedozy, to chedozy (aby dobrze) 26.09.06, 06:15
                                  Te L1, L2, overdrive off, zniknely ale nie z normalnych wozow tylko raczej z
                                  tych z lepszej polki. Mam nadzieje ze znikna ze wszystkich. Byloby to sluszne,
                                  bo wnioskujac z wypowiedzi w tym watku, publika ma male pojecie do czego te
                                  rzeczy sluza. Nakbardziej zakorzenione w narodzie jest przekonanie ze L oznacza
                                  cos w rodzaju zredukowanego D, jak w Gaziku Czapajewie, skrzynia biegow z
                                  reduktorem.
                                  • galtom Re: Kto chedozy, to chedozy (aby dobrze) 26.09.06, 07:11
                                    Bo dokladnie to oznacza - L = Low. Tzn. auto jedzie do przodu jak na D ale wyzej
                                    jedynki nie przejdziesz bo ograniczeyles przelozenia. Tyle, ze zeby to wlaczyc
                                    musisz stac a na 2 czesto mozna przelaczyc w czasie jazdy jesli trzeba.
        • sopocianin Re: przy ruszaniu spod świateł: 21.09.06, 02:49
          ppo napisał:

          > Niektóre automaty mają przycisk redukujący do wyprzedzania (tzw. overdrive).
          W
          > starszych konstrukcjach amerykańskich są jeszcze "biegi" L1 i L2 do powolnego
          > toczenia się w korkach.
          ot kolejny "znawca"
          L1 i L2 sa do holowania przyczepy lub jazdy z duzym obciazeniem w gorach. Ale
          widac, ze automatem nie jedziles, nie mowiac juz o przeczytaniu instrukcji...
          • ppo Widać, że prawa jazdy nie masz. Nie ten wiek. 21.09.06, 03:34
            Za to ty zjeździłeś zapewne cały świat automatem. Powiedz mi, cwaniaczku, jak
            chciałbyś holowac przyczepę na L1 lub L2 w Cadillacu z '70 roku? Wiesz, jaką on
            prędkość rozwija na tych przełożeniach? Bo ja wiem! Czytaj sobie instrukcje do
            urzygu, a praktyka i tak najwazniejsza. Nie będę z tobą dyskutować,
            skoro "wiesz lepiej" i "wiesz" czym jeżdżę, chociaż mnie nie znasz. Czy na tym
            forum jest ktoś, kto ma więcej niż 20 lat i ma prawo jazdy oraz samochód!? Sami
            mądrzy, ale żaden nic konkretnego nie powie. A jak się trafi człowiek, który
            się na czymś zna, to zaraz będa mu wmawiali, że jest wielbłądem! Śmieszni
            jesteście i załośni. Bez odbioru.
            • sopocianin Re: Widać, że prawa jazdy nie masz. Nie ten wiek. 21.09.06, 16:30
              ppo napisał:
              > Za to ty zjeździłeś zapewne cały świat automatem. Powiedz mi, cwaniaczku, jak
              > chciałbyś holowac przyczepę na L1 lub L2 w Cadillacu z '70 roku? Wiesz, jaką
              on prędkość rozwija na tych przełożeniach? Bo ja wiem!
              Nic nie wiesz, p.....isz. Caddy z 70-tego ma trzybiegowa skrzynie, i do
              holowania ciezkiej prZyczepy (w gorach) ma L2. Na plaskim normalnej przyczepy
              nawet nie poczuje.
    • dewulot1 Jedna praktyczna rada 20.09.06, 23:23
      Popros sprzedawce zeby Ci dal pieciominutowa lekcje na przypomnienie tamtej 15
      minutowej przejazdzki. Albo popros kogos znajomego kto jezdzi automatem zeby
      sie z Toba przejechal po jakims placu. Nie pytaj o takie rzeczy na tym forum.
      Tu wypowiadaja sie osoby o ogromnej wiedzy, ale niestety ta wiedza jest w
      jakims innym temacie. Jak najszybciej postaraj sie zapomniec przeczytane
      tu "rady".
    • polam5 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 21.09.06, 01:35
      Whoooooo jesu jak to mozna prosta sprawe skomplikowac.

      Automatyczne skrzynie sa proste i nie sadze ze wymagaja jakiejkolwiek nauki -
      jezdzi sie jak wozkiem elektrycznym. Po 5 minutach bedziesz sie czula swobodnie.

      Zawsze masz: P, R, D, 2, 1, czy L (czasami P R D 3 2 1 w zaleznosci ilu
      biegow jest skrzynia)
      Do tego zwykle jest przycisk O/D (overdrive czyli nadbieg)
      W 90% procentach bedziesz uzywac tylko P, R i D

      Zasady proste.
      Zapalasz na P albo na N (inaczej nie zapali)
      Noga na hamulcu
      Przelaczasz na R aby cofnac albo na D aby jechac do przodu i zapominasz o
      skrzyni az do momentu kiedy konczysz etam jazdy i wylaczasz auto.

      Zdejmujesz (albo zmniejszasz nacisk) noge z hamulca (automatyki nie gasna na
      wolnych obrotach wiec nie boj sie) wtedy auto powoli rusza. Regulujesz gazem i
      hamulcem predkosc.,
      Pedal hamulca jest 3x szerszy niz w recznych skrzyniach wiec latwo go znalezc noga.
      Jak zahamujesz to auto w koncu stanie - nie trzeba nic przelaczac na swiatlach
      - po prostu trzymac noge na hamulcu i skrzynie zostawic w spokoju na D az to
      moment kiedy chce sie jechac. Nic sie skrzyni nie stanie.


      P: Parking. To jest bieg blokujacy skrzynie. Wlaczaj tylko kiedy auto STOI. Jak
      wlaczysz w ruchu to rozwalisz skrzynie
      R - Reverse (cofanie)
      D - Drive. Jazda do przodu gdzie skrzynia moze uzywac wszystkich biegow ktore
      ma D i ponizej w zaleznosci od potrzeby.

      4,3,2,1 sa ogranicznikami biegow.

      Jak masz na D to auto moze wybrac odpowiedni bieg ze wszystkich - i dobrze to
      zwykle robi. Rowniez trzymaj wlaczony nadbied (O/D) - jak wylaczysz to kontrolka
      pokaze O/D OFF.
      Nizsze numery to po prost ugraniczasz skrzyni uzywanie wyzszych biegow
      Np jak przelaczysz na 2 to auto bedzi jechac na 1 albo 2 - nie przelaczy sie
      wyzszy bieg (nie mozna przelaczac na niski bieg przy duzej predkosci bo mozna
      rozwalic skrzynie albo silnik)
      Kiedy wylaczac O/D? Np kiedy jedziesz pod gore i czujesz ze skrzynia ciagle
      przelacza na nadbieg i na nizszy bieg - wtedy wylacz bo szkoda szarapania. To
      samo pod gore przy mniejszych szybkosciach - jak nie pomaga O/D to przelacz na
      nizszy bieg. Kiedy juz auto sie rozpedzi to przelacz z powrotem na D i wlacz O/D.
      Rowniez do jazdy z gory mozesz zmniejszyc max bieg aby hamoweas silnikiem i
      skrzynia. Tu pewnie zreobi sie halas ze to nie wlasciwe - masz wiec do wyboru
      hamowac hamulcami albo skrzynia - ja uzywam jednego i drugiego w zaleznosci od
      potrzeb

      Wyporzedanie:
      Mocno naciskasz pedal gazu - do podlogi. Wtedy auto natychmiast zrzuca bieg na
      nizszy i auto dostajer "kopa". Jak bedziesz trzymac noge na gazie to szybkosc
      sie utrzyma. jak zwolonisz lekko gaz wtedy skrzynia przezuci na wyzszy -
      bardziej ekonomiczny bieg.

      Rowniez dobra strona automatykow jest ze sie (zwykle) nie cofaja jak sie stoi po
      gorke np na swaitlach. Zwykle mozna zdjac noge z hamulca i gazu i auto sobie
      stoi. Jak trzeba jechac to naciska sie gaz. Ale to nie zawsze - czasami moze sie
      lekko cofac wiec lepiej jest trzymac noge na hamulcu zawsze kiedy sie stoi.

      I pamietaj:
      zapalasz na P albo na N (inaczej nie zapali i zwykle tez nie wyjmiesz kluczyka
      jak nie przestawisz na P albo na N) Na poczatky sie zdarza ze wjezdzasz na
      parking, wylaczasz zaplon (skrzynia ciagle na D) - auto gasnie, probujesz
      wyciagnac kluczyk - a tu nie da rady. Pierwsze to sprawdz czy masz skrzynie an P

      Powodzenia

      roxy361 napisała:

      > za kilka dni odbieram auto z automatyczna skrzynią biegów i co ? w sumie nic
      > ale nigdy nie miałam przyjemnosci prowadzic takiego auta( no z wyjątkiem
      > jakiś 15 minut przejazdzki) więc moja prośba o kilka podstawowych rad i
      > nienaruszalnych zasad odnośnie prowadzenia automata. Dziekuje za
      > wyrozumiałość i zrozumienie natomiast złośliwców odsyłam do innych watków.
      • polam5 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 21.09.06, 01:55
        Jeszcze jedna praktyczna rada jak chcesz wygladac jak "pro".
        Aby przelaczyc z P na inny bieg (zwykle na starcie przelaczasz po zapaleniu z P
        na R do cofania) musisz wtedy jednoczesnie nacisnac i trzymac guzik na lewarku
        zmiany biegow. A jak juz jestes na R to juz guzika nie musisz naciskac - po
        prostu przesun raczke biegow o 2 "zabki" bez patrzenia bo i tak zatrzyma sie
        na D. Pomaga to przy zawracaniu albo wycofywaniu sie z parkingu kiedy musisz
        obserwowac droge czy lusterko i szybko zmienic z jazdy do tylu na jazde do
        przodu. Amatorzy sie zatrzymuja,,,szukaj raczki zmiany, przelaczaja ....a tlum
        aut trabi..... "Pro" patrzy na droge i "w ciemno i szybciutko Klika 2 zabki i jazda.

        Guzik blokujacy na raczce biegow naciska sie tylko przy przelaczaniu z i NA P
        (Parking) oraz jak chcesz obnizyc bieg poniej D
        • mejson.e Holowanie i zima 21.09.06, 11:08
          Polam5 wyczerpał chyba temat (szacuneczek!), pozostała tylko sprawa holowania.
          Otóż holowania automatu ... nie ma. Nie wolno tego robić przy żadnym ustawieniu
          skrzyni biegów - ani na N, ani na D. Koła napędowe musza być w górze - najlepiej
          laweta, a jeśli musi byc "motyl", to trzeba podwiesić koła napędowe.
          W przypadku RAV radziłbym lawetę, ale to tak nadmiarowo, bo nie życzę potrzeby
          użycia lawety ;-)

          Druga sprawa to technika jazdy zimą.
          Z jednej strony napęd na cztery koła pomoże wygrzebac się ze śniegu, z drugiej
          jednak brak możliwości wysprzęglenia na początku uślizgu zmusza do bardziej
          płynnej i spokojniejszej jazdy.

          życzę przyjemnego używania.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • dewulot1 Re: Holowanie i zima 21.09.06, 16:44
            Duzo informacji podanych tutaj dotyczy raczej starszych konstrukcji. Nowoczesne
            skrzynie maja tylko "D" bez zadnego L1, L2 itp. Nie ma tez Overdrive Off. Malo
            tego, jak jedziesz do przodu to mozesz smialo dac R, to nie jest wrzucenie
            wstecznego, to jest tylko informacja dla elektroniki ze po zatrzymaniu chcesz
            jechac do tylu. Komputer mysli w 100% za kierowce. Natomiast holowanie jest
            zazwyczaj dozwolone. Najczesciej w pozycji N, ale bywaja ciekawe przypadki,
            dlatego najlepiej przeczytac instrukcje dla konkretnego modelu. W niektorych
            samochodach instrukcja mowi na przyklad ze na N nalezy wrzucic nie przez P R N
            tylko P R N D N i dopiero holowac.
            • polam5 Re: Holowanie i zima 21.09.06, 18:21
              Przelaczanie z D (jazda do przodu) na R (jazda do tylu) jest mozliwe przy
              kazdej niemal predkosci ale nie radzilbym. Robilem to czasami w sniegu aby sie
              wygrzebac ale to tylko dlatego ze opor jest maly i kola mogly sie swobodnie
              obracac w obie strony. Na drodze jadac do przodu i przelaczajac na R - prosi sie
              o problemy. Wystarczy zobaczyc jak jest zbudowana skrzynia aby sie nie kusic o
              wymiane tzw "torque converter" ktory bierze na siebie caly impakt aby odwrocic
              kierunek olbrzymiej masy samochodu. A nowy torque converter kosztuje $1000.
              Prawda ze nowe elektronicznie kontrolowane skrzynie maja zabezpieczenia ale nic
              gorszego niz przelaczac oczekujac pewnych reakcji samochodu okazuje sie ze
              elektronika robi swoje i to w najmniej oczekiwanych momentach kiedy parametry na
              top pozwalaja. Stare zasady sie nie zmieniaja - przy zmienaie kierunku jazdy -
              najpierw kompletny STOP.


              dewulot1 napisał:

              > Duzo informacji podanych tutaj dotyczy raczej starszych konstrukcji. Nowoczesne
              >
              > skrzynie maja tylko "D" bez zadnego L1, L2 itp. Nie ma tez Overdrive Off. Malo
              > tego, jak jedziesz do przodu to mozesz smialo dac R, to nie jest wrzucenie
              > wstecznego, to jest tylko informacja dla elektroniki ze po zatrzymaniu chcesz
              > jechac do tylu. Komputer mysli w 100% za kierowce. Natomiast holowanie jest
              > zazwyczaj dozwolone. Najczesciej w pozycji N, ale bywaja ciekawe przypadki,
              > dlatego najlepiej przeczytac instrukcje dla konkretnego modelu. W niektorych
              > samochodach instrukcja mowi na przyklad ze na N nalezy wrzucic nie przez P R N
              > tylko P R N D N i dopiero holowac.
          • polam5 Re: Holowanie i zima 21.09.06, 18:11
            Holowanie to absolutnie prawda. Kola napedowe nie moga sie kreciec na dluzsza
            mete - nawet na N.
            Jazda w zimie to kontrowersyjny temat - jesli chodzi o plynnosc jazdy to chyba
            autmatic robi to lepiej. JEsli sie trzyma na D i nie za bardzo gazuje wiec
            skrzynia ma tendencje do "wrzycania" najwyzszego biegu mozliwego wiec nawet
            lekko gazujac nie wpuszcza sie kol w poslizg bo mament obrotowy jest maly. A
            jak srzynia redukuje biegi nie za bardzo drastycznie (mowie bo jezdze na obu od
            ponad 20 lat i w zimie zdecydowanie wole autoamtik)


            mejson.e napisał:

            > Polam5 wyczerpał chyba temat (szacuneczek!), pozostała tylko sprawa holowania.
            > Otóż holowania automatu ... nie ma. Nie wolno tego robić przy żadnym ustawieniu
            > skrzyni biegów - ani na N, ani na D. Koła napędowe musza być w górze - najlepie
            > j
            > laweta, a jeśli musi byc "motyl", to trzeba podwiesić koła napędowe.
            > W przypadku RAV radziłbym lawetę, ale to tak nadmiarowo, bo nie życzę potrzeby
            > użycia lawety ;-)
            >
            > Druga sprawa to technika jazdy zimą.
            > Z jednej strony napęd na cztery koła pomoże wygrzebac się ze śniegu, z drugiej
            > jednak brak możliwości wysprzęglenia na początku uślizgu zmusza do bardziej
            > płynnej i spokojniejszej jazdy.
            >
            > życzę przyjemnego używania.
            >
            > Pozdrawiam,
            > Mejson
            > --
            > Automobil
            > Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • dewulot1 Re: Holowanie i zima 21.09.06, 18:47
              Holowanie nowoczesnego samochodu z automatyczna skrzynia biegow jest zupelnie
              normalne, dozwolone i czesto spotykane, nawet na olbrzymich dystansach.
              Kolego, to juz nie te czasy. Najlepiej jednak przeczytac w instrukcji
              posiadanego modelu.
              • polam5 Re: Holowanie i zima 21.09.06, 22:14
                Widocznie sa rozne szkoly. Instrukcja swoje a rozsadek swoje. Tak jak z hakami
                do holwania. W europie widze ze i do MB przyczepiaja i ciagna przyczepy (rujnuja
                i silnik i skrzynie i nadwozie) a w hameryc to by cie do zakladu zamkneli jakbys
                to chcial zrobic - do holowania sa Dodge RAM diesel. A tu nie widzialem zeby
                ktos holowal MB albo BMW an kolach - tylko platforma. Albo podlozony wozek pod
                kola napedowe. Z holowaniem to tak jak z wymiana plynu w skrzyni automatycznej .
                Byly czasy ze instrukcja mowila ze sie nie wymienia wogole... a potem sie powoli
                , pocichutku wycofali i wymienaja co 100 tys.. W koncu producent chce abysmy
                zmienali auta czesciej niz co 10 lat. Producent auta mowi wymieniac olej radko
                albo wcale- producent oleju co 5 tys .... a my robimy roznie...
                Tak ze ja swojego na kolach nie holuje - a jak ktos chce to prosze bardzo.


                dewulot1 napisał:

                > Holowanie nowoczesnego samochodu z automatyczna skrzynia biegow jest zupelnie
                > normalne, dozwolone i czesto spotykane, nawet na olbrzymich dystansach.
                > Kolego, to juz nie te czasy. Najlepiej jednak przeczytac w instrukcji
                > posiadanego modelu.
                • crannmer Hak na Mercedesie 23.09.06, 00:17
                  polam5 napisał:

                  > Widocznie sa rozne szkoly. Instrukcja swoje a rozsadek swoje. Tak jak z hakami
                  > do holwania. W europie widze ze i do MB przyczepiaja i ciagna przyczepy
                  > (rujnuja i silnik i skrzynie i nadwozie)

                  W Niemczech 90 % Mercedesow ma hak. I ciagnie czasem przczepe. Ale Niemcy sie
                  widac nie znaja, bo maja te Mercedesy ledwo sto lat.

                  > a w hameryc to by cie do zakladu zamkneli jakbys
                  > to chcial zrobic - do holowania sa Dodge RAM diesel.

                  W Hameryce i za inne niewinne czynnosci zamykaja. Wniosek - nie kazdy przyklad z
                  Hameryki plynacy jest dobry, a nie wszystkie przekonania z tejze Hameryki
                  sluszne. Nie kazdy poglad Hamerykan na temat motoryzacji jest objawieniem i
                  ewangelia. A niektore sa nawet bardzo glupie.

                  MfG

                  C.
                  • dewulot1 Re: Hak na Mercedesie 23.09.06, 08:44
                    A niektore sa nawet bardzo glupie.
                    >

                    To swieta prawda. Najglupszym ich wynalazkiem jest skrzynia automatyczna.

                    W Polsce tez niektore sa nawet bardzo glupie.
                    • crannmer Ja rozumiem, ze aktualny... 23.09.06, 09:17
                      ... klimat polityczny moze zachwiac normami etycznymi.

                      Niemniej wkadanie rozmowcy w usta wypowiedzi, ktorych on nigdy nie poczynil, aby
                      go nastepnie za te niepoczynione wypowiedzi atakowac, jest chamskie i glupie.

                      dewulot1 napisał:

                      > > A niektore sa nawet bardzo glupie.
                      > >
                      >
                      > To swieta prawda. Najglupszym ich wynalazkiem jest skrzynia automatyczna.
                      >
                      > W Polsce tez niektore sa nawet bardzo glupie.
    • eres4 Re: kilka praktycznych rad dotyczacych jazdy auto 21.09.06, 11:32
      Poczytaj to Vademecum:
      www.automat.pl/articles.php?cat_id=1
      Podobno nie wszystkie info tam zawarte są prawdziwe/rzetelne
      ale zapewne dużo pomogą.
    • c-leg Absolutnie najwazniejsze ! 21.09.06, 13:54

      Przy ranzowaniu ZAWSZE trzymaj noge na hamulcu.
      Jezeli musisz lekko dodac gazu (caly czas mowie o ranzowaniu) zaraz wracaj noga
      na hamulec.
      Unikniesz w ten sposob niechcianego, naglego dodania gazu w jakiejs
      nieprzewidzianej sytuacji.

      PS. Nie wiem czy ranzowanie jest po polsku prawidlowo, ale chyba rozumiesz o co
      chodzi.
      • simr1979 Re: Absolutnie najwazniejsze ! 21.09.06, 14:03
        c-leg napisał:


        > PS. Nie wiem czy ranzowanie jest po polsku prawidlowo, ale chyba rozumiesz o co
        >
        > chodzi.

        Ou jes, super ekstra mega prawidlowo :) ..szczególnie jesli doda sie na poczatku
        literke "a" - a r a n z o w a n i e ! ;)
        • dewulot1 Re: Absolutnie najwazniejsze ! 21.09.06, 16:29
          ..szczególnie jesli doda sie na poczatku
          > literke "a" - a r a n z o w a n i e ! ;)

          A ja myslalem ze na poczatku trzeba dodac literke b.
          • roxy361 Re: Absolutnie najwazniejsze ! 21.09.06, 21:16
            kurcze wszystko fajnie ale rzeczywiście chyba na poczatek to bedzie metoda step
            by step bo co wypowiedx to inne zdanie ale nic to jak sama pojeżdżę to napiszę
            Wam co i jak
            • d7d automat 21.09.06, 23:40
              trzeba jeździć normalnie ("wyluzować się" ) i niczym się nie przejmować!
              po tygodniu jazdy juz nie będzie żadnego problemu !!
              • konkurs_pk Re: automat 22.09.06, 23:54
                ja bym jeszcze dodal, zeby przerzucanie z D na R i odwrotnie wykonywac ZAWSZE
                przy calkowitym zatrzymaniu samochodu (hamulec wcisniety) i najlepiej tez
                ustabilizowaniu sie obrotow. a wiec sekunde odczekaj i dopiero zmieniaj.
                poza tym nie ma potrzeby (przy jezdzie w normalnych warunkach) w ogole majtac
                nic przy tej skrzyni. ruszasz spod domu - D i jak dojezdzasz do celu do P - ile
                by kilometrow nie bylo. zadne P na swiatlach ani inne takie - bo po co?
                ciesz sie, ze ci auto nigdy nie zgasnie przy ruszaniu pod gorke;-)

                teraz lekcja 2 (po 2 tygodniach jazdy):
                jednakowoz, jak juz stoisz pod gorke, to na hamulcu. jak chcesz ruszyc
                przenosisz noge na gaz i ruszasz (pospiech ani stres niepotrzebne).
                jeszcze jedna uwaga. jesli parkujesz auto na pochylosci, najlepiej wykonac
                czynnosci w nastepujacej kolejnosci:
                1. zatrzymac samochod (noga na hamulcu).
                2. zaciagnac mocno reczny
                3. przelaczyc na P.
                4. zgasic, isc zrobic co sie ma do zrobienia.
                5. wrocic.
                6. wcisnac hamulec.
                7. zapalic silnik.
                8. przelaczyc na D.
                9. wylaczyc hamulec reczny.
                10. noge przeniesc na gaz i ruszac.

                to wszystko jest dziecinnie proste! ciesz sie automatem i powodzenia!
                • roxy361 Re: automat 25.09.06, 19:19
                  no to jeszcze jedno pytanko i pewnie nie ostatnie: czy moge zmieniac biegi
                  jeśli silnik nie jest uruchomiony tak jak w manualu na luzie przy sprzegle
                  wcisnietym?podejrzewam, ze nie ale tak na wszelki wypadek pytam.
                  • aso62 Re: automat 25.09.06, 20:48
                    roxy361 napisała:

                    > no to jeszcze jedno pytanko i pewnie nie ostatnie: czy moge zmieniac biegi
                    > jeśli silnik nie jest uruchomiony tak jak w manualu na luzie przy sprzegle
                    > wcisnietym?podejrzewam, ze nie ale tak na wszelki wypadek pytam.

                    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem pytanie - czy chodzi Ci o to czy można zmieniać
                    biegi jeżeli samochód stoi ze zgaszonym silnikiem? Kiedyś miałem automat w
                    którym blokada skrzyni była zwalniana przyciskiem na gałce i nie było problemu
                    ze zmianą biegu przy zgaszonym silniku. Raz nawet jakiś mechanik chcąc
                    sprawdzić skrzynię kilka razy szybko przeleciał przez wszystkie biegi w te i we
                    wte. Nie wiem na ile to było profesjonalne ale szkody żadnej nie wyrządziło.
                    Teraz mam blokadę elektryczną, zwalnianą przez naciśnięcie hamulca, ale
                    przyznam nigdy nie próbowałem zmieniać biegów bez silnika. Szczere mówiąc, nie
                    wiem po co miałbym to robić.
                    • polam5 Re: automat 25.09.06, 21:33
                      Wymienialem kiedys linke od dzwigni to skrzyni i aby ja wstepnie wyregulowac nie
                      chcialem tego robic na pracujacym silniku czy pracujacej skrzyni wiec zrobilem
                      to na sucho i moglem sie tym bawic dlugo bez obciazania eletryki i akumulatora.

                  • polam5 Re: automat 25.09.06, 21:26
                    Tak jest sposob na to. Nie ma problemu jesli wlaczy sie elektryke i zaplon bez
                    zapalenia (przekreci kluczyk i wcisnie hamulec) ale jesli nie ma kluczyka to
                    sprzynia jest zablokowana i nie mozna sobie tak jak w recznej skakac na sucho po
                    biegach. Zwykle jest dodatkowy przycisk - w kazdym aucie jest on gdzie indziej -
                    zwykle gdzies w okolicy dzwigni i w kazdym latwiej albo trudniej sie go wciska)
                    ktorym mozna zwolnic blokade i przelaczyc bieg. Prawde mowiac nigdy tego nie
                    uzywalem poza tym zeby sprawdzic czy pracuje.


                    roxy361 napisała:

                    > no to jeszcze jedno pytanko i pewnie nie ostatnie: czy moge zmieniac biegi
                    > jeśli silnik nie jest uruchomiony tak jak w manualu na luzie przy sprzegle
                    > wcisnietym?podejrzewam, ze nie ale tak na wszelki wypadek pytam.
    • crz4u Holowanie auta z automatem... 25.09.06, 21:39
      dewulot1 napisał:
      > Holowanie nowoczesnego samochodu z automatyczna skrzynia biegow jest zupelnie
      > normalne, dozwolone i czesto spotykane, nawet na olbrzymich dystansach.

      Dewulot1 ma absolutna racje. Tu gdzie mieszkam - floryda, codziennie jeżdżąc do
      pracy widzę auta - zwykle sedany - holowane przez olbrzymie RV (Recreational
      Vehicle - to takie auta - mieszkania o wielkości autobusu ;-) za pomocą
      sztywnego holu. Wszystkie koła holowanego pojazdu sie krecą, tylko układ
      kierowniczy jest zablokowany na jazdę prosto. Bo po co jechać 2 pojazdami,
      kiedy jedno może holować drugie. Pozdrawiam.
      • dewulot1 Re: Holowanie auta z automatem... 25.09.06, 21:49
        Niestety ale przy zablokowanym ukladzie kierowniczym przednie opony szybko by
        sie zuzyly...
        • crz4u Re: Holowanie auta z automatem... 26.09.06, 14:52
          dewulot1 napisał:
          > [...] przy zablokowanym ukladzie kierowniczym przednie opony szybko by
          > sie zuzyly...

          Jak widac, tu mało kto sie tym faktem przejmuje, szczególnie posiadacz RV za
          często kilkaset tys. $$$. Jak sie opony zuzyją to się wymienia i już. Poza tym
          RV nie holuje auta po krętych uliczkach europejskiego miasta, ale na naprawdę
          prostych highway'ach, których tutaj nie mało.
          • dewulot1 Re: Holowanie auta z automatem... 26.09.06, 16:31
            Gdybys holowal cos z predkoscia 100 km/h na lekko skreconych kolach przy
            zablokowanej kierownicy to po jakichs 15 minutach jadacy za Toba czuliby smrod
            palonej gumy. Jak ktos ma RV za kilkaset tysiecy to znaczy ze jest on nieglupi
            i wie jak nalezy dbac o sprzet i o pieniadze. Mniej wiecej na tym polega
            roznica miedzy nim (posiadaczem RV) a Toba, postronnym obserwatorem.
            Na tzw. sztywnym holu (nazwa nieco mylaca) przednie kola musza miec mozliwosc
            skrecania, i mozesz mi wierzyc, caly czas sobie skrecaja w prawo i lewo.
            Wystarczy obrocic kluczyk w stacyjce zeby odblokowac kierownice.
            • roxy361 Re: tylko automat 02.10.06, 21:50
              jeżdzę co prawda dopiero kilka dni ale powiem a właściwie napisze Wam tylko
              tyle: suuuuuuppppppeerrrr!!!!!Sama wygoda oj nie chce juz manuala.Aha i obyło
              sie bez najmniejszych problemów jak dotychczas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka